
Tajne rozmowy władz Syrii z Hezbollahem. Dawni wrogowie udzielają sobie gwarancji neutralności
1 października 2026 Karol Kaźmierczak kresy
Urzędnicy nowych władz Syrii i przedstawiciele Hezbollahu mieli przeprowadzić w zeszłym miesiącu tajne rozmowy w Turcji, w celu rozładowania napięć granicznych między dawnymi wrogami.
Rewelacje te przytoczył w czwartek, za agencją Reutera, portal Al Mayadeen. Fakt spotkania miało potwierdzić tej pierwszej sześć anonimowych źródeł [kurcze, no, jeśli aż sześć.. md]. Było to pierwsze takie spotkanie od czasu implozji systemu baasistowskiego w Syrii, ucieczki Baszara al-Asada do Moskwy i przejęcia władzy w tym kraju, przez wywodzący się z Al Kaidy ruch Tahrir asz-Szam.
W czasie trwającej od 2011 roku wojny w Syrii, Hezbollah był czołowym sojusznikiem sił rządowych al-Asada. Kilka tysięcy zaprawionych w bojach libańskich szyitów odegrało ważną rolę w podtrzymaniu ówczesnych władz na całą dekadę. Tymczasem obecni rządzący Syrią, jako zwolennicy Al Kaidy sformowali w 2012 roku dżihadystyczne ugrupowanie zbrojne Dżabhat an-Nusra, które było jednym z silniejszych przeciwników tych władz.
Według źródeł, we wrześniowych rozmowach uczestniczyli przedstawiciele Hezbollahu, urzędnicy syryjskich służb wywiadowczych i Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Ich strony mają „wzajemne obawy dotyczące bezpieczeństwa” i spotkanie miało rozładować napięcie i uspokoić sytuację na granicy. Do terytorium Syrii przylega bowiem na dużej długości akurat ta część Libanu, która kontrolowana jest przez organizację szyitów – Dolina Bekaa.
Jedno ze źródeł libańskich poinformowało Reutera, że obie strony „poczyniły znaczne postępy w kwestiach bezpieczeństwa”.
W szczegółach rozmowy dotyczyły kilku kwestii, w tym syryjskich oskarżeń o przemyt transgraniczny oraz zarzutów dotyczących komórek Hezbollahu w aktywnych południowej Syrii. Jednak libańska organizacja zaprzeczyła, że ma taką ekspozyturę. Podkreśliła, że nie jest obecna na terytorium Syrii i nie jest tam zaangażowana w żadne działania militarne w tym państwie.
Syryjski urzędnik powiedział, że obie strony zgodziły się, iż nie będą podejmować wobec siebie wrogich działań. Zapewniono Hezbollah, że nowe władz Syrii nie zamierzają interweniować militarnie w Libanie w celu wsparcia Izraelczyków, czy obecnych prozachodnich władz Libanu przeciw organizacji szyitów.
Jeśli tego rodzaju porozumienie nastąpiło, pomiesza to szyki Donaldowi Trumpowi. Będąc czołowym partnerem nowych, wywodzących się z Al Kaidy władz Syrii, prezydent USA próbował skłonić ich oddziały do wystąpienia przeciwko Hezbollahowi i wkroczenia do Libanu.
english.almayadeen.net/kresy.pl