Antysemityzm wymuszony

Antysemityzm wymuszony 4/2026(758)

Z pozdrowieniami Małgorzata Todd


W dobie kłamstwa powszechnego „oskarżenie” kogoś, że jest Żydem nic nie kosztuje. To bez znaczenia, czy delikwent zaprzeczy, czy nie. Kto będzie chciał i tak uwierzy, mimo zaprzeczeń, albo właśnie dzięki nim. Polska, słynąca z tolerancji, przez wieki była azylem dla „wierzących inaczej”, na przykład w mamonę, która bywa bóstwem.

Teraz Żydzi robią największy geszeft pt. holokaust. W tym celu rozsyła się po internecie ulotki „demaskujące” Żydów. A przecież człowiek ukrywający swoje żydowskie pochodzenie nikomu nie zagraża.

Dopiero przynależność do jakiejś tajnej organizacji bywa naganna i niebezpieczna dla współobywateli. Najgroźniejsi jednak są Żydzi domagający się głośno specjalnych przywilejów od „podludzi”. Reparacje od Niemców, jak oni uważają, Polakom za II Wojnę Światową się podobno nie należą.

Żydom owszem i to nie tylko od Niemców, ale wszelakich „nazistów” i antysemitów. Stąd konieczność przyprawienia Polakowi gęby nazisty – antysemity, żeby ograbić go z tego co jeszcze ma.

Koniec tajemnic

Jeszcze jedna nieodkryta tajemnica – powiedziała Małgorzata, wskazując na ekran komputera.
‒ Ciekawe jak długo ludzie będą się dawali nabierać na tę samą sztuczkę? – przyznał DUCH CZASU. – Pokolenie wychowane na klasykach kryminałów, takich jakie pisywała np. Agata Christie, czy Conan Doyle, podąża za detektywem i szuka rozwiązania zagadki kryminalnej.
– Tyle, że ujawniona tajemnica przestaje być tajemnicą.
– Ale napędza zainteresowanie celebrytom wszelkiej maści.
– Myślisz, że o to właśnie tu chodzi?
– Jasne, prócz kliknięć i „polubień”, oczywiście.
– To może powinniśmy pozakładać konta, gdzie się da, zatrudnić sztuczną inteligencję i niech plecie, co popadnie?
– Jest to jakiś sposób na zarabianie pieniędzy.
– Tylko dość nudny – skwitowała Małgorzata.

Prawo do paradoksu

M. Todd

Prawo do paradoksu 3/2026(757)

     Ponoć na medycynie zna się każdy. No to, po co nam lekarze i szpitale? „Nasz” rząd likwiduje takie zbędne placówki. IZBY WYTRZEŹWIEŃ powinny wystarczyć. Oszczędność najważniejsza.

Jest tylko mały szkopuł: kto będzie kupował, a właściwie dzierżawił, ten sprzęt medyczny od zaprzyjaźnionych z ORKIESTRĄ ŚWIĄTECZNEJ POMOCY firm? Może jednak szpitale, przed definitywną upadłością wezmą dodatkowe kredyty w zachodnich bankach, a później my wszyscy będziemy je spłacać, ciesząc się zardzewiałym badziewiem?
     Jak już zdrowie mamy zapewnione, to zajmijmy się prawem, którego, jak wiadomo,  nieznajomością tłumaczyć się nie można. Obawiam się, że w całej Europie nie znajdzie się prawnik znający całe prawo obowiązujące jego i jego współziomków.

W samej Unii Europejskiej prawo produkuje się z prędkością stu stron na minutę, albo szybciej. Każde przestępstwo można przedstawić jako zgodne z prawem, nie podając oczywiście odpowiednich paragrafów. Niech sąd sam sobie poszuka uzasadnienia. Taki zaprzyjaźniony z rządem sąd, nawet tego nie musi, wystarczy, że prawo „rozumie” tak, jak Tusk. On ma prawo do każdego paradoksu, żeby nie określić tego dosadniej.

O czym myśli myśliwy?

‒ Najsłynniejszy polski myśliwy myśli o bigosie – odpowiedział DUCH CZASU na pytanie Małgorzaty.

‒ Rzeczywiście – przyznała – ten myśliwy „myślał”, że jest myślicielem, który oczaruje Obamę przepisem na bigos po myśliwsku.

‒ Mylił się, bo myśliwy, jak się okazuje, nie jest od myślenia.

‒ Co najwyżej od planowania, jak osaczyć zwierzynę.

‒ Masz na myśli jakąś konkretną zwierzynę?

