Kompromitacja sił powietrznych USA
Autor artykułu Marek Wójcik 25. marca 2026world-scam.com/kompromitacja-sil-powietrznych-usa/
Państwo, którego wydatki wojskowe sięgają blisko tysiąc miliardów dolarów, okazało się bezbronne wobec garstki bezzałogowców. Pomimo zaangażowania USA w wojnie dronowej na Ukrainie, Stany Zjednoczone najwyraźniej przegapiły zagrożenie mogące wyniknąć z zastosowania dronów przez przeciwników.
W trakcie intensywnej fazy operacji „Epic Fury” przeciwko Iranowi baza sił powietrznych Barksdale w Luizjanie – centrum dowodzenia amerykańską flotą bombowców atomowych i centrum dowodzenia Global Strike Command – była przez wiele dni oblegana przez roje najnowocześniejszych dronów. Potężne bombowce B-52 musiały przerwać starty, a personel wojskowy uciekł do bunkrów.
Prawdziwie szokującym aspektem tego incydentu jest to, że supermocarstwo było całkowicie bezbronne wobec atakujących. Barksdale nie ma własnej obrony powietrznej. Nie ma tam myśliwców, które mogłyby zestrzelić intruzów.
A elektroniczne urządzenia zakłócające, mające zakłócać połączenia GPS i transmisję danych? Kompletna porażka. Drony praktycznie zakpiły z obrony USA: w falach po 12–15 urządzeń krążyły wokół bazy nawet przez cztery godziny dziennie – z włączonymi światłami! Chciały być widoczne. Uniemożliwiały wszelkie próby zagłuszania, działały autonomicznie i inteligentnie omijały środki obronne.
[To jest zupełnie absurdalne. Przecież wystarczyło przywieźć ze dwie baterie sprzężonych ckm-ów przeciwlotniczych i zestrzeliwać te drony jak kaczki. Można było też wziąć helikopter ze stalową siecią i złowić czy wyłowić wszystkie jak karpie. A jeśli były sterowane online, to przecież nie trudno namierzyć skąd i złapać tych facetów. md]
Więcej na ten temat możecie przeczytać w poniedziałkowym artykule na Report24: Atak na amerykańską bazę nuklearną: Roje dronów unieruchamiają najpotężniejsze bombowce Ameryki. Źródło.

Przecież USA posiada 11 wielkich lotniskowców! Owszem posiada. Jednak nie trzeba frontalnie atakować takiej fortecy. Wystarczy mały sabotaż urządzeń sanitarnych lub pomieszczenia z pralkami. To na pewno to Rosjanie ukradli chipy z pralek tego okrętu, by wyprodukować więcej Oreszników! Propaganda dla kompletnych kretynów.
Nie ma potrzeby budować drogiej i doskonale uzbrojonej armii, żeby zwyciężyć USA. Wystarczy zastosować inteligentną strategię i zaskoczyć nią pewnego siebie byłego, światowego hegemona.

Istnieje jedna i tylko jedna możliwość, żeby doszło do pełnego otwarcia Cieśniny Ormuz. Jak tego dokonać? Rozwiązanie jest bardzo proste. Opisał je Jacob Hornberger w piątkowym artykule: Jak otworzyć Cieśninę Ormuz? Źródło.
Oczywiście, że nie da się rozwiązać tego problemu tak, by wszyscy byli zadowoleni. Podany sposób będzie nie w smak najgorszemu na świecie państwu stosującemu politykę terroru – czyli Izraelowi. Oczywiste jest także, że Stany Zjednoczone nie są jeszcze gotowe na takie rozwiązanie. Jeszcze nie, ponieważ potrzebują do tego zdecydowanie większej porażki, a ta realizuje się właśnie na naszych oczach.
Strzelanie drogą i zaawansowaną technicznie armatą do muchy – tak można opisać strategię USA. Nie trzeba zdobywać szturmem tej armaty, wystarczy uszkodzić jeden jej element: wysoko precyzyjny celownik, by ta broń stała się nieskuteczna.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com