Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 44 gości
S T A R T
Monday 25 May 2020 06:22:39.29.
migawki
 

Michael, Michael of the morning,
Fresh chord of Heaven adorning,
Keep me safe today,
And in time of temptation
Drive the devil away. Amen.

=======================================================

To go jeszcze nie zdymisjonowano ???

APEL DO KOŚCIOŁA I DO ŚWIATA, do wiernych Katolików i ludzi dobrej woli.

 

[PORADNIK przewrotny]. Co robić gdy kapłan zmusza do przyjęcia Komunii Św. na rękę?

 
N O W O Ś C I
W Y S Z U K I W A R K A
 
POLECANE
"Jesteśmy idiotami??" - Przez uprzejmość nie zaprzeczę Drukuj Email
Wpisał: Izabela Brodacka   
27.05.2013.

"Jesteśmy idiotami??" - Przez uprzejmość nie zaprzeczę

 

Jak to się stało, że w ciągu ostatnich 20 lat przeciętny maturzysta osiągnął poziom niższy od ucznia V klasy szkoły podstawowej w PRL?

 

Upadek edukacji

Izabela Brodacka

Mam przed sobą zbiór zadań do matematyki dla klasy V-VI szkoły podstawowej. Autorzy: Tadeusz Korczyc i Jerzy Nowakowski. Wydawnictwo WSiP 1985. Z tego podręcznika uczyły się moje dzieci. Chodziły do zwykłej, dzielnicowej,  mocno skomunizowanej szkoły  imienia WP,  razem z dziećmi dozorców i lokalnego marginesu. Ani moje dzieci, ani dzieci dozorców, które przychodziły czasami do mnie na matematykę nie miały z tymi zadaniami żadnych poważnych problemów.

Daję zadanie z tego zbioru tegorocznym maturzystom, których douczam w ramach kursu przygotowawczego. Jest to zdanie 37.11 ze strony 182. Podaje dokładne dane, żeby każdy „niewierny” mógł sobie osobiście sprawdzić.

Oto zdanie: < Doświadczenie polega na trzykrotnym rzucie monetą. Czy zdarzenie „wypadnie przynajmniej jeden orzeł” jest tak samo prawdopodobne jak zdarzenie „ wypadną dokładnie dwie reszki”? >.

Kiedy dziesiąta z kolei osoba deklaruje, że nie ma bladego pojęcia jak to rozwiązać pokazuję okładkę książki. Ogólne niedowierzanie. „Jak to – to zadania dla szkoły podstawowej?   Chyba jesteśmy idiotami”- samokrytycznie stwierdza jeden z kursantów.

 „ Przez uprzejmość nie zaprzeczę” – odpowiadam zgodnie zresztą z najgłębszym przekonaniem.

W tym samym zbiorze są zadania dotyczące wektorów na płaszczyźnie i w przestrzeni, elementy statystyki, nierówności z wartością bezwzględną. Większość tych zadań zdecydowanie przerasta obecne możliwości maturzysty wybierającego maturę na poziomie podstawowym.

Jak to się stało, że w ciągu ostatnich 20 lat przeciętny maturzysta osiągnął poziom niższy od ucznia V klasy szkoły podstawowej w PRL?

1) Pierwsza przyczyna to celowe obniżenie poziomu. Przez 20 lat nie było obowiązkowej matury z matematyki,  a program liceum był konsekwentnie kastrowany.

Kiedy zaczynałam uczyć w szkole, w programie była analiza matematyczna : granice ciągów i funkcji, szeregi, badanie funkcji, całki. Badanie funkcji było przerabiane w II klasie. Doskonale radziły sobie z nim nawet klasy ogólne. W klasach matematycznych badało się również funkcje wykładnicze i logarytmiczne. Ktoś mnie przekonywał, że w klasach ogólnych badało się tylko wielomiany i funkcje wymierne i że badanie funkcji jest nad wyraz algorytmiczne (czyli można się go nauczyć na zasadzie recepty na piernik). Zgodziłabym się z nim  gdyby nie fakt, że te same funkcje wymierne sprawiają teraz poważny kłopot studentom I roku politechnik i SGH.  

Z programu i wymagań egzaminacyjnych w liceum  kolejno wypadły : szeregi w tym szereg geometryczny zbieżny, oczywiście całki , potem pochodna i badanie funkcji. Z programu rachunku prawdopodobieństwa wypadł schemat Bernoulliego, prawdopodobieństwo warunkowe, wzór Bayesa, rozkład zmiennej losowej, wartość oczekiwana i wariancja. Zadania z prawdopodobieństwa całkowitego zaleca się obecnie rozwiązywać „ drzewkiem” – czyli jak w V klasie szkoły podstawowej moich dzieci. W trygonometrii zlikwidowano nierówności trygonometryczne i wzory redukcyjne.