‒ Zależy jak na to spojrzeć – odparła. – Każdy baran dla wilka może by zdobyczą. Owsiakowi, podobnie, jak owsikom wystarczą dawcy, nie koniecznie świadomi skutków i konsekwencji swych poczynań.

Kalinka 1/2026

Szanowni Państwo! 

Oto pierwszy w tym roku SOBOTNIK, wraz z DUCHEM CZASU.

Z pozdrowieniami Małgorzata Todd www.mtodd.pl <mtodd@mtodd.pl>

Kalink1/2026(755)

TVP w likwidacji wraca do klasyki, tej PRL-owskiej. Kalinka, taka modna za Stalinka, doczekała się kolejnej wersji. Publiczność zgromadzona w studio nie kryła zachwytu. Co prawda, przekaz dnia każe chwilowo potępiać Związek Radziecki Putina, ale jemu samemu, jako mas-mordercy daleko jeszcze do Stalina. Może, co najwyżej podziwiać mistrza i wcale się z tym podziwem nie kryje.

Kultura kwitnie w TVP mimo, a może dzięki jej likwidacji. Prócz komunistycznych resentymentów sprzyja też nowym talentom. Oto właśnie objawił się nowy geniusz i choć cymbalistów było wielu, to tylko jeden taki cymbał zagrał kolędę. Może chwilowo znudziło mu się zarządzanie państwem w stanie upadłości i rozliczanie zbrodni niepopełnionych przez oponentów politycznych.

A tymczasem czujna władza ludowa wykryła kolejny „faszystowski spisek”. W pewnej szkole ktoś na tablicy napisał: TU SKurwiel bosy podziela losy obieraczy kartofli i siorbaczy ŻURKA.

Kto to napisał? Uczniowie twierdzą, że sztuczna inteligencja. Minister Niesprawiedliwości i Neo-Prokurator zarazem, w to nie wierzy. Jako niewierzący, żadnej inteligencji nie ufa, bo wie, że każdą da się przecież oszwabić, co próbuje udowadniać każdego dnia.

Małgorzaty Todd

=========================================

SPOTKANIA Z DUCHEM CZASU

Duch biznesu

‒ Szefie, na tym zarobimy krocie – Julek wysypał na biurko kulki przypominające kozie bobki.

‒ Co to takiego, sztuczny nawóz? 

‒ Lepiej. Te kulki utrzymują wilgoć w doniczce z rośliną nawet miesiąc! 

‒ Czyli można wyjechać na urlop, bez konieczności zostawiani kluczy od mieszkania sąsiadowi?

‒ Dokładnie. 

‒ Trzeba tylko namówić sklepy ogrodnicze, żeby chciały to wciskać klientom – szef, swoim zwyczajem, był sceptyczny.

‒ Będą chciały i to bardzo!

‒ Z powodu…?

‒ Produkt ma ukrytą wadę dla jednych, a zaletę dla innych, zależy jak na to spojrzeć.

‒ Mów jaśniej.

‒ Rośliny nie potrzebują wody, bo właśnie zdychają. Klient przyjdzie ponownie, kupić następne doniczki z pięknymi roślinami.

‒ Nie skażone, jak mniemam, genialnym preparatem?

‒ Właśnie, do czasu przesadzenia w nową, większą doniczkę z naszym preparatem. Takie perpetuum mobile biznesu.

Zamiana ról

Małgorzata Todd www.mtodd.pl

Zamiana ról 48/2025(752)

     Coraz częściej stwierdzamy, że to co nam się przedstawia jako fakty jest fikcją. Fikcja zaczęła dominować w przestrzeni publicznej, to fakt.

   Jak odróżnić sztuczną inteligencję od tej zwyczajnej, ludzkiej? Obydwie mówią ludzkim głosem. AI miewa nawet lepszą dykcję, ale z jakichś powodów nie umie poprawnie wymawiać liczb. Natomiast świetnie się wpisuje w rolę zamiany ról. Udaje, że opowiada jakąś prawdziwą historię, sensacyjną oczywiście, a jakżeby inaczej! 

A faktycznie, to zmyśla.

   Ja proponuję zmyślenia z moich książek. Jedną z nich zatytułowałam nawet „Zdarzenia i zmyślenia”. Do kupienia jest ich 10, więc jest w czym wybierać. Są to nie tylko zbiory felietonów i opowiadań, ale również powieści. 

Nadają się na gwiazdkowe prezenty, a nabyć je można w księgarni Multibook, (ul. Dymińska 4 w Warszawie) która prowadzi też sprzedaż wysyłkową.

