Archeolodzy potwierdzają biblijny opis zniszczenia Sodomy i Gomory przez ogień z nieba [asteroida]

Archeolodzy potwierdzają

biblijny opis zniszczenia

Sodomy i Gomory

Eksplozja 1000 razy większa niż bomba atomowa

2/01/2024 chrzescijanin.pl/eksperci-potwierdzaja-biblijny-opis-zniszczenia-sodomy-i-gomory

wzgórza
Zdjęcie poglądowe

Archeolodzy i teolodzy współpracują, aby przeanalizować ostatnie odkrycia i wyjaśnić, co stało się ze starożytnym miastem Sodoma, o którym mowa w biblijnej Księdze Rodzaju w w Starym Testamencie.

Dr John Bergsma, profesor teologii na Uniwersytecie Franciszkańskim Steubenville w stanie Ohio, uważa, że dowody odkryte w Tall el-Hammam w południowej Dolinie Jordanu mogły powstać po eksplozji ogromnej skały kosmicznej – poinformował magazyn „Relevant”.

Nagłe zniknięcie Tall el-Hammam około 3 600 lat temu od dawna jest dla archeologów tajemnicą. W ruinach miasta nie ma śladów długotrwałego oblężenia wojskowego lub konfliktu. Jednak, jak podaje „Relevant”, pewne ślady wskazują na inną przyczynę katastrofy.

Bergsma zwrócił uwagę na ślady ekstremalnie wysokiej temperatury na fragmentach ceramiki, pozostałościach ludzkich szkieletów i innych artefaktach. Tego typu zniszczenia powstałe w wyniku gorąca mogą być skutkiem wybuchu nad miastem gigantycznej asteroidy, co przypomina opis z Księgi Rodzaju 19:24-25 w Starym Testamencie:

„Wtedy PAN spuścił deszcz siarki i ognia od PANA z nieba na Sodomę i Gomorę. I zniszczył te miasta, całą tę równinę i wszystkich mieszkańców tych miast, a także roślinność tej ziemi”. (UBG)

Dowody wskazują, że doszło do nagłego, niszczącego wydarzenia związanego z wysoką temperaturą. „Smithsonian Magazine” doniósł, że pochodzące z miejsca zdarzenia fragmenty ceramiki noszą zewnętrzne ślady stopienia, przy czym wewnątrz są nietknięte.

Co więcej, skorupy ceramiczne znalezione w Tall el-Hammam były pokryte tzw. trynitytem. To szklana substancja powstała w wyniku testu plutonowej bomby atomowej Trinity, wykonanego 16 lipca 1945 roku w pobliżu Alamogordo w Nowym Meksyku. Szkło składa się głównie z piasku arkozowego zawierającego ziarna kwarcu i skalenia, stopionego przez wybuch atomowy.

Według „Relevant”, obecność trynitytu przemawia za teorią, że na obszarze doszło do wydarzenia związanego z wysoką energią i temperaturą, jak ogromny wybuch lub uderzenie asteroidy.

W wywiadzie dla magazynu Bergsma powiedział też o unikalnym, groteskowym stanie ludzkich szczątków na miejscu wykopalisk.

„Ludzkie szkielety są kompletne od dołu do około połowy kręgosłupa, po czym widać tylko znak przypalenia i dalej w górę ciała nie ma już nic” – opisał. „Znaleziono mocne dowody, że na pewnej wysokości, około 25 stopni nad horyzontem doszło do wybuchu związanego z ogromną temperaturą, który spalił dwa bliźniacze miasta leżące po jordańskiej stronie rzeki”.

Niszcząca siła kilka razy większa od eksplozji syberyjskiej

Steven Collins, dziekan Wyższej Szkoły Archeologii na Południowo-zachodnim Uniwersytecie Trinity i naczelny archeolog w Tall el-Hammam wysnuł teorię, że powietrzny wybuch nad miastem mógł być nawet większy od Katastrofy Tunguskiej z 1908 roku, w której eksplozja asteroidy nad odległymi obszarami Syberii spowodowała rozległe zniszczenia – informuje „Relevant”. Wybuch nad miastem mógł wiązać się z zużyciem o większej ilości energii, niż zrzucenie pierwszej bomby atomowej na Hiroszimę w Japonii w 1945 roku.

