Nie skreślajmy węgla brunatnego!

Nie skreślajmy węgla brunatnego!

Stanowisko Polskiego Lobby Przemysłowego i Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80” przy PGE GiEK S.A. Oddział KWB Bełchatów, uzasadniające konieczność realizacji budowy Odkrywki „Złoczew” wraz ze skróconym opisem złoża „Złoczew” i jego położenia

Obecnie jakościowo zmieniły się uwarunkowania zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski. Wynikają one z głębokich zmian geopolitycznych w świecie wpływających na możliwości zapewnienia Polsce nieprzerwanych dostaw nośników energii z maksymalnym uwzględnieniem suwerenności energetycznej. Trudną sytuację w tej dziedzinie pogłębia światowy kryzys energetyczny wynikający ze skutków wojny na Bliskim Wschodzie, która jeszcze się nie zakończyła i może eskalować w przyszłości. Kryzys ten może być dużo większy aniżeli po wybuchu wojny Yom Kipur w 1973 roku między Izraelem a krajami arabskimi, oraz w okresie wojny między Iranem i Irakiem pod koniec lat siedemdziesiątych. Dzieje się to w momencie nieustannego wzrostu na zapotrzebowanie energii elektrycznej w epoce rozwoju cyfryzacji i narządzi informatycznych, których rola i znaczenie w przyszłości na pewno wzrosną.

W tej jakościowo nowej sytuacji w celu zapewnienia Polsce bezpieczeństwa energetycznego i jej Obywatelom taniej energii elektrycznej, naszym zdaniem, należy odstąpić od niszczącego dla polskiej energetyki zawodowej – opartej w decydującym stopniu na paliwach kopalnych – systemu ETS, a jednocześnie jak najszybciej przywrócić sprawność zamykanych jednostek węglowych, zwłaszcza tych, które mają jeszcze znaczne – na wiele lat – zasoby oraz budować nowe siłownie w oparciu o ten surowiec. Szczególnie w oparciu o węgiel brunatny, który stanowi najtańsze, najbardziej stabilne i przy zastosowaniu najnowszych technologii wydobycia respektujące wymogi ekologii źródło pozyskiwania energii elektrycznej. Tak postępują Niemcy oraz Chiny, którzy utrzymują wydobycie węgla brunatnego, a nawet rozbudowują i modernizują potencjał energetyki opartej na tym nośniku energii. Ich postępowanie wynika bowiem z planowania strategicznego, a nie z zachowania określonego cyklem wyborczym i naciskami struktur międzynarodowych. Jako Polska powinniśmy postępować podobnie!

Z całą mocą podkreślamy, że największa w Polsce spółka elektroenergetyczna PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A., będąca częścią holdingu PGE S.A., skupiającego największe podmioty stanowiące rdzeń polskiej elektroenergetyki konwencjonalnej, takie jak Kopalnia i Elektrownia Bełchatów, Kopalnia i Elektrownia Turów, Elektrownia Opole, Elektrownia Dolna Odra, Elektrownia Rybnik, zapewniającego w największym stopniu bezpieczeństwo energetyczne Polski, dostosowując się do narzuconej przez UE konkluzji BAT zrealizowała wielomiliardowe inwestycje na zainstalowanie najnowocześniejszych urządzeń technologicznych służących do oczyszczania spalin ze wszystkich szkodliwych dla życia i zdrowia substancji niemalże w 100 %, w tym pyłów, siarki i metali ciężkich jak ołów i rtęć. Oddając w ten sposób matce naturze życiodajny CO2, który nie ma wpływu na głoszony przez ortodoksyjnych klimatologów efekt ocieplania klimatu, gdyż są to zjawiska cykliczne, wynikające przede wszystkim z położenia Ziemi wobec Słońca.