Wystarczy zamówić na stronie Można już chyba ciut przed czasem? Merry Christmas! www.multibook.pl

Demokracja durni

Małgorzata Todd

Szanowni Państwo! 

Oto poniżej czterdziesty siódmy w tym roku SOBOTNIK.

 Proszę też spojrzeć na kolejne spotkanie z DUCHEM CZASU w załączniku.

===================================

Demokracja durni 47/2025(751)

„Ludzie, którzy głosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami. Są ich wspólnikami” Georg Orwell.

Wypisz, wymaluj – sytuacja w Polsce od 13 grudnia 2023 r. Mamy rząd proniemiecki działający na naszą zgubę w każdym aspekcie życia Polaków. To już pewnie okupacja. 

Różne miewaliśmy demokracje przymiotnikowe, takie jak: ludowa, walcząca, czy tylko warcząca.

Demokracja durni, to tylko twór na potrzeby felietonu. Durnie nie wiedzą, co to jest demokracja. Im potrzebny jest jedynie Führer, który za nich pomyśli i zadecyduje. Wolą demonstrować i głosić hasła w stylu: „Murem za Tuskiem”.

Z pozdrowieniami

Małgorzata Todd www.mtodd.pl

Kulawa kultura

Szanowni Państwo! 

Oto poniżej czterdziesty szósty w tym roku SOBOTNIK

Z pozdrowieniami

Małgorzata Todd www.mtodd.pl

Kulawa kultura 46/2025(750)

     Obecnie, w kulturze obowiązuje demonstrowanie jej braku. Nieśmiałe próby okazywania jej mimo wszystko, wymagają odwagi. Niebezpiecznie jest być wolnym wśród zdeklarowanych niewolników, nawet takich zniewolonych modą. Bezpieczniej jest pozować na niechlujnego obdartusa obwieszczając tym pogardę, wszystkimi, którzy na ciebie patrzą. Fajna fajność polega jednak na tym, żeby się wyróżniać.Dobrze jest na przykład być najgrubszą i najszpetniejszą babą, bo to zapewnia oglądalność w mediach. 

     Kultura słowa kieruje się nieco innymi kryteriami. Nie chodzi mi o komunikację „elyt”, bo te wiadomo używają „q” jako przerywnika między wszystkimi innymi wulgaryzmami. Pozostali, żeby zostać zauważeni w internecie muszą swoje wypowiedzi zaczynać słowami kluczowymi, takimi jak: szok, przerwał milczenie, geniusz, trucizna, nie do wiary, rewelacja, premier oniemiał, świat zaniemówił itp.

     Ale czy zajmowanie się kulturą, albo jej brakiem ma jeszcze sens? Może jednak nie czas żałować róż, gdy płoną lasy?

SPOTKANIA Z DUCHEM CZASU

Małgorzaty Todd
SPOTKANIA Z DUCHEM CZASU

  1. Wiara w duchy

– Myślisz, że „Oszczędnością i pracą ludzie się bogacą”? – spytała Małgorzata.
– Oszczędnością, powiadasz? Oszczędność wyszła z mody. Wystarczy zobaczyć co ludzie wyrzucają, a co kupują – odparł Duch. – Wygląda jakby wyrzucano to, co cenne, by kupować śmiecie.
– Rzeczywiście. A może, w takim razie, zgodnie z duchem czasu, należało by mówić: „Korupcją i zdradą ludzie się bogacą”?
– Pewnie. To wypróbowana metoda. Tylko ona daje nadzieję przyszłym rozbiorcom Polski.
– Nawet tak nie mów.
– Dobrze, że wreszcie zdecydowałaś się na bezpośredni kontakt ze mną.
– Nie rozumiem.
– O tym porozmawiamy później.
– Jak chcesz – zgodziła się Małgorzata. – A wracając do tego zmodyfikowanego porzekadła, zobacz jakimi furami jeżdżą biedni, niezależni sędziowie.
– Nic dziwnego, że utajnili swoje lewe majątki. Na tym polega postęp wymiaru sprawiedliwości.
‒ A konkretnie na czym, na jawności bezprawia?
‒ Dobrze kumasz – pochwalił ją Duch – Nikt by wojen nie wywoływał, gdyby nie spodziewał się korzyści.
– Ale dawniej trzeba się było wysilać, żeby napaść jakoś uzasadnić.
‒ Dziś to zbyteczne, bo ludzie skłonni są uwierzyć w każdą bzdurę. Przestali wierzyć w Boga, ale nie w duchy, czy zabobony, a już nie wspomnę TVN i Gazety Wyborczej.
‒ Duchy, powiadasz…
‒ Nasze położenie geopolityczne w sferze zwarcia nie pozostawia nam wyboru. Stale jesteśmy narażeni na wojny.
‒ Na tym polega, między innymi, dozgonna miłość niemiecko-rosyjska z upragnioną granicą pokoju na Wiśle – przyznała Małgorzata.– Powiesz mi w końcu co miałeś na myśli mówiąc, że wreszcie zdecydowałam się na kontakt bezpośredni z tobą?
‒ Tak. Podejrzewałem, że boisz się duchów.
– Najpierw w duchy trzeba wierzyć, a później można się ich bać, albo nie.
– Rozumiem, że ty wierzysz, ale się nie boisz.