Według NASA, 30 czerwca 1908 roku, w atmosferę ziemską weszła asteroida, która eksplodowała w powietrzu nad Syberią. Miejscowi świadkowie zamieszkujący rzadko zaludniony obszar mówili, że widzieli kulę ognia i słyszeli potężny wybuch. Zgłaszali też ogromne pożary lasów i mówili o powalonych drzewach w promieniu wielu mil. Z powodu znacznego oddalenia, wydarzenie zwróciło niewielką uwagę. Chociaż pierwsza wyprawa naukowa dotarła tam dopiero w 1927 roku, znaleziono wiele dowodów zniszczenia przez asteroidę, wywołanego falą uderzeniową i wysoką temperaturą powietrznej eksplozji.

Jak donosiło CBN News, Collins był współautorem pracy naukowej, w której potwierdzono zniszczenie miasta przez „wydarzenie termiczne”.

„Gwałtowna pożoga, która zmiotła Tall el-Hammam, zostawiła po sobie stopioną ceramikę, zwęglone fundamenty oraz kilka stóp pyłu i szczątków zniszczenia ubitych w ciemnoszarą formę, jak w sztuce kuchennej Cuisinart” – zauważył.

W innej, wspólnie napisanej pracy naukowej, archeolodzy Phillip J. Silvia i Collins stwierdzili: „Dowody fizyczne z Tall el-Hammam i sąsiednich obszarów pokazują oznaki wysoko niszczącego wydarzenia uderzeniowego i termicznego, jakiego można się spodziewać w opisie Księgi Rodzaju 19”.

W opracowaniu autorzy postawili wniosek, że Sodoma i Gomora zostały zniszczone w wyniku powietrznego wybuchu meteorytu.

Praca pierwotnie opublikowana w 2021 roku w magazynie „Nature Scientific Reports” i uaktualniona w maju 2023 roku, wspiera teorię Collinsa, że wydarzenie, do którego doszło nad starożytnym miastem, było „znacznie potężniejsze w mocy, niż Katastrofa Tunguska”.

Bomba zrzucona na Hiroszimę liczyła 15 kiloton energii, co odpowiada mocy wybuchu 15 000 ton trotylu. Zniszczenia spowodowane przez Katastrofę Tunguską obliczono na 5 megaton lub 5 milionów ton trotylu.

Posługując się komputerem w celu analizy danych zebranych na miejscu katastrofy, autorzy opracowania zasugerowali, że siła zniszczenia w Tall el-Hammam mieściła się w zakresie co najmniej 15 megaton, co oznacza moc wybuchu 15 milionów ton trotylu.

W Księdze Rodzaju 19:27-28 znajduje się opis skutków katastrofy w Dolinie Jordanu:

„Abraham zaś wstał rano i udał się na to miejsce, gdzie stał przed PANEM. Gdy spojrzał w stronę Sodomy i Gomory, i całej ziemi tej równiny, zobaczył, że dym unosił się nad tą ziemią jak dym z pieca”. (UBG)

Uderzenie przyniosło spore ilości soli, wydarzenie historyczne

Wybuch powietrzny o potężnej sile rażenia przyniósł spore ilości soli, co znowu kieruje do relacji z Księgi Rodzaju 19, gdzie czytamy o żonie Lota, która zamieniła się w słup soli – podaje „Relevant”.

„I gdy wyprowadzili ich stamtąd, on powiedział: Uciekaj, abyś ocalił swoje życie. Nie oglądaj się wstecz, ani nie zatrzymuj się nigdzie na tej równinie. Uciekaj na górę, abyś nie zginął” – Księga Rodzaju 19:17 (UBG).

„Wysoki nacisk uderzeniowy doprowadził do wyrzutu soli” – powiedział w rozmowie z „Relevant” James Kennett, emerytowany profesor nauki o ziemi na Uniwersytecie Kalifornijskim. „Uderzenie mogło częściowo objąć Morze Martwe, które jest bogate w sól”.

W wywiadzie dla „Relevant” Bergsma wyraził przekonanie, że odkrycia archeologów wyjaśniają, co stało się z biblijnymi miastami Sodomą i Gomorą.

„To naprawdę zmieniło moją perspektywę na mapę Starego Testamentu, zwracając uwagę na fakt, że coś, co wydaje się zbyt dziwaczne, by mogło być historią, w rzeczywistości okazuje się wydarzeniem historycznym” – powiedział.

