Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 82 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow BEZEG 17 arrow Dziurawe dysputy.
Sunday 31 May 2020 22:50:48.29.
W Y S Z U K I W A R K A
Dziurawe dysputy. Drukuj Email
Wpisał: Jacek Bezeg   
08.03.2017.

Dziurawe dysputy.

 

[m. inn. o roli „naszego adwokata w Unii Europejskiej”. W oryginale śliczne zdjęcie. md]

 

Jacek Bezeg http://jacekbezeg.pl/2017/03/08/dziurawe-dysputy

 

Jakim sposobem dyskusja może być dziurawa? Nieraz już takie widziałem, ale na tę nazwę wpadłem dziś. W rozważaniach o sytuacji z kandydaturą na stanowisko szefa PE nie porusza się pewnych wprost narzucających się zagadnień i dlatego nazwę tę dyskusję dziurawą. Zadam więc kilka pytań, których zadać „zapomniano”:

Jakim prawem ktokolwiek obcy mówi suwerennemu państwu kogo powinno delegować do takiej czy innej sprawy?

Z jakiego powodu komuś z zewnątrz zależy aby reprezentował nas akurat ten, a nie inny człowiek?

Kim są panowie zasiadający w warszawskim parlamencie twierdzący, że interesem Polskim jest posłuszne wykonywanie niczym (poza groźbami) nie uzasadnionych zaleceń płynących z sąsiedniego kraju w delikatnych, wewnętrznych, kwestiach personalnych?

Jakich korzyści spodziewają się niemieccy politycy z pełnienia przez Donalda T. dotychczasowej funkcji przez następną kadencję?

 

Bardzo podoba mi się zaistniała sytuacja ponieważ wyjaśnia wiele spraw i odpowiada nawet na pytania, które nie każdy odważyłby się zadać.

 

Dowiadujemy się na przykład gdzie tak naprawdę unijni panowie mają suwerenność naszego kraju, że o kulturze nie wspomnę.

 

Widzimy w sposób bezspornie jasny i oczywisty o czyje korzyści dbał ten facet pełniąc w Brukseli funkcję z naszego mandatu. Możemy też ocenić, widząc emocje jakie sprawa wywołała, wielkość tych korzyści. Poznajemy rzeczywisty stosunek do naszego kraju „naszego adwokata w Unii Europejskiej”.

Oczywiście wiele tych kwestii od dawna nie było tajemnicą, ale teraz jest szansa, aby świadomość tych faktów stała się powszechna.

Państwa nie mają przyjaciół tylko interesy, więc jeśli dbał o cudze to zaniedbywał nasze.

Nie mamy żadnych wątpliwości w kwestii tego, co powinno go spotkać po powrocie.

==================

 

[A ja mam, niestety... Przecież sąd jest u nas „niezależny”, a kara śmierci przez powieszenie za szyję jakoś, kiedyś, anonimowo – została „wycofana”. Mirosław Dakowski]

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.