– Wierzę w ducha czasu, co do innych nie będę się wypowiadała – stwierdziła Małgorzata.

Brudna brukselka

Małgorzata Todd www.mtodd.pl

Szanowni Państwo! 

Oto czterdziesty drugi w tym roku SOBOTNIK.

Brudna brukselka 42/2025(746)

     W ramach szeroko pojętej depopulacji, Bruksela (czytaj Berlin) zamówiła żywność z Ameryki Południowej dla całej prawie Europy, bo tamtejsza żywność nie musi spełniać żadnych unijnych norm. Może zawierać dowolną ilość pestycydów i chemii z trupią czaszką. 

W zamian za nią Ameryka Południowa kupi „nieekologiczne” niemieckie samochody spalinowe, wykarczuje więcej lasów tropikalnych, co zdaniem UE klimatu nie pogorszy, ani nie zakłóci zielonego ładu trzódki karmionej brudną brukselką.

     Dodatkową korzyścią jest uśmiercenie europejskiego rolnictwa. U nas, za czasów radzieckiej komuny, byli „kułacy”, których nie udało się wykończyć. Władcy obecnego euro-kołchozu mają zamiar dokończyć dzieła i nikomu, z niczego tłumaczyć się nie muszą, szczególnie kułakom. 

     Sprowadzona żywność będzie bezkonkurencyjna zarówno cenowo, jak i „ekologicznie”, bo kto tę „ekologiczność” sprawdzi? No, chyba nie właściciele supermarketów!

     Brukselki, powodującej niestrawność, można uniknąć. Tylko najpierw trzeba zdiagnozować przyczynę choroby. Jest nią Unia Europejska z całym korupcyjnym aparatem nacisku niemieckiej „biznes presji”. Uciec z niej możemy tylko zmieniając CITO rząd proniemiecki na propolski.

Z pozdrowieniami

Małgorzata Todd www.mtodd.pl

Zero złudzeń

Zero złudzeń 29/2025(733)

Małgorzata Todd

Donald dokonał dawno zapowiadanej rekonstrukcji rządu.

Najgorsza z „ministerek” zachowała stołek Ministra Edukacji. Niektórzy dopatrują się w tym romansu z szefem, a wystarczy przecież docenić jej „osiągnięcia”. 

Za co, jak za co, ale za antypolską indoktrynację najmłodszych Polaków Unia Europejska na pewno Tuska pochwali. 
Nie udało się „dopiąć systemu” i zamiast Bążurka musi wystarczyć nam sam Żurek. Zastąpi on na stanowisku ministra „sprawiedliwości” świetnego podobno, ale widocznie nie dość świetnego – Bodnara, któremu w aresztach wydobywczych, nie udało się wydobyć zeznań obciążających wrogów demokracji warczącej. 
Żurek zjadł zęby na zgrzytaniu nimi na PiS i wystąpił o milionowe odszkodowanie z tego tytułu. Jacyś tam neo-sędziowie najwyraźniej blokowali sprawę.

Teraz Żurek jako minister i sędzia zarazem, będzie mógł swoją sprawę rozpatrzyć pozytywnie i przyznać sobie ten należny mu milion złotych, według prawa, jak on i Tusk je rozumieją. 

Po załatwieniu tej najważniejszej sprawy, miejsce Żurka zajmie Babcia Kasia. Zero złudzeń co do jej niewątpliwych kompetencji.

Z pozdrowieniami

Małgorzata Todd www.mtodd.pl

Ludzie i kobiety

Szanowni Państwo! 

Oto dwudziesty drugi w tym roku SOBOTNIK. 

Ludzie i kobiety 22/2025(726)

Jak najszybciej można odróżnić swoich od wrażych, przerzucając kanały telewizyjne? Nasz dziennikarz albo polityk powie, co wydarzyło się na Ukrainie, a ichni „w Ukrainie”. Gdyby udało się rozszerzyć tę zamianę z „na Mazowszu” „w Mazowszu”, selekcja byłaby jeszcze łatwiejsza, bo mogłaby dotyczyć również spraw krajowych. 

