Kto może zajść w ciążę? Feldmarszałek von Blücher był w ciąży ze słoniem

Kto może zajść w ciążę?

Stanisław Lewicki; konserwatyzm.pl/lewicki-kto-moze-zajsc-w-ciaze/

Do niedawna wydawało się, że ta kwestia, kto potencjalnie może zajść w ciążę, jest oczywista dla wszystkich, a szczególnie dla dużych dziewczynek i chłopców. Jednak w ostatnich latach, głównie za sprawą rozpowszechniających się lewicowych i liberalnych ideologii, zaczęły tu narastać  kontrowersje i sprawą zajmuje się nawet Europarlament, który stara się to rozstrzygnąć w formie głosowania. W ciągu niecałych dwóch miesięcy, odbyły się dwa głosowania w Parlamencie Unii Europejskiej i zapadły w nich przeciwstawne rozstrzygnięcia. W obu przypadkach chodziło o dodanie do dokumentów, nad którymi obradowano, poprawek, które stwierdzały, że jedynie biologiczne kobiety mogą zajść w ciążę.

W pierwszym przypadku głosowano nad poprawkami do rezolucji tzw. europejskiej inicjatywy obywatelskiej pt. „Mój głos, mój wybór: za bezpieczną i dostępną aborcją”. Na wniosek grupy ECR przeprowadzono w dniu 17 grudnia głosowanie nad poprawką nr. 7, która wprowadzała zapis o treści: „mając na uwadze, że tylko biologiczne kobiety mogą zajść w ciążę i rodzić dzieci”. Wynik głosowania nad tą poprawką był następujący: 320 głosów „za”, 269 „przeciw” i 39 wstrzymujących się.

Poprawka przeszła, gdyż 51 proc. eurodeputowanych ją poparło. Mamy też, w tym przypadku, imienny wykaz głosujących i możemy sobie sprawdzić kto jak głosował. Raczej nie dziwi, że przeciw tej poprawce byli panowie Biedroń i Śmiszek, ale zaskakiwać może, że wśród wstrzymujących się była większość polskich eurodeputowanych z grupy EPP, czyli tych z KO i PSL-u. Oznacza to, że  mieli chyba wątpliwości  co do tego, czy tylko „biologiczne kobiety mogą zajść w ciążę i rodzić dzieci”. Czyżby ci, co na nich w Polsce głosowali też mieli trudności w ustaleniu tego kto może urodzić dzieci?


Po upływie niecałych dwóch miesięcy, w dniu 12 lutego 2026 roku, w PE znowu głosowano taką poprawkę, tym razem chodziło o Zalecenia dla Rady w sprawie priorytetów UE na 70. sesję Komisji ONZ ds. Statusu Kobiet. Podobnie jak poprzednio, zgłoszono poprawkę o dodanie do rezolucji zapisu: „mając na uwadze, że tylko biologiczne kobiety mogą zajść w ciążę”. Tym razem jednak wyniki głosowania, w tej samej sprawie, były diametralnie odmienne niż w pierwszym opisanym przypadku. „Za” głosowało 200 deputowanych, „przeciw” – 233, zaś wstrzymujących się było 107 deputowanych.

Widać, że w czasie kilku tylko tygodni, jakie dzieliły te dwa głosowania, aż 120 deputowanych straciło przekonanie co do tego, że tylko biologiczna kobieta może zajść w ciążę. Cóż takiego ich spotkało, że zmienili pogląd co do tak zasadniczej sprawy? Czego szczególnego doświadczyli – jakiego olśnienia?


Zdarzały się w historii takie przypadki, że konkretne osoby wyrażały przekonanie, że nie tylko kobiety mogą być w ciąży. Takim, który mogę przytoczyć, jest dotyczący nie byle kogo tylko pruskiego feldmarszałka Gebharda Leberechta von Blüchera, który był najbardziej utytułowaną i znaną postacią w prusko-niemieckich dziejach, porównywalną tylko z Paulem von Hindenburgiem. Otóż podczas kampanii w roku 1814, dowodząc pruskimi wojskami przeciwko Napoleonowi, doznał on załamania nerwowego, zaczął mieć urojenia i uważać, że jest w ciąży ze słoniem, w który to stan wprowadził go Francuz.

W tamtych czasach wielu uważało Blüchera za osobę niezrównoważoną, bądź wprost za wariata, ale dziś, w świetle tego jakie to prawdy, i z jakim wynikiem, przegłosowuje Europarlament, trzeba by uznać go za zupełnie normalnego, a nawet wprost za wyprzedzającego swoją epokę prekursora.

Stanisław Lewicki