Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 75 gości
S T A R T arrow Kościół arrow Ks. Małkowski 15 arrow SURSUM CORDA - HABEMUS AD DOMINUM ! Jesteśmy w Polsce świadkami głupiejącej władzy.
Thursday 29 October 2020 08:40:27.30.
migawki
 

30/31.10 Jasna Góra – comiesięczne Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

Wielce Czcigodny Premierze i Ministrze „Zdrowia” ! Demonstranci pytali : „Premierze, czy istnieje sranie bezobjawowe?” . A po karetkach policji skakał wasz prowok - zdjęcia mogę dostarczyć.

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”. Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

A fekalia Trzaskowskiego systematycznie, po cichu dalej ubogacają Wisłę.

 
W Y S Z U K I W A R K A
SURSUM CORDA - HABEMUS AD DOMINUM ! Jesteśmy w Polsce świadkami głupiejącej władzy. Drukuj Email
Wpisał: Ks. Stanisław Małkowski   
12.06.2015.

SURSUM CORDA – HABEMUS AD DOMINUM !

Jesteśmy w Polsce świadkami głupiejącej władzy.

 

 

Ks. Stanisław Małkowski

 

Warszawska Gazeta 12 – 18 czerwca 2015 r.   KOMENTARZ TYGODNIA

 

Po zakończeniu uroczyście obchodzonej w Polsce oktawy Bożego Ciała świętujemy i czcimy w piątek Najświętsze Serce Jezusa, a w sobotę Niepokalane Serce Maryi Panny. Najczystsze i Niepokalane Serce Matki Bożej zjednoczone z Sercem Jezusa ostatecznie zwycięży, co dokona się zgodnie z zapowiedzią Matki Bożej Fatimskiej po ofiarowaniu temu Sercu Rosji, która z imperium zła przekształci się przez nawrócenie w znak pokoju.

 

Serce w języku polskim jest symbolem uczuć, znakiem dobroci, wielkoduszności i współczucia. Natomiast w języku hebrajskim i w Piśmie świętym siedzibą uczuć jest wątroba, zaś serce oznacza wnętrze człowieka, myśli, zamiary, decyzje, rozum i wolę. Bóg ma serce, mówi do serca, a nawet oczekuje mistycznej wymiany serc – swoje Serce nam daje oraz pragnie, aby człowiek stworzony na obraz Boży swoje serce Bogu Stwórcy i Zbawcy ofiarował, do czego nie jest zdolne serce podwójne, które mówi Bogu jednocześnie „tak” i „nie”, „jestem za, a nawet przeciw”.

Bóg patrzy na serce, przenika serce, ujawnia obłudę, zakłamanie i krętactwo. Boże „tak” powiedziane człowiekowi czeka na ludzkie „tak” powiedziane Bogu. Szukać Boga całym sercem, to w Nim pokładać ufność. Bóg mocen jest stworzyć serce czyste, dać serce nowe i nowego ducha, odebrać serce kamienne i darować serce z ciała. Ze złego serca pochodzą złe myśli i czyny. Jezus cichy i pokornego serca daje uczniom czystość serca i światłe oczy serca: oczy wiary, nadziei i miłości. Sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia. Serce Jezusa stało się źródłem życia i otwartym domem Ojca, a zarazem zjednoczeniem serc wszystkich w miłości Bożo-ludzkiej i międzyludzkiej, duchowej i społecznej solidarności serc, do której wzywał i ku niej prowadził w świadectwie słowa i męczeństwa bł. ks. Jerzy Popiełuszko.

Serce oraz nerki są w Piśmie świętym siedzibą prawego sumienia. Strumień krwi i wody z przebitego Serca Jezusa ukrzyżowanego zapewnia czystość żywych serc i sumień, gdy ludzkie serca wznoszą się w górę ku Sercu Bożemu.

 

W 11 niedzielę zwykłą 14 czerwca w liturgii słowa mówi Bóg: „Ja jestem Panem, który poniża drzewo wysokie, który drzewo niskie wywyższa, który sprawia, że drzewo zielone usycha, który zieloność daje drzewu suchemu” (Ez 17,24).

W Ewangelii Jezus mówi w przypowieściach o królestwie Bożym, ukazując małe nasiona, które wrzucone w ziemię kiełkują i wyrastają, stając się coraz większe jako rośliny i drzewa, przynosząc plon lub jako drzewa wypuszczając wielkie gałęzie, na których gnieżdżą się ptaki (Mk 4, 16-34). Pokorna i posłuszna Bogu małość prowadzi do wywyższenia i wielkości. Uniesiona pychą wielkość kończy się upadkiem.

Kogo Bóg chce ukarać, temu rozum odbiera – mówi przysłowie. Jesteśmy w Polsce świadkami głupiejącej władzy z dopustu Bożego i bezmyślnej woli wielu Polaków, prowadzącej ojczyznę ku ruinie.

Ożywia nas nadzieja powstania z martwych, której znakiem jest pomyślny wybór prezydenta i niedawna wędrówka toczącej się konsekrowanej hostii uniesionej podmuchem wiatru z puszki w rękach ks. kard. Kazimierza Nycza ku elektowi Andrzejowi Dudzie, który klęcząc hostię podniósł, zaniósł do ołtarza i oddał celebransowi.

Ten prosty i mały gest wiary wielki jako znak jest odpowiedzią na świętokradztwa i profanacje dokonywane i popierane przez fałszywych katolików tymczasowo u władzy w III RP. Niedawne duże poparcie dane społecznie hipokrytom prędko maleje. Rośnie zaś tak niedawno wątła nadzieja ku ocaleniu Polski. Duże zło ukazuje swoją małość, a małe dobro – wielkość. Odwagi, nie lękajcie się dobrzy, opamiętajcie się źli. Narodowe pojednanie może i powinno dokonać się w prawdzie. Ilość nie przechodzi w jakość. Liczne kłamstwa poparte siłą tracą swoją moc wobec odważnych świadków prawdy.

Tak było w czasie stanu wojennego, tak jest i dzisiaj, gdy władze III RP wypowiedziały wojnę Bogu i ludziom, prawu Bożemu i wspólnemu dobru. Oby ta nieszczęsna wojna miała się ku końcowi, bo jeszcze Polska nie zginęła, kiedy żyje w ojczyźnie wiara, nadzieja i miłość, a Polacy budząc się otwierają światłe oczy serca.

Zmieniony ( 12.06.2015. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.