Jako nieliczny w świecie, być może jako jedyny podmiot PGE GiEK S.A. poniosła gigantyczne nakłady finansowe, dostosowując swoje jednostki wytwórcze do Konkluzji BAT. Pomimo tego podmioty te nadal są dyskryminowane i zmuszone do płacenia niczym nie uzasadnionych gigantycznych „haraczy”  zawyżających koszty produkcji energii elektrycznej. Roczny koszt opłaty klimatycznej ETS za samą Elektrownię Bełchatów to ponad 11 miliardów złotych (dane za 2024 rok), natomiast za wszystkie jednostki będące w całej grupie kapitałowej PGE GiEK S.A. roczna wysokość „haraczu” to koszt ponad 22 miliardy złotych.

Pomimo poniesionych ogromnych kosztów inwestycyjnych i płacenia gigantycznych „haraczy” emisyjnych, w wyniku obowiązującego dogmatyzmu klimatycznego węglowe jednostki wytwórcze są systematycznie wyłączane. Jest to w istocie sabotaż gospodarczy gigantycznych rozmiarów, dokonywany w imię klimatycznej ideologii.

Jak wiadomo, produkcja energii elektrycznej w kompleksie energetycznym „Bełchatów” oparta jest na węglu brunatnym wydobywanym z dwu złóż „Bełchatów” i „Szczerców”. Baza energetyczna elektrowni Bełchatów składa się z 12 bloków energetycznych uruchomionych w latach 80-tych  XX wieku oraz bloku 858 MW zbudowanego według nowoczesnych technologii, oddanego do użytku 11 czerwca 2011 r., gdzie nastąpiła synchronizacja z krajową siecią elektroenergetyczną. Natomiast osiągnięcie pełnej mocy 858 MW nastąpiło 30 czerwca 2011 r.  Elektrownia ta dysponuje potężną mocą ponad 5100 MW. Należy zatem do największych i najważniejszych w Europie jednostek wytwórczych energii elektrycznej opartych na węglu brunatnym. Stanowi trzon bezpieczeństwa energetycznego Polski.

Dlatego w momencie gdy niebawem wyczerpie się obecnie eksploatowana odkrywka węgla brunatnego „Szczerców” w Zagłębiu Bełchatowskim, ogromnym błędem było wstrzymanie realizacji podjętej już inwestycji budowy Odkrywki „Złoczew”, gdyż to złoże zostało dokładnie zbadane przez wykonanie odpowiedniej ilości odwiertów i właściwie oszacowane. Poczynione zostały ogromne nakłady inwestycyjne łącznie z opracowaniem dokumentacji technicznej dotyczącej budowy odkrywki i eksploatacji złoża oraz sporządzeniem stosownego biznesplanu określającego koszty budowy i sposób finansowania projektu inwestycyjnego.

Poniesione zostały przez PGE GiEK Oddział KWB Bełchatów ogromne koszty, które mogą zostać całkowicie zmarnotrawione. Należy zatem jak najszybciej powrócić do realizacji tej strategicznej dla bezpieczeństwa energetycznego inwestycji.

Złoże Złoczew położone jest w południowo-zachodniej części województwa łódzkiego w odległości około 4 km w kierunku południowo-wschodnim od miejscowości Złoczew i ok. 50 km (w linii prostej) na północny-zachód od Kopalni i Elektrowni Bełchatów. Złoże rozciąga się wąskim pasem szerokości 1000-1500 m na przestrzeni ok. 10 km, z południowego zachodu na północny wschód. Węgiel zalega na głębokości ok. 300 m.

Dla bardziej precyzyjnego rozpoznania złoża węgla brunatnego „Złoczew” oraz uczynienia go w złożem satelitarnym dla PGE GiEK S.A.  należałoby podjąć następujące działania:

– dokonać korekty projektu prac geologicznych złoża węgla brunatnego „Złoczew”

–  uzyskać koncesję na prace rozpoznawcze prowadzone zgodnie z ww., uprzednio przyjętym przez Ministra Środowiska, projektem prac geologicznych;

– dokonać korekty lub sporządzić nową dokumentację techniczną złoża węgla brunatnego „Złoczew” i uzyskać od Ministra Klimatu i Ochrony Środowiska  decyzję jej przyjęcia bez zastrzeżeń;

– sporządzić projekt zagospodarowania złoża węgla brunatnego „Złoczew” i uzyskać od Ministra Klimatu i Środowiska decyzję jego przyjęcia bez zastrzeżeń;

–  uzyskać od Ministra Klimatu i Środowiska koncesję na wydobycie węgla brunatnego i kopalin towarzyszących ze złoża „Złoczew”. A kopaliny te są znaczne i bardzo cenne dla przemysłu budowlanego, w tym bardzo duża ilość kamienia wapiennego, który można wykorzystać do produkcji cementu na skalę przemysłową i różnego rodzaju materiałów budowlanych.