Niestety, wymagałoby to konsekwencji, o którą TRZASKOPODOBNYCH nie podejrzewamy.


Natomiast rozróżniaczom pięćdziesięciu paru płci coś się jednak udało. Nie powiodło się wybudowanie w szkołach aż tylu toalet, ale mają inne osiągnięcie, z którego i feministki powinny być dumne. Zaczęto bowiem odróżniać Polki od Polaków i to po obydwu stronach barykady. Wzięło się to być może ze zwrotu: „Panie i Panowie”, który można zastąpić słowem „Państwo”, ale to zupełnie co innego, niż podział narodu.

Jeżeli wśród Polaków nie ma Polek, to dlaczego miałyby być kobiety wśród ludzi? Przez prostą analogię, wychodzi na to, że ktoś, kto zwraca się do Polek i Polaków, faktycznie kobiet do ludzi nie zalicza.


Poprawnie wygląda to tak: Panie + Panowie = Państwo; Polki + Polacy = Polacy; Ludzie + Kobiety = Ludzie.

Z pozdrowieniami

Małgorzata Todd           www.mtodd.pl

Nowe porzekadło

Szanowni Państwo! 

Oto dziewiętnasty w tym roku SOBOTNIK,

Nowe porzekadło 19/2025(723)

     Zabłocki tym się wsławił, że źle wyszedł na mydle. Tusk na kłamstwach wychodzi całkiem dobrze. Jako łgarz nie ma sobie równych. Zdumiewa to, jak wielu w jego łgarstwa wierzy. Dlatego należałoby upamiętnić ten fenomen, przekazując potomnym porzekadło: „Łże jak Tusk”.

     Trzaskowski jako vice-tusk powinien być zadowolony, jeśli ktoś doceni go nie tylko jako dupka, za jakiego sam się uważa, ale również jako łgarza. Spieszmy się obdarowywać go tym „komplementem”, bo za tydzień może zostać to uznane za naruszenie ciszy wyborczej, albo mowę nienawiści.

      Tylko czy jeszcze w państwie Tuska obowiązują jakieś zasady? No, może, ale tylko takie, jak on je rozumie. Jeśli tego nie ukrócimy, każdy może trafić do więzienia, bo po wypuszczeniu przestępców, kimś cele trzeba zapełniać. Najlepiej takimi ciemniakami, co to jeszcze usiłują przestrzegać dziesięciorga przykazań i z tym się nie kryją.

Pozdrawiam 

Małgorzata Todd 

Ten i wcześniejsze numery są tu, wystarczy kliknąć> www.mtodd.pl

Bezprawie i Niesprawiedliwość

Małgorzata Todd

Szanowni Państwo!


Oto siedemnasty w tym roku SOBOTNIK,

Bezprawie i Niesprawiedliwość 17/2025(720)


     Odkąd udało się odsunąć od władzy Prawo i Sprawiedliwość, zapanowały ich przeciwieństwa. 

Ci, którzy zagłosowali na Platformę Obywatelską zademonstrowali dobitnie, że ani prawo, ani sprawiedliwość nie są im potrzebne.

Zwolennicy Trzeciej Drogi nie pytali dokąd ta droga wiedzie i teraz są zdziwieni, że zostali wyprowadzeni na manowce. 

    Koalicja 13 grudnia szykuje nam kolejne uciechy. Jeśli w wyborach prezydenckich nie wygra ich kandydat, to najprawdopodobniej wybory unieważnią pod byle pretekstem, nie dbając nawet o pozory praworządności, bo kto im zabroni?

     Testują nas jak daleko pozwolimy im się posunąć. Otwartej wojny jeszcze nie ma, ale gdyby do niej doszło, to nasz naczelny folksdojcz już się zgodził na wspólną europejską armię, czyli polskie mięso armatnie pod niemieckim dowództwem. Taka powtórka z I Wojny Światowej, kiedy to Polacy pozbawieni własnego państwa, musieli strzelać do siebie nawzajem. Nowi okupanci już zaplanowali granicę niemiecko-rosyjską na Wiśle.

     Spróbujmy pokrzyżować im te plany.

