Stał się cud: Święty Ogień ponownie zstąpił na Ziemię

tsargrad.tv//chudo-svershilos-blagodatnyj-ogon-vnov-soshjol-na-zemlju

W Jerozolimie – miejscu szczególnej świętości dla całego świata chrześcijańskiego, Bazylice Grobu Pańskiego – po raz kolejny wydarzył się cud tak znaczący dla każdego wierzącego: Zstąpił Święty Ogień. Dostaliśmy kolejną szansę. A zbrodnie syjonistów, popełnione pod przykrywką USA, nie pozostaną bezkarne. Teraz jesteśmy tego jeszcze bardziej pewni…

Wróćmy jednak do głównego wydarzenia tego dnia – cudu, który został nam dany. Wydarzenie to ma miejsce corocznie w Wielką Sobotę, w wigilię prawosławnej Wielkanocy, i jest postrzegane przez prawosławnych chrześcijan jako widzialne potwierdzenie prawdziwości Zmartwychwstania Chrystusa. Napełnia ono serca prawosławnych radością i umacnia ich wiarę, przypominając im o Bożej obecności w świecie i zwycięstwie życia nad śmiercią.

Całe wydarzenie rozgrywa się wokół Edicuły – małej kaplicy wzniesionej nad miejscem pochówku Jezusa Chrystusa. Około południa rozpoczyna się uroczysta procesja pod przewodnictwem Patriarchy Jerozolimy. Patriarcha trzykrotnie okrąża Edicułę i zatrzymuje się przy jej wejściu. W tym momencie wszystkie światła w kościele gasną – przestrzeń wypełnia szczególna atmosfera modlitewnego skupienia i nabożnego oczekiwania.

Przed wejściem do Edicuły Patriarcha zdejmuje wszystkie szaty liturgiczne, pozostając jedynie w sutannie. Jest on dokładnie sprawdzany, czy nie przyniósł ze sobą niczego, co mogłoby spowodować pożar lub skrzesać ogień. Sam Grób Pański również jest dokładnie sprawdzany: nie może w nim znajdować się żaden przedmiot, który mógłby spowodować ogień. Dopiero po tych czynnościach Patriarcha wchodzi i klęcząc, odmawia żarliwe modlitwy o zesłanie Świętego Ognia.

Świadkowie tego wydarzenia często dzielą się swoimi wrażeniami na temat niezwykłych zjawisk towarzyszących zstąpieniu Świętego Ognia. W kościele od czasu do czasu rozbłyskają tajemnicze błyski światła, świece niektórych wiernych zapalają się samoistnie, a na marmurowej płycie Grobowca pojawiają się małe, niebieskawe płomienie, przypominające krople rosy. Patriarcha dotyka ich wacikiem, który natychmiast się zapala. Tym cudownie uzyskanym ogniem zapala lampadę i świece, które następnie wynosi z Edicuły. Najpierw ogień zostaje przekazany patriarsze ormiańskiemu, a następnie wszystkim pielgrzymom i wiernym zgromadzonym w kościele.

W tym roku cud Świętego Ognia był zagrożony. Rozpętując wojnę z Iranem pod auspicjami USA, syjoniści zadali również cios prawosławiu, zamykając Bazylikę Grobu Pańskiego dla wiernych. Co więcej, krążyły pogłoski, że sama modlitwa zostanie zakazana. Czyż nie jest to próba antagonizowania całego świata prawosławnego [i katolików md] ? Po co syjonistom to potrzebne? Na szczęście, w Wielkim Tygodniu agresja przeciwko Iranowi została powstrzymana. Tak, próby Persów dopiero się zaczynają. W istocie, próby, męczrnie wszystkich na Ziemi dopiero się zaczynają. W końcu walka ze Złem jest nieunikniona. Ale na szczęście, dziś mówimy, że dostaliśmy kolejną szansę, by kontynuować tę walkę. Chwała Bogu!