Warunki określone w koncesji oraz projekt zagospodarowania złoża są podstawą do sporządzenia planu ruchu zakładu górniczego (art. 64 pgg [2]), który po zatwierdzeniu przez właściwy organ nadzoru górniczego umożliwia przedsiębiorcy górniczemu rozpoczęcie prac przygotowawczych i udostępniających do wydobycia kopaliny.

Złoże „Złoczew” może w znaczący sposób wydłużyć eksploatację kompleksu energetycznego w Bełchatowie nawet do 2050 roku i  zapewnić Polsce bezpieczeństwo energetyczne i stabilność w systemie energetycznym.

Należy jak najszybciej w trybie pilnym powtórnie wystąpić o wydanie koncesji na wydobycie kopalin i eksploatację złoża „Złoczew”, co skutecznie umożliwi wypracowanie ostatecznej decyzji w zakresie terminów rozpoczęcia poszczególnych etapów inwestycji i przygotowania złoża do eksploatacji, co z pewnością przyczyni się do wydłużenia żywotności aktualnie eksploatowanych bloków energetycznych Elektrowni „Bełchatów” lub budowy nowych mocy spełniających wymagania obowiązujących przepisów unijnych związanych z konkluzją BAT. Jednocześnie  wykluczając emisyjność i związane z tym narzucone systemy ETS-1 i ETS-2, znacznie zawyżające koszty produkcji energii elektrycznej.

Pomimo ryzyka związanego z niepewnością co do przyszłej polityki klimatycznej Unii i związanymi z tym kosztami uprawnień do emisji Co2 istnieje szereg argumentów, które wskazują, że eksploatacja tego złoża będzie przedsięwzięciem zasadnym technicznie i ekonomicznie.

KWB Bełchatów dysponuje bogatą bazą sprzętową wykorzystywaną obecnie na złożach „Bełchatów” i „Szczerców”, która może zostać przygotowana do eksploatacji nowej odkrywki „Złoczew” Przewiduje się zastosowanie sprawdzonych metod wydobycia poprzez układ KTZ (koparka – taśmociąg – zwałowarka). Sukcesywnie wraz z kończeniem wydobycia w złożu „Bełchatów” maszyny podstawowe wraz z taśmociągami mogą być przesuwane na nowe stanowiska eksploatacyjne, znacznie zmniejszając koszty inwestycyjne budowy odkrywki. Jest zasadnym, aby transport wydobytego węgla oprzeć o sprawdzony system przenośników taśmowych lub ewentualne połączenie go z transportem kolejowym. Wykorzystanie istniejącego usprzętowienia pozwoli wyraźnie zwiększyć opłacalność ekonomiczną projektu.

Nie uruchomienie odkrywki „Złoczew” grozi w przyszłości  blackoutami na wielką skalę i spowoduje konieczność importu energii elektrycznej z zagranicy, co będzie trudne do osiągnięcia z uwagi na rosnące potrzeby energetyczne sąsiadów Polski. A przede wszystkim poważnie zagrozi suwerenności Polski, jeśli chodzi o produkcję  energii elektrycznej, na którą w przyszłości zapotrzebowanie najprawdopodobniej  znacznie wzrośnie.

Warszawa-Bełchatów, lipiec 2026 r.

Myśl Polska, nr 31-32 (2-9.08.2026)

PGE wygasi kompleks Bełchatów.

PGE wygasi kompleks Bełchatów.

