Czy polscy biskupi zmieniają doktrynę wiary?
Izabela BRODACKA
O teologii nie ośmieliłabym się zwykle pisać. I tym razem nie będzie to właściwie tekst o teologii. Będzie o polityce i próbie usprawiedliwienia czegoś, czego nie da się usprawiedliwić. To brzmi niejasno i tajemniczo.
Zatem po kolei. Napiszę o skandalu. Jego niechlubnymi bohaterami są polscy biskupi. Otóż w ubiegłym tygodniu Konferencja Episkopatu Polski, najwyższy organ władzy kolegialnej Polskiego Kościoła Katolickiego, wydał list przeznaczony do przeczytania z ambon w minioną niedzielę.
Wielu księży jednak nie zdecydowało się go przeczytać. I chwała im za to. Bogu dzięki mamy jeszcze wierzących, inteligentnych i odważnych kapłanów. A co było w tym liście? Były słowa skandaliczne i sformułowania budzące grozę, bo kwestionujące doktrynę katolicką i dwu tysiącletnią tradycję Kościoła. Napisano bowiem, że nadal obowiązuje starotestamentalne przymierze Boga z Żydami, że oni są nadal narodem wybranym, że są naszymi starszymi braćmi w wierze, że judaizm jest najbliższym wyznaniem dla katolicyzmu, ba, że jest częścią naszej wiary.
W ten sposób, de facto, biskupi zakwestionowali ofiarę Chrystusa, Jego nauczanie, a także twierdzenia Świętego Pawła, Św. Piotra, Ojców i Świętych Kościoła, papieży i doktorów teologii o nowym przymierzu i warunkach zbawienia. Św. Piotr w swoim I liście, w jego II rozdziale wprost napisał o odrzuceniu przez Boga narodu żydowskiego, który nie uznał w Chrystusie Mesjasza, a Bóg nawiązał nowe przymierze z kościołem, nowym „ludem wybranym i umiłowanym”.
Natomiast w rzeczonym liście biskupów jest mowa o antysemityzmie. O wielowiekowych prześladowaniach Żydów wynikających z nauczania Kościoła. Głównym inspiratorem tego listu jest ksiądz kardynał Grzegorz Ryś. Tak, ten sam, który naucza, że antysemityzm jest grzechem, ale antypolonizm nim nie jest. A co z antysemityzmem wobec Arabów, którzy przecież też są semitami? O tym już ksiądz kardynał nie mówi.
W tym liście jest napisane o antysemityzmie, z którym musimy walczyć. Wprost napisano: „Antysemityzm jest śmiertelnym deficytem miłości i największym grzechem”. Jak się wydaje problem polega na tym, że w Polsce, szczęśliwie, problem antysemityzmu nie występuje. Dzięki Bogu Żydzi nie są prześladowani, mogą żyć, pracować, działać publicznie w każdej dziedzinie życia i wyznawać swoją wiarę i swoje poglądy bez przeszkód.
W Europie Zachodniej, na przykład w Niemczech i we Francji jest, niestety, inaczej. Odnotowuje się tam liczne akty terrorystyczne, czynne napaści na synagogi, akty bezczeszczenia żydowskich grobów i manifestacje antyżydowskie. W Polsce natomiast Żydzi cieszą się, szczęśliwie, pełną swobodą. Michael Schudrich jest nazywany naczelnym rabinem Polski. [muszę skorygować: To nieprawda. Ten człowiek może być „naczelnym” rabinem tylko dla swej gromadki talmudystów w Polsce. MD]
Jest gościem honorowym wszystkich państwowym uroczystości, sadzanym w pierwszym rzędzie, obok najwyższych polskich dostojników państwowych. W Polsce nikt nie napada na synagogi. Muzeum żydowskie Polin ma szczodre finansowanie z budżetu państwa, Dni Kultury Żydowskiej, są to imprezy finansowane z budżetów miast i wspierane przez polskie władze państwowe i samorządowe.
Inaczej wyglądają losy chrześcijan w Palestynie i w Izraelu [i w Libanie.. md] . Chrześcijanie są tam mordowani i rugowani. Na Zachodnim Brzegu Jordanu pozostała już tylko jedna wioska chrześcijańska. A jej mieszkańcy są napadani w swych domach, bici i zabijani, a ich domostwa są grabione i podpalane przez nowych żydowskich osadników izraelskich.
Przywódca Izraela, premier Benjamin Netanjahu został uznany przez trybunał międzynarodowy, po długim i skrupulatnie prowadzonym procesie, za zbrodniarza przeciwko ludzkości. Największa świętość chrześcijan, Bazylika Grobu i Zmartwychwstania Pana Jezusa została zamknięta przez władze Izraela. Izrael rozpętał nową wojnę z Iranem. Wcześniej zamienił w gruzowisko Strefę Gazy mordując dziesiątki tysięcy jej cywilnych mieszkańców. W tym kobiety dzieci i starców.
I w takiej sytuacji geopolitycznej, w przeddzień Wielkanocy, największego święta chrześcijan, polscy biskupi zarzucają katolikom antysemityzm i gloryfikują „żydowski naród wybrany”. Robią jeszcze coś zupełnie niewyobrażalnego i piramidalnie kuriozalnego. Nawołują polskich katolików do apostazji.
Tak. Tak. Niestety, to nie jest ponury żart. Otóż w tym liście piszą o kategorycznej potrzebie masowego odwiedzania synagog przez katolików w dniu 13 kwietnia, w 40 rocznicę pobytu papieża Jana Pawła II w rzymskiej synagodze, w której padło historyczne stwierdzenie papieża, że ”Żydzi są naszymi starszymi braćmi w wierze” [nie padło!! to też kłamstwo. md] i modlenia się w nich! Polscy biskupi nawołują swoich wiernych do zmiany miejsca sprawowania kultu! A jak to mogłoby wyglądać w przypadku każdej kobiety? Jak wiadomo kobiety nie mogą przebywać i modlić się w głównym pomieszczeniu synagogi. Są odsyłane na balkon, gdzie przebywają z dziećmi i gdzie nie ma atmosfery modlitwy. W synagodze modlą się tylko mężczyźni.
Niestety podwaliny pod takie przekonania i tego typu apele biskupów położył nasz polski papież Jan Paweł II. Najpierw w 1986 roku w synagodze rzymskiej, a później w 2000 roku, w Moguncji gdy zwrócił się do dwóch najwyższych przedstawicieli judaizmu, rabina aszkenazyjskiego i rabina sefardyjskiego tymi słowy : „Wy jesteście naszymi starszymi braćmi w wierze”. Słowa te znalazły zresztą odzwierciedlenie w nowym Katechizmie Kościoła Katolickiego.
Zastanówmy się jednak jaki był doraźny, polityczny cel wystosowania takiego listu przez Episkopat Polski? Wszystko wskazuje na to, że biskupi chcieli usprawiedliwić aktualne polityczne i militarne działania syjonistów izraelskich. Skoro są oni nadal narodem wybranym, a przymierze z Bogiem wciąż obowiązuje, to wszelka krytyka ich, choćby najbardziej zbrodniczych działań, jest grzechem antysemityzmu, a ich wojny i okrucieństwo są uzasadnione i usprawiedliwione. W tym kontekście nazwanie głównego pomysłodawcy i autora tego koszmarnego listu, księdza kardynała Grzegorza Rysia, „rysiem w owczej skórze” jest najdelikatniejszym epitetem na jaki polski katolik może sobie pozwolić.