 Jakiś mędrek powie: po co znajomość wzorów, które są przecież w tablicach i w Internecie?

Odpowiem. Zawsze na pierwszym roku studiów, w kursie algebry, wprowadzano liczby zespolone i było to traktowane jako rozgrzewka. Jako najłatwiejszy dział do opanowania. Obecnie z liczbami zespolonymi jest koszmar. Studenci nie potrafią operować postacią trygonometryczną liczby zespolonej bo nie operują wzorami redukcyjnymi i ogólnie rzecz biorąc trygonometrycznymi.

Poza tym jeżeli ktoś nie wyprowadzał tych wzorów i ich nie „ uwewnętrznił” źle rozpoznaje ich strukturę. Dam przykład . sin2Φ= 2sinΦcosΦ. ( jak wiadomo i jest to przecież w tablicach i w Internecie). Uczeń ma według tego wzoru rozwinąć sin10Φ= 2sin5Φcos5Φ, ale zamiast tego nagminnie pisze sin10Φ= 10sinΦcosΦ, co jest bzdurą. . Źle rozpoznał wzór, bo go nie używa z namysłem – ufa tablicom.  

2) Nadużycie kalkulatorów i komputerów.

Na ten sam kurs uczęszcza uczeń  szkoły amerykańskiej. Otrzymują w szkole ogromne kalkulatory obliczające wszystko i rysujące wykresy funkcji punkt po punkcie. Ma za zadanie narysować wykres funkcji kwadratowej po sprowadzeniu jej do postaci kanonicznej. Upiera się, że użyje swego kalkulatora. Wpatruje się w napięciu, ze zmarszczonym -jak pies rasy mops-  czołem w pojawiającą się wolniutko na ekranie banalną parabolę. Pomijając fakt, że regulamin matur nie dopuszcza używania podczas egzaminu takiego sprzętu , użycie go do tak trywialnego problemu to strzelanie z armaty do wróbla.

Młody człowiek ze swoim liczydłem przypomina mi inkasenta elektrowni albo kontrolera parkometrów, a w najlepszym wypadku panienkę sprzedającą buraki która liczy na kasie 2+2=4.  Ten chłopak jest na prostej drodze do wykonywania właśnie takiego zawodu.

„ A co będzie gdy to liczydło ci się zepsuje?” – pytam.

„ Kupię sobie nowy”- odpowiada butnie.

Oczywiście nie jest tak, że nie doceniam znaczenia kalkulatora czy komputera. Pewne obliczenia bez tych urządzeń byłyby niemożliwe. Dzięki kalkulatorom statystyka przestała być dla studentów koszmarem rachunkowym. Za to stała się koszmarem intelektualnym. Kto nie wierzy niech porozmawia z I rokiem SGH.

3) Wprowadzenie gimnazjów i koncepcja „ programu spiralnego” .

W założeniu ma się wracać kilka razy do tego samego tematu ale na wyższym poziomie. W praktyce nie przerabia się go wcale. Trygonometria w trójkącie prostokątnym powinna być wprowadzona w gimnazjum. Nauczyciele mówią jednak; „będziecie to mieli w liceum” i nie podejmują tematu. W liceum nauczyciele mówią: „ mieliście to w gimnazjum” i zaczynają nauczanie od środka. Rezultaty jak widać.

 4) Demokratyzacja oświaty sprowadza się według decydentów do zamiany jakości w ilość.

Sama słyszałam przewodniczącego CKE , który wyjaśniał nauczycielom, że żeby poprawić wyniki nauczania (w stosunku do UE) należy obniżyć poziom wymagań.

Za czasów PRL nasi uczniowie wyjeżdżający do Europy czy do Stanów uważani byli za geniuszy. Teraz zrównali w dół. Tyle, że w krajach europejskich obok oświaty dla plebsu przeznaczonego do sprzedawania buraków i obsługi stacji benzynowych istnieją elitarne szkoły na bardzo wysokim poziomie. W Stanach też obserwuje się pozorny paradoks, że przy bardzo niskim poziomie przeciętnego ucznia poziom uczelni jest wysoki. To kwestia specjalizacji.