Woj. łódzkie stanie

przed poważnym problemem

i… nie chodzi o prąd

[tu – podejście „z mojego podwórka”. Tymczasem – to katastrofa dla Polski. md]

17 sty 2026 belchatow.pl/wydarzenia/kopalnia-i-elektrownia/pge-wygasi

PGE wygasi kompleks Bełchatów. Woj. łódzkie stanie przed poważnym problemem i… nie chodzi o prąd - Zdjęcie główne

Kopalnia i Elektrownia

Transformacja energetyczna i plany wygaszenia elektrowni oraz kopalni w Bełchatowie to ogromne wyzwanie dla całego regionu. Mieszkańcy coraz częściej pytają: co dalej?  Likwidacja tysięcy miejsc pracy oraz utrata kluczowych wpływów podatkowych dla samorządów to tylko część problemu. Skutki tej decyzji odczuje nie tylko region bełchatowski, ale całe województwo łódzkie.

Elektrownia Bełchatów wciąż pozostaje największą w Polsce tego typu jednostką, która w pewnym momencie zapewniała energię elektryczną dla co piątego gospodarstwa domowego w kraju. Olbrzymi kompleks tworzą wspólnie z bełchatowską kopalnią, która każdego roku dostarcza do bloków energetycznych miliony ton węgla. W związku z transformacją energetycznąi odjeściem od eneretyki opartej na węglu, już w 2030 roku planowane jest wyłączenie pierwszego bloku elektrowni, kolejne mają być systematycznie wygaszane do 2036 roku. Równolegle swoją działalność zakończy Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów.

Znikną tysiące miejsc pracy

Według szacunków oznacza to likwidację nawet 12 tysięcy etatów bezpośrednio w kopalni, elektrowni i spółkach zależnych PGE. A to dopiero początek. Eksperci wskazują, że jedno miejsce pracy w górnictwie generuje od czterech do pięciu miejsc w sektorach powiązanych. Skala wyzwania jest więc znacznie większa i będzie miała wpływ na tysiące osób w całym regionie.

Planowane wygaszanie kompleksu Bełchatów mocno dotknie również lokalne samorządy, które czerpią ogromne korzyści z lokalnych podatków i danin płaconych przez elektrownię, kopalnię i spółki PGE. Mowa tutaj o gminach: Kleszczów, Sulmierzyce, Szczerców, Rząśnia i Bełchatów. Tylko w 2024 roku łączna kwota podatków i opłat lokalnych na rzecz budżetów gmin i powiatów w lokalizacji bełchatowskiej, przekazana przez Elektrownię Bełchatów, Kopalnię Węgla Brunatnego Bełchatów i zlokalizowaną w Bełchatowie centralę spółki, wyniosła niemal 377,5 mln zł.

Ukryte koszty transformacji

Warto zauważyć, że zakończenie działalności kompleksu oznacza prawdziwą rewolucję nie tylko w kontekście miejsc pracy czy stabilności finansowej gmin, ale też dla niektórych instytucji i kluczowych funduszy publicznych. O całym wachlarzu wyzwań, z którymi trzeba będzie się zmierzyć po wygaszeniu kompleksu, dyskutowano podczas ostatniego spotkania w Kleszczowie zorganizowanego przez Klaster Obszaru Nowej Energii. Oprócz kwestii związanych z likwidacją miejsc pracy, zagospodarowaniem terenów pogórniczych, inwestycji w nowe technologie, zwrócono też uwagę na tzw. „ukryte koszty transformacji”.

– Transformacja energetyczna regionu bełchatowskiego to nie tylko wyzwanie inwestycyjne i społeczne, ale także łańcuch konsekwencji finansowych i instytucjonalnych, o których wciąż mówi się zbyt rzadko – podkreślają organizatorzy spotkania.

Jak wskazano, równolegle wygaszenie działalności kompleksu Bełchatów oznacza bowiem systemowe osłabienie regionalnych mechanizmów finansowania ochrony środowiska. W związku z działalnością olbrzymich zakładów każdego roku koncern PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna płaci gigantyczne pieniądze do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego za korzystanie ze środowiska, które zasilają Wojewódzki Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wraz z ograniczaniem i docelowym zakończeniem działalności kopalni oraz elektrowni, ten strumień finansowania ulegnie istotnemu zmniejszeniu.

