Początek edukacji czy duraczenia

Początek edukacji czy duraczenia

Posted on 3 października, 2026 by jw

https://youtube.com/watch?v=UYadzrrc0vc%3Fversion%3D3%26rel%3D1%26showsearch%3D0%26showinfo%3D1%26iv_load_policy%3D1%26fs%3D1%26hl%3Dpl%26autohide%3D2%26wmode%3Dtransparent

Początek edukacji czy duraczenia

Nowy rok w szkołach już się zaczął, nowy rok akademicki rozpocznie się niebawem. Nie jest jednak pewne, czy będzie to początek rzetelnej edukacji czy raczej duraczenia. Wraz z instalacją komunizmu likwidowano analfabetyzm, ucząc czytania, aby każdy obywatel zapoznał się z sukcesami socjalizmu, i pisania, aby rozpowszechniał informacje o jego osiągnięciach. Faktem jest, że większość obywateli miast i wsi nauczyła się czytać, także między wierszami (aby poznać nieco prawdy), oraz liczyć, głównie na siebie (aby jakoś przeżyć ten absurdalny system).

Wydawało się, że po ogłoszeniu obalenia komunizmu winno być coraz lepiej. Skąd zatem te obawy? Niestety, w ramach unowocześniania edukacji zaczęto wprowadzać programy, w których obniżanie wymagań przedstawiano jako postęp, a dawną ideologizację socjalistyczną zastępowano kolejnymi formami postępowej ideologizacji. Nauczyciele i rodzice zatroskani o wychowanie przyszłych pokoleń Polaków powołali Koalicję na rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, aby ta była szkołą polską, opartą na klasycznych wartościach i uczyła także polskiej historii oraz polskiej literatury rugowanej z programów. Edukacja winna prowadzić do wszechstronnego rozwoju młodych ludzi, przygotowanych do poszerzania swojego wykształcenia na licznych uczelniach. Te rosły u nas jak grzyby po deszczu, ale ich poziom spadał nawet – jak się uważa –poniżej poziomu z czasów PRL.

Do tej pory nie stworzono programu ocalenia polskiej domeny akademickiej, i chyba nie ma takich zamiarów. „Duraczówki” kształcącej ekspresowo kadry (niby)prawnicze, lojalne wobec władzy komunistycznej, już nie ma, ale powstało Collegium Humanum, ironicznie zwane „Tumanum”, aby wybrani ekspresowo mogli dobrać się do zarządzania Skarbem Państwa. Czy to można nazwać kształceniem czy raczej duraczeniem? Taki termin jest używany na określenie procesów, w których nauka i edukacja ustępują miejsca obniżaniu standardów intelektualnych, moralnych. Etos akademicki jest w odwrocie, a my potrzebujemy edukacji, a nie duraczenia.

Tekst opublikowany w tygodniku Gazeta Polska 30 września 2026 r.