Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 20 gości
S T A R T arrow F. Koneczny-ratunek przed GLOBALIZMEM arrow Feliks Koneczny arrow O wielości cywilizacji - po nowemu
Friday 02 October 2020 01:56:51.30.
migawki
 

Księga Rodzaju 1:27 - I stworzył Bóg człowieka na obraz swój, na obraz Boży stworzył go, mężczyzną i niewiastą stworzył ich.

Genesis 5:2 - Mężczyzną i niewiastą stworzył ich, i błogosławił im, i nadał imię Adam w dzień w którym zostali stworzeni.

Mateusz 19:4 - A On odpowiadając rzekł im: Nie czytaliście, że „Ten który stworzył człowieka na początku, mężczyzną i niewiastą stworzył ich”. I rzekł: dlatego opuści człowiek ojca i matkę, i złączy się z żoną swoją i będą dwoje w jednym ciele. A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co więc Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza.

Marek 10:6 - Ale od początku stworzenia „mężczyzną i niewiastą uczynił ich Bóg”.

 
W Y S Z U K I W A R K A
O wielości cywilizacji - po nowemu Drukuj Email
Wpisał: Paweł Milcarek   
29.02.2020.

O wielości cywilizacji - po nowemu

[W sześćdziesiątą rocznice śmierci wielkiego myśliciela, wielkiego Polaka. Mirosław Dakowski]

Paweł Milcarek 2010-10-8 http://www.bibula.com/?p=27110

Jakoś mało kto zauważył, że w tym roku – w lutym minęła pięćdziesiąta rocznica śmierci śp. Feliksa Konecznego. Wybitny historyk, związany z Krakowem i Wilnem, „nie miał szczęścia” już za życia: za krytykę rządów Piłsudskiego został zmuszony do odejścia z uniwersytetu, a po wojnie komuniści podtrzymali ten akt wykluczenia, tym razem z powodu przynależności Profesora do nurtu „wsteczno-klerykalnego”. No cóż, na ziemi nie należy się spodziewać sprawiedliwości! [ A obecne władze UE to podejście kontynuują. MD]

Twórczość Konecznego – zwłaszcza jego „nauka o cywilizacjach” – nie powinna być oczywiście czytana jak nieomylna Biblia. Pamiętam interesującą sesję naukową sprzed lat, zorganizowaną przez Uniwersytet Jagielloński, na której uczeni różnych specjalności mówili i o mocnych, i o słabych stronach jego refleksji. Nie zmienia to faktu, że o Konecznym wciąż mówi się za mało, a czasem mówiąc o nim, powiela się niesprawiedliwe oceny ideologiczne. Dla wielu autor ten jest więc „kontrowersyjny”, jeszcze zanim dowiedzą się o nim czegokolwiek.

O nauce Konecznego „o wielości cywilizacyj” zaczęło się przynajmniej wspominać ciut częściej po tym, jak Samuel Huntington wystąpił z tezą o „zderzeniu cywilizacji”, bardzo modną w związku z konfliktem Zachodu ze światem islamu. Koneczny stał się „polskim Huntingtonem” – choć tak naprawdę to sir Huntington mógłby być „amerykańskim Konecznym”. [z mojej korespondencji z S. Huntingtonem wynikło, że znał prace Konecznego, ale.. wolał odwrócić kota ogonem, a o plagiacie .. nie wspomniał. M. Dakowski]

Nie piszę tu jednak notki wspomnieniowej o zapominanym i szkalowanym historyku. Nazwisko Konecznego przyszło mi niedawno do głowy, gdy zbierałem się do wypowiedzi o funkcjonowaniu współczesnych mediów. Nauka o zróżnicowaniu cywilizacji – a więc o konkurencji zasadniczo różnych sposobów życia zbiorowego – wydała mi się w związku z tym bardzo pouczająca. Na naszych oczach zanika założenie, że wielkie media chcą prezentować całość życia i chcą przemawiać do pewnej całości społecznej usytuowanej w jakimś miejscu. Rozwój technologii – zwłaszcza Internetu, ale i innych mediów elektronicznych „połykanych” obecnie przez Internet – sprzyja przekształcaniu się gazet, anten radiowych, programów telewizyjnych, cyberportali w setki odrębnych okienek i pasm, które są następnie śledzone i kolekcjonowane przez odbiorców według ich widzimisię.

Dzisiejszy odbiorca przyzwyczaja się więc do brania sobie „tego, co zechce” – a nie „tego, co dają”. To zaś oznacza, między innymi, że mocniej przeżywa się swoje zaangażowanie w określony wybór wartości niż swoją przynależność do jakiejś zlokalizowanej całości. To właśnie dynamika nowych mediów sprawia, że zamiast jednej Polski czy Francji wyrasta nam kilka różnych Polsk i kilka różnych Francji, i kilka różnych Europ – a lokalne społeczności okazują się coraz mniej atrakcyjne w stosunku do ponad-lokalnych wspólnot opartych na określonym wyborze, stylu życia, etosie.
W ten sposób „wielość cywilizacji” wkracza mocno do środka narodów. W czasach Konecznego rozmaite cywilizacje były jeszcze jakoś bardziej zlokalizowane, umiejscowione geograficznie – natomiast dzisiaj stają się coraz bardziej podobne do globalnych „międzynarodówek”, oderwanych od uwarunkowań geograficznych, za to kształtowanych przez podobny lub ten sam przekaz medialny. Na tym polega „lokalność” globalizacji: ludzie adaptują się nie tyle do swego sąsiedztwa, lecz do akceptowanego systemu wartości, z którym kontaktować się mogą choćby wyłącznie przez media. W ten sposób tworzą się nowoczesne cyberplemiona, których bębny wojenne biją w różnych kanałach różnych mediów.

I tak to zamiast przysłowiowego rynku, na którym mieszkańcy jednego miasta toczą swe dyskusje, mamy wiele „kanałów” przekazu, w których świętuje się i podkręca swoją odrębność. Czy istnieje jeszcze coś takiego jak „common sense” lub choćby wspólne zasady? Chyba w coraz mniejszym stopniu. Niestety, gdy brak tej wspólnej podstawy, zwyciężać może już tylko siła, a nie argument.

Paweł Milcarek

[Powstał więc już „stan a-cywilizacyjny”, przed którym tak ostrzegał Koneczny . MD]

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]



Zmieniony ( 29.02.2020. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.