Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 85 gości
S T A R T arrow Kultura i okolice arrow Zieliński Tadeusz arrow HELLENIZM A JUDAIZM - Tadeusz Zieliński
Friday 18 January 2019 17:27:33.26.
W Y S Z U K I W A R K A
HELLENIZM A JUDAIZM - Tadeusz Zieliński Drukuj Email
Wpisał: Tadeusz Zieliński   
11.10.2013.

HELLENIZM A JUDAIZM  - Tadeusz Zieliński

 

PROF. UNIWERSYTETU WARSZAWSKIEGO

 

 

[Ta wielka monografia pojawiła się prawie 90 lat temu. Czas, by ją, wraz z całym wielkim dorobkiem Profesora,  zasygnalizować współczesnemu inteligentowi - bez swej winy - analfabecie w sprawach antycznych. Tu – ten sygnał. Później poruszę parę wybranych tematów z dzieła Profesora. MD]

============

 

Wydawnictwo Adam Marszałek, ul. Lubicka 44. 87-100 Toruń. tel. 56 660 8160. www.marszalek.com.pl  e-mail: info@marszalek.com.pl

 

 

RELIGIE ŚWIATA ANTYCZNEGO

 

UKŁAD CAŁOŚCI DZIEŁA

 

TOM I. Religia starożytnej Grecji, Wyd. II 1937, str. 199.

 

TREŚĆ: 1. Wstęp. 2. Ubóstwienie natury. 3. Uświęcenie pracą. 4. Objawienie się Boga w pięknie. 5. Uświęcenie społeczności ludzkiej. 6. Objawienie się Boga w dobrem. 7. Filozofia religijna. 8. Objawienie się Boga w prawdzie. 9. Zakończenie.

Książka istnieje także w językach: rosyjskim, estońskim, angielskim, francuskim i czeskim.

 

TOM II. Religia hellenizmu, 1925, str. 254.

 

TREŚć: 1. Wstęp. 2. Religia misteriów. 3. Wielka macierz bogów. 4. Izyda. 5. Adonis i Afrodyta. 6. Starożytny Olimp. 7. Kult herosów i apoteoza. 8. Sekularyzacja i sakralizacja. 9. Pozydoniusz. 10. Zakończenie.

Książka ukazała się także w języku rosyjskim.

 

TOM III. Hellenizm a judaizm, 1927, str. 608.

 

TREŚć: 1. Wstęp. 2. Jehowa. 3. Objawienie się Jehowy. 4. Jehowa i jego lud. 5. Zaświat. 6. Świątynia i synagoga. 7. "Tora. 8. Jehowa i narody. 9. Filon Judejczyk. 10. Zakończenie. - Uwagi.

 

TOM IV. Religia rzeczypospolitej rzymskiej, 1933, str. 833.

 

TREŚć: 1. Wstęp. 2. Etruria. 3. Święty czas. 4. Święty dom i święty gród. 5. Hellenizacja. 6. Zaświat. 7. Kapłaństwo. 8. Cyceron. 9. Kiedy wypełnił się czas. 10. Zakończenie. - Uwagi.

 

TOM V. Religia cesarstwa rzymskiego, 1999, str. 512.

 

TREŚć: 1. Wstęp. 2. Kulty tubylcze. 3. Starożytny Olimp. 4. Kult cezarów. 5. Wielka macierz bogów. 6. Izyda. 7. Religia solarna. 8. Hennetyzm. 9. Julian Odstępca. 10. Zakończenie.

 

TOM VI. Chrześcijaństwo antyczne, 1999, str. 589.

 

TREŚĆ: 1. Wstęp. 2. Tajemnica galilejska. 3. Nauka apostołów. 4. Okres he­roiczny. 5. Katolicyzm i herezje. 6. Dejudaizacja. 7. Kościół chrześcijański. 8. Święty Augustyn. 9. Ave Maria. 10. Zakończenie.

 

===================

 

PEWNIKI

 

I. Badania naukowe nad pochodzeniem religii tak samo, jak i badania naukowe nad pochodzeniem życia, są z góry skazane na jałowość: igno­ramus et ignorabimus.

 

II. Jak nie może zrozumieć sztuki antycznej człowiek, pozbawiony poczucia artystycznego, tak samo nie zrozumie antycznej religii ten, komu brak uczucia religijnego.

 

III. Zapal w sercu swoim jasną pochodnię uczucia religijnego, ale zostaw w domu mdły kaganek wyznaniowości, jeśli chcesz, żeby świątynia reli­gii antycznej tobie pokazała swoje cuda.