W praktyce oznacza to mniej środków na inwestycje ekologiczne, adaptację do zmian klimatu, modernizację infrastruktury komunalnej i wsparcie samorządów w całym województwie łódzkim. Co istotne, te skutki nie ograniczą się wyłącznie do regionu bełchatowskiego. Transformacja jednego z największych kompleksów energetycznych w kraju może zachwiać stabilnością instytucji, które przez lata pełniły rolę finansowego zaplecza polityki środowiskowej.

– Bez wypracowania nowego modelu zasilania funduszy ochrony środowiska oraz mechanizmów kompensacyjnych, transformacja może doprowadzić do paradoksu: mniej emisyjnej energetyki, ale również mniej środków na realną ochronę środowiska – zauważają przedstawiciele Klastra Obszaru Nowej Energii.  

Ile płaci PGE za działalność Elektrowni Bełchatów?

Okazuje się, że są to ogromne kwoty liczone w milionach złotych i stanowią ponad połowę wszystkich opłat z tego tytułu, jakie trafiają o województwa. O jakich kwotach jest mowa? W 2021 roku było to 116,6 mln zł, 2022 r. – 128 mln zł, 2023 r. – 88 mln zł, a 2024 r. – 102 mln zł. Dla porównania łączne wpłaty z tytułu opłat za korzystanie ze środowiska w województwie łódzkim wyniosły: w 2021 r. – 188,9 mln zł, 2022 r. – 211,6 mln zł, 2023 r. – 190,5 mln zł, a w 2024 r. – 166,1 mln zł. Warto zaznaczyć, ze znaczna część tych kwot każdego roku trafia do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi.

Modernizacja ograniczyła szkodliwą emisję

Bełchatowska elektrownia przez ostatnie dziesięciolecia była modernizowana, dzięki czemu znacząco udało się ograniczyć emisję szkodliwych gazów do atmosfery. Na prace modernizacyjne przeznaczono miliardy złotych. Warto przypomnieć, że bełchatowska elektrownia ograniczyła emisję dwutlenku siarki aż o 93 proc. z poziomu 400 tys. ton w 1989 roku do 29 tys. ton w 2024 roku, a już w 1990 roku rozpoczęto budowę pierwszej w Polsce Instalacji Odsiarczania Spalin (IOS).

Elektrownia Bełchatów została prekursorem budowy instalacji odsiarczania spalin, a pierwsza instalacja w Polsce została zabudowana właśnie w Bełchatowie już w 1994 roku. Wybrano i zastosowano mokrą, wapienno – gipsową metodę odsiarczania spalin, dzięki której produkowany w elektrowni jest gips. W kolejnych latach zrealizowano kolejne modernizacje IOS, dzięki czemu udało się w tak znaczący sposób ograniczyć emisję dwutlenku siarki.

Przez ostatnie dziesięciolecia starano się również ograniczać emisję tlenków azotu, będących produktem spalania, którą jest niezwykle trudno wyeliminować ze spalin.

– Obecnie dla głębszego obniżenia poziomów emisji tlenków azotu (do poziomu poniżej 175 mg/Nm3), sukcesywnie wyposaża się kotły w wysokosprawne instalacje odazotowania z zastosowaniem metody SNCR redukującej emisje dzięki dawkowaniu mocznika – informuje koncern PGE GiEK.

Dzięki nowym rozwiązaniom i modernizacjom, emisja związków azotu w Elektrowni Bełchatów została zredukowana o 63 proc. – z poziomu 55 tys. ton w 1989 r. do 19 tys. ton w 2024 r. Z kolei, aby ograniczyć emisję pyłów, w każdym z kotłów elektrowni zamontowano elektrofiltry, które zatrzymują pyły powstające w procesie spalania węgla. Skuteczność odpylania wynosi 99,6 proc. Jak informuje spółka PGE GiEK, emisja pyłów została zredukowana o 99 proc. w okresie całej działalności Elektrowni Bełchatów – z poziomu 35 tys. ton pyłów w 1989 roku do poziomu 0,5 tys. ton w 2024 r.