Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 48 gości
S T A R T arrow Kultura i okolice arrow Z różnych książek... 16 arrow Powieści Beaty Piliszek-Słowińskiej "Przeszłość kończy się dzisiaj" i "Łączą nas różnice"
Friday 20 September 2019 20:27:57.27.
W Y S Z U K I W A R K A
Powieści Beaty Piliszek-Słowińskiej "Przeszłość kończy się dzisiaj" i "Łączą nas różnice" Drukuj Email
Wpisał: ks. dr Marek Dziewiecki   
09.03.2019.

 

 

Powieści Beaty Piliszek-Słowińskiej

"Przeszłość kończy się dzisiaj" i „Łączą nas różnice”



ks. dr Marek Dziewiecki



Recenzja powieści Beaty Piliszek-Słowińskiej

Przeszłość kończy się dzisiaj” (Wydawnictwo „Gaudium”, Lublin 2016) i „Łączą nas różnice” (Wydawnictwo „AdTempus”, Sandomierz 2017)





Książka Beaty Piliszek-Słowińskiej, zatytułowana „Przeszłość kończy się dzisiaj”, to fascynująca opowieść o ludziach, którzy – często nieświadomie i po omacku – potwierdzają biblijną prawdę o człowieku, który chce być szczęśliwy i czuje, że trwałej radości nie znajdzie w pojedynkę. Każda karta tej powieści przypomina o tym, że człowiek to ktoś, kto sam sobie nie wystarczy do szczęścia. Autorka wprowadza czytelnika w historię osób, które na swój niepowtarzalny sposób budują więzi, uwikłani w historię własną i swoich bliskich, a także w często skomplikowane sytuacje, powiązania i wydarzenia tu teraz.

Dzieje głównej bohaterki Autorka ukazuje na tle dramatycznych nieraz losów jej trzech sióstr i ich rodzin, a także osób z najbliższego otoczenia i miejsca pracy. Intrygującą historię śledzimy oczami Alicji, która jest związana z Bogiem i która przed laty zawierzyła Mu swoje życie w obliczu samotności i śmiertelnej choroby. Alicja chce kierować się Dekalogiem i jasnymi zasadami moralnymi także wtedy, gdy ludzie wokół niej postępują zupełnie inaczej. Zmaga się z wieloma rozterkami i wątpliwościami. Jej poszukiwanie miłości i spełnienia przebiega inaczej niż mogłaby to sobie wymarzyć w dziewczęcych marzeniach. To właśnie w obliczu niepokojów i niepewności o przyszłość stawia sobie i Czytelnikom pytanie, przed którym nikt z nas nie ucieknie: „Czy szczęście musi boleć?”

Na kartach powieści wielu jej bohaterów jest konfrontowanych z podstawowymi dylematami egzystencjalnymi: czego lub kogo szukam w moim życiu? W oparciu o jakie wartości, normy moralne i więzi mogę być szczęśliwy? Na jakie kompromisy mogę pójść z ludźmi, którzy chcą być blisko mnie? Na ile mogę zrezygnować z moich własnych ideałów i aspiracji, by nie skazać siebie na osamotnienie, a z drugiej strony jakich zasad powinienem się trzymać, by uchronić siebie przed więziami, które zranią zamiast cieszyć?

Powieść Beaty Piliszek-Słowińskiej wciąga i przykuwa naszą uwagę. Książka jest napisana z polotem i naturalnym talentem. Opisywane postaci zaciekawiają i intrygują, a dokonywane przez nich wybory zmuszają nas do osobistej refleksji nad własnym życiem. Dialogi są dynamiczne, żywe, lapidarne i dzięki temu prowokują, by czytać je po kilka razy, albo by wracać do nich w ramach osobistych medytacji o podstawowych prawdach na temat Boga, człowieka, miłości, małżeństwa, rodziny oraz wszystkiego, co dzieje się w nas i wokół nas.

Cenne jest to, że w akcję powieści Autorka umiejętnie wplata bogatą paletę różnorodnych postaw oraz dylematów typowych dla współczesnych ludzi w Polsce. Akcja powieści jest tak wciągająca i ma tak wiele zaskakujących punktów zwrotnych, że trudno oderwać się od czytania nawet wtedy, gdy już bolą oczy czy wzywają nas obowiązki. Beata Piliszek-Słowińska potrafi z wyjątkową trafnością opisywać dramatycznie nieraz rozbieżne postawy i punkty widzenia, typowe obecnie w polskich domach, w miejscu pracy, w kręgu znajomych. Mimo to powieść wolna jest od moralizowania, dawania łatwych recept czy prostych rozwiązań. Czytelnik znajdzie tu raczej pytania niż odpowiedzi.

