Wielki “odwracacz” uwagi

Date: 27 luglio 2026 Author: Uczta Baltazara
Kiedy Guy Debord en.wikipedia.org/wiki/Guy_Debord przepowiedział narodziny polityki-spektaklu, prawdopodobnie nie przypuszczał, że w ciągu zaledwie kilku dziesięcioleci owa polityka – już wtedy będąca symptomem upadku – przekształci się w politykę-przedspektakl (avanspettacolo) z jej błaznami oraz głównym komikiem, którego jedyną troską wydaje się być ukrywanie jednego problemu poprzez tworzenie drugiego oraz coś w rodzaju gry w karty stworzonymi przez siebie problemami.
………
Avanspettacolo to gatunek lekkiego i komediowego teatru, który powstał we Włoszech w latach trzydziestych XX wieku. Polegał on na krótkich występach (komediowych, muzycznych lub tanecznych) wystawianych w kinach tuż przed seansem filmowym, mających na celu rozbawienie i „rozgrzanie” publiczności. en.wikipedia.org/wiki/Avanspettacolo
……..
Jak w przypadku szalonego pomysłu nałożenia 20-procentowej opłaty na każdy statek przepływający przez cieśninę Ormuz, tylko po to, by udawać, że Stany Zjednoczone kontrolują tę cieśninę, podczas gdy jest oczywiste, że nikt nie ośmiela się przeciwstawić irańskiemu zakazowi, który przybrał konkretną formę w postaci ataku na kilka tankowców, które musiały zawrócić.
Zasadniczo, zaangażowanie się w niemożliwą do wygrania wojnę wynikało prawdopodobnie z chęci odwrócenia uwagi od sytuacji gospodarczej w USA, co okazało się próbą wyjścia z niej w najgorszy możliwy sposób, czyli pogłębiając objawy upadku spowodowanego ogromnym zadłużeniem. W rzeczywistości, to nie amerykańskie obligacje skarbowe podtrzymywały wartość dolara przez ostatnie trzydzieści lat, lecz oczekiwania na zyski związane z sukcesją kolejnych baniek spekulacyjnych; należy jednak pamiętać, że chodziło o oczekiwania na zyski, a nie o zyski faktycznie osiągnięte.
===============
Michael Hudson wyjaśnia, jak działa ten mechanizm:
W ostatnich latach banki przestały kupować obligacje skarbowe, a zamiast tego zaczęły nabywać złoto. Jeśli dolar pozostaje silny, to dlatego, że sektor prywatny zainwestował na amerykańskim rynku akcji. Do czego to doprowadziło? – Spowodowało to zawyżenie cen i wykorzystało falę wsparcia Rezerwy Federalnej dla systemu bankowego, tworząc ogromną inflację cen aktywów, począwszy od polityki zerowych stóp procentowych zapoczątkowanej przez Obamę.
To, co wygenerowało całe to bogactwo finansowe, przynosząc inwestorom biliony dolarów, to nie były zyski. Była to zdolność do zaciągania pożyczek na amerykańskie papiery wartościowe przy niskich stopach procentowych, podnoszenia cen akcji i tworzenia ogromnej marży kredytowej.
Nie jest to więc bańka zysków; jest to bańka spekulacyjna oparta na zyskach kapitałowych, rodzaj piramidy finansowej. Jest to bańka polegająca na tworzeniu kredytu.
Schemat Ponziego wymaga, by coraz więcej osób do niego dołączało, aby generować przychody niezbędne do wypłacania zysków inwestorom. Jeśli stopy procentowe wzrosną, nie będzie już żadnych reinwestycji środków na rynku akcji wspierających sytuację, co doprowadzi do ogromnej korekty spadkowej. Kiedy to nastąpi, ceny akcji zaczną gwałtownie spadać. W obliczu wyższych cen energii, żywności i kosztów operacyjnych wiele przedsiębiorstw zbankrutuje.
Do tego dochodzi fakt, że największe amerykańskie firmy zainwestowały wszystko lub prawie wszystko w sztuczną inteligencję, która jest zdecydowanie najbardziej energochłonnym sektorem, jaki istnieje, a dzieje się to w samym środku kryzysu energetycznego.
Nie ma rozwiązania monetarnego dla problemu praktycznej niedostępności energii, energii elektrycznej, ropy naftowej i produktów chemicznych. Nie jest to sytuacja podobna do tej z 2008 roku, kiedy uratowano banki: tutaj problem polega na tym, że ogromne ilości pieniędzy wygenerowane przez bańki spekulacyjne nie zostały przeznaczone na industrializację ani na zwiększenie środków produkcji – czyli na tego rodzaju rzeczy, w które Chiny inwestują swoje środki.
Pieniądze zostały wydane na akcje i obligacje, tworząc swego rodzaju gospodarkę giełdową całkowicie oderwaną od realnej gospodarki, która jest jedyną wzrostową, co stwarza iluzję, że wszystko jest w porządku. W tej sytuacji Trump odmawia zakończenia wojny z Iranem, by nie wyjść na przegranego, ale postępując w ten sposób, nie robi nic innego, jak tylko przyspiesza marsz ku przepaści i światowej recesji. Jak w grze w chińskie pudełka – wojna, cła, wojna, głośne deklaracje i sankcje, czyli cały zestaw środków Trumpa, który miał odwrócić uwagę od sytuacji gospodarczej Stanów Zjednoczonych, zamiast tego stawia ją pod ścianą.
W ten sposób elementy odwracające uwagę oraz cele mieszają się ze sobą, zamieniają się rolami i stanowią po prostu rodzaj przed-spektaklu, który służy przede wszystkim ukryciu ogromnego wzrostu nierówności społecznych.
Z drugiej strony, Trump, ten wielki „odwracacz uwagi”, jest jedynie trybikiem w amerykańskim systemie: również Partia Demokratyczna jest martwa i – pomijając marginalne polemiki – nie wydaje się, by istniała jakakolwiek realna alternatywa dla tego chaotycznego i śmiercionośnego przed-spektaklu, który obserwujemy: demokraci są jednomyślnie za wojną z Iranem, wojną z Rosją, NATO i rynkiem akcji, ponieważ są finansowani przez te same osoby.
W rezultacie, Ameryka izoluje się od reszty świata a usiłując izolować inne kraje za pomocą sankcji, ostatecznie nałożyła sankcje na własną gospodarkę i położyła kres porządkowi światowemu skupionemu wokół Stanów Zjednoczonych.
A to z pewnością nie jest złą wiadomością.