Czy Matka Boża Śnieżna pomogła zatrzymać pożar puszczy zroszonej krwią bohaterów?

Czy Matka Boża Śnieżna pomogła zatrzymać pożar puszczy zroszonej krwią bohaterów?

Adam Białous 23 maja 2026

las-pozar-kapliczka.jpg
Źródło: Facebook/OSP Majdan Górny Oprac. PCh24.pl

Ogromny pożar w Puszczy Solskiej [ Lasy Biłgorajskie] trwał siedem dni. Kiedy udało się w końcu poskromić niszczycielski żywioł ognia, strażacy i leśnicy przystąpili  do szacowania szkód. Jeden ze strażaków, wykonujących to trudne zadanie, ujrzał widok, który wprawił go w osłupienie. Zobaczył bowiem drewnianą kapliczkę, której nie tknął ogień. Równie zdumiewające jest to, że w ocalałej kapliczce deskowej znajduje się wizerunek Matki Bożej Śnieżnej „od pożarów”.

Ocalała

Stratymożna było oszacować tylko w jeden sposób: przemierzając pieszo całe pogorzelisko. Do tej akcji zaangażowano blisko dwustu strażaków. Wszystko przebiegało bez niespodzianek – do czasu, kiedy oczom jednego z nich ukazał się widok, który „wbił go w ziemię”.  Najlepiej będzie jak on sam opowie o tym, co zobaczył. „Zatrzymaliśmy się przy pomniku upamiętniającym uczestników bitwy pod Osuchami. Odwróciłem się i po drugiej stronie drogi zobaczyłem sosnę z kapliczką. Widok był zdumiewający – wokół wszystko było spalone – poszycie, mniejsze drzewa, wielkie sosny osmalone na kilka metrów wysokości, a ta jedna sosna z kapliczką pozostała nietknięta” – z dużą dozą emocji relacjonuje strażak Arkadiusz Dudziński.

Pan Arkadiusz zdając sobie sprawę z tego, że opowiadając o tym niezwykłym wydarzeniu, będzie pytany o dowody, zrobił zdjęcie. Rzeczywiście wprawia ono w zadziwienie, a szczególnie jeden szczegół, który jest również opisany w relacji świadka. Otóż sosna poniżej kapliczki jest przewiązana biało-czerwoną wstążką, wykonaną ze sztucznego materiału. Strażak pisze, że nie wie jakim cudem nie uległa ona stopieniu, kiedy całe poszycie lasu płonęło, nagrzewając przy tym powietrze do ogromnej temperatury.

Matka czuwa nad Leśnymi

Samo miejsce wydarzenia nie wydaje się być przypadkowe. Otóż po jednej stronie leśnej drogi stoi monument upamiętniający żołnierzy podziemia niepodległościowego poległych podczas bitwy pod Osuchami. Sosna z kapliczką stoi vis a vis pomnika po drugiej stronie drogi. Bardzo dramatyczna batalia pod Osuchami to największa bitwa partyzancka podczas II wojny światowej. W starciach z Niemcami (czerwiec 1944) zginęło około 500 żołnierzy podziemia. Natomiast Leśni podczas walk położyli ponad 700 żołnierzy Wermachtu. W ściółkę Puszczy Solskiej wsiąkło więc dziesiątki litrów krwi. Do dziś wśród miejscowej ludności krążą legendy o ukrytych gdzieś pod ziemią AK-owskich sztandarach i zjawach poległych żołnierzy, snujących się po puszczańskich ostępach.

Być może pokutują w ten sposób za swoje jakieś ciężkie przewinienia, a Matka Boża, której wizerunek przytwierdzono do sosny, wstawia się za nimi do swojego Syna, aby darował im jak najszybciej się da i wpuścił do swojego Niebieskiego Królestwa. Zagadkową rzeczą jest to, że w ocalałej kapliczce umieszczony został wizerunek Matki Bożej ze Świętej Lipki. Maryjne sanktuarium, w którym znajduje się oryginalny obraz znajduje się na Mazurach, 560 kilometrów od Puszczy Solskiej. O wiele bliżej są sanktuaria ze, słynącymi cudami, wizerunkami Maryi – m.in. w Kodniu czy w Chełmie.

Czy Matka Boża Śnieżna czczona w Świętej Lipce pomogła zatrzymać pożogę?