Wielkim atutem powieści jest również to, że Autorka w mistrzowski sposób zarysowuje obyczajowe, społeczne, polityczne i gospodarcze meandry współczesnej Polski. W przekonujący sposób ukazuje krzyżowanie się przeszłości i teraźniejszości w życiu bohaterów powieści. Znajduje życiowe argumenty, które pomagają Czytelnikowi odkrywać wartość więzi z Bogiem, wiary i modlitwy, zwłaszcza w obliczu poważnych rozterek moralnych czy wyjątkowo trudnych sytuacji egzystencjalnych. Podoba mi się język powieści – niepretensjonalny i prosty, a jednocześnie piękny literacko, czasem wręcz poetycki, którym Autorka przekazuje intensywny ładunek emocjonalnych przeżyć bohaterów swojej powieści.

Powieść napisana jest z perspektywy kobiety. Główna bohaterka mocno wiąże ze sobą Czytelników obojga płci tym, że – jak każdy z nas – intensywnie tęskni za szczęściem, za poczuciem bezpieczeństwa, za mądrym radzeniem sobie z życiem - w zgodzie z Dekalogiem i własnym sumieniem. Z drugiej strony nie boi się słyszeć pragnień własnego serca, które kieruje się innymi racjami niż rozum. Alicja ujmuje nas tym, że respektuje swoją kobiecość i odważnie szuka swojego niepowtarzalnego miejsca między przeszłością a teraźniejszością. To przecież zadanie, z którym każdy z nas musi się zmierzyć. Jestem pewien, że powieść Beaty Piliszek-Słowińskiej stanie się dla każdego z Czytelników źródłem cennych inspiracji i nowej energii, by z tym zadaniem mierzyć się w sposób coraz bardziej błogosławiony dla nas samych i dla ludzi wokół nas. Ta powieść tchnie nadzieją, której źródło jest w Ewangelii. To nadzieja na to, że z pomocą Boga my, niedoskonali ludzie z pogmatwanymi historiami, jesteśmy w stanie kochać wiernie i na zawsze.



Drugi tom powieści „Łączą nas różnice” obrazuje dalsze dzieje Alicji - głównej bohaterki. Tym razem jej egzystencjalna sytuacja okazuje się radykalnie inna i nowa. Odtąd wszystko, co dzieje się w tej kobiecie, a także w świecie, który ją otacza, przeżywa ona nie w samotności czy z pozycji „singielki”, lecz z perspektywy żony. Alicja wiedziała, że decydowanie się na ślub z Piotrem to miłość wysokiego ryzyka. Nie znała przecież wielu aspektów jego przeszłości, a to, co już o nim wiedziała, było dla niej powodem do lęku i niepokoju. Nie była to jednak miłość naiwna czy ślepa, gdyż tu i teraz Piotr dawał jasne znaki, że uczy się wiernie kochać i że szczerze otwiera się na Boga, którego wcześniej nie szukał.

Początek powieści zapowiada sielankę. Oto nowożeńcy wracają z wymarzonej podróży poślubnej do Ziemi Świętej. To była podróż, która umocniła nie tylko ich zmęczone ciała, lecz także ich wystawionego na liczne próby ducha. Obydwoje byli poranieni historią własną oraz skomplikowanymi historiami swoich bliskich, których kochali. Dla Alicji i Piotra zawarcie małżeństwa i wymarzona podróż poślubna miały być początkiem nieba na ziemi. Po to przecież Bóg wymyślił małżeństwo, by mąż i żona razem byli nieporównywalnie szczęśliwsi niż oddzielnie. W zamyśle Stwórcy sakramentalne małżeństwo to najbardziej radosny sposób pokonania samotności. Takie też były plany i marzenia głównych bohaterów powieści. Rzeczywistość jednak szybko te ich plany zweryfikowała.

Powieść wciąga swoją niezwykle wartką akcją i wielowątkowością. Autorka potrafi zaskakiwać Czytelnika i przykuwać jego uwagę do tego stopnia, że trudno zrobić przerwę w lekturze. Trudno choćby na chwilę oderwać się od książki, która czasem wzrusza, a czasem niepokoi, zawsze intrygując i prowokując Czytelnika do refleksji nad własnym życiem. Książka Beaty Piliszek-Słowińskiej zainteresuje każdego z nas, gdyż przeplatają się w niej – jak w prawdziwym życiu – różne wątki. „Łączą nas różnice” to powieść obyczajowa z elementami powieści historycznej, przeplatana wątkami kryminalnymi i sensacyjnymi.

