Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 144 gości
S T A R T arrow Kościół arrow Ks. Małkowski 15 arrow Na dzień WYBORU DOBRA I DOBRYCH - w świetle PRAWDY
Sunday 25 October 2020 17:38:31.30.
migawki
 

25.10.20 Siedlce – Msza Święta i Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”.

Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

 
W Y S Z U K I W A R K A
Na dzień WYBORU DOBRA I DOBRYCH - w świetle PRAWDY Drukuj Email
Wpisał: ks. Stanisław Małkowski   
23.10.2015.

Na dzień WYBORU DOBRA I DOBRYCH - w świetle PRAWDY

 

ks. Stanisław Małkowski   Warszawska Gazeta 23 – 29 października 2015 r.

 

 

W Ewangelii czytanej w niedzielę 25 października (w kościołach, które obchodzą rocznicę poświęcenia pod własną datą, oraz w kościołach niepoświęconych), widzimy i słyszymy ślepego żebraka Bartymeusza, który nie tylko ludzi przechodzących drogą prosi o litość i wsparcie, ale również Jezusa wychodzącego z Jerycha głośno błaga o miłosierdzie, nie zważając na to, że wielu nalega, żeby umilkł. Gdy Jezus wzywa go do siebie, Bartymeusz znajduje pomocników, którzy go do Jezusa prowadzą i zachęcają: „Bądź dobrej myśli” (Mk 10,49). Na prośbę ślepego – „Panie, żebym przejrzał”, Jezus odpowiada cudem uzdrowienia i chwali wiarę żebraka, któremu nie wystarczy ludzka litość, skoro odwołuje się do Jezusowego miłosierdzia.

 

Tego samego potrzeba nam i naszej Polsce, bo ratunek jedynie ludzki nie da nam tego daru widzenia oczami i sercem, dzięki któremu zdolni jesteśmy iść za Jezusem jako posłuszni Jemu uczniowie, a nie poprzestawać na prośbach do ludzi o pomoc. Nadzieja Polaków wiernych Bogu i ojczyźnie, związana z wyborami 25 października, prowadzi ku widzeniu w świetle Bożego miłosierdzia, gdzie i u kogo jest dla nas ratunek. Upragnione spełnienie tej nadziei możliwe jest po poddaniu się z wiarą królewskiej władzy Jezusa, czyli w intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski.

 

Kiedyś pewien podróżny szedł do Jerycha, będącego symbolem miasta grzechu i po drodze wpadł w ręce zbójców, ale miłosierny Samarytanin oznaczający Jezusa, uratował poranionego i obrabowanego biedaka, który myślał, że w mieście grzechu będzie szczęśliwy (Łk 10, 30-37).

 

A dzisiaj zwycięski Jezus, wychodzący z Jerycha, chce nas uzdrowić i ocalić, ale od naszej wiary i posłuszeństwa uzależnia cud uzdrowienia Polski, od tej części, która przejrzy, u kogo i na jakiej drodze można powstać i wyzwolić Polskę z zaślepienia.

Narodowym kalectwem ślepoty jest odrzucenie Jezusa jako Króla Polski i poprzestanie na żebractwie wśród ludzi, których pomoc i dobra wola nie wystarczą w sytuacji gdy ojczyzna wpadła w ręce zbójców krajowych i zagranicznych, skutecznie nas – bezsilnych – raniących i rabujących. Bóg, który widzi wszystko, sam stał się dla nas widzialny w Jezusie Chrystusie. Po to, żeby widzieć i rozumieć Boży dar ocalenia i zbawienia, trzeba mieć światłe oczy serca, oczy wiary, nadziei i miłości, a takie oczy miał ślepy żebrak, zanim został uzdrowiony.

Znaki dokonywane przez Jezusa mogą i powinny doprowadzić do wiary i cudownego ocalenia chorej Polski. Najpierw trzeba uwierzyć po to, żeby widzieć. Najpierw poddać się władzy Jezusa, a następnie doświadczyć cudu, który nie jest możliwy w oparciu o siły ludzkie. Polska ma zbyt wielu wrogów wewnętrznych i zagranicznych, aby mogła liczyć na samo-uzdrowienie. Zanim dostąpimy mocą Bożego miłosierdzia wiecznego życia i zdrowia, już w drodze doczesności możemy liczyć na Boże cuda, gdy mamy wiarę i jesteśmy Bogu posłuszni. Aktem narodowego i państwowego posłuszeństwa była intronizacja Matki Bożej na Królową Polski dokonana we Lwowie 1 kwietnia 1656 r.

Maryja i Jej Syn chcą królować w Polsce razem.

 

Nie wolno nam usnąć. Gdybyśmy zrezygnowali z prawdy, czy bylibyśmy jeszcze ludźmi? Taką przestrogę dla Polaków znajdujemy pod datą 25 października w „Myślach na każdy dzień” Prymasa Tysiąclecia (Wydaw. AA w Krakowie 2015).

 

W kościołach poświęconych, których data poświęcenia jest nieznana, słyszymy 25 października w Ewangelii słowa Jezusa: Bóg jest duchem: potrzeba więc by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie (J 4,25). Bez nowego zstąpienia Ducha Świętego, bez gotowości i woli, aby stanąć w prawdzie, która wyzwala, sami z siebie Polski nie obronimy przed wykonaniem wyroku śmierci za sprawą diabła i jego sług oraz narzędzi.

 

Trwa w Polsce walka nie tylko społeczna, kulturowa i polityczna, ale również duchowa, w której chcą ojczyznę pokonać duchy złe, a obrona przed nimi nie jest możliwa bez ich egzorcyzmowania, czyli bez odwołania się do mocy z wysoka, która przychodzi i działa, gdy o nią prosimy, czego narodowym i państwowym aktem jest upragniona i wciąż oczekiwana intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski przez obie władze – kościelną i państwową w wyniku trwającej Krucjaty różańcowej za Ojczyznę.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.