Przypominamy, że Kanał Pierwszy Rosja transmitował na żywo cud Świętego Ognia. Jeśli przegapiłeś, możesz obejrzeć nagranie:

Tajemnicza „Liturgia Świętego Ognia” w prawosławną Wielką Sobotę

Tajemnicza „Liturgia Świętego Ognia” w prawosławną Wielką Sobotę

19.04.2025 https://www.tysol.pl/a139025-tajemnicza-liturgia-swietego-ognia-w-prawoslawna-wielka-sobote

Co roku podczas świąt wielkanocnych około 300 milionów prawosławnych i innych wschodnich chrześcijan na całym świecie ze szczególną fascynacją i wielkimi oczekiwaniami spogląda na Jerozolimę. W prawosławną Wielką Sobotę w tamtejszej Bazylice Grobu Pańskiego, którą prawosławni nazywają Bazyliką Zmartwychwstania, odbywa się tajemniczy obrzęd o ponad 1600-letniej historii: „Liturgia Świętego Ognia”. W wigilię uroczystości Zmartwychwstania Pana Jezusa, zgodnie z powszechnym przekonaniem, z Jego grobu w cudowny sposób wydobywa się płomień, stanowiący każdorazowo uwieńczenie prawosławnej Wielkanocy w Świętym Mieście.

Według niektórych źródeł liturgia ta pochodzi z IV wieku, według innych z VIII wieku. Pierwsze doniesienia o cudownym zstąpieniu Świętego Ognia pochodzą z około 1000 roku.

Jerozolima

Od wielu lat Rosja, Grecja, Serbia i kilka innych państw,  w których przeważają prawosławni, wysyłają wysokiej rangi delegacje rządowo-kościelne na to niezwykłe wydarzenie, transmitowane na żywo do wielu krajów. „Święty Ogień” jest również przewożony samolotami w specjalnych kapsułach do stolic tych państw. Na miejscu w obchodach biorą udział dziesiątki tysięcy miejscowych chrześcijan i pielgrzymów z całego świata, a porządku pilnują silne oddziały policji izraelskiej.

Każdego roku ceremonii tej towarzyszą emocjonalne dyskusje, ilu wiernych może w niej uczestniczyć. W tym roku, według władz, do świątyni będzie mogło wejść 2750 wiernych, a dalszych 4200 osób będzie mogło śledzić uroczystości w bezpośrednim otoczeniu Bazyliki i na dachach otaczających ją budynków. Przedstawiciele policji podkreślili niedawno w mediach, że to nie oni zadecydowali o liczbie uczestników, ale władze Kościołów, i to „wyłącznie ze względów bezpieczeństwa”.

Patriarcha Jerozolimy w centrum uwagi

Wstępne sprawowanie „Liturgii Świętego Ognia” rozpoczyna się późnym rankiem wielkosobotnim śpiewami liturgicznymi w Bazylice Zmartwychwstania (Grobu Pańskiego). O godz. 13:00 do świątyni wchodzi, przeciskając się przez tłum wiernych, delegacja władz Jerozolimy, w której skład wchodzą m.in. Ormianie, Żydzi i muzułmanie, aby sprawdzić, czy nie ma tam żadnych źródeł ognia, od którego patriarcha mógłby zapalić swoje świece, po czym kaplica Grobu zostaje komisyjnie zapieczętowana woskiem.  Wszystkie światła, zarówno elektryczne, jak i świece i lampki oliwne, wygaszono już w Wielki Piątek, a do świątyni docierają jedynie słabe promienie słoneczne prześwitujące przez szkło kopuły. Obecność urzędników izraelskich symbolizuje Rzymian z czasów Jezusa, którzy opieczętowali Jego grób, aby uczniowie nie mogli wziąć Jego ciała i twierdzić, że zmartwychwstał.

Około południa Wielkiej Soboty do bazyliki przybywa prawosławny patriarcha Jerozolimy, do którego dołączają inni patriarchowie tego miasta: ormiński i koptyjski. Całują oni patriarchę prawosławnego w rękę, a on wyraża zgodę i błogosławi na udział w nabożeństwie. Około godz. 14.00 patriarcha prawosławny zdejmuje szaty i insygnia biskupie, po czym ubrany jedynie w białą albę, przełamuje pieczęcie i wchodzi sam z dwiema niezapalonymi świecami woskowymi do kaplicy Grobu Pańskiego i tam przed Kamieniem Namaszczenia, na którym – według tradycji – złożono Ciało Chrystusa, odmawia modlitwę mówiącą o Jego śmierci i zmartwychwstaniu oraz prosi o zstąpienie Świętego Ognia. Następnie całuje Kamień i wówczas pojawia się nad nim jasnoniebieskie światełko, które nie płonie jak ogień i ma inne właściwości. Ale to ono tworzy kolumnę ognia, od którego patriarcha zapala obie świece, po czym wychodzi z nimi z kaplicy, przekazując ogień obu patriarchom, od nich zaś zapalają swe świece zgromadzeni tam wierni. Towarzyszy temu wybuch ogromnej radości i nieopisany krzyk w całkowicie wyciszonej jeszcze kilka minut wcześniej świątyni.