Trudno pisać opowieści o małżeństwie w taki sposób, by nie popaść w żadną ze skrajności. Większość współczesnych pisarzy skupia się na mrocznych stronach człowieczeństwa po to, by podważyć sens małżeństwa i wiarę w miłość. Autorom chrześcijańskim grozi skrajność przeciwna, czyli epatowanie naiwnością i brakiem realizmu w opisie człowieka oraz w analizie relacji między mężczyzną a kobietą. Beata Piliszek-Słowińska nie wpada w żadną z tych pułapek. Autorka zdaje sobie sprawę z tego, że być chrześcijaninem to być realistą. Jej powieść w fascynujący i literacko bardzo oryginalny sposób ukazuje złożoną prawdę o ludziach i ich wzajemnych relacjach. Ukazuje też złożoną prawdę o miłości między małżonkami, gdyż na co dzień miłość ta wiąże się zarówno ze świętowaniem wzajemnej bliskości i wierności, jak też z wielką nieraz ceną niepewności czy cierpienia, jakiej nie uniknie najbardziej nawet kochający mąż czy żona.

W niektórych fragmentach powieści jej bohaterowie muszą konfrontować się ze skrajnie wręcz trudnymi i bolesnymi doświadczeniami. W takich sytuacjach miłość Alicji i Piotra bywa wystawiana na heroiczną próbę. Najtrudniejsze z tych sytuacji przywołują wręcz skojarzenia z biblijną historią dramatycznie i ponad wszelką miarę udręczonego Hioba, w którego niewinność nie wierzą nawet jego najbliżsi przyjaciele. Ta powieść urzeka sposobem, w jaki Autorka potrafi ukazać wyjątkowość i moc miłości małżeńskiej. Bez cienia moralizowania czy uciekania się do wielkich słów Beata Piliszek-Słowińska pomaga Czytelnikowi uwierzyć w to, że wierna i ofiarna miłość między mężem a żoną czyni cuda, gdyż okazuje się tak mocarna i niezwyciężalna, jakby pochodziła z całkiem innego świata.

W omawianej powieści uderza trafność, z jaką Autorka ukazuje fakt, iż mężczyźni i kobiety to dwa różne sposoby przeżywania i komunikowania człowieczeństwa, mimo że obydwoje posiadają identyczną przecież godność oraz to samo powołanie do wielkiej miłości. Alicja przyjmuje swojego męża z bezwarunkową i nieodwołalną miłością. Marzy o tym, by on pokochał ją podobną miłością. Po kobiecemu skupiona na sobie i na swoich przeżyciach, potrafi jednocześnie patrzeć na rzeczywistość z perspektywy męża, trafnie wczuwając się w jego sytuację oraz w cenę, jaką on płaci za miłość do niej. To prawdziwy geniusz kobiety.

Znamienny jest tytuł powieści - „Łączą nas różnice”. Główna bohaterka zdaje sobie sprawę z tego, że małżonkowie nie wtedy są szczęśliwi, gdy łączą ich podobieństwa, lecz gdy łączy ich miłość. Kto kocha, ten wykorzystuje swoją odmienność po to, by nią ubogacać kochaną osobę. To właśnie dlatego jedno z centralnych przesłań tej powieści ukryte jest w słowach jej głównej bohaterki: „Nie różnice nas dzielą, lecz kłamstwa i tajemnice”. Nie jest w stanie kochać ten, kto kłamie czy kto żyje w cieniu tajemnic, bo nie ma odwagi uznać prawdy o swojej przeszłości czy teraźniejszości.

Powieści Beaty Piliszek-Słowińskiej tchną nadzieją, która płynie z zawierzenia Bogu własnego życia. Kto ufa Bogu nawet w tych sytuacjach, w których wszystko w nas i wokół nas zdaje się świadczyć o tym, że Bóg o nas zapomniał, ten uwalnia się od lęku o przeszłość i nie staje się niewolnikiem lęku o przyszłość.

===========================

[MD: Książki zdecydowanie w „nurcie kobiecym”. Obyczajowe. Więc nie dla woJOWników o różne sprawy. ]

Najlepiej zamawiać u Autorki, czyli telefon: +48 535 555 750 i adres strony internetowej: www.adtempus.pl

Wtedy unika się rabunku przez „hurtownie”. ]

Zmieniony ( 09.03.2019. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.