Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 92 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow zamachy, piątkowe samobóje 16 arrow Niespodziewana śmierć posła Tomczykiewicza. Kto pamięta sprawę posła PSL Józefa Gruszki ?
Thursday 09 April 2020 19:05:51.29.
migawki
 

Trzeźwi bądźcie i czuwajcie, bo przeciwnik wasz diabeł jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożarł. Sprzeciwiajcie mu się mocni w Wierze, wiedząc, że to samo utrapienie spotyka braci waszych na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, który wezwał was do swej wiecznej chwały w Chrystusie Jezusie, udoskonali, utwierdzi i ugruntuje utrapionych. 1P 1,5

===========
Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. List do Efezjan, 6 – 12,13
       Czy głupota jest grzechem?
Laudetur Iesus Christus!  Chcą uderzyć w Wielki Czwartek, bo zauważyli, że nie ma oporu:  Ani MODLITWY.

Konieczne egzorcyzmy, bo to ewidentnie sprawa Złego. Jeden biskup je dziś [Wielka Środa] odprawia w intencji otrzeźwienia rządu i parlamentu. I będzie kontynuował w następnych dniach. Parę sekretariatów kurii metropolitalnych  ma wyłączone telefony z powodu wirusa [!!!] W innych – nie odbierają telefonów. Módlmy się. 

Wielki Czwartek, 14-ta: To jednak ośmielili się uderzyć w Pana Boga: zakazują Mszy, nawet na ledwo 50 osób, w Wielkanoc! Na Sądzie będzie im to policzone, a zapewne - i wcześniej.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Niespodziewana śmierć posła Tomczykiewicza. Kto pamięta sprawę posła PSL Józefa Gruszki ? Drukuj Email
Wpisał: Terminator1965   
01.12.2015.

Niespodziewana śmierć posła Tomczykiewicza. Kto jeszcze pamięta sprawę posła PSL Józefa Gruszki?

Terminator1965   2015-11-30 http://kontrowersje.net/niespodziewana_mier_pos_a_tomczykiewicza

Kto jeszcze dzisiaj pamięta sprawę posła PSL Józefa Gruszki? 59-letni przewodniczący komisji ds. afery paliwowej Orlenu, kiedy stał się nieznośnie upierdliwy dla tzw. Salonu i jego elity biznesowo-politycznej na czele z oligarchą Janem Kulczykiem - po wypiciu filiżanki kawy - dostał wylewu krwi do mózgu i zakończył swoją służbę publiczną. Kawę cudownie przeżył, ale z polityki został wycięty. Szybko i skutecznie. Dla przypomnienia czytaj http://mieszczuch.blog.onet.pl/2009/07/03/jak-sie-zaklada-petle-na-szyje...

***

Schedę po Józefie Gruszce w komisji śledczej przejął Andrzej Aumiller niezwykle blisko związany z innym znanym oligarchą, który stara się zakneblować mi usta i uniemożliwić ujawnienie prawdy o jego spółkach publicznych i patologii korupcji.

Aumiller pracował dla niego od długiego czasu. Najpierw pomagając oligarsze w kupieniu za wyjątkowo atrakcyjną cenę gospodarstwa ogrodniczego Naramowicek/Poznania (ok. 400 ha), gdzie Aumiller był dyrektorem państwowego gospodarstwa rolnego.
Potem sprytny oligarcha zatrudnił Aumillera w poznańskim oddziale swojej spółki developerskiej jako dyrektora oddziału.

***

Wczoraj przeżyłem deja vu. W dość krótkim czasie umarł niespodziewanie kolejny bohater afery taśmowej z roku 2014.

Po Janie Kulczyku zmarłym w zagadkowych okolicznościach w wiedeńskim szpitalu, w niedzielę umarł Tomasz Tomczykiewicz śląski baron PO. Chłop 54 letni! Który w aferze taśmowej był nagrywany wielokrotnie, a którego żadne nagranie do dzisiaj nie zostało ujawnione.

Kulczyka kilka nagrań ujawniono, a Tomczykiewicza żadnego. Co na nich się znajduje, że są tak ukrywane i chronione?

