Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 52 gości
S T A R T arrow Energetyka arrow A słup..., ech... arrow Czemu ogromnie rosną ceny "energii"?
Saturday 21 September 2019 22:15:27.27.
W Y S Z U K I W A R K A
Czemu ogromnie rosną ceny "energii"? Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
05.05.2008.

Mirosław Dakowski                                                                                           maj 2008

Czemu ogromnie rosną ceny “energii”?

          Poprawnie powinno się pisać „nośniki energii”, dlatego określenie skrótowe w tytule jest w cudzysłowie.

          Od dawna „wszystko na świecie” (gospodarczo) zależy od cen ropy. Ceny wszystkich pozostałych nośników energii (węgiel, gaz, nawet – pośrednio – drewno) ściśle zależą od cen ropy.           Jak wykazałem (czy raczej: ośmieliłem się zwerbalizować i podać argumenty) gdzie indziej, np. w Wojny o Energie (zob.) ceny ropy nijak się mają do kosztów jej wydobycia, transportu i dystrybucji. Przed paru laty energo-analitycy krakali, że jeśli ceny ropy wzrosną ponad $100 za baryłkę, to będzie katastrofa. Ja wtedy nie mogłem sobie nawet wyobrazić takiej sytuacji. Dziś dowiedziałem się, że cena ta wzrosła do ponad $123... Przy korekcie już 132...

          Dam niektóre odpowiedzi na pytania JAK oraz PO CO? (to drugie – tylko implikując).

Jak?

1) Po pierwsze przez monopol i zmowę światowych finansistów rządzących petro-dolarami w imieniu - w skrócie pisząc – szejków i Saudów, czy również nas, konsumentów. Grupy finansowe rządzące Rosja Putina są z tymi finansistami niewątpliwie ściśle związane (np. Gazprom).

2) Podległe Władcom media (ściślej: me®dia) lansują pogląd, wpajają przekonanie, że działalność ludzka (cywilizacja) jest przyczyną katastrofy, jaką wg. nich jest efekt cieplarniany. Obiektywne dane naukowe, głównie klimatologiczne, nie potwierdzają jednak tezy, że to:

3) a) CO2 jest głównym gazem cieplarnianym. W rzeczywistości CO2 odpowiada za 1-2% efektu cieplarnianego. Głównym źródłem efektu cieplarnianego są trzy stany skupienia wody (lód, kropelki, para).

b) działalność człowieka jest źródłem wzrostu CO2. W rzeczywistości udział człowieka jest znacznie mniejszy od 10% tego wzrostu.

c) CO2 jest gazem szkodliwym. Media posuwają się czasem do pisania kłamstw, że CO2 jest „gazem trującym”. W rzeczywistości wzrost ilości CO2 w atmosferze zawsze powodował i stymulował wzrost roślin, a przez to i zwierząt, a przez to też dobrobyt ludzi.

          Ostatnio dowiedziałem się „ze sfer rządowych”, że dostępne zasoby węgla w Polsce, oceniane zawsze na wystarczające na 200-300 lat eksploatacji, nagle „się skurczyły” i obecna ocena mówi jedynie o 20-tu latach (por. Promocja energetyki jądrowej – wór sloganów pod Energetyka). Jest to wynik celowej a szkodliwej dla Polski polityki gospodarczej w ostatnich ok. 15-tu latach.

          Dodatkowo już odczuwamy w Polsce skutki kłamstw o „antropogennym CO2”. Grożą nam, że niedługo „będą musieli” (kolejny raz!) podnieść ceny elektryczności o ok. 70%. Jest to spowodowane tym, że kosztować nas będzie sekwestracja (chowanie) CO2 w kopalniach. Już teraz wielkie firmy (cementownie, produkujące materiały budowlane czy kleje, jak Atlas) zagrożone są bankructwem lub koniecznością zmiany profilu produkcji. Właśnie ze względu na te idiotyczne opłaty za emisje.

           Kto korzysta na tej bzdurnej sekwestracji CO2 ? Sprytni. Podam przykład:

W USA, w stanie Dakota, jest fabryka gazyfikacji węgla brunatnego. [Taką gazyfikację w Polsce blokowali najpierw Sowieci (za Gierka), a potem - kolejne rządy po 1989 r. Przy obecnych, wyśrubowanych cenach ropy, byłaby bardzo opłacalna].

