Pierwszy dzień Karawany: Mróz i atak sodomity. Nie cofamy się.


maciejmaleszyk@polskakatolicka.org

Drogi Mirosławie, piszę do Ciebie z drogi. Dosłownie.

Wczoraj ruszyliśmy z Karawaną.

Wyruszyliśmy, by publicznie sprzeciwić się projektowi tzw. „statusu osoby najbliższej” – ustawie, która pod neutralną nazwą wprowadza związki partnerskie, także sodomskie, i podkopuje fundament małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny.

Temperatura: –11 stopni. Przenikliwy mróz, który szczypie w twarz i odbiera czucie w palcach. A jednak – nikt nie narzekał. Bo każdy z nas miał w sercu świadomość, że nie jedziemy sami. Że są z nasi darczyńcy zatroskani o los Ojczyzny.

Mróz szybko pokazuje, kto jest tu przypadkiem, a kto z przekonania. 

Zatrzymaliśmy się w Płocku. Stanęliśmy publicznie, spokojnie, jasno – w obronie małżeństwa, w obronie prawdy. Rozmawialiśmy z ludźmi, rozdawaliśmy materiały, zbieraliśmy podpisy pod petycją „Brońmy świętości małżeństwa – nie dla związków partnerskich”.
Na miejscu pojawiła się lokalna gazeta. Dziś artykuł o naszej obecności już krąży wśród mieszkańców. To ważne. To znaczy, że nasz głos nie ginie w ciszy. Że ktoś go rzeczywiście słyszy.

Potem pojechaliśmy do Włocławka.

To był moment, w którym każdy z nas jeszcze wyraźniej poczuł, jak bardzo ta Karawana jest potrzebna. Jak bardzo projekt „statusu osoby najbliższej” nie jest niewinną korektą prawa, ale elementem głębokiej rewolucji moralnej.

We Włocławku staliśmy się celem agresywnego ataku ze strony sodomity. Było napięcie. Ale była też szybka i zdecydowana reakcja – policja natychmiast interweniowała i zatrzymała napastnika.
To był moment, w którym każdy z nas jeszcze mocniej poczuł, dlaczego tu jesteśmy. Jak bardzo ta walka jest realna. Jak bardzo dotyka współczesnego świata.

Dziś jesteśmy już w drodze do kolejnego miasta.
Mróz nie odpuszcza. A jednak… jesteśmy zmotywowani bardziej niż wczoraj. Bo wiemy, że to, co robimy, ma sens.  Bronimy małżeństwa. Rodziny. Porządku Bożego, który służy całemu społeczeństwu. 

Wiemy, że ta Karawana powstała dzięki sympatykom naszej kampanii, gorliwym katolikom, którzy nie są obojętni na przyszłość naszego kraju. Także dzięki modlitwom oraz dzięki darowiznom – często bardzo hojnym, składanym z serca.

Chcę przekazać Ci właśnie teraz:
każdy kilometr, każdy postój, każda rozmowa z przechodniem jest także Twoim dziełem.

Specjalnie dla Ciebie dołączam kilka zdjęć z wczorajszego dnia. Zobacz prawdę obecną w przestrzeni publicznej.Z wdzięcznością i modlitwą,
Maciej Maleszyk
Polska Katolicka, nie laicka
P.S. Mirosławie, nadal możesz jeszcze wesprzeć Karawanę, byśmy mogli przejechać całą zaplanowaną trasę i zakończyć ją wspólnym sukcesem – każde wsparcie ma teraz realne znaczenie. Dzięki Tobie możemy iść do końca.
Wesprzyj Karawanę 2026
www.polskakatolicka.org

© 2026
Fundacja Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej
im. Ks. Piotra Skargi

02-951 Warszawa,
ul. Rotmistrzowska 18

 kontakt@polskakatolicka.org