Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 17 gości
S T A R T arrow Gospodraka..., oj, draka arrow kolejny "sukces" arrow MANDATY: Jak TVN "pokrywał" Trybunał Konstytucyjny
Monday 16 December 2019 05:58:47.28.
W Y S Z U K I W A R K A
MANDATY: Jak TVN "pokrywał" Trybunał Konstytucyjny Drukuj Email
Wpisał: Tomek Parol (ŁŁ)   
16.03.2014.

MANDATY: Jak TVN „pokrywał” Trybunał Konstytucyjny

 

Tomek Parol  http://3obieg.pl/jak-tvn-pokrywal-trybunal-konstytucyjny

W piątek 14.III zostałem namówiony przez przemiłą Panią z TVN24 by wystąpić przed kamerą ich reportera i opowiedzieć Polakom o tym, o czym wiedzą już wszyscy czytelnicy mojego bloga: ŻE ZGODNIE Z WYROKIEM TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO WSZYSTKIE MANDATY DOTYCHCZAS WYSTAWIONE NA PODSTAWIE WEZWAŃ Z FOTORADARÓW SĄ NIEWAŻNE. Że wszelkie postępowania wszczęte na podstawie “wezwań alternatywnych” muszą zostać umorzone, a wszelkie postepowania zakończone prawomocnie unieważnione, a pieniądze i punkty zwrócone.

Z takiej szansy dotarcie do Polaków musiałem skorzystać. Umówiłem się za godzinę z ekipą TVN24 pod Trybunałem Konstytucyjnym na al. Szucha 12A w Warszawie, wziąłem kwity do ręki (redaktorka prosiła mnie o przykład zakwestionowanego wezwania) i poszedłem.

Na miejscu, przed kamerą, odpowiadając na pytania red. Frątczaka wyjaśniłem co oznacza wyrok TK, czyli, że wprawdzie Trybunał uznał zgodność z Konstytucją RP art 96 par. 3 kw ale stwierdził także, że jego stosowanie przez uprawnione organy jest ograniczone, no w skrócie – to:

http://3obieg.pl/trybunal-konstytucyjny-wszystkie-pieniadze-za-mandaty-z-fotoradarow-musza-zostac-zwrocone

 

Kilkuminutową raptem wypowiedź zakończyłem efektowną demonstracją pt “Co powinien polski obywatel zrobić z takim otrzymanym wezwaniem” czyli publicznie podarłem tzw “mandat” przed kamerą.

 

Aha, ważna sprawa. Przed włączeniem kamery dowiedziałem się od red. Frątczaka, że sędzia sprawozdawca z TK kilka godzin wcześniej..., że nie ma afery, gdyż nieważne są tylko “wezwania alternatywne” i być może coś nie tak został zredagowany komunikat TK odnośnie wyroku.... Raczyłem to skomentować do kamery, że Komunikat jest oficjalny, Trybunału Konstytucyjnego, a wiec równoważny z publikacją wyroku i wywodzący określone skutki prawne. I że nawet publikacja uzasadnienia wyroku za 2 tygodnie, nie może być sprzeczna z opublikowanym orzeczeniem w komunikacie. Ponadto stwierdziłem, że z wypowiedzi Sędziego wynika, iż Sędziowie Orzekający nie mieli pojęcia, że w przypadku fotoradarów tzw “wezwanie alternatywne” które zakwestionowali to nie żaden wybryk, nie żadna rzadkość, ale jedyny istniejący model wezwania w całej Polsce i u wszystkich służb. A więc Sędziowie nie wiedzieli, że właśnie unieważniają wszystkie dotychczas istniejące mandaty i przewracają budżety wszystkich gmin, dlatego pewnie pozwolili sobie akurat w tym fragmencie na uczciwe rozstrzygnięcie prawne.

 

I teraz jestem przekonany, że miałem rację, wszak to nie są ludzie odważni, to zwykli prawnicy, co zrobili kariery w tym systemie.

 

Skąd to przekonanie? Bo program wprawdzie poszedł dziś o 21.30 w TVN24, ale wycięto z niego wszystkie moje wypowiedzi.

 

Telewizja  TVN najpierw zabiega o moją wypowiedź, ściąga mnie gdzieś na miasto, a potem tego nie wykorzystuje. A wszak byłem osobą przez którą w ogóle powstał ten reportaż. Jego autorzy wykorzystali w nim mojego bloga, publikowane na nim dokumenty, ściągnęli sędziów i konstytucjonalistów, by skomentowali moje spostrzeżenia, a nie wyemitowali ani jednego mojego słowa.