 

IV. Bóg się objawia w pięknie, w prawdzie i w dobrem; doskonała jest tylko

ta religia, która uwzględnia wszystkie te trzy objawienia w ich całości.

 

V. Szczytem dążeń religijnych ludzkości jest chrześcijaństwo w jego najbar­dziej rozwiniętej postaci.

 

VI. Religia antyczna jest właściwym Starym Testamentem tego chrześcijań­stwa.

 

==============

 

PRZEDMOWA DO WYDANIA DRUGIEGO

 

Książka niniejsza ukazała się w 1927 roku, na swe wznowienie oczekując zatem blisko trzy czwarte wieku. Stanowi ona tom III, złożonego z sześciu tomów dzieła Religia świata antycznego, pisanie których rozpoczął Tadeusz Zieliński w Sankt Petersburgu podczas pierwszej, a zakończył w Bawarii podczas drugiej wojny światowej.

Pierwsze dwa tomy - Religię starożytnej Grecji oraz Religię hellenizmu ­

stworzył Autor jako profesor Uniwersytetu Petersburskiego. Napisane zosta­ły po rosyjsku, w epoce międzywojennej zostały wydane w przekładzie pol­skim i w Polsce kilkakrotnie wznawiane - ostatni raz przez Wydawnictwo Ossolineum w 1991 roku.

W Polsce międzywojennej Tadeusz Zieliński, jako profesor Uniwersytetu Warszawskiego, napisał i wydał dwa następne tomy tego cyklu: Hellenizm a judaizm (1927) oraz Religie rzeczypospolitej rzymskiej (1933-1934). Obydwa od tamtego czasu nie zostały wznowione.

 

Podczas kampanii wrześniowej 1939 -roku spłonęło warszawskie mieszka­nie Autora, a w nim niedokończony maszynopis tomu piątego - Religii cesarstwa rzymskiego. Osiemdziesięcioletni wówczas Tadeusz Zieliński prze­niósł się wówczas do mieszkającego koło Monachium syna Feliksa, w gości­nie u którego przebywał aż do swej śmierci, która nastąpiła w maju 1944 roku. W Bawarii odtworzył i dokończył Religię cesarstwa rzymskiego, a na­stępnie stworzył od podstaw tom ostatni dzieła - Chrześcijaństwo antyczne. Maszynopisy obu tych tomów syn Autora przekazał w 1946 roku Polsce, gdzie nie wydawane spoczywały jako depozyt w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego.

 

Dopiero w 1991 roku, z inicjatywy profesora Mariana Plezi, wznowiono w Ossolineum współoprawne dwa początkowe tomy Religii świata antycznego, poprzedzone przedmową Mariana Plezi, w której czytamy: Tadeusz Zieliń­ski, autor sześciotomowego cyklu monografii pt. Religie świata antycznego, który obecnie po raz pierwszy oddajemy w ręce Czytelników w zupełnej postaci, nazywał wielokrotnie tę właśnie pracę dziełem swego życia... Odda­jemy zatem w ręce Czytelników, a w ten sposób przywracamy kulturze naro­dowej «dzieło życia» Tadeusza Zielińskiego, jednego z największych przed­stawicieli humanistyki polskiej, którego w swoim czasie porównywano, nie bez racji, z A. Briicknerem czy J. Lelewelem; czynimy to w przekonaniu, że wielu zdoła ono pouczyć, niejednego zachęcić do krytycznego pogłębienia wiedzy dotyczącej omawianego przedmiotu i że będzie pomnikiem wkładu nauki polskiej w dzieje religionistyki starożytnej".

 

Przedmowa ta sygnowana jest datą czerwca 1985 roku, sześć lat wcze­śniejszą od ukazania się tamtej książki. Już sam ten fakt wystarczy jako ilustracja przeszkód, jakie pokonywać musiała inicjatywa Mariana Plezi. I rychło też okazało się, że Wydawnictwo Ossolineum po wznowieniu po­czątkowej, "petersburskiej" części cyklu, wycofało się z kontynuowania tego przedsięwzięcia.

 

Kierując utworzoną na Uniwersytecie Gdańskim w 1992 roku Katedrą Nauki o Cywilizacji, wstawiłem do programu naukowego tej Katedry jako najważniejsze zadanie końcowych lat XX wieku, doprowadzenie do wydania pozostałych tomów Religii świata antycznego, poczynając od "bawarskich", nigdy jeszcze nie wydanych, by następnie przejść do "warszawskich", jedno­razowo wydanych wprawdzie w okresie międzywojennym, lecz nigdy od tamtego czasu nie wznowionych.