Pozdrawiam

Małgorzata Todd

Ten i wcześniejsze numery są tu wystarczy klikną:> www.mtodd.pl

„Mowa nienawiści”

Mowa nienawiści 14/2025(718) Małgorzata Todd


       Minął właśnie prima aprilis, który dla Tuska trwa okrągły rok i jeszcze dzień dłużej… Naiwni stale czekają na premierę premiera, jako prawdomówcy. Na razie zajęty jest ważniejszymi sprawami, takimi jak karanie za „mowę nienawiści” i losem „biednych uchodźców”, co to ich miało nie być w naszym kraju. Zostali jednak ulokowani w ośrodkach, na razie z dala od dużych miast i zaczynają właśnie pokazywać, po co ich tu sprowadzono. Gwałty i rabunki są tylko małym odegraniem się, za krzywdy, których doznali ich przodkowie kolonizowani przez Europejczyków. Że co? Że Polacy kolonii nie mieli? A gdzie solidarność z Francuzami, co to za Gdańsk ginąć nie zamierzali, o Niemcach, którym zawdzięczamy rozbiory i dwie wojny światowe, nie wspominając?

        Generalny folksdojcz ewentualnie przyszłej Generalnej Guberni akceptuje zwożenie kolorowych rzezimieszków z Niemiec i lokowanie ich w wygodnych ośrodkach dla nich przeznaczonych, w małych miejscowościach, licząc na bezbronność okolicznej ludności.

        Co to ma wspólnego z mową nienawiści, skoro ci barbarzyńcy nie znają nawet języka polskiego? Ma! Nie chodzi bowiem o nich. Dopiero ewentualne relacjonowanie ich wyczynów będzie surowo karane, jako mowa nienawiści. Nam nie wolno kogokolwiek nienawidzić! Nas można, bo przecież „polskość, to nienormalność” według DT.

Pozdrawiam 

Małgorzata Todd 

ZOO: władze Z Ograniczoną Odpowiedzialnością.

ZO13/2025(717) 

    Lampart w jednej klatce z Lempart! Kto kogo pożre? Ładny brzydką, czy brzydka ładnego? Szanse sukcesu? 

Taka scena mogłaby pochodzić z programu satyrycznego pt. Polskie ZOO, ale program zakończył swą działalność, zanim Lempart swoją rozpoczęła. 

     Politycy przejęli pałeczkę od satyryków i konkurują, kto wygłosi większą bzdurę.

Czy w tym szaleństwie jest metoda? Może absurdalne i przeczące sobie wzajemnie wypowiedzi mają za zadanie, odwracać uwagę i przykrywać prawdę?

 Takie specyficzne sprawowanie władzy Z Ograniczoną Odpowiedzialnością.

      Tusk musi zdawać sobie sprawę, że przyjdzie moment prawdziwych rozliczeń i podłości nie da się usprawiedliwić zwykłą głupotą.

Pozdrawiam  

Małgorzata Todd     www.mtodd.pl

Pół-Tusk

8 lutego  2024 5. | Nr 6/2025 (710) Małgorzata Todd
mtodd

           Szanowni Państwo!
           Jaka jest różnica między Sokratesem a Trzaskowskim? „Wiem, że nic nie wiem” – powiedział ten pierwszy. Natomiast Szambolan Warszawy wie wszystko, prócz tego, o co go pyta wraży dziennikarz.
           Czy Trzaskowski jest Pół-Tuskiem, czy półgłówkiem z Pułtuska? Tego nie warto dociekać, bo z dnia na dzień usiłuje on być kimś innym. Ot taki kameleon nieudacznik. A może jest po prostu całym, nie pół-dupkiem, za jakiego sam się uważa? I jako taki, ma do odegrania historyczną rolę pod sztandarem Unii Europejskiej: „Nieudacznicy wszystkich krajów łączcie się”! Przyszłość pokaże, czy to się ziści.
           Dociekanie prawdy bywa zawiłe, o czym wiedzą miłośnicy kryminałów. Dzielą się oni na tych, którym sprawia przyjemność rozwiązanie zagadki „kto zabił” i na psychopatów rajcujących się cudzym cierpieniem.
           Powszechna demolka nie oszczędziła literatury, ani filmu. Zarówno odbiorca fikcji, jak i rzeczywistości zamiast dociekać kto zabił, może się co najwyżej, zastanawiać, kto za zbrodnię odpowie, jeśli w ogóle ktoś odpowie. Od kiedy RP zaczęła kojarzyć się z Rusko-Pruską mafią, można być pewnym, że za kratki trafić mogą jedynie niewinni. Tu Tusk nie gra na pół gwizdka.
           Przestańmy udawać, że mamy rząd polski. Ten nierząd trzeba odwołać, im szybciej, tym mniej będzie to nas kosztowało.

