Braun na KINGS: Konfederacja Korony Polskiej jest głosem milionów Polaków

dorzeczy/braun-na-kings-konfederacja-korony-polskiej-jest-glosem-milionow-polakow
Trwa kongres programowy Konfederacji Korony Polskiej – KINGS. Grzegorz Braun w dosadnych słowach odniósł się do prób zablokowania wydarzenia, na którym pojawiło się blisko 1000 osób.
W kompleksie Arche Pałac i Folwark Łochów trwa Kongres Inicjatyw Narodowych Gospodarczych i Samorządowych (KINGS), organizowany przez Konfederację Korony Polskiej. Organizatorzy zapowiadali, że KINGS to „konferencja prezentująca ambitną, nowoczesną i odpowiedzialną wizję państwa”. Jak wskazują, w spotkaniu będą uczestniczyć eksperci, praktycy i liderzy opinii, którzy wspólnie tworzą program oparty na faktach, doświadczeniu i strategicznym myśleniu o Polsce. Kongres ma wyznaczyć kierunek i pokazać, jak może wyglądać państwo zarządzane w sposób odpowiedzialny, suwerenny i efektywny.
Polski poseł do Parlamentu Europejskiego Grzegorz Braun skomentował ostatnie kontrowersje medialne, które zaistniały wokół promowanej przez niego imprezy.
Przypomnijmy, że kilka dni temu na lokalnej grupie „Wspólnie dla Łochowa” pojawił się apel do właściciela obiektu, aby ten nie udostępniał lokalu na wydarzenie Konfederacji Korony Polskiej. Petycję poparła m.in. Akcja Demokracja, która domaga się nawet delegalizacji partii Grzegorza Brauna.
Braun: To jest śmieszne, ale jest też i straszne
Jakub Zgierski, przeprowadzając wywiad z liderem Konfederacji Korony Polskiej, przypomniał, że w sieci pojawiła się głośna petycja „przeciwko pobytowi Grzegorza Brauna na łochowskiej ziemi”.
Jak zauważył prezes Instytutu Wiedzy Społecznej im. Krzysztofa Karonia, na sobotnim kongresie pojawiło się blisko 1000 osób, i to pomimo medialnej nagonki. Wejściówki zostały praktycznie wyprzedane.
– Śmieszne jest to, że można próbować wykluczyć poza nawias życia publicznego – dziś w tym miejscu – setki, a w skali kraju tysiące, dziesiątki tysięcy działaczy oraz sympatyków Konfederacji Korony Polskiej. W skali kraju już nawet nie setki tysięcy, ale miliony Polaków, którzy postrzegają Konfederację Korony Polskiej jako swojego wyraziciela, reprezentanta, swoją partię. Jak można tych wszystkich Polaków chcieć z Polski wyrzucić, wypchnąć poza nawias życia debaty publicznej? To jest śmieszne, ale jest też i straszne – stwierdził europoseł Grzegorz Braun.
– Jest w tym, można powiedzieć, też i pewne piękno w jasności sytuacji. Piękno jest, kiedy prawda się wyostrza, wychodzi na jaw, kiedy – jak powiada Pismo – wychodzą na jaw zamysły serc wielu. Nie pierwszy i nie ostatni raz czytam, że kolejne pokolenie żydokomuny na łamach, stronach i portalach rozmaitych mediów gadzinowych, mainstreamowych, mediów eurokołchozowych domaga się mojego zniknięcia.
Kiedy czytam, że moi towarzysze, współpracownicy i sympatycy nazywani są faszystami, to przypominam sobie, że w 1926 roku, a więc prawie dokładnie 100 lat temu, właśnie taka decyzja zapadła na Kremlu. Kremlowskie Politbiuro, po rozczarowaniu związanym z biegiem zdarzeń w Polsce po zamachu majowym, wydało dyrektywę Kominternowi: Z polskimi patriotami walczyć pod hasłem antyfaszyzmu! Więc kiedy dziś „Gazeta Wyborcza” i inne media gadzinowe napadają nas pod tym hasłem, to pamiętajcie Państwo, że oni realizują stalinowską, kremlowską dyrektywę sprzed 100 lat – dodał prezes Konfederacji Korony Polskiej.
– Kolejne pokolenie, już nie dzieci, a wnuki, może prawnuki kominternowskiej żydokomuny, walczą z kolejnym pokoleniem polskich patriotów i nie ma w tym niczego dziwnego. Trzeba tylko to rozumieć i umieć temu sprostać – temu ciśnieniu sytuacyjnemu, które się chwilowo wytwarza. To jest właśnie walka o to, czy Polacy pozostaną w Polsce u siebie na swoim i kto będzie Polakami rządził, czy może, nie daj Boże, pomiatał – zakończył Grzegorz Braun.
=====================================
Jakub Zgierski @JakubJZgierski
„Kolejne pokolenie żydokomuny na łamach mediów gadzinowych, mainstreamowych, mediów eurokołchozowych domaga się mojego odejścia!” – p.@GrzegorzBraun_
Ja tymczasem pozdrawiam z Kongresu „KINGS”. Nie damy się zatrzymać!
==================================
Fritz: Nie zniżamy się do takiego poziomu
Jak podkreślił z kolei poseł Roman Fritz z Konfederacji Korony Polskiej, na szczęście właściciel przybytku w Łochowie nie ugiął się pod fatalną presją ze strony środowisk lewicowych.
– My się nie zniżamy, jako ludzie prawi, do takiego poziomu, żeby komuś w jakimś miejscu w Polsce odradzać spotkania, na przykład z marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym czy premierem Donaldem Tuskiem. Po co? Jesteśmy za wolnością, za wolnością debaty publicznej, i jesteśmy za prawdą. Więc jeżeli ludzie chcą usłyszeć treści, do których są przekonani – droga wolna – stwierdził parlamentarzysta.
Jakub Zgierski wskazał na fakt, że co prawda Władysław Grochowski, prezes firmy Arche S.A, nie wypowiedział najmu sali w Łochowie, ale zadeklarował publicznie, że wszelkie zyski przeznaczy na pomoc dla walczącej Ukrainy.
– My oczywiście nikomu do kieszeni nie zaglądamy. Każdy ma wolność postępowania z własnym portfelem. Jesteśmy bardzo wdzięczni, że nam użyczyli tych wspaniałych obiektów. Gdy generowane są zyski, to oczywiście właściciele mogą przeznaczyć je na dowolne cele – podsumował Roman Fritz.