Starania te rozpocząłem od nawiązania kontaktów z profesorami Maria­nem Plezią oraz Lidią Winniczuk, spotykając się z ich strony z najdalej po­suniętą życzliwością, aprobatą i zachętą wtedy traktowałem wyłącznie jako kontynuację inicjatywy Mariana Plezi. Sytuację zmienił dopiero zgon profe­sora jesienią 1997 roku. Od tego momentu inicjatywa pozostała już tylko w moich rękach i dalsze starania mogłem prowadzić wyłącznie "na własny rachunek" .

 

[----]  Andrzej Piskozub

 

================

 

PRZEDMOWA AUTORA

 

Neojudaizm jako religia oświeconych warstw dzisiejszego narodu żydow­skiego jest tworem nie jednego, lecz trzech Mojżeszów: oprócz egipskiego przyczynili się doń - i bodaj w większym jeszcze stopniu - Mojżesz Ma­imonides w XII i Mojżesz Mendelssohn w XVIII w. Pierwszy wprowadził do judaizmu Arystotelesa, drugi - Platona; dzieło tego drugiego, zapoczątko­wane w jego przełomowym "Fedonie" , było prowadzone dalej przez jego następców, z których na razie ostatnim jest słynny platonista współczesny, profesor marburski Kohen. Słusznie więc wobec tych dwóch Mojżeszów cza­sów nowożytnych można mówić o dwóch "odrodzeniach" judaizmu - albo, co na jedno wychodzi, o dwóch jego hellenizacjach. Ich wynikiem jest "neo­judaizm" - zjawisko bardzo poważne i zasługujące na zaszczytne miejsce w dziejach nie tylko żydowskiej, ale i ogólnoludzkiej kultury.

Jednocześnie jednak z tą twórczą pracą, godną wszelkiego uznania i wszel­kiego poparcia ze strony tych, dla których słowo "ludzkość" nie jest czczym dźwiękiem - idzie praca innego rodzaju: uczeni teolodzy neojudaizmu sta­rają się udowodnić, że to, co w rzeczywistości jest owocem hellenizacji, już się zawiera w świętej Księdze Izraela; wprowadzając hellenizm do Pisma, udają, że odwrotnie wyprowadzają go zeń. Robi się to, aby zachować iluzję tożsamości Tory z dzisiejszym wyznaniem oświeconego żydostwa. Jednym z nąjznamienniejszych owoców tych dążeń jest trzytomowe dzieło wielkiego rabbina M. Weilla Le judaisme, ses dogmes et sa mission (1866-69).

 

[----]

 

* * *

 

Nad książką niniejszą zacząłem pracować już po moim ostatecznym przeniesieniu się do Warszawy w r. 1922. Oczywiście, będąc pozbawiony mojej prywatnej biblioteki, nie mogłem ograniczyć się do skromnych w trak­towanej dziedzinie zasobów biblioteki uniwersyteckiej; [zmieniłem na czerwono, byśmy mogli to zdanie w pełni posmakować i ocenić MD] większą część ma­teriałów, zużytkowanych w tej książce - zdaję z nich sprawę w przypisach - zebrałem podczas podróży wakacyjnych, w monachijskiej bibliotece pań­stwowej oraz w rzymskim Institutum Biblicum: toteż chętnie składam zarzą­dom tych bibliotek podziękowanie za udzielone mi pozwolenie korzystania z ich skarbów. W niemniejszym stopniu czuję się zobowiązany względem zarządu naszej biblioteki synagogalnej na Tłomackiem, który mi w wyjątko­wo liberalny sposób uprzystępnił jej zasoby - a więc pp. bibliotekarzom Bromsztainowi i Weisbergowi, oraz p. rabinowi prof. dr. Szorrowi. Sądzę, że mój przyjazny stosunek do owej pięknej synagogi i jej szlachetnych, humanitarnych tendencji dawał mi prawo korzystania z tego liberalizmu; i byłoby mi bardzo przykro, gdyby treść niniejszej książki wywarła ujemny wpływ na stosunek do mnie jej przedstawicieli. Spodziewam się jednak, że tego nie będzie.

W związku z powiedzianym przed chwilą, składam też serdeczne podzię­kowanie memu byłemu uczniowi doktorowi Z. Żmigryderowi, którego stała uczynność znacznie ułatwiła mi spełnienie mego zadania.

 

Tadeusz Zieliński

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.