   Z pozdrowieniami
Małgorzata Todd

Faszerowanie fałszem

Małgorzata Todd 1 lutego 2025 r. | Nr 5/2025 (709) mtodd

           Szanowni Państwo!
           Mówienie prawdy nie wymaga wysiłku intelektualnego, ale często, ostatnio coraz częściej, odwagi. Mam nadzieję, że mamy właśnie zmierzch epoki „postępowej” ciemnoty. Niebywała różnorodność płci odchodzi do lamusa, podobnie jak brednie dotyczące klimatu itp.
           Co jest trudniejsze? Mówienie prawdy, czy kłamanie? To zależy od obu stron przekazu. Kłamca zakłada, że słuchacz jest głupi i wszystko „kupi”. W przypadku „elektoratu” ma rację. Kto głosował na sprawdzonego po wielokroć kłamcę, rozsądkiem i inteligencją się nie kierował. Takiemu wyborcy najwyraźniej nie przeszkadza, że „władzuchna” często przeczy własnym słowom i wypiera się ich bezczelnie. Użyteczne jest również „przejęzyczenie”. Jeszcze gorzej, kiedy taka akceptacja nie wynika z czystej głupoty, a z wyrachowania. Cwaniak nie byłby cwaniakiem, gdyby nie posługiwał się fałszem dla osiągnięcia własnego niecnego celu.
           Kiedy mam okazję rozmawiać z osobą niezainteresowaną polityką, pytam ją z jakiej stacji telewizyjnej czerpie informacje. Najczęściej słyszę, że z TVN. Czyli faszerowanie fałszem nie trafia w próżnię.
Bądźmy tego świadomi i nie łudźmy się, że wierny widz TVN-u zapragnie nagle porównać informacje z innego źródła przekazu. Nie ma mowy. To mogłoby przecież przyprawić go o dyskomfort poznawczy.
Z pozdrowieniami
Małgorzata Todd

PO-żarte żarty

Małgorzata Todd 25 stycznia  2025 r. | Nr 4/2025 (708)

           Szanowni Państwo!
           Szczególne, bo nieco abstrakcyjne, poczucie humoru mają niewątpliwie Anglicy.  Natomiast nacje niemiecka i rosyjska mają specyficzne „poczucie humoru”. Tylko czy to, co ich śmieszy można nazwać humorem? Dla mnie dobry żart tymfa wart, usiłowałam więc znaleźć takowy w internecie, ale mi się nie udało.
           Z dzieciństwa pamiętam sytuacje w których próbowano się ze mnie naśmiewać pod byle pretekstem. Kiedy obrażałam się na żartownisia, ten twierdził, że nie znam się na żartach. Torturowanie kogoś zażartymi żartami i zmuszanie ofiary do samobiczowania, to bardzo wygodna postawa oprawcy.
               A może my, Polacy po prostu nie znamy się na dowcipach? Kiedy  Trzaskowski mówił, że nie potrzebne nam lotnisko w Warszawie, bo mamy w Berlinie, to może żartował? Chodząc po warszawskich kiepsko oświetlonych ulicach, pełnych dziur i kałuż, zastanawiam się czy w Berlinie „mamy” tak samo? Wątpię, ale gdybyśmy wybrali Szambolana na prezydenta Polski, to w całym kraju będziemy mieli szambo i ciekawe czy kogoś będzie to bawiło.
               Należałoby zawczasu wyjaśnić, czy drwiny z naszej konstytucji, polskiego wymiaru sprawiedliwości, służby zdrowia, finansów itp., w końcu z nas Polaków, to wynik dyrektyw unijnych? Czy może PO-żarte przez Tuska zażarte żarty skutkują obstrukcją całego państwa?
Z pozdrowieniami
Małgorzata Todd

Żurawie


Żurawie; Małgorzata Todd mtodd 11 stycznia  2025 r. | Nr 2/2025 (706)

       Szanowni Państwo!
  Czym są permanentne kłamstwa, którymi szafują dwaj panowie T.? Nieudolnością zarządzania państwem, jak w przypadku „premiera”, czy Warszawą pod wodzą „szambolana”? Może to taka zabawa w chowanego? Wolne media mają uciechę w wytykaniu kłamstw, ale niewiele z tego wynika, a te prorządowe „zapominają”, co wódz mówił wczoraj, skrzętnie te kłamstwa chowając.
       Obawiam się, że chodzi tu o coś więcej. Kłamstwa są jedynie przykrywką prawdziwej destrukcji przygotowanej przez wrogów Polski. Wywołanie chaosu w państwie, to etap przejściowy do totalnego zamordyzmu. Ale żeby wprowadzić terror, konieczne jest odpowiednie zaplecze, które trzeba zdobyć. Zobaczmy jak to się robi.
       Jeśli mieszkacie w dużym mieście, to wyjrzyjcie przez okno. Co widzicie? Żurawie? Na ptaki za wcześnie, ale na deweloperkę najwyższy czas. Żurawie pracują pełną parą. Dla kogo te mieszkania? Dla „biednych uchodźców” stale przybywających z Afryki na zaproszenie Merkel. Polaka nie będzie stać na takie nowe mieszkanie z tej prostej przyczyny, że co zarobi, to będzie musiał zwrócić państwu w postaci podatków. Te podatki zasilą kieszenie deweloperów wynajmujących mieszkania za darmo „biednym uchodźcom”.
       Wyjście na spacer stanie się ryzykowne dla Polaka. Policja, wzorem Francji, Szwecji i pozostałych krajów multi-kulti, też nie będzie zapuszczała się w niebezpieczne tereny.

