
Queer, nagość i kabała w POLIN. Muzeum zaprasza na „niebinarny i transkobiecy” występ
7 września 2026 Mateusz Pławski
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN zaprasza na performans „Shekhinah in Labor”, mający łączyć żydowską mistykę z tematyką transpłciowości, „niebinarności” i queerowych interpretacji judaizmu. Projekt realizowany jest w instytucji finansowanej ze środków publicznych.
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN przygotowało na 9 września performans „Shekhinah in Labor” autorstwa mężczyzny znanego jako „Simona Kasprowicz”. Wydarzenie ma łączyć osobiste doświadczenia związane z tożsamością płciową z żydowską mistyką, queerowymi interpretacjami judaizmu oraz cielesnością. Muzeum wprost informuje, że przedstawienie będzie zawierało nagość.
Punktem wyjścia dla performansu ma być wizyta „Kasprowicz” przy Ścianie Zachodniej w Jerozolimie. Miejsce modlitwy jest tam podzielone na część przeznaczoną dla kobiet i część dla mężczyzn. Według opisu POLIN ten podział stał się dla osoby, określanej przez muzeum jako „niebinarna, trans-kobieca”, źródłem rozważań nad płcią i możliwością funkcjonowania „poza podziałem” na kobiety i mężczyzn.
W nagraniu promującym wydarzenie Kasprowicz zapowiada:
„Będę rodzić odpowiedzi, potencjalne odpowiedzi, na pytania o granice i co się dzieje z ciałem, które radykalnie odmawia opowiedzenia się po którejś z nich”.
Program nie ogranicza się jednak do autobiograficznej opowieści. POLIN łączy doświadczenia z figurą Szechiny – boskiej obecności w żydowskiej tradycji mistycznej, której przypisywany jest żeński wymiar. Jak wyjaśnia muzeum, artysta interpretuje tę religijną figurę z perspektywy własnego doświadczenia płciowego.
Na oficjalnej stronie wydarzenia znalazło się również bezpośrednie odwołanie do ideologicznie nacechowanych współczesnych interpretacji religii. POLIN informuje, że Kasprowicz „nawiązuje przy tym do queerowych interpretacji rozwijanych wewnątrz współczesnego judaizmu, otwierających jego teksty i symbole na doświadczenia osób LGBTQ+”.
Dramaturgia występu ma wykorzystywać pojęcia zaczerpnięte z kabały luriańskiej oraz szerszej tradycji żydowskiej. Tytułowe angielskie słowo „labor” oznacza zarówno pracę i wysiłek, jak również poród. Muzeum wyjaśnia, że ma ono łączyć pracę ciała z konstruowaniem własnego wizerunku i poszukiwaniem sposobu zajmowania miejsca. Samo wydarzenie określono jako „wykład performatywny”.
POLIN zamieściło przy wydarzeniu następującą informację: „Performans zawiera przedstawienia nagości”. Wstęp na wydarzenie odbywające się w Galerii Rotacyjnej będzie bezpłatny.
Decyzja programowa muzeum wywołała krytykę w związku z charakterem placówki i sposobem jej finansowania. Muzeum Historii Żydów Polskich jest instytucją współfinansowaną ze środków publicznych – przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Warszawę.
Darczyńcami POLIN są także podmioty zagraniczne – w tym państwowe: m.in. rząd federalny Niemiec oraz Królestwo Norwegii.
Zobacz: „My mieliśmy podobnych ludzi”. Dyrektor POLIN porównał UPA do NSZ i ONR
Czytaj także: Dariusz Stola wraca na stanowisko dyrektora POLIN. Wcześniej krytykował penalizację określenia „polskie obozy zagłady”
polin.pl / Kresy.pl