Dość aborcyjnej agresji! Postawmy „Babcię Kasię” przed sądem!


[Czy tak nienawidzące dzieci babsko może być „babcią”? Przecież musiała swe dzieci zabijać. md]

Babcia Kasia ponownie atakuje! Tym razem padło na wolontariuszki pro-life, które miały nieprzyjemność natknąć się na nią podczas modlitwy różańcowej pod Sejmem

Pod koniec czerwca w parlamencie odbywało się pierwsze czytanie barbarzyńskiego projektu feministek „Legalna aborcja. Bez kompromisów”. Wolontariusze Fundacji pojawili się pod Sejmem, pokazywali prawdę o aborcji oraz modlili się o odrzucenie projektu (co na szczęście się stało!). Wśród wolontariuszy były dziewczyny, które zostały fizycznie zaatakowane i zwyzywane przez Katarzynę Augustynek Babcię Kasię – starszą kobietę, która od lat przychodzi na ulice Warszawy robić lewackie awantury! Proszę zobaczyć nagranie (materiał autorstwa pyta.pl):

#ZatrzymajAborcję

Dziewczyny po prostu przechodziły obok starszej pani. Właśnie skończyły Różaniec i szły ulicą Wiejską kilka metrów w kierunku swojej pikiety. Babcia Kasia nie mogła znieść widoku młodych dziewczyn, które stają po stronie nienarodzonych! Nazwała je śmieciarami, szarpała je, a na koniec zaczepiała też policjanta. Nie do wiary, że osoba w jej wieku zachowuje się w tej sposób! Jak Pan widzi, agresja po prostu eksploduje, a sama Augustynek nawet nie stara się nad sobą zapanować lub przynajmniej pozorować jakiejkolwiek kultury. Typowe zachowanie aborcjonistów, gdy ich maski opadają!

Być może słyszał już Pan o wyczynach Babci Kasi? W ciągu ostatnich kilku lat pojawia się ona bardzo często w mediach, zawsze w nimbie skandalu. Pokazuje się na antyrządowych wiecach, ale najgłośniej zaznacza swoją obecność na manifestacjach aborcyjnych. Gdy na zgromadzeniu pojawia się Augustynek, bardzo często kończy się interwencją Policji. Kobieta znana jest ze swojej agresji i wulgarności. Atakuje funkcjonariuszy Policji, obrońców życia, każdego, kto wydaje się mieć poglądy inne niż ona! Wielokrotnie próbowała rozbijać pikiety Fundacji, także pod Trybunałem Konstytucyjnym, gdy sędziowie obradowali nada zakazem aborcji. Babcia Kasia znieważa, pluje, gryzie, narusza nietykalność cielesną, głośno i bez pardonu wyrzuca z siebie bluzgi i aborcyjną propagandę. Jakby tego było mało, niedawno sąd zasądził dla niej… 20 tysięcy złotych odszkodowania za to, że zatrzymała ją Policja!

Drogi Panie!

Pomimo absolutnie skandalicznego zachowania w miejscach publicznych, ta kobieta była… nominowana w plebiscycie na Warszawiankę Roku. Przedstawiana tam była jako osoba wyważona, która walczy o prawa człowieka, tolerancję i szacunek dla wszystkich. Sama w wyemitowanym na gali wystąpieniu mówiła:

Moim aktywnościom, szczególnie z upływem czasu, towarzyszą (…) olbrzymia sympatia do ludzi, którzy mnie od 6 lat otaczają na ulicy. Ta wspólnota, akceptacja, nadzieja, to są właśnie uczucia, które mi towarzyszą cały czas na ulicy (…). Mój wymarzony świat przyszłości to świat tolerancyjny, pełen akceptacji dla inności i różnorodności (…).

Co za hipokryzja, prawda? Wystarczy obejrzeć krótkie nagranie, które umieściłam dla Pana powyżej w niniejszym mailu, żeby zobaczyć zupełnie inną twarz aktywistki. A takich nagrań krąży w sieci niemało… Ponadto wystarczy pojawić się na jakiejkolwiek lewicowej demonstracji, na którą przyszła Augustynek, żeby na własnej skórze doświadczyć „tolerancji” i „akceptacji” w jej wykonaniu.