 Ba jeszcze o 17.00 redakcja TVN24 zachęcała mnie do oglądania się w programie o 21.30.

 Co zatem się stało?

 Zwyczajnie. Zagrał strach. Ci ludzie się zorientowali jaka to jest bomba i co mogą spowodować gdy Polacy się dowiedzą jak jest i zechcą się upomnieć o swoje. Widać ja byłem zbyt przekonywujący i ekspresyjny, niż Ci utytułowani mający inne zdanie. Tak nie mogło być.

 Ukazał się zatem program, którego jedynym zadaniem było przekonać widzów, że z tymi unieważnieniami mandatów to bajka, to wszystko w porządku, by nikt nie zechciał dociekać swoich praw i nie upomniał sie o swoje pieniądze, koszty, odszkodowania i zadośćuczynienia (np. za zabrane prawo jazdy)

 By świat Tuska się nie przewrócił, by rozładować zapał, zainteresowanie i determinację Internautów.

 To nic, że imć “konstytucjonalista” stwierdza przed kamerą, że wprawdzie wezwania i mandaty były bezprawne, no ale jeśli juz je zapłaciliśmy to wszystko w porządku. Nie było nikogo, kto by tę bzdurę skomentował. Nie mogło być. Być może poszedłbym na wizji gdybym dał się rozjechać przez jeden czy drugi autorytet, ale jakoś nie dałem.

 Gdybym nie miał racji, taka propagandówka i manipulacja TVN24 w ogóle nie byłaby potrzebna.

 Gdyby Polacy nie mogli ubiegać się o umorzenia i unieważnienia mandatów, nikt by programu o takim kształcie nie musiał emitować.

 Po prostu sądy i organy mogłyby zgodnie z prawem oddalać takie wnioski.

 Ale tu nie chodzi o to, że nie mogą, ale chodzi oto by tego nie robili. By program przekonał jak najwięcej osób, że nie warto mi wierzyć i żeby wniosków nie składali.

 Bo wniosków tych nie da się legalnie spacyfikować. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego jest zbyt konkretne i jednoznaczne, a przepisy zbyt jasne.

 Słowem: TVN24 zrobił wszystko co mógł, żeby swym programem zakryć treść wyroku.

 I to tyle komentarza. Zwykła propagandówka na temat mojego bloga i ważnego problemu, mająca stać na straży budżetów gmin, budżetu państwa i bezpieczeństwa  wszystkich Straży oraz Głównego Inspektora Transportu Drogowego.

 A my tymczasem róbmy swoje i wbrew służbom medialnym rozpieprzmy ten bandycki system.

 Należy mu się.

 Tomek Parol

 

PS. Sędzia Sprawozdawca Trybunału Konstytucyjnego o którym mówił redaktorek z TVN, nie zdecydował się ostatecznie zakwestionować przed kamerą treści orzeczenia TK, zamiast tego sięgnięto do byłego Wiceprezesa Trybunału, który powiedział tylko, że ” nie ma najmniejszy podstaw do kwestionowania na tej podstawie orzeczeń”. Wprawdzie wezwania-mandaty bezprawne, ale orzeczenia wydawane na ich podstawie już NIE. I w dodatki pewnie art. 190 Konstytucji RP też uległ nagłemu zawieszeniu. Cóż za piękna katastrofa chciałoby się powiedzieć, ale zrozummy, jeść trzeba.

 

Ps II. Dodatkową manipulacją była tzw “sugestia grupy”. TVN24 informował w reportażu o autorach wpisów, o pytaniach do nich, mimo, że wiedział, iż autor wpisu jest jeden – bo z tym autorem rozmawiał. Przy tym źródło na wszelki wypadek pokazano w takim błyskawicznym ujęciu (po 1 sekunda przewijającego się portalu) by widz nie miał szans zorientować się, gdzie się toczy ta długa dyskusja i zapoznać się z samym wpisem. A zatem jakaś zorganizowana grupa cwaniaków na jakimś kompletnie niewartym pokazania niszowym portaliku miesza ludziom w głowach i tworzy legendę (tak to ujął red. Frątczak w materiale), którą oto Poważna Telewizja Ogólnopolska dementuje błyskawicznie, zderzając ją z wypowiedziami prawniczych autorytetów, którym nikt na zegarek w czasie nagrania nie patrzy i którym żadnych dociekliwych pytań się nie zadaje. Ale po co, są wiarygodni, to profesorowie lub sędziowie z nazwiskami i imionami. Nie to co ta grupa anonimowych chuliganów bez wiedzy i odwagi, by się ujawnić.

Zmieniony ( 16.03.2014. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.