Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 118 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow POLSKA po "wyborach" arrow "Ta pomoc to wyraz siły polskiej gospodarki! Stać nas na pożyczanie MFW!"
Tuesday 27 October 2020 12:20:00.30.
migawki
 

30/31.10 Jasna Góra – comiesięczne Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”.

 

Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

A fekalia Trzaskowskiego systematycznie, po cichu dalej ubogacają Wisłę.

 
W Y S Z U K I W A R K A
"Ta pomoc to wyraz siły polskiej gospodarki! Stać nas na pożyczanie MFW!" Drukuj Email
Wpisał: Donek   
28.12.2011.

"Ta pomoc to wyraz siły polskiej gospodarki! Stać nas na pożyczanie MFW!"

Z pamiętnika Donalda Cudotwórcy

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=dd&dat=20111228&id=main

Piotr Tomczyk

Czwartek, 15.12.2011 r.
Gdy Janusz odchodził z Platformy, wydawało mi się, że nikt nie będzie w stanie zastąpić go w sejmowych przedstawieniach. Ale teraz mogę z dumą powiedzieć: "Mam Stefana i nie zawaham się go użyć!". Kiedy jest taka potrzeba, Stefan wskakuje na mównicę i ryczy na cały głos: "To jest zachowanie politycznych psychopatów! Z nimi się nie dyskutuje, ich się leczy! Do psychiatry!". W starciu z jego argumentami opozycja nie ma żadnych szans...


Piątek, 16.12.2011 r.
Według chłopaków od pijaru, za dużo opowiadamy o udziale Polski w walce z kryzysem. Możemy czasem wspomnieć o miliardach euro naszej pomocy, bo przeciętny emeryt i tak nie da rady przeliczyć, na ile jego emerytur wystarczyłby taki miliard. Za to nie możemy mówić o kilkakrotnie wyższych emeryturach w krajach, którym pomagamy! No i przede wszystkim o zarobkach najbardziej potrzebujących - bankierów.


Sobota, 17.12.2011 r.
Jean-Vincent, czyli nasz "Jacek" z Ministerstwa Finansów wymyślił fajną narrację medialną na temat naszej pomocy dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego: "Ta pomoc to wyraz siły polskiej gospodarki! Stać nas na pożyczanie MFW!". Dziennikarzom powinno się to spodobać... "Jacek" zauważył moją niewyraźną minę. "Przecież nie ze swoich mamy pożyczać! Z NBP albo z budżetu weźmiemy" - rozwiał moje ostatnie wątpliwości ekonomiczny geniusz.


Niedziela, 18.12.2011 r.
Dzwoniła Angela. Cieszyła się, że w Unii obowiązują już przepisy "sześciopaku". Teraz Komisja Europejska będzie mogła nakładać kary na kraje, które przekraczają dozwolone wskaźniki, w tym np. 60 procent PKB długu. Czy kary nie grożą też Niemcom? Ich dług przekracza nawet 80 procent PKB! Angela nie boi się skutków nowych przepisów. "Donek, automat musi działać! Ale żeby działał dobrze, ktoś musi nim sterować!".

Poniedziałek, 19.12.2011 r.
Sławek nadspodziewanie dobrze radzi sobie w ministerstwie infrastruktury. Minęła połowa grudnia, a na kolei nie ma ani strajków, ani jakichkolwiek problemów z zasypanymi śniegiem torowiskami! Sukcesy meteorologiczne Sławka zaczęły drażnić jego poprzednika w resorcie. Czaruś powtarza, że Sławek z tą pogodą miał więcej szczęścia niż rozumu, a rezygnacja z budowy szybkich kolei i czekanie na wiosnę to żadne sukcesy.

Wtorek, 20.12.2011 r.
David z Londynu bardzo wszystkich rozczarował. Na ratowanie strefy euro miał dorzucić 30 miliardów. I... nie zgodził się! Rozwiązanie było tylko jedno. Marek szybko przeliczył rezerwy walutowe NBP. Było tego prawie 75 miliardów. Jeszcze zastanawiałem się, czy stać nas na taki gest, gdy z dobrymi nowinami pojawił się "Jacek". Będzie dodruk pieniędzy! Europejski Bank Centralny pożyczy bankom prawie 500 miliardów! Nasze rezerwy na razie ocalały...


Środa, 21.12.2011 r.
Przez kryzys prawie cała UE posmutniała. A u nas ciągle "zielona wyspa"! Janek-Krzysiu opowiedział mi ulubiony dowcip Janusza, unijnego komisarza ds. budżetu.

Przychodzi do lekarza Dziadek Mróz z 300 miliardami w worku. Lekarz pyta go: "Co ci jest, Dziadku Mrozie? Worek z prezentami na Boże Narodzenie za ciężki?". A Dziadek Mróz na to: "Nie. Ten worek jest pusty. Tylko niech pan doktor do niego na razie nie zagląda, bo to prezent dopiero na prima aprilis".

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.