Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 114 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow Regiony, germanizacje, judeo-polonia arrow Polskość Śląska brutalnie atakowana
Thursday 25 February 2021 20:28:12.32.
migawki

Różaniec za Ojczyznę przy grobie błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki

W środę 24-go, piątek 26-go i sobotę 27-go Suche Dni Wielkiego Postu.

Nie podają statystyki zgonów na covid osób, które już zaszczepiono i nabrały rzekomej odporności.

  W styczniu otworzono na tej stronie [czy przeczytano do końca i ze zrozumieniem?] dwa miliony 84 tysiące artykułów. Kolejny rekord. Propagujcie więc, proszę, szczeg. wśród znajomych przestraszonych i tracących nadzieję. Powinna im pomóc. Żebyśmy w lutym wyrównali tę liczbę, a będzie o 10% dni mniej...

  My obecnie zachowujemy się często jak w ariergardzie pobitej armii, a to Awangarda Zwycięstwa, kiedy nastąpi ten przełom - zależy od nas.

                                                                                                     Ja mam zamiar się zaszczepić. Ale tylko przez telefon. Tak, jak mnie leczą, tak będę się szczepił
 
W Y S Z U K I W A R K A
Polskość Śląska brutalnie atakowana Drukuj Email
Wpisał: prof. Franciszek Marek   
21.03.2013.

Polskość Śląska brutalnie atakowana

 

2013-03-21 pch24

Polski naukowiec, który opowiada się za „językiem śląskim”, napisał o tym książkę w… języku niemieckim. Kogo w Polsce interesowałaby książka Niemca z Bawarii apelującego o to, by gwara bawarska stała się językiem regionalnym? Proszę więc sobie odpowiedzieć, po co profesor z Polski wydaje taką właśnie książkę – mówi PCh24.pl prof. Franciszek Marek, filolog, oraz historyk oświaty i kultury.

 

Prof. Franciszek Marek został poproszony o napisanie ekspertyzy, w której miał zaopiniować zmiany w ustawie o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym. Jego opinia, obok warstwy merytorycznej, w której wykazał on bezzasadność propozycji uczynienia z gwary śląskiej języka regionalnego, zawiera też swoisty manifest poglądowy autora.

 Prof. Marek pisał w ekspertyzie o „cynizmie” i demoralizacji tych, którzy zgłosili taką propozycję. Nie obawiał się napisać o „arogancji” i „kłamstwach” tych, którzy lansują nadanie gwarze śląskiej statusu języka regionalnego. Skrytykował też ostro Ruch Autonomii Śląska. Dlaczego taka ekspertyza? Co ma do powiedzenia prof. Marek na temat ruchów odśrodkowych działających na Śląsku?

 Co Pana, osobę przywiązaną do regionu śląskiego, skłoniło do napisania ekspertyzy, która w gruncie rzeczy jest rodzajem manifestu?

 Zwrócono się do mnie o zrobienie ekspertyzy na temat ustawy, która z gwary śląskiej ma uczynić język regionalny. Nie mogłem napisać inaczej, bo nie mogłem pisać ekspertyzy wbrew własnym poglądom.

 Skąd pomysły pewnych środowisk, by gwarę śląską uczynić językiem regionalnym?

 Gwar na Śląsku jest wiele. W dwóch miejscowościach, odległych od siebie o kilometr, można usłyszeć dwie różne gwary. Oparły się one z jednej strony germanizacji, z drugiej polonizacji. Teraz dokonywany jest na te gwary zamach, chce się je uczynić językiem regionalnym. Szczególnie lansuje się tę gwarę „najbardziej śląską”, okręgu familoków.

 Pomysłodawcy ustawy o gwarze śląskiej, jako języku regionalnym, podpierają się przy tym Europejską Kartą Języków Regionalnych.

 To jest forma ataku na gwarę śląską, ataku na polskość. Proszę sobie wyobrazić, że mieszkaniec Bawarii domaga się, aby jego gwara, jedna z wielu na tamtych terenach, stała się językiem regionalnym. I, w dodatku, proszę sobie wyobrazić, że domaga się tego publikując książkę w języku polskim.

 Analogiczny przypadek, z tym, że autentyczny, miał miejsce w Polsce. Prof. Jolanta Tambor, która opowiada się za „językiem śląskim”, napisał o tym książkę w… języku niemieckim. Kogo w Polsce interesowałaby książka Niemca z Bawarii apelującego o to, by gwara bawarska stała się językiem regionalnym? Proszę więc sobie odpowiedzieć, po co profesor z Polski wydaje książkę w języku niemieckim na temat „języka śląskiego”.

 Jak Ślązacy zapatrują się na podobne propozycje, które eksponuje między innymi Ruch Autonomii Śląska?

 Jak nauczycielom nie udało się oduczyć Ślązaków gwary, tak samo RAŚ-owi nie uda się uczynić z niej języka. Gwara jest zróżnicowana w poszczególnych regionach Śląska. Bo w katowickim ludzie „godojom”, na Opolszczyźnie ludzie „rządzą”, a w raciborskim ludzie „prawią”. Przykład ten pokazuje, że ta sama treść, w różnych regionach, określana jest różnymi czasownikami.

 Napisana przez Pana ekspertyza jest między innymi formą ostrzeżenia przed działalnością RAŚ-u. Gdzie jest koniec drogi autonomicznych postulatów Gorzelika i jego kompanów?

 Działalność RAŚ to rodzaj antypolskiej dywersji. Nie jestem prorokiem, trudno jest mi więc odpowiedzieć na to pytanie.

 RAŚ wychodzi z założenia, że Śląsk powinien mieć jak największy zakres autonomii, ustawiając tożsamość tego regionu w kontrze do polskości.

 Przede wszystkim nie można patrzeć na Śląsk, jako jakąś jedną, wielką całość. Trzeba podzielić go przynajmniej na trzy regiony. Katowicki, zwłaszcza familokowy,  i kolejne dwa, czyli Opolszczyzna i Dolny Śląsk. W każdym z tych trzech regionów mamy inną strukturę demograficzną, a także inne tendencje językowe.

 Na Dolnym Śląsku nie ma już właściwie żadnej regionalnej mowy. Demograficznie mamy tam do czynienia z ludnością przesiedloną z kresów. Region ten integruje się też z Małopolską.

 Z kolei na Opolszczyźnie mamy ludność autochtoniczną i ludność pochodzenia kresowego. Trzecie już pokolenie mieszkańców Opolszczyzny po II wojnie światowej żyje tutaj spokojnie, bez żadnych konfliktów z imigrantami z innych regionów Polski. Jest też niemało małżeństw rodowitych Ślązaków z Opolszczyzny z ludnością napływową. O żadnej więc odrębności narodowej nie ma mowy.

 Najgorsza sytuacja pod tym względem jest w Katowicach. Tam dochodzi gdzieniegdzie do sytuacji konfliktowych z imigrantami z innych regionów, ale ma to swoje uwarunkowania historyczne. W region ten przybywali bowiem urzędnicy z Galicji, którzy nie zapuszczali tutaj korzeni. Do tego stopnia, że kiedy taki przyjezdny umarł, to wywożono go w trumnie w jego rodzinne strony.

 W regionie katowickim działa grupa ludzi, która, opierając się na specyfice tego skrawka Śląska, chce narzucić pozostałym dwóm regionom swoją optykę.

 Rozmawiał: Krzysztof Gędłek

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.