Kto nie interesuje się nauką może poprzestać na tym niskim poziomie szkoły publicznej, zdawać maturę z pielęgnacji niemowląt i szukać sobie z powodzeniem miejsca w społeczeństwie. Nauka jako awans społeczny była to specjalność ZSRR i demoludów. Teraz w Stanach tak naukę traktuje „ żółta rasa” . Dla tego w laboratoriach naukowych dominują Chińczycy.

 Na koniec uwaga do fantastów, którzy ekscytują się perspektywami Elearning.

To bardzo wygodna proteza nauczania dla młodzieży z oddalonych ośrodków, której nie stać na stancję i utrzymanie w mieście.

Nauczanie to interakcja z mistrzem. Nauczanie przez komputer tak się ma do prawdziwej edukacji jak seks- telefon do miłości.

Pewien przypadkowy w naszej bacówce gość usiłował mnie kiedyś przekonać, że pornografia ( w Internecie) daje takie bogactwo bodźców jakich nigdy nie da realny stosunek. Na jego usprawiedliwienie przyjęłam, że był mocno znieczulony. Został wyśmiany przez moje – dorosłe już- dzieci, co go bardzo zabolało.

Podobnie traktuję argumenty na temat wizualizacji wszelkich zagadnień fizykalnych, obrazu tropikalnych mórz i rozwiązań wszelkich zadań matematycznych obecnych w sieci.

Moim uczniom zabroniłam korzystania ze stron samopomocowych, gdyż nie mam czasu ani ochoty prostować znajdujących się tam bredni. A co do traktowania Internetu jako mistrza.  Proponuję wklepać w wyszukiwarkę hasło „prawdziwe zdjęcia duchów” i potem uwierzyć w to co zobaczycie i posługiwać się tym w dyskusjach.

Zmieniony ( 28.05.2013. )
 
Twarz odwagi - rtm. Witold Pilecki Drukuj Email
Wpisał: Piotr Szubarczyk   
25.05.2013.

Twarz odwagi - rtm. Witold Pilecki

 

25 maja 2013 Naszdziennik

 

Kalendarz polski codzienny

 

We wtorek, 25 maja 1948 r., o godzinie 21.30 w więzieniu przy ulicy Rakowieckiej 37 w Warszawie został zamordowany rtm. Witold Pilecki.

Wśród wielu powojennych zbrodni sowieckich w Polsce ta była wyjątkowo odrażająca. Zamordowano bowiem bohatera akcji specjalnej w KL Auschwitz, najdzielniejszego z dzielnych. Profesor Michael Foot, angielski znawca europejskiej konspiracji antyniemieckiej, uznał rtm. Pileckiego za „jedną z sześciu twarzy odwagi” tej konspiracji, za „sumienie walczącej przeciw Niemcom Europy”.

Już jako 14-latek był członkiem tajnej drużyny polskich skautów. W 1918 r. ochotnik w korpusie gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego. W Wilnie wstąpił do antybolszewickiej Samoobrony. Jego placówka mieściła się w Ostrej Bramie.

Urlopowany z wojska, studiował na Wydziale Sztuk Pięknych wileńskiego USB. Po przegranej wojnie obronnej 1939 r. współzałożyciel Tajnej Armii Polskiej, potem w ZWZ-AK. Po wykonaniu misji w KL Auschwitz i ucieczce z obozu w nocy z 26 na 27 IV 1943 r. służył w Oddziale II Kedywu Komendy Głównej AK. Od kwietnia 1944 r. w organizacji NIE tworzonej w konspiracji na wypadek okupacji sowieckiej. Uczestnik Powstania Warszawskiego, jeniec w oflagach Lamsdorf i Murnau.

Po uwolnieniu wstąpił do II Korpusu Polskiego gen. Andersa we Włoszech. Odtworzył tajne struktury NIE i w grudniu 1945 r. wrócił potajemnie do kraju. Mimo zagrożenia aresztowaniem nie opuścił Polski, mówiąc: „Ktoś tu musi trwać bez względu na konsekwencje”.

Aresztowany przez NKWD-UB 8 maja 1947 roku. Po przebytym śledztwie powiedział: „Oświęcim to przy tym igraszka”. W pokazowym „procesie szpiegów Andersa” (3-15 III 1948) skazany na śmierć.

Symboliczną mogiłę ma Pan Rotmistrz na cmentarzu w Ostrowi Mazowieckiej.

Czekamy z nadzieją na odnalezienie śmiertelnych szczątków bohatera w powązkowskiej kwaterze„Ł”. Cześć jego pamięci!

