Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 106 gości
S T A R T arrow Kościół arrow postępy postępu 16 arrow ks. Bashobora budzi nieufność
Thursday 03 December 2020 17:26:15.31.
migawki
 

12.12.2020 Dzień wielkiej modlitw różańcowej za Polskę – procesje różańcowe w naszych parafiach.

Wezwanie do postu i modlitwy w czasie Adwentu 2020 roku

Ci niby-rządzący - prezes, premier [nie liczmy dokooptowanych urzędników, jak Niedzielski itp.] w panice miotają się, zachowują się jak przerażeni idioci czy wariaci podczas pożaru na strychu, gdy schody już się spaliły. Piszą o tym nawet ich sojusznicy. Kto wie, co - czy kto - ich tak przeraża? [proszę o krótkie sugestie, ale bez sloganów].

=================

Połajanki w łże-prawicy: - W negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski - mówił Ziobro w kontekście prowadzonych przez premiera Morawieckiego negocjacji wokół budżetu UE i mechanizmu praworządności.

 
W Y S Z U K I W A R K A
ks. Bashobora budzi nieufność Drukuj Email
Wpisał: Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski   
01.07.2017.
ks. Bashobora budzi nieufność

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Joanna Leszczyńska http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/938068,ks-tadeusz-isakowiczzaleski-ks-bashobora-budzi-nieufnosc,id,t.html





[Wywiad sprzed czterech lat – Tym bardziej żenujące jest, że Ekscelencja Henryk Hoser nie odpowiedział na wątpliwości, a ks. Bashobora dalej [---]. Mirosław Dakowski]



Na Stadionie Narodowym w Warszawie odbywają się rekolekcje m.in. z udziałem ks. Johna Bashobory, ugandyjskiego duchownego. Ksiądz, uchodzący za uzdrowiciela, odprawi mszę w intencji uzdrowienia. Weźmie ksiądz udział w tych rekolekcjach?

Szanuję różne drogi w Kościele, w tym Ruch Charyzmatyczny, którego przedstawicielem jest ks. Bashobora, czy neokatechumenat, ale mnie to nie odpowiada. Zauważyłem, że ksiądz Bashobora więcej teraz przebywa w Polsce niż w Afryce. Ciągle jeździ po naszym kraju, rozumiem, że szukając pieniędzy na swoją działalność charytatywną w Ugandzie. Poza Polską praktycznie jest nieznany.

Zaprosił go biskup Henryk Hoser z diecezji warszawsko-praskiej...


Tak, biskup był misjonarzem w Afryce i ma kontakty z tamtejszymi duchownymi. Moje wątpliwości budzi przede wszystkim informacja podawana przez organizatorów, że ksiądz Bashobora wskrzesił 27 zmarłych. A jeszcze parę lat temu na jednej ze stron Ruchu Charyzmatycznego czytałem, że ksiądz Bashobora wskrzesił 40 osób. Tymczasem wskrzeszeń, opisywanych w Ewangelii, było zaledwie kilka i dotyczyły boskiej mocy Jezusa Chrystusa. Dla mnie informacje o wskrzeszeniach ugandyjskiego duchownego są niewiarygodne.
Nie potępiam absolutnie ludzi, że pojadą na ten stadion, rozumiem ich, natomiast uważam, że biskup ma obowiązek powiedzieć wiernym, czy to, co się mówi o księdzu z Ugandy, jest prawdziwe, czy nie. Czy w tych 27 przypadkach faktycznie stwierdzono zgon i czy faktycznie działanie księdza spowodowało, że ci ludzie powstali z martwych. Dlaczego to jest jeszcze dla mnie ważne? Bo biskup Henryk Hoser ma wykształcenie medyczne, nawet jest ekspertem episkopatu, m.in. w sprawie in vitro. Milczenie nie jest dobrym rozwiązaniem, gdyż wątpliwości jeszcze bardziej narastają.
Dlaczego jestem taki nieufny? Jeszcze kilka lat temu były promowane oddolnie objawienia i cuda, jakie się działy na ogródkach działkowych w Oławie. Mówiono o jednym z najważniejszych wydarzeń religijnych po wojnie. Nawet nielegalnie zbudowano tam kościół. Zjeżdżali się ludzie z całej Polski i z zagranicy. I dziś nie ma śladu po tym. Kościół zresztą bardzo zdecydowanie był przeciwko temu. Ówczesny ordynariusz archidiecezji wrocławskiej, kardynał Henryk Gulbinowicz, skutecznie temu przeciwdziałał. Myślę, że tu trzeba przyjąć zasadę, która w Nowym Testamencie określana jest jako zasada Gamaliela: że jeżeli coś jest boskie, to samo wzrośnie, a jeżeli tylko ludzkie, to się rozleci i nie będzie śladu. Zatem po owocach poznamy ks. Bashoborę.

