Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 52 gości
S T A R T arrow Społeczeństwo arrow szczepienia 17 arrow Lekarze szczepią dzieci. Później, gdy te zachorują, umywają ręce. NOP !!
Monday 14 October 2019 23:41:27.27.
migawki
Człowiek, kapłan, który w Ogrodach Watykanu przyjmuje błogosławieństwa szamanek, tańczy i kiwa się wokół „świętego Ognia” czy „śniętego Węża”, nie jest katolikiem, nie jest heretykiem. Jest APOSTATĄ, czyli kapłanem Szatana.
A w Polsce w wielu parafiach obchodzi się "święto kremówki". Nie dziwi więc, że realizacja proroctw, rewolta w Watykanie umyka uwadze owieczek i co głupszych pastuchów. Hermeneutyka ciągłości ?
 
W Y S Z U K I W A R K A
Lekarze szczepią dzieci. Później, gdy te zachorują, umywają ręce. NOP !! Drukuj Email
Wpisał: Justyna Socha   
01.02.2017.

Lekarze szczepią dzieci.

Później, gdy te zachorują, umywają ręce. NOP !!

===========================

...Może ktoś przeczyta ten artykuł i stwierdzi, że nie warto się poddawać...

 

Justyna Socha

27 Sty 2017 http://warszawskagazeta.pl/felietony/justyna-socha/item/4523-lekarze-szczepia-chore-dzieci-pozniej-umywaja-rece

 

Monika Rachuba od roku walczy o zgłoszenie niepożądanego odczynu poszczepiennego. Jej synek Igor w 19 miesiącu życia otrzymał szczepionkę przeciw odrze, śwince i różyczce i natychmiast przestał mówić. Nie spał, nie jadł, bolały go stawy. Stał się agresywny i rozhisteryzowany. Wycofał się społecznie. Lekarka, zamiast zgłosić NOP, stwierdziła, że to skutek… zazdrości o nowo narodzonego brata. Naraziło to chłopca na opóźnienie w leczeniu.

NOP jest definiowany jako nieprawidłowa reakcja organizmu, występująca po podaniu szczepionki w związku czasowym. Od rzetelności monitorowania NOP-ów zależy bezpieczeństwo wszystkich szczepionych dzieci. Na podstawie takich zgłoszeń może zostać np. wycofana wadliwa seria szczepionki. Zgłoszenie niepożądanej reakcji wymaga świadomości rodziców, ale w praktyce niewielu z nich posiada podstawową wiedzę i jest zaznajomionych chociażby z ulotką.

Lekarze niechętnie przyjmują zgłoszenia od rodziców. Zwykle ich zbywają. Dodatkowo może ich zniechęcać odpowiedzialność za ewentualne błędy w kwalifikacji do szczepienia, które mogą być podstawą do roszczeń odszkodowawczych. Zgłoszenia są również podważane przez stacje sanepidu i wiążą się z uciążliwą kontrolą.

Publikacja Monitorowanie niepożądanych odczynów  poszczepiennych w Polsce z „Pediatrii Polskiej” autorstwa m.in. prof. dr hab. A. Zielińskiego zawiera taki wniosek: W praktyce epidemiologicznej autorzy tej pracy spotkali zdumiewające przykłady nieświadomości personelu medycznego, w tym również lekarzy specjalistów w zakresie ich powinności zgłaszania n.o.p.

Czy takim lekarzem jest również dr D., która zakwalifikowała chorowitego Igorka do szczepienia? Próbowałam uzyskać od niej komentarz, ale mimo obietnicy pracownicy przychodni nie otrzymałam go. Jeśli uda mi się go dostać, opublikuję go w następnym wydaniu „Warszawskiej Gazety”.