Obudźmy się póki czas i zacznijmy działać.
Z pozdrowieniami
Małgorzata Todd

Rekordy (nie)sprawiedliwości

28 grudnia 2024 r. | Nr 52/2024 (704) mtodd

Rekordy (nie)sprawiedliwości

       Szanowni Państwo!  Z Nowym Rokiem lubimy się pocieszać (lub straszyć) przepowiedniami. Ostateczna reforma sądownictwa będzie zarówno pociechą dla przestępców wszelkiej maści, jak i ostateczną klęską ludzi uczciwych.
       Obawiam się, że Resort (nie)Sprawiedliwości sięgnie po rekord Guinness’a, w kategorii sądów najwolniejszych i najbardziej niezależnych od prawa, logiki i zdrowego rozsądku.
Gdyby to się Tuskowi udało wprowadzić, to mógłby zmienić nazwisko na Koniecpolski.
       Na szczęście większość przepowiedni się nie sprawdza. W tym wypadku wiele zależy od nas samych. Spróbujmy odsunąć od władzy mafię, która po 13 grudnia ubiegłego roku dorwała się do władzy. Bo jak nie, to zostanie nam odebrane wszystko z wolnością na czele.
Uwaga!!! To już trwa! A zatem życzmy sobie przywrócenia prawa, jak rozumieją je zwykli Polacy, nie tylko chrześcijanie.

     Z pozdrowieniami
Małgorzata Todd

Zuchwała kradzież

Zuchwała kradzież

Małgorzata Todd mtodd

       Szanowni Państwo!
      Mieliśmy już Milicję Obywatelską, Platformę Obywatelską, Koalicję Obywatelską (założoną dla upamiętnienia 13 grudnia), czyli wprowadzenia stanu wojennego przez Jaruzelskiego, który nie mógł się doprosić od Kremla wkroczenia do Polski wojsk radzieckich.
       Czas na dobitniejsze określenie demokracji. Była „ludowa” w odróżnieniu od „sanacyjnej”. Dlaczego nie miałaby być „obywatelska” w odróżnieniu od „PiS-owskiej”?  Pytanie chyba na miejscu.
       Jak to się ma do zapowiedzianej – zuchwałej kradzieży? Niepotwierdzone  źródło podało, że jeden z kilkuset ministrów w obecnym rządzie zapytany, o to co jest ważniejsze: słońce, czy księżyc? Odparł bez wahania: Księżyc oczywiście, bo świeci nocą, a słońce świeci za dnia, kiedy i tak jest widno.
       Ten geniusz spostrzegawczości ma podobno obiecany awans do samej Brukseli, jeśli tylko uda mu się sformułować oskarżenie przeciwko dwóm takim… co ukradli księżyc. Będzie poważny problem, bo jeden ze złodziei nie żyje. Pozostał już tylko ten drugi, ale nie oznacza to, że może uniknąć kary za próbę zuchwałej kradzieży i udział w dwuosobowej zorganizowanej grupie przestępczej, której przewodził niejaki Makuszyński.
       Na szczęście, w tamtych czasach działało dzielne ZOMO udaremniając niecny zamiar kradzieży księżyca. Potomkowie tamtej formacji żądają jednak ukarania niedoszłego złodzieja choćby za sam złodziejski zamiar.
W tym celu zawiązali nową fundację pod nazwą „Uwolnić księżyc”. Nastąpiło to oczywiście 13 grudnia br. na forum Wolnej Demokracji Obywatelskiej pod przewodnictwem samego Szambolana Warszawy, który pretenduje do stanowiska prezydenta… kto wie, może nawet srebrnego globu?
Mógł Twardowski wylądować na księżycu, oferując duszę diabłu, może też Trzaskowski.
Z pozdrowieniami
Małgorzata Todd ---