Geo-patologia i stojąca za nią ekono-patologia
Michael Hudson 6 Czerwca 2026 roku
nakedcapitalism/michael-hudson-geopathology-and-the-econopathology-behind-it
W tym krótkim, ale ważnym artykule Michael Hudson próbuje ustalić dwie nowoczesne choroby, które niszczą społeczeństwo, i to, co jest naszym globalnym porządkiem.
=================================================
Strategia bezpieczeństwa narodowego Ameryki w 2025 roku przewiduje ustanowienie kontroli nad światowym handlem ropą naftową. W tym celu naftowa wojna Donalda Trumpa jest skierowana na to, aby pozbawić Iran, Irak i sąsiadujące z nimi kraje OPEC ich suwerenności nad tym, komu mogą sprzedawać swoją ropę; dokładnie tak samo, jak to zrobił z Wenezuelą. Nikt nie odczuwa wyrzutów sumienia z powodu towarzyszącej szkody, spowodowanej przez nieprawidłowe działanie w handlu energii, które zanurzają większość gospodarek świata w depresję.
To jest nierozsądne (i destruktywne) zachowanie, zgodne z literą tego, co psychologowie nazywają socjopatą. Mayo Clinic stosuje ten termin do „człowieka, [który] ciągle nie wykazuje szacunku do dobra i zła i ignoruje prawa i uczucia innych. Osoby z antyspołecznymi zaburzeniami osobowości mają tendencję aby celowo prowokować lub denerwować innych, manipulować nimi, lub odnosić się do nich wulgarnie lub z brutalną obojętnością. U nich nie ma wyrzutów sumienia lub zmartwienia swoim zachowaniem”.
Podsumowując: „ludzie z antyspołecznymi zaburzeniami osobowości [którzy] często łamią prawo, stając się przestępcami. Mogą kłamać, zachowywać się brutalnie lub impulsywnie …”. Diagnoza ta łatwo może być stosowana do każdego narodu, z tendencją dążenia do imperium poprzez podbój. Ale polityka zagraniczna USA przyniosła ją do nowych skrajności.
Dokładnie tak samo, jak socjopatom brakuje poczucia rozróżnienia dobra i nieprawości (i walczą z wszelkimi podobnymi wartościami moralnymi, powstrzymującymi ich agresywne zachowanie), amerykańscy dyplomaci odrzucili zbiór międzynarodowych praw wojny, zapisanych w Statucie Organizacji Narodów Zjednoczonych, który uniemożliwia ataki na cywilów.
Amerykańskie uzbrojenie i systemy naprowadzania rakiet służą religijnemu i etnicznemu ludobójstwu od Ukrainy do Bliskiego Wschodu, ponieważ ukraińskie, izraelskie i różne armie, obsługujące wahabicką „Al-Kaidę”, rekrutowano jako obce legiony Ameryki.
Impulsywne, agresywne i manipulacyjne wymagania Trumpa, wraz z zastraszeniami, naruszają najbardziej podstawowe prawa międzynarodowego postępowania, wcześniej uważane za istotę cywilizacji. Zasada Karty Narodów Zjednoczonych nie ingerencji w suwerenność państw obcych jest dziedzictwem Westfalskiego traktatu pokojowego z 1648 roku, który położył kres wojnie trzydziestoletniej w Europie.
Stany Zjednoczone niszczą siłą zagraniczne rządy i starali się osiągnąć zmiany trybu z Rosji do Iranu, bombardując ludność cywilną, zwłaszcza młodych studentów i lekarzy, szkoły i szpitale, w nadziei, że taki terroryzm zachęci ludność do zamiany ich rządów na oligarchów na usługach USA, aby zakończyć rozruchy, które stały się znakiem rozpoznawczym polityki USA.
Dyplomacja Stanów Zjednoczonych narusza międzynarodowe prawo morskie, bombardując łodzie rybackie w portach od Wenezueli i Kolumbii w Ameryce Łacińskiej do cieśniny Ormuz i zatoki Perskiej bez ostrzeżenia lub prawdopodobnej przyczyny, tylko po to, aby zaprezentować swoją bezkarność wobec ograniczeń prawa międzynarodowego i niezdolność Organizacji Narodów Zjednoczonych lub jakiegokolwiek innego międzynarodowego organu zapobiegania piractwu i morderstwom na otwartym morzu.
Kładąc nacisk na to, aby inne kraje przestrzegały narzucone przez niego sankcje, mające na celu izolację Federacji Rosyjskiej w wydobyciu ropy naftowej, Stany Zjednoczone zniszczyły Libię, przejęły wydobycie w Iraku i kontrolę nad jego dochodami, ignorując wymagania irackiego rządu wycofania się Stanów Zjednoczonych. Trump również przejął kontrolę nad Wenezuelą i przelał wszystkie dochody z eksportu ropy naftowej na rachunki USA w Miami znajdujące się pod bezpośrednią kontrolą administracji Trumpa.
