Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 12 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow Smoleńsk 2011 arrow Płk Klich do końca wciska kit
Friday 21 September 2018 04:13:52.26.
W Y S Z U K I W A R K A
Płk Klich do końca wciska kit Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
11.01.2011.

Płk Klich do końca wciska kit

Troll na wysokim stanowisku ?

Mirosław Dakowski

            Czytam wywiad z płk Edmundem Klichem. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,page,2,title,Czy-ostatnia-rozmowa-braci-Kaczynskich-dotyczyla-matki,wid,13008952,komentarz.html  . (5.I.2011). Jak go przedstawia Agnieszka Niesłuchowska z WP, jest to szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych i polski akredytowany przy MAK.

            Porażające jest nagromadzenie w jednym wywiadzie tak wielu insynuacji i kłamstw. Karygodne jest, że czyni to wysoki urzędnik państwowy, którego zadaniem było WYJAŚNIENIE przyczyn i przebiegu Katastrofy Smoleńskiej. Zamiast tego topi w niebycie wszystke istotne wątki śledztwa. Ośmiela się, wbrew jasnym dowodom, nie brać pod uwagę najważniejszego wątku, a mianowicie zamachu, oraz wykazuje swą ignorancję lub ogromnie złą wolę w sprawie pojawienia się nagłej mgły i jej możliwych, a ewidentnych związków logicznych z elektronicznym meaconingiem.

             Podam tu jedynie w punktach jego akcję dezinformującą:

 1)      „...Wiele razy mówiłem, że nawet jeśli załoga popełniła jakieś błędy to odpowiedzialność za nie ponoszą ci, którzy ich źle szkolili i nadzorowali szkolenie. Brak symulatorów, brak szkoleń w zakresie zarządzania zasobami załogi (CRM) czy też brak umiejętności zarządzania ryzykiem to tylko niektóre braki w szkoleniu załóg”

Jednoznacznie wskazuje, że wg. niego tu są główne przyczyny katastrofy.

2)      Propaganda książki „Ostatni lot”. Autorzy to Jan Osiecki, Tomasz Białoszewski, Robert Latkowski. Analiza jej przekłamań i fałszerstw zawarta jest m.inn. w http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=2755&Itemid=100   Książka została napisana w miarę rzetelnie”- powiada płk Klich. Żadnych krytyk, analiz kłamstw tej książki nie czytał? Nie uznał za potrzebne ustosunkować się do nich?

3)      „Jestem pewny w 100%, że zamachu nie było”. Gdyby szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych i akredytowany przy MAK (firmie!!) wygłosił takie twierdzenie w jakimkolwiek państwie praworządnym, z istniejącą opinią publiczną, to w trybie natychmiastowym i dyscyplinarnym zostałby usunięty ze stanowiska i wdrożono by przeciw niemu sprawę karną.

4)      E. Klich pisze na temat nagłej mgły: „Wątku sztucznej mgły nie biorę pod uwagę, bo nie sądzę, by Rosjanie chcieli spowodować wypadek swojego samolotu, który przed tupolewem dwukrotnie podchodził do lądowania, bo już wtedy była mgła”. Pułkownik Klich, musiał w swoim czasie zdawać egzamin (czy testy...) na podporucznika. A już na tym etapie szkolenia wojskowego uczy się elewów zauważania współzależności zjawisk. W tym przypadku student musi odpowiedzieć, po co generuje się mgłę. Otóż po to, by po takim wzrokowym oślepieniu pilotów, a właściwie równocześnie z oślepieniem optycznym, wprowadzić fałszywe dane elektroniczne z satelitów GPS (meaconing), wsparte przez fałszywe potwierdzenie z wieży (na Siewiernym – z baraku) kontroli lotów. „Jesteś na kursie i na ścieżce” (czyli widzę cię, schodzisz pod odpowiednim kątem i we właściwym kierunku).

[ A) p. na dole strony]

 

Nakazem chwili jest wnioskowanie o wyeliminowanie płk E. Klich z pracy jako osoby działającej świadomie na szkodą śledztwa. Jeśli ktoś z Czytelników tego tekstu wie, jaki Organ (Państwowy) jest ponad stanowiskiem szefa Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych i (polskiego) akredytowanego przy MAK, czyli stanowiskiem piastowanym obecnie przez E. Klicha, proszę o wiadomość, bym mógł tam tę analizę przesłać z prośba o natychmiastowe uwzględnienie.

            Gdy pisałem do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta, cyt.:

Argumentacja E. Klicha jest tak głupawa i szkodliwa dla Polski, że powinien zostać natychmiast dyscyplinarnie zwolniony z „akredytacji” i wszelkiej odpowiedzialnej pracy. Konieczne też jest śledztwo, ile szkód poniosła Polska z powodu dotychczasowej działalności płk Klicha w sprawie oficjalnego poznania prawdy o Katastrofie i jakie były motywy tej działalności [...],

 to zastanawiałem się, czy nie jest to zdanie obraźliwe.

[ B) p. na dole strony]

 

            Ta analiza ma za zadanie podtrzymanie powyższego wniosku do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta oraz szersze uzasadnienie tego wniosku.

             Parafrazując tytuł wywiadu-rzeki z autorami wspomnianej a zakłamanej książki: Pilot do końca wciskał gaz, można analizowany wywiad z płk. Klichem opisać tak:

 

Płk Klich do końca wciskał kit

 

--------------------

            Namówiono mnie do usunięcia tych uwag z tekstu głównego. Z żalem to zrobiłem. Podobno psują powagę tekstu. Ale oddają one powagę sytuacji, więc choć w uzupełnieniach - i tylko na mojej stronie - umieszczam ocenę moralną i wyjasnienia. 

-----------

A) Ktoś, kto takich powiązań nie potrafi umysłowo opanować przed egzaminem na podporucznika, musi zostać wyeliminowany z grona kandydatów na oficera - jako jołop. Ponieważ E. Klich jest pułkownikiem, wnioskować musimy, że mówi, pisze i działa w złej woli, a nie z powodu matołectwa.

----------

            B) Mianowicie zwykle przygłupy i jołopy są osobami dobrodusznymi i życzliwymi dla swego otoczenia. W działalności i oświadcze­niach płk. Klicha tych cech stanowczo brakuje. Jego działania dezinformacyjne prowadzone są z jakąś, może ograniczoną, ale jednak świadomością sprowadzania różnych nurtów tak ważnego dla Polaków i Polski śledztwa na manowce. Liczę jednak, że ze względu na wspo­mnianą dobroduszność zwykłych przygłupów, że nie obrazi ich to porównanie.

Zmieniony ( 16.01.2011. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.