Piotr Szubarczyk

 
KU RÓŻAŃCOWEMU ZWYCIĘSTWU Drukuj Email
Wpisał: Ks. Stanisław Małkowski   
10.05.2013.

KU RÓŻAŃCOWEMU ZWYCIĘSTWU

 

 

Przestań się lękać, przemawiaj i nie milcz, bo Ja jestem z tobą”

 

Naszą odpowiedzią na bełkot wypełniający media mętnego nurtu lub głównego ścieku są słowa „tak” i „nie

Ks. Stanisław Małkowski

 

Warszawska Gazeta 10 - 16 maja 2013 r.

KOMENTARZ TYGODNIA

 

W niedzielę 19 maja obchodzimy uroczystość zesłania Ducha Świętego poprzedzaną nowenną, rozpoczynającą się 10 maja w piątek. A w tym dniu pamięci o ”drugim Katyniu” czytamy w liturgii słowa Bożego: „Przestań się lękać, przemawiaj i nie milcz, bo Ja jestem z tobą”, mówi Jezus, który w Ewangelii zapewnia: „Smutek wasz zamieni się w radość” (J 16,20). Jezusowe wezwanie do odwagi powtarza się w Nowym Testamencie wielokrotnie.

Odwaga wynika z wiary w żywą i zwycięską obecność Jezusa z nami. Słabość ludzka spotyka się z Bożą mocą. Fałszywe przekonanie o możliwościach człowieka w znaczeniu władzy i siły wynika z pychy, czego znakiem jest nierozumna budowa wieży Babel i porażka próby zjednoczenia ludzi bez Boga (Rdz 11,1-9). Kolejnym takim projektem jest UE jako związek socjalistycznych republik europejskich. Ówczesne pomieszanie języków nazywa się dzisiaj zapaścią semantyczną, gdy słowa tracą sens i znaczenie. Duch Święty naprawia to, co dawni i współcześni budowniczowie wieży Babel zepsuli i psują.

Warunkiem pokonania rozłamów i powstania wspólnoty jednoczącej ludzi jest mowa miłości i prawdy. Taką mową jest najpierw modlitwa, a jej szczególnym wyrazem – różaniec i Krucjata Różańcowa w Polsce.

 

Mówi do nas Maryja Królowa Polski: „Dzieci mojego serca, dzieci mojego królestwa, dziękuję wam za waszą modlitwę i wytrwanie. Duch Święty wzniecił w sercach potrzebę Krucjaty i złożył w moim sercu jej owocowanie. Każdy, kto czuje w swoim sercu potrzebę modlitwy za moje królestwo poddał się działaniu Ducha Świętego. Moje serce jest źródłem różańca świętego. Z mojego serca płynie jego moc. W moim sercu są zawarte wszystkie tajemnice życia i zwycięstwa mojego Syna – od wcielenia, przez życie, śmierć i zmartwychwstanie. Te tajemnice są równocześnie drogą każdego mojego dziecka. Módlcie się ze mną w moim sercu! Módlcie się i nie ustawajcie! Różaniec daje moc zwycięstwa moim dzieciom. Siły zła atakują Krucjatę Różańcową z niesłychaną nienawiścią. Wy waszą modlitwą bronicie jej i osłaniacie ją. Jestem z wami i wam błogosławię. Radością przepełnia się moje serce, patrząc na waszą modlitwę ufną i pełną wiary. Bądźcie wytrwali i pokorni w modlitwie. Błogosławieństwo Matki dla dzieci, błogosławieństwo Ojca i Syna. Proście o Ducha dla waszej ojczyzny, o Ducha Pocieszyciela. Trwa wieczernik serc, wieczernik radości, wieczernik Polski. Módlcie się i czuwajcie, a Duch zstąpi, aby przemienić oblicze ziemi. To jest wasz czas, kiedy połączy się niebo z ziemią w Duchu Ojca i Syna. Oto jest wieczernik Krucjaty”.

 

Naszą odpowiedzią na bełkot wypełniający media mętnego nurtu lub głównego ścieku są słowa „tak” i „nie”. Umiejętność rozróżniania, komu, czemu, jak i kiedy powiedzieć „tak” albo „nie”, zawdzięczamy Duchowi Świętemu i Maryi – Matce Słowa, które w niej stało się ciałem. Modlitwa i czyn płyną z wiary w Chrystusa jako Drogę, Prawdę i Życie (J 14,6). Trwajmy na modlitwie razem z Maryją Królową Polskiego Narodu i św. Stanisławem biskupem – patronem ładu moralnego w Polsce.

