Akcja i reakcja
Małgorzata Todd www.mtodd.pl 29/2026 (783)
Po czterech rozbiorach Polski Niemcy czegoś się jednak nauczyli. Zauważyli, że akcja w postaci zbrojnej napaści budzi automatyczną reakcję ze strony napadniętego. Po co się narażać, skoro są lepsze metody oszwabiania i zniewalania Polaków? Nie trzeba nawet rezygnować z umiłowanej, obowiązującej ich aktualnie ideologii „klimatycznej”, która jest jeszcze głupsza od hitlerowskiej rasowej, bo rujnuje im gospodarkę. Muszą więc gdzieś kraść, żeby przeżyć. Innowacja polega tym razem na wmawianiu Polakom, że to Niemcy są obrońcami. Przed kim – nie wiadomo. Przed dowolnym, domniemanym wrogiem, ale „opieka” kosztuje!
Tak właśnie działa „germafia”. Ober sturmfolksdojcz pod maską premiera robi co może, żeby ją zadowolić. Zadłuża „ten-kraj” na sumy nie do spłacenia. A może Polskę, jako masę upadłościową Niemcy już obiecali Ukraińcom? Stąd to parcie do konfliktów na każdym polu.
Pojedynczy Polak z mafijnym układem nie wygra. Społeczeństwo musi zrozumieć, kto mu zagraża. Jedyną sensowną reakcją jest odstawienie folksdojczów ze szwabskim apetytem od polskiego kryta. Im prędzej zrozumieją to, zwłaszcza „prawdziwi Europejczycy polskiego pochodzenia”, tym lepiej.
=====================
Woda sodowa
‒Coraz dziwniejsze są reklamy– stwierdziła Małgorzata. –Brak czegoś nie jest już wadą.Stał się zaletą. Cukier już nie krzepi, tylko szkodzi, zastąpiono go więc sacharyną (słodzikiem),która szkodzi bardziej, ale o tym się nie mówi.
‒W historii tak bywało. Wmawiano ludziom, że margaryna zdrowsza jest od masła – przypomniał DUCH CZASU.
‒A wegetarianizm, to samo dobro. Zapomina się jednak dodawać kto był najsławniejszym wegetarianinem.
‒Kogo masz na myśli?
‒Hitlera, oczywiście. Nawet swojego psa próbował odzwyczaić od jedzenia mięsa.
‒Teraz jesteśmy uwalniani od wszystkiego, zwłaszcza od myślenia.
‒Dzieciom nauka psuje nastrój. Szkoda jeszcze sportowców, którzy się tak męczą.‒Przyjdzie i na nich czas.
‒Wracając do towarów, to zaletą wody gazowanej est,to że jest mało gazowana, albo wcale –zauważyła Małgorzata.
‒ W ten sposób nie ma obawy, żeby komuś woda sodowa uderzyła do głowy.