Babcia Kasia jest pupilkiem aborcyjnych salonów. Dlatego nie boi się niczego, wychodzi na ulice i atakuje ludzi. Już się przyjęło, że jej wolno więcej niż innym obywatelom.

Szanowny Panie!

Fenomen Babci Kasi to niebezpieczny precedens. Ta kobieta nie tylko atakuje ludzi słownie, ale nie waha się używać wobec nich fizycznej przemocy. Jest rozpoznawalna i dla kolejnego pokolenia lewicowych aktywistów stanowi wzór do naśladowania. W jej ślady mogą pójść inni, młodsi aborcyjni awanturnicy. Co będzie, kiedy zobaczą, że można bezkarnie naruszać nietykalność cielesną obrońców życia? Czy z powodu tego, ze bronimy dzieci, mamy być poszkodowani przez agresywnych zadymiarzy? Czy każdy prolajfer wychodzący na ulicę na modlitwę lub pod baner ma być narażony na fizyczny atak?

Nie można do tego dopuścić.

Dlatego postawimy Babcię Kasię przed sądem, żeby wreszcie poniosła konsekwencje swoich czynów. Zapewnimy pomoc prawną dla prolajferów zaatakowanych przez agresywną emerytkę. Nie może być zgody na to, aby Babcia wyżywała się na kobietach, których poglądy jej się nie podobają. Trzeba postawić tamę bezkarności!

Gdy tylko zobaczyłam nagranie, skontaktowałam się z prawnikami Fundacji i przesłałam im filmik, aby dokonali analizy, jak można zadziałać. Następnie ustaliliśmy wspólnie, że należy złożyć prywatny akt oskarżenia i na tej drodze dążyć do wymierzenia sprawiedliwości.

Znam już też przybliżone koszty, które trzeba będzie ponieść w trakcie postępowania. W pierwszej instancji będzie to około 7 – 8 tysięcy złotych.

Bardzo proszę Pana o wsparcie dla tych działań, aby można było wystąpić z aktem oskarżenia i postawić Babcię Kasię przed sądem.

Czy może Pan przekazać wybraną przez siebie kwotę, aby pomóc pokryć wymienione wyżej koszty?

40, 70, 140, 200 złotych lub inna suma, którą uzna Pan za stosowną, pomoże bronić prolajferów przed lewicową agresją, na którą są nieustannie narażeni, gdy bronią dzieci przed aborcją.

Wpłat należy dokonać na konto Fundacji Życie i Rodzina nr rachunku: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 lub poprzez systemy przelewowe albo płatności kartą w linku www.ZycieRodzina.pl/wspieraj.

Drogi Panie!

Rzecz jest naprawdę poważna. Nie można pozwalać na eskalację przemocy w przestrzeni publicznej. Nie możemy dopuścić, żeby aborcyjna agresja nas przytłoczyła. Stańmy w obronie ludzi, którzy znajdują w sobie odwagę, aby wyjść na ulicę bronić najsłabszych i całkowicie bezbronnych. Dlatego jeszcze raz proszę Pana o wsparcie w tej walce.

Serdecznie Pana pozdrawiam wraz z Zespołem i Wolontariuszami Fundacji!

Podpis

Kaja Godek
Inicjatywa #ZATRZYMAJABORCJĘ
Inicjatywa #STOPLGBT
Fundacja Życie i Rodzina
zycierodzina.pl

PS – Jest mi bardzo żal dobrych ludzi, którzy angażują się w działania pro-life, a następnie stają się obiektem ohydnych ataków. Szczególnie bulwersuje, gdy jest to atak fizyczny i to na kobiety! Nie pozwólmy na to, aby przemoc wobec obrończyń dzieci stała się niepisaną normą… Z góry dziękuję Panu za każde wsparcie!