 

 
Potęga smaku Drukuj Email
Wpisał: Zbigniew Herbert   
13.12.2011.

Potęga smaku

 

Zbigniew Herbert

 

Pani Profesor Izydorze Dąmbskiej

 

To wcale nie wymagało wielkiego charakteru 
nasza odmowa niezgoda i upór 
mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi 
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku 
Tak smaku

w którym są włókna duszy i chrząstki sumienia 
Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono 
słano kobiety różowe płaskie jak opłatek 
lub fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha 
lecz piekło w tym czasie było jakie 
mokry dół zaułek morderców bark 
nazwany pałacem sprawiedliwości

samogonny Mefisto w leninowskiej kurtce 
posyłał w teren wnuczęta Aurory 
chłopców o twarzach ziemniaczanych 
bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rękach

Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana 
(Marek Tulliusz obracał się w grobie) 
łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy 
dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu 
składnia pozbawiona urody koniunktiwu

Tak więc estetyka może być pomocna w życiu 
nie należy zaniedbywać nauki o pięknie 
Zanim zgłosimy akces trzeba pilnie badać 
kształt architektury rytm bębnów i piszczałek 
kolory oficjalne nikczemny rytuał pogrzebów

Nasze oczy i uszy odmówiły posłuchu 
książęta naszych zmysłów wybrały dumne wygnanie 
To wcale nie wymagało wielkiego charakteru 
mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi 
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku 
Tak smaku

który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo choćby 
za to miał spaść bezcenny kapitel ciała 
głowa

 
"Pani Szewińska nie jest już tak świeża w kroku, jak dawniej" Drukuj Email
Wpisał: cudowne dzieci   
09.04.2013.

"Pani Szewińska nie jest już tak świeża w kroku, jak dawniej"

Polak walczy z Murzynem - to ten w czerwonych spodenkach

1. "Biegnie Smolarek lewą stroną, po prawej puszcza Bąka."
2. "Adam Małysz skoczył 125 metrów. Czy Janne Ahonen go przeleci?"
3. "Jadą! Całym peletonem. Kierownica obok kierownicy, pedał obok pedała."
4. "Trener Włoch rozkłada ręce, trzymając się za głowę."
5. "Nawet nie pseudokibiców a bandytów, bo tak trzeba nazwać tych dżentelmenów".
6. "Zawodnicy są tak zaangażowani w walkę, jak aktorki filmów porno w dialogi"- Jerzy Kulej.
7. "Mecz zaczyna się za 15 minut, a wynik ciągle jest ten sam."
8. Podczas meczu piłkarskiego nad stadion opada gęsta mgła. „Jak państwo widzą, zawodników już nie widać!"
9. "Ta radość jest niesamowita. Ludzie się bawią, tańczą się.." -Tomaszewski
10. "Kibiców szwedzkich nie ma zbyt dużo, ale za to nie grzeszą urodą" -Andrzej Zydorowicz
11. "Dostałem sygnał z Warszawy, że mają już państwo obraz, więc możemy spokojnie we dwójkę oglądać mecz."

12. "Pani Szewińska nie jest już tak świeża w kroku, jak dawniej."

13. "Mówię państwu, to jest naprawdę niezwykła dziewczyna. Dwie ostatnie noce spędziła poza wioską."
14. "Na trybunach nie ma żony Michała Bąkiewicza. Może dlatego, że nie jest żonaty."
15. "Zawodniczka nawiązała łączność z koniem."
16. "Siatkarze plażowi są często samotni, bo nie mają czasu na założenie rodziny. Ale są za to bardzo rodzinni."
17. "Obrona Mike'a coraz bardziej śmierdzi. Jak dworcowa knajpa."
18. "Polak walczy z Murzynem - to ten w czerwonych spodenkach."
19. "Szurkowski, cudowne dziecko dwóch pedałów."
20. "Na stadionie nikt nie siedzi, nikt nie stoi - wszyscy stoją."
21. "Nogi piłkarzy są ciężkie jak z waty."
22. "Można to wyczytać z wyrazu twarzy konia, gdy jest zbliżenie."
23. "Teraz widać, ile kręci się tu dziwnych owadów podobnych do nietoperzy."
24. "Jeśli Tyson podniesie się po tym ciosie, to będzie największy cud od zmartwychwstania Łazarza"

[dla porządku: Łazarz został wskrzeszony... MD]

 
Zobacz też…
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»

Pozycje :: 101 - 150 z 537
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.