Zważmy, że ten śląski baron PO nadzorował sprawy górnictwa i energetyki. Czyżby ta wiedza była aż tak mordercza?

***

Oficjalnie powodem śmierci miała być długoletnia choroba nerek, ale... przecież Tomczykiewicz cierpiał na nią od lat. W ostatniej kampanii znowu sobie wywalczył stołek w sejmie i objął szefostwo super bezpiecznej komisji mniejszości narodowych. Nie rezygnował z aktywnej działalności politycznej. Z niczego ani w Sejmie, ani w partii nie zrezygnował. Tak się nie zachowuje człowiek śmiertelnie chory. Chorując przewlekle Tomczykiewicz aktywnie działał i ostro się udzielał. Aż tu nagle – trzask, prask i chłopisko umiera?

Zaraz po tym jak z gigantyczną wiedzą o polskim górnictwie i energetyce został odstawiony na boczny tor. Jak się nie popisał przy prywatyzacji KWK Brzeszcze, która była celem ataku prywatnego inwestora, który chciał ją przejąć.

***

Wszyscy pamiętamy, że w latach 2012-2014 Tomczykiewicz był uczestnikiem wielu libacji organizowanych w restauracji Sowa i Przyjaciele. Organizował i słone rachunki płacił za lukullusowe uczty pewien kielczanin - Krzysztof K., który w swoich zeznaniach ujawnił zażyłą i długoletnią znajomość z Tomczykiewiczem.
Nie mogę ujawnić nazwiska Krzysztofa K. ani jego prawdziwego mocodawcy. Nie mogę ujawnić nazwy spółek publicznych, które poprzez pana K. w ten proceder korupcji były zaangażowane i są jej beneficjentami. Musicie sięgnąć do wyszukiwarek, łatwo znajdziecie tam tych ludzi i te spółki.

***

W czasie, gdy Tomasz Tomczykiewicz był wiceministrem gospodarki spółka oligarchy „S” S.A., dziwnym trafem otrzymała z ministerstwa gospodarki oraz ministerstwa infrastruktury granty unijne ponad 130 mln zł (!) na budowę swojej nowej fabryki. Warto zwrócić uwagę, że schorzenia Tomczykiewicza nie eliminowały go z żarcia, picia i korzystania z zabawy na koszt Krzysztofa K., czy może samego głównego oligarchy?

***

Dziwna śmierć zdarzyła się Tomaszowi Tomczykiewiczowi, który do historii sejmu i polskiej polityki przeszedł swoim szczerym wyznaniem - „...pierdolę wszystko”. Śmierć przyszła po niego, zaraz po tym, kiedy utracił wpływy w rządzie i pozostał ze swoją gigantyczną wiedzą na temat polskiej energetyki i górnictwa zupełnie sam.

To właśnie Tomczykiewicz w rządzie PO miał zreformować górnictwo w Polsce, czego nie zrobił. Dlaczego nie zajął się tym, dlaczego pozwolił staczać się polskim kompaniom węglowym na dno? Czyżby to było jego prawdziwe zadanie – pozwolić upaść polskiemu przemysłowi wydobywczemu? A jeśli tak by było, to komu plajta polskich kopalń węgla i tym samym polskiej energetyki najlepiej służy?

***

Tak, tak. Wiem, pewnie znajdą się tacy, którzy zarzucą mi, że o zmarłym nie mówi się źle. Dobrze, albo wcale – przekonuje Salon. Ale umarł człowiek szczególny, który wraz ze swoją śmiercią zabrał do grobu gigantyczną ilość informacji i tajemnic. Zamilkł tak jak to lubią wielcy oligarchowie i ich sługusy. Na zawsze.

Aby zrozumieć, co utraciliśmy naprawdę poprzez nagłą i niespodziewaną śmierć Tomasza Tomczykiewicza, musimy usłyszeć wszystkie taśmy nagrane przez kelnerów.

Inaczej będziemy tkwili w matrixie ciemnych rządów oligarchów i skorumpowanych polityków.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.