Pewnie wizerunek Matki Bożej ze Świętej Lipki umieścił w kapliczce jakiś Jej gorący czciciel. Tak czy owak, patrząc z perspektywy pożaru jaki dotknął Puszczę Solską, nie mógł wybrać lepszego wizerunku Maryi. Otóż ten obraz powstały w wieku XVII jest wierną kopią, czczonego od VI wieku, wizerunku Matki Bożej Śnieżnej, która w tradycji ludowej jest uznawana za orędowniczkę chroniącą od pożarów i klęsk żywiołowych. Wiąże się to z cudownym wydarzeniem jakie miało miejsce w Rzymie w sierpniu roku 352. W tym właśnie najgorętszym okresie w Wiecznym Mieście spadł śniegu. Na wzgórzu, które on pokrył, wkrótce zbudowano pierwszą w historii chrześcijaństwa świątynię poświęconą Matce Bożej.

Przed wizerunkiem Maryi, który jest umieszczony w tym kościele, oraz jego kopiami obecnymi w kościołach i domach wiernych na całym świecie, wiele razy skutecznie proszono Matkę Bożą Śnieżną o ugaszenie pożaru. W Polsce znanych jest wiele takich historii.  Dla przykładu w 1638 roku mieszkańcy Jarosławia na Podkarpaciu przed obliczem słynącego łaskami obrazu Matki Boskiej Śnieżnej (od wieków obecnego w tamtejszej kolegiacie) prosili Matkę o ratunek przed pożarem, a Ona ich wysłuchała i miasto ocalało. Być może również modlitwy wiernych o zatrzymanie niszczycielskiego pożaru w Puszczy Solskiej, zostały wysłuchane przez naszą najlepszą pośredniczkę łask – Maryję? Zauważmy, że pożar objął około tysiąca hektarów lasów, kiedy całkowita powierzchnia Puszczy Solskiej to w wielu szacunkach nawet ponad 120 tys. hektarów.

Kapliczka w dawnym stylu

Kapliczka w Puszczy Solskiej, która oparła się ogniowi, jest wykonana w dawnym stylu – kapliczki deskowej – wotywnej, czyli wykonanej w jakiejś intencji. Obecnie wraca tradycja ich tworzenia. Są to pięknie zdobione, nieduże deseczki z krzyżem, pasyjką czy wizerunkiem Matki Bożej i świętych. Wiesza się je na drzewach, głównie w lasach i puszczach. Jest to bardzo dawna tradycja kultywowana na obszarze historycznego Podlasia. Nie jest jednak pewne jak stara, gdyż drewniany materiał, z których robi się deski, nie zachowuje się długo. Najstarsze, istniejące deski wotywne pochodzą z wieku XIX. Są one przechowywane w muzeach.

Dawniej, ale i dziś, szczególną estymą cieszy się drzewo, na którym zawieszono kapliczkę deskową. Takie drzewo mieszkańcy puszczańskich okolic nazywają „świętym”. W powszechnym przekonaniu, nie można go ścinać, ale musi ono obumrzeć ze starości. Przykładem tego była stojąca, około stu lat, w Supraślu ogromna sosna – nazywana przez miejscowych „świętą”. Kiedy upadła, skruszona zębem czasu, pracownicy Lasów Państwowych, przygotowali dla niej specjalną, zadaszoną wiatę, gdzie już kilkadziesiąt lat, do dziś dnia, można ją podziwiać. Sami leśnicy szanują tradycję drzew z leśnymi kapliczkami. Podczas zrębów, pod żadnym pozorem, nie wycina się ich.   

Adam Białous

Pogromczyni nieprzyjaciół Krzyża – Matka Boża Śnieżna

Pogromczyni nieprzyjaciół Krzyża – Matka Boża Śnieżna

https://pch24.pl/pogromczyni-nieprzyjaciol-krzyza-matka-boza-sniezna

(Oprac. GS/PCh24.pl)

Historia Kościoła obfituje w niezwykłe zdarzenia, będące owocem ingerencji Nieba w porządek ziemski. Wierzących budują moralnie, z kolei dla odrzucających wiarę stanowią przyczynę zgorszenia lub, w najlepszym wypadku, budzą ich sceptycyzm. Do takich faktów należą m.in. dzieje bazyliki i obrazu Matki Bożej Śnieżnej.

Śnieg w letni poranek

Rzymianie, którzy 5 sierpnia 352 roku przechodzili przez wzgórze eskwilińskie, z wielkim zdziwieniem obserwowali niezwykłe zjawisko. Mimo letniej pory jego zbocze pokrywała warstwa śniegu. Co było przyczyną niezwykłego wydarzenia, wiedział papież Liberiusz oraz rzymski patrycjusz Jan. W nocy ukazała im się bowiem Matka Boża i wyraziła wolę, by w tym miejscu stanęła świątynia ku Jej czci. Jak mówi stara tradycja, wspomniany patrycjusz oraz jego żona nie doczekawszy się potomstwa, zastanawiali się, jak spożytkować ku chwale Bożej swój majątek. Jakże zadziwić, a zarazem uradować musiała ich taka odpowiedź…

W miejscu cudu stanęła pierwsza świątynia poświęcona Bogarodzicy. Nie była jeszcze tak wielka i wspaniała jak dziś. Tę wzniesiono dopiero za pontyfikatu Ojca Świętego Sykstusa III (432-440), który chciał uczcić sukces soboru w Efezie, a przede wszystkim ogłoszenie dogmatu, że Najświętszej Maryi Pannie przysługuje tytuł Bożej Rodzicielki (Theotokos). Świątynia zyskała nazwę bazyliki Matki Bożej Większej.

