Na Okęciu zatrzymano „wora w zakonie”. Gruzin mógł posługiwać się 39 tożsamościami
1.09.2026 nczas/na-okeciu-zatrzymano-wora-w-zakonie-gruzin-mogl-poslugiwac-sie-39-tozsamosciami
CBŚP oraz funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali na Okęciu obywatela Gruzji posiadającego status „wora w zakonie”, czyli wysoką pozycję w postsowieckiej mafii. Podczas weryfikacji ustalono, że mógł posługiwać się on aż 39 tożsamościami.
Jak przekazało we wtorek CBŚP, funkcjonariusze uzyskali informację, że rejsem z Grecji do Warszawy może przylecieć obywatel Gruzji, posiadający status „wora w zakonie”. Po wylądowaniu na lotnisku Okęcie mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy Straży Granicznej. Ustalono, że przebywa on na terytorium Polski nielegalnie.
„Szczegółowa weryfikacja w systemach teleinformatycznych Straży Granicznej wykazała, że Gruzin figuruje w bazach danych pod kątem możliwości posługiwania się innymi danymi osobowymi” – podało CBŚP.
Służby potwierdziły, że na wcześniej używane dane osobowe dokonano wpisów przez służby francuskie i niemieckie. CBŚP poinformowało, że strona francuska wskazała, że cudzoziemcowi należy odmówić wjazdu i pobytu na terytorium państw członkowskich z uwagi na wcześniejszy wyrok skazujący za przestępstwo zagrożone karą co najmniej roku pozbawienia wolności. Z kolei strona niemiecka wskazała jako podstawę wpisu udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego.
„Z ustaleń funkcjonariuszy wynika ponadto, że mężczyzna mógł posługiwać się 39 innymi danymi osobowymi” – przekazało CBŚP.
Wobec obywatela Gruzji zostało wszczęte postępowanie administracyjne. Wydano decyzję zobowiązującą cudzoziemca do powrotu, orzekając jednocześnie o 10-letnim zakazie ponownego wjazdu na terytorium RP oraz pozostałych państw obszaru Schengen.
Funkcjonariusze zajęli się też sprawą posługiwania się nieprawdziwymi danymi. Gruzinowi przedstawiono zarzut dotyczący składania fałszywego oświadczenia, a następnie przesłuchano go w charakterze podejrzanego. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia.
Po zakończeniu czynności opuścił Polskę, odlatując najbliższym samolotem do Tbilisi.