Archeolodzy posługują się zapisem Księgi Rodzaju, by określić lokalizację

Jak relacjonowało CBN News w lipcu zeszłego roku, w odcinku „The Rosenberg Report”, Collins opowiedział Joelowi C. Rosenbergowi, jak on i jego zespół znaleźli w Jordanii biblijne miasta.

Collins powiedział, że posłużył się opisami biblijnymi jako wskazówkami, by znaleźć lokalizację miast, skupiając swoje badania na Dolinie Jordanu.

Zaczynając z tego miejsca, Collins posłużył się wskazówkami z Biblii, m. in. odniesieniem z Księgi Rodzaju 13:10:

„Wtedy Lot podniósł swe oczy i zobaczył, że cała równina nad Jordanem była dobrze nawodniona – zanim PAN zniszczył Sodomę i Gomorę – jak ogród PANA, jak ziemia Egiptu, aż do Zoar”.

„Właściwe pytanie, jakie należy zadać w lokalizacji Sodomy, brzmi: Gdzie stał Lot, gdy podniósł oczy i zobaczył, że cała równina Jordanu była dobrze nawodniona? Było to Betel i Aj” – wyjaśnił Collins.

Autor: Steve Warren Źródło: CBN

Gigantyczny skandal w środowisku psychologicznym ! Zaświadczenia potrzebne do t.zw. zmiany płci w ciągu jednej wizyty – bez żadnej diagnostyki…

Totylkoteoria.pl sSndoetproua43tat0f7gdhzl64t67io19ghchu331m5.h0igcu6 5ti83l1  ·

Gigantyczny skandal w środowisku psychologicznym!

W „Instytucie Splot”, czyli warszawskiej firmie zajmującej się psychoterapią i psychologią, wystawiane są zaświadczenia potrzebne do t.zw. zmiany płci w ciągu jednej wizyty – bez żadnej diagnostyki, szeregu sesji w ramach wywiadu klinicznego itp. Co więcej, zaświadczenia mogą być wydawane online, czyli człowiek je wystawiający nie widzi nawet pacjenta na własne oczy, a jedynie na ekranie. Zaświadczenia wystawia Anna Wiatrowska, aktywistka i psycholożka znana jako profil „queerowy feminizm”, i robi to za przyzwoleniem właścicieli „Instytutu Splot” – który sam się reklamuje tym, że daje diagnozy na 1 wizycie, online.

Co więcej, swoje usługi reklamuje na grupach indoktrynujących osoby cierpiące na dysforię płciową. Według informacji na portalu Tranzycjapl, który zajmuje się promowaniem t.zw. „zmiany płci”, także u dzieci, Anna Wiatrowska przyjmuje osoby „od 12 roku życia”.

Anna Wiatrowska z Instytutu Splot posługuje się skompromitowanym modelem „świadomej zgody”, w którym zakłada się, że każdy sam wie „kim się czuje”, więc nie ma sensu i potrzeby robić badań. Model ten wypracowała organizacja WPATH (ang. World Professional Association for Transgender Health), zrzeszająca aktywistów trans oraz współpracujących z nimi lekarzy, psychologów i prawników. Z wycieku wewnętrznych danych WPATH (marzec 2024) roku wynika, że specjaliści WPATH wiedzą, że „model świadomej zgody” nie ma nic wspólnego z świadomą zgodą. Jeden z seksuologów WPATH przyznał nawet w ujawnionej rozmowie, że mówiąc pacjentom o efektach ubocznych zmiany płci czuje się, jakby „mówił jak do ściany”. Model ten został już zakazany lub ograniczony m.in. w Wielkiej Brytanii, Finlandii, Szwecji, Danii, Norwegii i Francji, a dosłownie tydzień temu 128. Niemieckie Zgromadzenie Medyczne również wezwało do zakazania tego procederu.

Co ciekawe, Anna Wiatrowska została ostatnio nagrodzona tytułem „Bizneswoman roku” na gali Sukces Pisany Szminką (jest to konferencja dla „elit najwyższego szczebla„, obecna była tam m.in. Małgorzata Rozenek, Beata Tadla i wiele innych celebrytów, gwiazd i person showbiznesu). Nie jest to zatem niszowe wydarzenie, lecz mainstreamowa legitymizacja nieetycznego procederu, który zakazywany jest lub ograniczany w coraz większej liczbie krajów Europy.

