Bodnar chce uczyć Polaków o „dobrej stronie” UPA i „zbrodniach na Ukraińcach”
26.09.2026 nczas/bodnar-chce-uczyc-polakow-o-dobrej-stronie-upa-i-zbrodniach-na-ukraincach

Ambasador Ukrainy Wasyl Bodnar zamierza „edukować” Polaków propagandą na temat UPA, wedle której jest była ona dobrą formacją partyzantów, a nie bandą ludobójców oraz o „zbrodniach popełnionych na Ukraińcach”.
Bodnar przekonywał w rozmowie z RBK-Ukraina, że Polska „znajduje się w stanie wojny hybrydowej z Rosją”.
– Nie ma innego wroga, siły polityczne doskonale to rozumieją – twierdził Wasyl Bodnar i dodał, że Polska, tj. rząd w Warszawie jest „jednym z najaktywniejszych głosów ostrzegających przed zagrożeniem z Moskwy”.
Zapytano go m.in. o relacje Warszawa-Kijów.
– Przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji należy wziąć pod uwagę własny interes narodowy oraz wrażliwość partnera zagranicznego – powiedział i przyznał, że obecność dwóch milionów Ukraińców w Polsce, gdy „trwa wojna”, tj. wojna między Ukrainą a Rosją, „skutkuje napięciami społecznymi”.
Następnie ubolewał nad tym, że w Polsce UPA jest postrzegana negatywnie. Umyślił sobie, że z tego powodu należy rozpocząć badania historyczne na podstawie polskich i ukraińskich archiwów.
– Naszym zadaniem jest pokazanie tej części historii, która pozostała w cieniu i nie jest przedstawiana w Polsce: O zbrodniach popełnionych na Ukraińcach, akcjach karnych przeprowadzanych przeciwko ukraińskim miejscowościom, o tym, czym naprawdę były „pacyfikacja”, „rewindykacja” i operacja „Wisła” – zapowiedział Bodnar w rozmowie z RBK-Ukraina.
Dodał, że Kijów powinien sam zbadać, co stało się na Wołyniu oraz kto i jakie zbrodnie popełnił po stronie ukraińskiej.
– Zbrodnie przeciwko ludności cywilnej to zbrodnie wojenne. Musimy potępiać zbrodnie przeciwko ludności cywilnej niezależnie od narodowości sprawców. Takie zbrodnie nie mają usprawiedliwienia – twierdził.
Ocenił też, że Ukraina będzie w polskim dyskursie politycznym obecna do wyborów w przyszłym roku. Jego zdaniem część polityków wykorzystuje „kwestie historyczne” do budowy własnego wizerunku.
Skrytykował też zaostrzenie narracji części polityków, m.in. w kwestii przywilejów dla Ukraińców, importu produktów rolnych oraz sensowności pomocy Ukrainie w jej wojnie z Rosją. Mówił też o przykładach agresji wobec Ukraińców w Polsce, nie wspominając o odwrotnych, coraz częstszych przypadkach.
– Ponadto nie można pominąć w ogólnym obrazie sytuacji roli rosyjskiej propagandy oraz systematycznych prób Rosji, by poróżnić nasze społeczeństwa. To również, niestety, ma wpływ na ogólny sposób postrzegania Ukrainy i Ukraińców w Polsce – przekonywał Wasyl Bodnar.
Wypowiedzi Bodnara w ostrych słowach skomentował Paweł Usiądek: