Co dalej po Islamabadzie?
Autor artykułu Marek Wójcik 13. kwietnia 2026 world-scam/co-dalej-po-islamabadzie

Źródło.
Z najnowszego raportu wynika, że według ocen amerykańskich służb wywiadowczych Iran nadal dysponuje arsenałem liczącym tysiące pocisków balistycznych, co stoi w bezpośredniej sprzeczności z twierdzeniami, jakoby trwające od tygodni wspólne ataki wojskowe Stanów Zjednoczonych i Izraela znacznie osłabiły potencjał strategiczny tego kraju. W przeciwieństwie do USA Iran wykazał dobrą wolę do pertraktacji. Nie przyzwyczajone do traktowania przeciwników jak godnych siebie, Stany Zjednoczone usiłowały narzucić Iranowi mocno odbiegającą od rzeczywistości wizję Donalda Trumpa. Wyobraźmy sobie, Berlin w maju 1945, kiedy władze III Rzeszy żądają natychmiastowej kapitulacji aliantów. Wiem, mocno tu przesadzam, jednak sposób argumentowania USA przypomina tamtą sytuację przed podpisaniem kapitulacji Niemiec.
Podczas zaściankowych rozmów pokojowych w Islamabadzie, agencja informacyjna Fars doniosła, że marynarka wojenna Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) wystosowała ostrzeżenie do niszczyciela rakietowego klasy Arleigh Burke (seria IIA) należącego do Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, zidentyfikowanego jako USS Michael Murphy (DDG-112), który płynął z Fudżajry w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w kierunku Cieśniny Ormuz.

Imperium jeszcze chyba nie wie, że przegrało na całej linii. Jeszcze żyje marami z przeszłości, kiedy wystarczyło tupnąć, by skłonić przeciwnika do ustępstw.
O braku porozumienia i możliwych tego konsekwencjach możemy przeczytać w niedzielnym artykule na ZeroHedge zatytułowanym: Vance opuszcza Islamabad, podczas gdy rozmowy z Iranem utknęły w martwym punkcie w sprawie broni nuklearnej. Źródło.
Upadek imperium to długi i zasłużony, proces. Długo będzie trwało, zanim byli żandarmi świata uświadomią sobie, że jest po wszystkim i ich rola polega na zarządzaniu bankructwem, do którego się sami przyczynili.
Jak można zrozumieć błędnie stosowaną strategię „pozytywnego myślenia” przez Donalda Trumpa? Warto obejrzeć film z roku 2017, który to analizuje.

Można włączyć polskie napisy.
Idea pozytywnego myślenia nie polega na odrzucaniu wszystkiego, co tobie nie pasuje. Każdy popełnia błędy, nawet jego nienoblowska mość Donald Trump. Jeśli nie przyjmie tego do wiadomości – nie oczekuję wcale, że się do błędów przyzna – to będzie ich coraz więcej popełniał. I to się właśnie dzieje. Jeden Trumpo-sukces, za drugim i każdy coraz bardziej tragiczny. Zostało mu niewiele czasu na odblokowanie wąskiego gardła, jakim jest Cieśnina Ormuz. Za kilka tygodni nie będzie już możliwości powstrzymania, przynajmniej na krótko, światowego kryzysu naftowego i spowodowanego przez to krachu na giełdzie.
Strategia Trumpa pozwoliła znaleźć sponsorów na kolejny program Artemis. Tak więc mamy i pozytywne aspekty tego szaleństwa.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com