Zachowanie Trumpa na stanowisku prezydenta USA stało się oczywiste ze względu na jego przeszłość jak głośnego oszusta-dewelopera, który kłamał i zrywał umowy ze swoimi dostawcami, bankierami i siłą roboczą, a także traktował narzucone kary po prostu jako koszty prowadzenia działalności gospodarczej, nie mówiąc już o jego drapieżnym zachowaniu w stosunku do kobiet. Istnieje prawie naturalne pokrewieństwo między jego dawnym życiem i jego obecną polityczną rolą.
W czasie, gdy polityka zagraniczna USA ma na celu uniemożliwienie krajom odnalezienia własnej suwerenności i odzyskania własnych sił, dzisiejsi potentaci finansowi i od nieruchomości z Klasy Jednego Procenta wraz z ambitnymi politykami, których zatrudniają do uzyskania kontroli nad polityką USA, stawiają coraz większą część populacji USA zależności zadłużenia i skazują je na życie od wypłaty do wypłaty.
Amerykańscy stratedzy obawiają się (ci przestępcy są tchórzami), że zewnętrzna niezależność od amerykańskiej kontroli nad handlem ropą naftową, technologiami informacyjnymi i sztuczną inteligencją pozwoli krajom oprzeć się wymaganiom nielegalnej imperialnej władzy Ameryki. Klasa wierzycieli, monopoliści i inni członkowie rentierskiej grupy Jednego Procenta dzielą podobne obawy co do tego, że rząd USA może przyjąć i stosować przepisy, które ograniczą kumulację władzy finansowej i monopolizację bogactwa kosztem tego, że coraz bardziej zadłużone 99 procent będą zmuszeni jeszcze głębiej wejść w długi (i zaległe należności), tylko po to, aby związać koniec z końcem.
Podobne dążenie do władzy jest charakterystyczne dla menedżerów największych korporacji współczesności, a także dla gangsterów, przywódców religijnych kultów i wielu polityków realizujących swoje ambicje. Socjopatyczne uleganie swoim pragnieniom wielbione jako siła napędowa postępu, „wolna” od publicznych kontroli i równowagi, przyjmującym gospodarczą polaryzację i samoniszczący kryzys, który doprowadził do upadku Imperium Rzymskiego.
Słownik do opisu dzisiejszego globalnego załamania i związanej z nim wojny cywilizacji
Potrzebny jest nam odpowiedni słownik, aby opisać te zjawiska, a także ich próby oszukiwania siebie poprzez promowanie dzisiejszej neoliberalnej ideologii. Proponuję następujące dwa słowa:
Geopatologia: bezprawne prowadzenie międzynarodowych stosunków wyzysku w sposób, który szkodzi innym krajom i sprawia, że są ofiarami poprzez wprowadzanie jednostronnych podwójnych standardów postępowania. Taką geopatologią charakteryzuje się każdy imperializm, dążący do budowania imperium.
Ekonopatologia: doktryna, chroniąca brak społecznej empatii. Jej jądrem jest nowoczesny wolnościowy indywidualizm pod hasłem „chciwość jest dobra”, broniący nieograniczone osobiste interesy i odrzucający wszelkie państwowe ograniczenia lub regulacje dla ochrony głównej społecznej zasady wzajemności i wzajemnej pomocy, stanowiący podstawę startu naszej cywilizacji.
Wczesna cywilizacja nie mogłaby się rozwinąć, gdyby Margaret Thatcher, Milton Friedman, Fryderyk Hayek i Alan Greenspan wyruszyli z powodzeniem w przeszłość na maszynie czasu i – jak bogowie z przyszłości – zaoferowali oświecenie wodzom, kapłanom i królom Mezopotamii, Egiptu i Chin. Cywilizacja nie mogłaby wzrosnąć, gdyby przyjęto ich rady. Ich poddani nie byliby chronienie przed dostaniem się w niewolę i utratą prawa własności ziemi. Taki start prowadziłby bezpośrednio do powstania cywilizacji gospodarczej polaryzacji i podporządkowania wąskiej oligarchii, dominującej nad ludnością i walczącej o unikanie wszelkich alternatywnych prób startu poprzez ochronę wolności osobistej i wszechobecnej samodzielności jako warunku postępu.
Tylko system wzajemnej pomocy i ochrony osobistej samowystarczalności obywateli mógł pozwolić przetrwać archaicznej gospodarce z niską nadwyżką. Nie mogli pozwolić sobie na luksus nierówności i pozbawienia ludności wolności i praw własności ziemi. Dokładnie tak samo dzisiejsza gospodarka potrzebuje określonej władzy państwowej, pełnomocnika nie dopuszczającego do tego, aby gospodarcza i fizyczna agresja doprowadziła do powstania drapieżnych oligarchii. Większość z nich nosi charakter finansowy i stara się zmonopolizować ziemię.
