Plecak ucieczkowy dla miliardera
6. września 2026 Marek Wojcik world-scam/plecak-ucieczkowy-dla-miliardera
Zastanawialiście się kiedyś, co planują zrobić miliarderzy w razie apokalipsy? Czasami pojawiają się w mediach informacje o budowie bunkra dla Marka Zuckerberga na Hawajach lub o willi Billa Gatesa w Nowej Zelandii. Kla.tv opublikowała wczoraj film poruszający ten temat.
Bunkry, pomieszczenia paniki, podziemne schrony, wiele obywatelstw: Gates, Thiel, Musk i spółka ostrzegają przed przyszłymi katastrofami i na dużą skalę przygotowują się prywatnie na „najgorszy scenariusz”. Pod wielkim ciśnieniem potężna elita technologiczna napędza technologiczne ulepszanie człowieka i finansuje rozwój sztucznej inteligencji. Jednocześnie obawia się stanów „o apokaliptycznej skali” dla świata, który z tego powstanie… Jak to się ze sobą łączy? Spojrzenie za kulisy mężczyzn, którzy chcą kontrolować naszą przyszłość. Źródło.

Znamienne są słowa byłego miliardera Floriana Homma o sytuacji tych jeźdźców apokalipsy nazywających siebie „zbawicielami świata”:
Jestem nieszczęśliwy, czuję się samotny. […] Nie żyję! Moje serce zwiędło. Byłem martwy. I to była śmierć. Brakowało miłości. Brakowało uczuć. […] Że nie ma radości. Że nie ma bólu. […] Brakuje nam umiejętności nawiązywania naprawdę głębokich relacji, ponieważ nie mamy takiej relacji z samym sobą. […] Dzwony już dla ciebie biją. Z twojego wnętrza i od Boga.
Tyle warte jest życie tych zbrodniarzy opierających swoją siłę na skradzionych ludzkości majątkach. Miliardy nie zastąpią zwykłego, życzliwego uśmiechu, sympatii i szacunku, których nie kupisz za żadne pieniądze. Za pieniądze dostaną jedynie na nic niepotrzebne im dobra materialne i złudzenie wyższości nad innymi, chociaż w rzeczywistości są nikczemnymi kreaturami, które nie rozumieją, co jest w życiu naprawdę ważne.
Dlatego właśnie mają realne powody, żeby bać się nienawiści pokrzywdzonych przez nich ludzi. Nikogo nie straszę – oni już sami się boją i reagują jak zwykle inwestycjami w złudne bezpieczeństwo.

Za szybami opancerzonego samochodu nie mają szansy nawiązania znajomości z naprawdę wartościowymi ludźmi, ponieważ zawsze jest obawa, że ktoś czyha na ich majątek. Sami kradną, więc nie wyobrażają sobie, że ktoś mógłby tego nie robić.
Pieniądze bezsprzecznie ułatwiają życie, ale kiedy są dla ciebie głównym celem, skazujesz się na okrutną samotność wśród miliardów normalnych ludzi.
Trudno jest to zrozumieć tym, którzy walczą o zdobycie pieniędzy na pokrycie codziennych rachunków. Większość ludzi utożsamia majątek ze szczęściem. A szczęście jest w każdym z nas zupełnie niezależne od zawartości portfela. Szczęśliwym jest ten, kto je dostrzega w codziennych relacjach, w pięknie przyrody, w bezinteresownym uśmiechu przyjaciela.

Dlatego nie warto zazdrościć majątku Gatesom tego świata. To oni mają problem, jak zabezpieczyć te miliardy przed kryzysem, jak nie dać się okraść swoim „przyjaciołom”. Największym ich zmartwieniem jest jednak realna groźba zasłużonej zemsty okradzionych i oszukanych przez nich ludzi.
Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com