Jaki ma ksiądz stosunek do charyzmatyków w Kościele?

Miałem doświadczenia pozytywne i negatywne. Pozytywne wtedy, kiedy Ruch Charyzmatyczny rozwijał się w kierunku modlitwy, obudzenia religijności. Ale spotkałem się też z grupami "nawiedzonymi", które plotły niestworzone bzdury. W warszawskim Ruchu Rodzin Nazaretańskich jeden mężczyzna uznał, że jest wcieleniem Matki Bożej. Kardynał Nycz wtedy interweniował, gdyż dochodziło do rozłamów. Ludzie odchodzili z Kościoła. Nie chcę jednak przekreślić całego Ruchu Charyzmatycznego. Za zaproszenie ks. Bashobory odpowiedzialność bierze biskup Hozer. Do tej pory żaden biskup publicznie nie akceptował tych rzeczy. Poza tym samo organizowanie rekolekcji na stadionie i pobieranie pieniędzy budzi moje wątpliwości. Od czego są kościoły i sanktuaria? Ja też zbieram pieniądze na cele społeczne, jak Bashobora, ale nie przyszłoby mi do głowy, by sprzedawać bilety na wykłady czy prelekcje.

Czy poprzez Ruch Charyzmatyczny Kościół szuka nowej drogi?

Charyzmatycy twierdzą, że ten ruch ma odnowić Kościół. Stanowiska Watykanu w tej sprawie nie znam, a nasi biskupi są podzieleni: jedni sympatyzują z ruchem, inni są krytyczni. Przyszedł czas, by episkopat oficjalnie się wypowiedział. Sprawy zaszły za daleko.

Wierzy ksiądz w uzdrowicieli?

Uzdrowiciele, o których słyszałem, byli dla mnie z pogranicza hochsztaplerstwa. Znam wiele świadectw ludzi, którym to nic nie pomogło, a działam przecież w Towarzystwie im. Brata Alberta, obracając się w środowisku niepełnosprawnych i psychicznie chorych. Wolałbym, by Kościół w Polsce bardziej się koncentrował na tym, jak dotrzeć do młodzieży, jak lepiej prowadzić katechizację. Ruch księdza Blachnickiego, przez jaki ja przeszedłem, to była odnowa Kościoła. Teraz idziemy w kierunku ogromnych medialnych, płatnych spektakli na stadionach.

Ksiądz nie wierzy w moc mszy o uzdrowienie?

Wierzę w moc każdej mszy świętej. Także pielgrzymek w intencji uzdrowienia. Ale w tym sensie, że chory i jego bliscy otrzymują wsparcie psychiczne, dociera do nich sens choroby i cierpienia. Ale nie widziałem jeszcze nigdy, by człowiek, który od dziecka poruszał się na wózku, nagle wstał po pielgrzymce, albo człowiek z zespołem Downa pozbył się upośledzenia.
Rozm. Joanna Leszczyńska


Zmieniony ( 01.07.2017. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.