Grecka filozofia uświadamiała sobie potrzebę ochrony społeczeństwa od patologicznego zachowania, które było integralnym wynikiem zależności od pieniędzy. Wszelkie bogactwo, szczególnie w gotówce, uznawano za uzależniające i wiodące do zachowania czyniącego krzywdy innym. W związku z tym uważano je jako asocjalne i nie uzyskiwało ono aprobaty. Lichwiarscy kredytodawcy zlecali taką „brudną” działalność sługom lub uwolnionym z niewolnictwa, aby ich samych nie unikano w dobrym towarzystwie. Zasady elementarnej wzajemności i poszanowania praw innych ludzi działały w celu ograniczenia tego typu zachowania, które straciły dzisiejsze przefinansowane i neoliberalne społeczeństwa zachodnie. Uzależnienie od pieniędzy nie odgrywa żadnej roli ani w nowoczesnej utylitarne ekonomicznej teorii, ani w zasadach prawa, ani w filozofii politycznej. Studentów szkół biznesu uczą, że ich zadaniem jako korporacyjnych menedżerów musi być maksymalizacja zysków kapitałowych dla swoich akcjonariuszy i zysku na wypłatę dywidendy w tym celu poprzez zmniejszenie kosztów i bezwzględnego podboju rynków, jakby cała późniejsza eksploatacja i zniszczenie nosziły konstruktywny charakter.
Wspólnym mianownikiem między geopatologią i ekopatologią jest ich odmowa wolności i samodzielnego kierowania innym krajom i narodom. Traktując obcą suwerenność i samodzielność w oparciu o własne siły jako możliwość przeciwstawienia się amerykańskiej dyplomacji, uważa się taką suwerenność jako zagrożenie bezpieczeństwa USA w zakresie ochrony jego imperium uzeleżniającego poddanych. Podobnie do geopatologii, ekopatologia stara się sprowadzić inne narodydo zależnego statusu klientów, dłużników, najemców i, ostatecznie, do pańszczyzny.
Uzależnienie od bogactwa i władzy – to naturalne impulsy, ale społeczeństwa na przestrzeni wieków starały się złagodzić te zjawiska. Sokrates uważał, że ideałem mądrej centralnej władzy jest utrzymywanie na wodzy tych dążeń. Ochrona socjalna od oligarchii była naturalnym warunkiem do tego, aby społeczeństwo uniknęło polaryzacji i stagnacji. Ale – jak zauważył Arystoteles – demokracje wydają się przekształcać w oligarchie, które następnie przekształcają się w dziedziczne arystokracje rentierów. I takie kraje starają się „uwolnić” bratnie oligarchie od ograniczeń państwowej regulacji (na przykład, Trump wspiera libertyna Javiera Milei w Argentynie) i zapobiec stosowaniu takich zasad w skali międzynarodowej.
Jak dzisiejsza gospodarka może poradzić sobie z geopatologią i towarzyszącą jej ekonopatologią?
Socjopatologia nie leczy się samodzielnie. Ekonopatologia i geopatologia również nie. W dawnych społeczeństwach były miasta-azyle, w które takich socjopatów i innych przestępców zsyłano, przynajmniej tymczasowo, do momentu, dopóki nie przeszli socjalizacji i nie nauczyli się żałować swojego zachowania.
Dzisiejsza polityka zagraniczna USA przez ostatnie osiemdziesiąt lat od 1945 roku, wdraża neoliberalną antyrządową doktrynę i jej antysocjalistyczną retorykę, odrzucającą wszystkie pomysły dyplomatycznych i wewnętrznych reform gospodarczych. Zadanie, z którym boryka się dzisiejsza globalna większość, polega na tworzeniu alternatywnego wielobiegunowego systemu instytucji międzynarodowych i sojuszy, opartego na zasadach wzajemnej pomocy i tolerancji wobec autonomi własnej i innych, co zawsze było ideałem do którego dążono.
Tworzenie takiej alternatywy wymaga doktryny, alternatywnej doktryny wobec neoliberalizmu, a także odtworzenia najważniejszych przepisów regulujących stosunki międzynarodowe. Jest to możliwe dzisiaj, ponieważ – po raz pierwszy od 1945 roku – obecnie istnieje masa krytyczna krajów do tworzenia nowych instytucji w celu ochrony ich autonomii i suwerenności.
Michael Hudson, profesor, badacz ekonomii Uniwersytetu Missouri, Kansas City, i pracownik naukowy Gospodarczego instytutu Levy w Bard college.
Jego najnowsza książka – The Destiny of Civilization