Gdy byłem dzieckiem sam padłem ofiarą dokładnie tego rodzaju szarlataństwa, a badania pokazują, że takich osób, zmanipulowanych do identyfikowania się jako transseksualiści, a potem kierowanych na zmianę płci po 1. wizycie, przybywa w błyskawicznym tempie.

===========================

Neo-Sodoma w akcji: Trans-ideolo zniosła parytet płci. Meksykańscy politycy… zmieniają płeć, by móc startować w wyborach

Transideologia zniosła parytet płci. Meksykańscy politycy… zmieniają płeć, by móc startować w wyborach

https://www.fronda.pl/a/Transideologia-zniosla-parytet-plci-Meksykanscy-politycy-zmieniaja-plec-by-moc-startowac-w-wyborach,229997.html


To nie jest skecz z kabaretowego występu: lewicowi meksykańscy politycy zmienili płeć, by móc startować w wyborach do władz samorządowych jako kobiety. Ekologiczna Partia Zielonych Meksyku i Partia Rewolucyjno-Demokratyczna spotkała się z krytyką ze strony pozostałych partii lewicowych za to, że wystawiły jako swoje „kandydatki” w wyborach miejskich w stanie San Luis de Potosí… mężczyzn. Obie partie nominowały w sumie czterech mężczyzn twierdzących, że są kobietami.

Jeden z tych panów (pań?) – Saulo Morales Guerrero – z początku zarejestrował się jako mężczyzna, ale następnie zmienił płeć. Oznacza to w Meksyku po prostu wypełnienie dokumentów w ramach tzw. „autoidentyfikacji” transpłciowej. Jak podaje feministyczny portal „Reduxx”, postępowanie obu partii „wydaje się być sposobem wykorzystania luki w Prawie o równości płci w meksykańskiej Konstytucji, które wymaga, by 50 proc. wszystkich wybranych stanowisk były zajmowane przez kobiety w dążeniu do zwalczania szerzącej się w tym kraju przemocy seksualnej”.

Jak pisze Nuria Muíña García z „Reduxx”, „każda partia polityczna musi nominować co najmniej pięć kobiet, by uczestniczyć w wyborach”. Albo zatem wspomniane partie nie miały wystarczającej liczby kandydatek, albo postanowiły podbić swoje szanse wygrania wyborów, gdyż jeśli zasada równości płci nie zostaje spełniona, to panie „przeskakują” w finale męskich przeciwników.

Tymczasem, jak podaje portal „Pulso”, Partia Rewolucyjno-Demokratyczna tłumaczy swój ruch następująco: „Proces w tym roku otwiera drzwi dla historycznej sposobności konstruowania równości i inkluzji, gdzie wszystkie grupy społeczne – kobiety, rdzenna ludność, społeczność LGBTQ+ i osoby z niesprawnościami – mogą mieć gwarancje uczestnictwa i że ich głos będzie słyszany w każdej przestrzeni”.

Rzut oka na zdjęcia czterech „kandydatek” obu partii pokazuje, że żaden (żadna?) z panów nie starał się w jakikolwiek sposób upodobnić do kobiety. Żaden z nich również nie zmienił imienia, a na zdjęciach można zobaczyć tych lewicowych polityków z żonami i dziećmi. „Reduxx” twierdzi, że kobiety rzekomo boją się wypowiadać krytycznie o „transpłciowych kandydatkach”, gdyż są zastraszane.

Jak skomentował całą sprawę Jonathon Van Maren z „Life Site News”: „To chyba najlepszy przykład progresywizmu duszącego samego siebie, węża dławiącego się swoim własnym ogonem”.

Przyczyną takich absurdów jest działalność aktywistów transpłciowych, którzy domagają się możliwości „autoidentyfikacji” polegającej po prostu na stwierdzeniu, że jest się np. kobietą lub mężczyzną bez potrzeby przechodzenia jakiejkolwiek procedury czy badań. Wśród feministek sprzeciw wobec ideologii transpłciowej w ostatnim czasie głośno wyraża J.K. Rowling, autorka powieści o Harrym Potterze. Rowling dostrzega w tej ideologii różne zagrożenia dla kobiet, w tym ich bezpieczeństwa, gdy np. do więzień żeńskich trafiają mężczyźni identyfikujący się jako kobiety.