Grzegorz Braun: „Nie idą po mnie, idą po was”
W ponadgodzinnym podcaście omawia Jan Pospieszalski kilka ważnych i mniej ważnych tematów z Grzegorzem Braunem; omówimy te, które wydają się być najważniejsze.
Michał Klimek, przedsiębiorca, dwa tygodnie temu kandydat na prezydenta Krakowa, osiągnął wynik 4,15%, a więc niewiele mniej niż szef partii Konfederacji Korony Polskiej w tym mieście w ostatnich wyborach (Kraków nie sprzyja Koronie). W wywiadzie dla maistreamowej prasy powiedział: „Ukraina wywołała wojnę, bo prowokowała Rosję, coraz bardziej zbliżając się do niej i mordując Ukraińców pochodzenia w najbliższych Rosji terenach. Wie pan o tym? Słyszał pan o wojnie prewencyjnej, o wojnie sprawiedliwej?” – Wypowiedź ta wywołała niebywały kwik mainstreamu.
Jako że prowadzący wywiad Jan Pospieszalski nie za bardzo był przekonany do słuszności wypowiedzi M. Klimka, przypomniał G. Braun, co działo się w Donbasie po kijowskim majdanie i obaleniu demokratycznie wybranego prezydenta Wiktora Janukowicza. Mówi szef Korony: „Mniejszość rosyjska była brutalnie nękana, napadana i prześladowana. Donosiły o tym kilkanaście lat temu media zachodnie. Systematyczne ostrzeliwania Ługańska, Donbasu i okolic uruchomiły exodus ludności z tamtych terenów – jedni uciekli, a inni imali się różnych środków samoobrony. Opowiadanie o wojnie na Ukrainie z pominięciem tych tych faktów jest daleko idącą manipulacją. Słabo pamięta się dziś o ludziach, których żywcem popalili Ukraińcy 02 maja 2014 roku w Odessie”.
„Nie zgadzam się na wiązanie losu Polaków z decyzjami, które zapadają w innych stolicach” – kontynuuje szef Korony. – „Interesuje mnie, by Polacy byli bezpieczni i nie zgadzam się na wkręcanie Polski w nie naszą wojnę”. W Mecklemburgii (na Pomorzu Przednim) Grzegorz Braun i Roman Fritz wraz z politykami Alternatywy dla Niemiec (AfD) wyrazili przekonanie, że przywrócenie bezpieczeństwa energetycznego jest sprawą szczególnie pilną. Polacy nie powinni płacić 50% haraczu od urojeń klimatycznych i politycznych. Trzeba wrócić do rzeczywistości i nie zajmować się ratowaniem całej galaktyki.

„Korona nie kontestowałaby Nord Streamu, lecz przyłączyła się do interesu” – mówi G. Braun. – „Polska byłaby akcjonariuszem, partnerem energetycznych przedsięwzięć. I nie zgadzamy się, by polskie terytorium służyło jako baza wypadowa dla ukraińskich terrorów”. Według przewodniczącego Korony Ukraina została nominowana na filar bezpieczeństwa w Europie, a Polska jest i ma być źródłem finansowania oraz obszarem, przez który przetacza się przemysł militarny, aborcyjny i transplantacyjny. Wojna stała się towarem eksportowym Ukrainy. „Polska jest rżnięta na kasie, by Zełenski mógł funkcjonować”.
G. Braun przyjechał na rozmowę z J. Pospieszalskim prosto z sądu. Miał już tych rozpraw kilkanaście. W tym roku spędził około 30 dni w sądach i prokuraturach. Tym razem sądy działają bardzo szybko, by zdążyć wydać wyrok skazujący i posadzić niewygodnego im polityka do więzienia. Tylko o to chodzi i nie ukrywają tego. Minister W. Żurek (nieprzyzwoicie brzmi ‚minister sprawiedliwości’) powiedział: „Pętla wokół tego człowieka zaciska się”. Nie muszę tu dodawać, że oskarżenia prokuratury są dęte, a proces sfingowany.
Dodajmy, że pod koniec września odbył się kongres Konfederacji Korony Polskiej, podczas którego podjęto decyzję o zmianie statutu ugrupowania. Najważniejsza modyfikacja dotyczy zasad kierowania partią w sytuacji, gdy Grzegorz Braun znajdzie się w więzieniu i nie będzie mógł wykonywać obowiązków prezesa.
Zgodnie z nowymi zasadami obowiązki prezesa mają przejmować pierwszy i drugi wiceprezes. Funkcje te w Konfederacji Korony Polskiej pełnią posłowie Włodzimierz Skalik i Roman Fritz.
Zygmunt Białas