Straciłam zaufanie do lekarzy

Od listopada 2015 r. staram się zgłosić NOP. Niestety dopiero teraz trafiłam na odpowiednie informacje. Wcześniej wmawiano mi, że objawy są skutkiem zazdrości o młodsze dziecko. MMR mieliśmy opóźnione, gdyż syn sporo chorował. Zaszczepiony został jako 19-miesięczne dziecko. Szczepienie zbiegło się z pojawieniem w domu noworodka. Dlatego lekarka tłumaczyła wszystko zazdrością. Dla niej NOP-u nie było – opowiada pani Monika.

Ponadto inni pacjenci informują, że w przychodni tej jest praktykowane namawianie do płatnych szczepień przez lekarzy w obecności i przy pomocy przedstawicieli handlowych z koncernu farmaceutycznego.

Nikt nigdy nie informował mnie o jakichkolwiek skutkach ubocznych

Żadnych ulotek. Na dzień dobry zgoda na szczepienie. Dwójkę starszych dzieci szczepiłam i nawet przez myśl by mi nie przeszło, że coś się może stać. Tyle czasu mnie zbywali i mydlili oczy… Poinformowano mnie tylko, że może wystąpić gorączka lub opuchlizna i zaczerwienienie w miejscu wkłucia.

Oczywiście jeśli chodzi o szczepienie młodszego syna, dzwonią często. Byłam z nim w przychodni. Nie zaszczepiłam i zapytałam lekarki, czy dla niej obniżone napięcie mięśniowe nie jest przeciwwskazaniem. Odpowiedziała, że szczepionka przeciw WZW B jest bardzo bezpieczna i szkoda przerywać budowanie odporności u dziecka – pani Monika boi się kolejnych szczepień i nie chce ryzykować.

Powiedziałam również, że w poniedziałek jadę do innego lekarza w sprawie diagnozy autyzmu ze starszym. Pani doktor zbladła. Nagle zgodziła się ze mną, że syn ma objawy ze spektrum autyzmu, gdzie od grudnia wmawia mi, że to zazdrość. Co więcej, powiedziała, że zgłosi NOP. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że mogła doskonale wiedzieć od początku, co oznaczają objawy mojego syna. Na do widzenia pielęgniarka chciała wcisnąć mi do podpisania oświadczenie o odmowie szczepień.

Dodam że syn przed szczepieniem bardzo chorował i jest alergikiem, o czym lekarka bardzo dobrze wiedziała. Nie wspominając o tym, że nigdy nic nie wytłumaczyła, tylko mówiła „osłuchowo super, proszę podpisać zgodę”.

Igorek ma teraz odroczenie szczepień i szereg badań przed sobą, w tym EEG podczas snu. Będzie zapisany na diagnostykę autyzmu.

Dostałam właśnie wezwanie na szczepienie młodszego synka. Mamy zaszczepić WZW B i od 2 do 4 tygodni później MMR. Oni sobie jaja ze mnie chyba robią? Chcą dziecku z obniżonym napięciem mięśniowym zaaplikować taki kombajn? – bulwersuje się mama chłopców.

Zapytałam panią Monikę, dlaczego zależy jej na zgłoszeniu NOP i czy nie ma czasem ochoty się poddać?

Mam. Dwa razy miałam taką wątpliwość. Ale nie postąpię tak jak większość rodziców, bo przez to lekarze czują się bezkarni i nie wypełniają swoich obowiązków. A tu chodzi o zdrowie i życie naszych dzieci. Dlatego nie poddam się i będę walczyć o zgłoszenie NOP. Może ktoś przeczyta ten artykuł i stwierdzi, że nie warto się poddawać.

Chodzi mi też o to, że dla lekarki nie było ważne zdrowie mojego syna. Mogła ze mną porozmawiać, wyjaśnić wszystko, a nie tuszując wszystko, doprowadzić do tego, że syn zacznie być rehabilitowany dopiero teraz. A NOP wystąpił przecież tyle miesięcy temu...

Pani Monika zgłosiła działanie niepożądane do producenta szczepionki i uzyskała telefoniczne zapewnienie, że zostało zakwalifikowane jako ciężkie. Gdy uzyska pisemne potwierdzenie, planuje kolejne kroki prawne. Jest zdeterminowana.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.