Pamięć cudu leżącego u genezy fundacji świątyni przetrwała w nazwie wizerunku Maryi czczonego w jej wnętrzu oraz święcie ustanowionym w rocznicę niezwykłego zjawiska (5 sierpnia) – Matki Bożej Śnieżnej. Piękna legenda przenosi moment powstania ikony daleko wstecz, przypisując jej namalowanie św. Łukaszowi Ewangeliście. Według historyków sztuki, znany nam obecnie obraz powstał najprawdopodobniej w XII wieku. Do Rzymu trafił zapewne w XIII stuleciu, wraz z krzyżowcami powracającymi do Europy.

Wybawicielka rzymian

Obraz cieszy się sławą cudownego, a przedstawia Maryję trzymającą na lewej ręce małego Pana Jezusa, który z kolei lewą rączką podtrzymuje Księgę, a prawą wyciąga przed siebie w geście błogosławieństwa. Znany jest także pod nazwą Salus Populi Romani, czyli Ocalenie Ludu Rzymskiego. Wielokroć bowiem, w chwilach poważnych zagrożeń, Matka Boża Śnieżna przychodziła z pomocą rzymianom.

To właśnie Jej ingerencji lud rzymski przypisuje ocalenie miasta przed dżumą za pontyfikatu św. Grzegorza Wielkiego. Później, podczas wielkiego pożaru, który wybuchł w 847 roku, gdy papieżem był Leon IV, wizerunek Matki Bożej Śnieżnej niesiono ulicami Wiecznego Miasta, wypraszając wygaśnięcie ognia. Podobna procesja z obrazem Maryi Salus Populi Romani przeszła przez Rzym w trakcie starcia z flotą muzułmańską pod Lepanto w 1571 roku. Wtedy to losy bitwy rozstrzygnęły się na korzyść połączonej floty katolickiej.

Należy dodać, że wizerunek Matki Bożej Śnieżnej stał się bardzo popularny w całym świecie chrześcijańskim. Do jego rozpropagowania przyczynił się generał jezuitów św. Franciszek Borgiasz, zamawiając liczne kopie cudownego wizerunku, by potem wysłać je do różnych zakątków świata. Jedna z nich trafiła do Jarosławia w Polsce. W oparciu o ten obraz powstały kolejne repliki.

Rada na wagę zwycięstwa

Należy podkreślić, że także w Polsce Matka Boża Śnieżna uczyniła cud porównywalny do rzymskich, przyczyniając się do zwycięstwa w bitwie chocimskiej. 

Stało się to w 1621 roku, gdy rok po zwycięstwie nad armią polską na polach Cecory, w której zginął hetman Stanisław Żółkiewski, Turcy szykowali nową wyprawę na Rzeczpospolitą. Całej potędze Turcji drogę zastąpiły szczupłe siły pod dowództwem hetmana Jana Karola Chodkiewicza. Niestety, utalentowany militarnie hetman zmarł w oblężonym obozie. Gdy wieść o tym doszła do kraju, biskup Marcin Szyszkowski zarządził w Krakowie uroczystą procesję błagalną, podczas której niesiono ulicami miasta przechowywaną w kościele oo. Dominikanów kopię wizerunku Matki Bożej Śnieżnej. Gdy wszystko zapowiadało klęskę, bo otoczone przez pogan wojska polskie dysponowały zaledwie jedną beczką prochu, dowodzącemu nimi regimentarzowi Stanisławowi Lubomirskiemu ukazała się Matka Boża. Madonna wypowiedziała tylko jedno słowo: Wytrwałość. Wódz zastosował się do rady, dzięki czemu Polska strona wynegocjowała pokój na korzystnych warunkach. Sukces uznano za dzieło Niepokalanej. 

Jako wotum dziękczynne dla Bogarodzicy żona Stanisława Lubomirskiego, Anna, ufundowała w Krakowie kościół i klasztor ss. Dominikanek, naturalnie pod wezwaniem Matki Bożej Śnieżnej. Do dziś zakonnice oraz wierni czczą w nim Maryję, modląc się przed jedną z kopii eskwilińskiego obrazu.