Niekiedy zdarza się, że niebieskawe światło w postaci rozbłysków, ogników i błyskawic pojawia się także poza Kaplicą Grobu, a nawet że samorzutnie zapalają się również lampki oliwne wiszące w różnych miejscach bazyliki. Będą się one paliły przez cały rok, aż do następnego Wielkiego Piątku. Niektórzy uczestnicy nabożeństwa mówili później, iż cudowne światło samo zapaliło im ich świece.  Warto jeszcze zaznaczyć, że przez pierwsze około pół godziny płomień „z nieba” nie parzy, dlatego ludzie obmywają nim twarz i włosy. Dopiero potem ogień zaczyna stopniowo przyjmować swoje normalne właściwości fizykochemiczne.

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych duńskiemu teologowi i dziennikarzowi Nielsowi Christianowi Hvidtowi udało się przeprowadzić wywiad z prawosławnym patriarchą Jerozolimy Diodorem I, który zmarł w 2000 roku. W artykule dla „Flensburger Tageblatt” zacytował patriarchę: „Kiedy gasną wszystkie światła, pochylam się i wchodzę w przednią nawę «Kuwukli» [Kaplicy Grobu]. Stamtąd w ciemności odnajduję drogę do wewnętrznej nawy… Tam klękam ze świętą bojaźnią i… odmawiam pewne modlitwy przekazane nam przez stulecia i czekam. Czasami oczekiwanie trwa kilka minut, ale zwykle cud zdarza się natychmiast po odczytaniu modlitw. Z głębi kamienia, na którym leżało Ciało Chrystusa, emanuje nieopisane Światło. Z reguły ma niebieski odcień, ale kolor może się zmieniać… Co roku wygląda inaczej. Czasem zakrywa tylko nagrobek, czasem wypełnia światłem «kuwuklę» tak, że osoby stojące na zewnątrz… widzą, że pomieszczenie jest wypełnione Światłem.

To światło nie parzy. Przez całe 19 lat mojej patriarszej służby w Jerozolimie nigdy nie spaliłem brody, otrzymując Światło…

W pewnym miejscu to Światło wznosi się w górę, tworząc słup, którego płomień ma inną naturę, dzięki czemu mogę od niego zapalić swoje świece…

Ten cud sprawia, że ​​Zmartwychwstanie Chrystusa jest dla nas tak żywe, jakby wydarzyło się zaledwie kilka lat temu”.

Według duńskiego teologa, najważniejszymi argumentami przeciwko domniemanej mistyfikacji są świadectwa wielu pielgrzymów, którzy przez wieki opisywali, jak widzieli niebieskawo-czerwonawe światło na zewnątrz grobowca i jak z własnej woli zapalało ono świece niektórych wiernych i jak zapalały się samoczynnie lampy naftowe wiszące w różnych miejscach Bazyliki.

Znaczenie dla jedności Kościoła

– Jednak cud jest ważny nie tylko dla jednostki, aby wzmocnić jej wiarę, ale także dla jedności Kościoła – stwierdził Hvidt. Odnosi się on do prawosławnego metropolity Tymoteusza z Vostry, byłego kanclerza Patriarchatu Jerozolimskiego, który przypisuje cudowi światła ogromną moc ekumeniczną i jednoczącą. – Aż do XIII wieku cały Kościół świętował Cud Świętego Ognia. Nawet po opuszczeniu miasta przez katolików ceremonia ta nadal jednoczy wszystkich prawosławnych chrześcijan – powiedział metropolita.

Symbolizuje to również liturgia: „Płomień jest w cudowny sposób przekazywany przez Chrystusa greckiemu patriarsze prawosławnemu przy grobie. Następnie on przekazuje go patriarchom ormiańskiemu i koptyjskiemu, którzy przekazują go dostojnikom, a na końcu wszystkim wiernym”.

Z szerszego, ogólno-chrześcijańskiego punktu widzenia należy jednak zwrócić uwagę, iż wielu prawosławnych, łącznie z najwyższymi hierarchami, uważa, że cud ten potwierdza tezę, że tylko prawosławie jest prawdziwym wyznaniem chrześcijańskim oraz dowodzi słuszności wyznaczania daty świąt wielkanocnych według kalendarza juliańskiego, a nie – jak to jest  w chrześcijaństwie zachodnim – na pierwszą wiosenną pełnię Księżyca.

{hm, bliższe logice jest : „również prawosławie.. MD]

tom, kg