          W Dakota Gasification Company zastosowano niemiecki proces Lurgi. Od lat opłaca się im gazyfikować węgiel brunatny (zamieniać w metan). Przy okazji produkują amoniak, prąd elektryczny, „naphtha”, nawozy sztuczne. Pozostaje jednak jako odpad duża ilość CO2. Co robić?? Ano, sprzedać chętnym - z zyskiem! To są racjonalne podejścia handlarza.

          Oczyszczone CO2 jest sprzedawane i pompowane gazociągiem (średnica 14 i 12 cali - to sporo) o długości 370 km do pól roponośnych w Wyburn (Saskatchewan, Kanada). Gaz ten tam wyciska trudniej dostępne zasoby ropy, jednocześnie pozostając pod ziemią. Dla Firmy dodatkowy zysk. Dla właścicieli pól naftowych - może też. Zobaczmy jednak, jak prawie pogardliwie, a na pewno lekceważąco przedstawiciele Firmy piszą o sensowności sekwestracji:

Why worry about CO2 sequestration? Carbon dioxide (CO2) is considered by many to be a "greenhouse gas", which means that it may be contributing to the phenomenon of "global warming." There is much debate over this issue, including the Kyoto Protocol, which at the time of this writing the United States was not a participant. Even so, popular opinion appears to be that lower overall emission of "man-made" CO2 is a step in the right direction. On that basis, enhanced oil recovery via CO2 flooding is an example of how one project can be a benefit to both industry and the environment.

--- O ---

          Jednocześnie w ostatnim roku tak w Polsce, jak i na świecie brutalnie podnoszone są ceny żywności. Ryż, cukier, zboża, mąka, mięso, mleko, sery. Wiele innych. Nie ma żadnej realnej katastrofy naturalnej jako przyczyny zmniejszenia produkcji.

          Czemu rządzący Polską zgadzają się na taki – podwójny i kolejny – rabunek Polski?

Przed stu laty po Kongresówce chodzili t.zw. „węgrzy”, którzy wciskali „ciemnemu ludowi” różne duperele. „Maść na pluskwy, maść na pluskwy!!”. Zainteresowana wieśniaczka pyta: -Jak się to używa? – Bierze pani daną pluskwe w ręke, nalewa jej w pyszczek kropelke eliksiru i pluskwa zdycha!! – Ależ... jak złapię pluskwę, to mogę ją rozgnieść.. - Można i tak, można i tak! Maść na pluskwy, maść na pluskwy - drze się dalej „węgier”.

          Czemu nie możemy odrzucić takich „węgrów” od koryta władzy?

Po co?

          Wszelkie uczciwe analizy naukowe wykazują, że t.zw. ludzkości ani poszczególnym regionom świata nie grożą „braki energii”. To samo dotyczy żywności. Media już teraz z upodobaniem sygnalizują rozruchy głodowe w różnych krajach. Przy oficjalnych wyliczeniach inflacji wzrost cen energii jest ewidentnie błędnie naliczany, zaniżany. Biedniejemy w tempie nie odzwierciedlanym w statystykach.

          Braki takie, i związane z nimi kryzysy, można wywołać tylko sztucznie, celowo. Przypomina to wstępne „testy”, jakie na Ukrainie przeprowadzili na początku lat 30-tych zeszłego wieku ateiści-sataniści z grupy Stalina. Tam było ok. 30 milionów bezpośrednich ofiar, „żartwa skorbi”.

          Braki te i rosnące ceny są więc narzucane przez Władców Tego Świata arbitralnie, planowo. Jest to dla nas bardzo groźne, nie tylko finansowo, materialnie, ale w zamyśle obezwładniające, czy paraliżujące wolę walki.

          Również utrzymywanie w poszczególnych państwach marionetek u władzy musi być celowe. I tolerowane do czasu umocnienia się super-państwa.

          Te trzy przykładowo tu potraktowane sprawy (energie, jedzenie, władza) wskazują, że jest to część planu mającego z ludzi uczynić niewolników, trybiki obłędnej machiny. Rządzi tym stare hasło Solve et coagula, czyli w wolnym przekładzie i wyjaśnieniu: Zburz, by skleić na nowo, według naszych planów... Jest to szatański zamysł. Przeprowadzany z okrutną konsekwencją.

Zmieniony ( 24.06.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.