Modlitwa do Najświętszej Maryi Panny Śnieżnej

O Maryjo, Matko moja Niebieska,
najczulsza, najlepsza z matek,
do stóp i do Serca Twego Macierzyńskiego
tulę się z miłością i ufnością dziecięcą.
Patrz, oto Twe dziecię przychodzi do Ciebie
i wzywa Twej pomocy!
Czy potrzeba o Matko, by wiele Ci mówiło,
Twe Serce wszystko już odczuło…
Ty wiesz, że cierpi, że płacze, że zgrzeszyło…
O Matko łaski Bożej, źródło życia i radości,
o Ty wsławiona w tym cudownym Obrazie łaskami bez miary,
spraw Twoim wstawiennictwem u Boga,
by i na moje serce dotknięte cierpieniem i winami,
spadły białe, śnieżne płatki Twej pociechy,
zmiłowania i wysłuchania.
Bóg Ci niczego odmówić nie może,
jeśli tylko prośby nasze nie sprzeciwiają się
zamiarom Jego Ojcowskiego Serca, tak bardzo nas miłującego.
O Matko Najświętsza, wierzę, iż wszystko możesz u Boga!
O Matko Miłosierdzia, ufam Twemu Macierzyńskiemu Sercu,
O Matko Najczulsza, Tobie powierzam wszystko,
co dotyczy mojej duszy, mego ciała i moich najdroższych!
O Matko Ukochana, miłuję Cię i wiem,
że miłujesz mnie jak dziecię swoje.
W Twoje ręce najświętsze składam życie,
śmierć i wieczność moją,
wierząc, że nie zginę na wieki. Amen.

Litania do Najświętszej Maryi Panny Śnieżnej

Kyrie, eleison. Chryste, eleison. Kyrie, eleison.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z Nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata Boże,
Duchu Święty Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,

Święta Maryjo, módl się za nami.
Święta Maryjo Panno Śnieżna,
Święta Maryjo Dziewico Niepokalana,
Święta Maryjo Pokorna Służebnico Pańska,
Święta Maryjo Żywy Przybytku Słowa Wcielonego,
Święta Maryjo Nowa Ewo, obiecana w raju,
Święta Maryjo Pociecho, radości i błogosławieństwo Ludu Wybranego,
Święta Maryjo Idąca za Chrystusem aż do stóp Krzyża,
Święta Maryjo Świeczniku ozdobiony w siedmiorakie dary Ducha Świętego,
Święta Maryjo Najwyższa chlubo świata chrześcijańskiego,
Święta Maryjo Królowo Nieba i ziemi,
Święta Maryjo Wzorze modlitwy i wyrzeczenia,
Święta Maryjo Wspomożenie małżeństw i rodzin,
Święta Maryjo Opiekunko pielgrzymów i podróżujących,
Matko nasza najłaskawsza,
Matko Miłosierdzia,
Matko ofiarności i dobroci,
Matko poświęcenia i służby,
Matko zsyłająca swe łaski wraz z płatkami śniegu,
Matko prowadząca zagubionych w chaosie świata,
Matko darząca uśmiechem swoich gości,
Matko o każdej porze roku zapraszająca do siebie czcicieli,
Matko udzielająca wszelkiej pomocy potrzebującym,
Matko wypraszająca łask wszelkich,
Matko której bezgranicznie zaufaliśmy,
Matko pouczająca o Miłowaniu Boga i bliźnich,
Matko wypraszająca pokój i Boże przebaczenie,
Matko nawołująca do gorliwego odmawiania Różańca,
Matko wzywająca do czynienia pokuty,
Matko umacniająca chorych i cierpiących,
Matko wychowawczyni powołań kapłańskich, zakonnych i misyjnych,
Matko otaczająca opieką wszystkich parafian,
Matko roztaczająca Macierzyńską opiekę nad młodzieżą i dziećmi,
Matko chroniąca nas od niewiary,
Matko ucząca nas prostoty i życia w prawdzie,
Matko pomagająca naszej Ojczyźnie i światu całemu,
Matko towarzysząca nam w pielgrzymce wiary,
Matko pocieszająca strapionych i nadziejo umierających,
Matko prosząca swego Syna o świętość dla nas,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – zmiłuj się nad nami.

K. Módl się za nami, Święta Boża Rodzicielko.

W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się
: Boże Wszechmogący, Ojcze i Przyjacielu ludzi, Ty prowadzisz Swój lud pośród zmieniających się kolei życia. Dzięki Ci składamy za to, że łaskawie wejrzałeś na naszą ziemię, gdzie czcimy Najświętszą Maryję Pannę Śnieżną. Udziel nam i tym wszystkim, którzy powierzają się Jej Matczynej Opiece, łaski coraz większego umiłowania Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Który żyjesz i królujesz przez wszystkie wieki wieków. Amen

Źródło: dladuszy.piotrskarga.pl