Czy aby nie “wybuchnie” wkrótce “hanta-pandemia”?

Czy aby nie “wybuchnie” wkrótce “hanta-pandemia”?

Date: 7 Maggio 2026 Author: Uczta Baltazara

====================================================

Hantawirus w mass-mediach, szczepionki przeciwko niemu w fazie opracowywania, zagrożenie wspomniane w  dokumentacji Covid: zbieg okoliczności czy scenariusz?

Video Player

————————————–

Światowa Organizacja Zdrowia skontaktowała się z 12 innymi krajami, ponieważ przyjęły one pasażerów ze statku MV Hondius, którzy wysiedli na ląd w poprzednich etapach rejsu. Statek płynie obecnie w kierunku Wysp Kanaryjskich z ekspertem WHO i dwoma lekarzami na pokładzie. Po przybyciu na miejsce pasażerowie udadzą się samolotami do swoich krajów.

Podczas gdy media ponownie poruszają temat hantawirusa jako nowego zagrożenia zdrowotnego, dokumenty ujawniają fakt, z którym prawie nikt nie łączy tego zjawiska: wirus ten znajdował się już na radarze pandemicznym agencji GAVI od maja 2021 roku; już wtedy trwały prace nad rozwojem szczepionki, wspomniano o nim nawet w dokumentacji dot. szczepionek przeciwko COVID-19 sporządzonej po ich dopuszczeniu do obrotu.

W tym samym tygodniu propagowane są dwie narracje o ogromnym oddziaływaniu psychologicznym: „ujawnienie istnienia kosmitów” oraz nowy strach związany ze zdrowiem. Dwa fronty zdolne do sterowania wyobraźnią zbiorową. Dwie różne dźwignie, ale obie niezwykle potężne: lęk kosmiczny i lęk biologiczny. Czy to zbieg okoliczności, czy forma psychologicznego przygotowania mas?

Dlaczego akurat teraz?

Najgorętszym terminem w dziedzinie zdrowia jest obecnie hantawirus. Statek wycieczkowy, chorzy pasażerowie, ofiary śmiertelne, alarmujące nagłówki, reportaże telewizyjne, lekarze w telewizji, wyjaśnienia dotyczące objawów. Duże media zaczęły opisywać, co to jest, jak się przenosi i czy należy się tym martwić. Schemat jest znany: mocny obraz, ekspert, uwarunkowane uspokojenie, monitorowanie, strach podawany w kontrolowanych dawkach.

Czy na pewno nie widzieliśmy już tego scenariusza?

Wirus już był na radarze

W 2021 roku GAVI (Globalny Sojusz na rzecz Szczepionek), wspierany przez rządy, prywatne fundacje i organizacje międzynarodowe, opublikował artykuł na temat hantawirusa w ramach serii poświęconej „nadchodzącej pandemii”. Nie jest to więc źródło marginalne, lecz jeden z głównych graczy w globalnej architekturze szczepień. Już wtedy kwestia ta została sformułowana w następujący sposób: czy hantawirus może mieć potencjał pandemiczny? – Tak więc wirus, który dziś jest przedstawiany szerokiej opinii publicznej jako nowe zagrożenie, nie pojawił się nagle. Znajdował się już w kręgu hipotez dotyczących pandemii.

Czemu więc mamy udawać zaskoczenie?

Co pojawia się wcześniej: strach czy remedium?

Druga informacja jest jeszcze bardziej istotna. Podczas gdy media podsycają strach, branża szczepionkowa wcale nie wydaje się nieprzygotowana. Według dostępnych notatek i doniesień, trwają prace nad trzynastoma produktami, w tym szczepionkami i terapiami genetycznymi przeciwko hantawirusowi: sześcioma szczepionkami DNA powiązanymi z armią amerykańską; trzy szczepionki mRNA powiązane z firmą Moderna, Chinami i Kanadą; dwie szczepionki wektorowe we Wielkiej Brytanii i Kanadzie; jedna szczepionka inaktywowana, już dopuszczona do obrotu w Korei; oraz jedna szczepionka z podjednostką białkową.

Czy to normalne, że opinia publiczna dowiaduje się o zagrożeniu wtedy, gdy prace nad szczepionkami są już zaawansowane? – Czy jest to ostrożność w kwestiach zdrowotnych, czy też architektura kryzysu przygotowana z dużym wyprzedzeniem? – Czy to profilaktyka, czy scenariusz?

Ktoś może zaprotestować, że laboratoria muszą się przygotować, że badania nad szczepionkami powinny wyprzedzać zagrożenia, że struktury wojskowe badają patogeny ze względów bezpieczeństwa biologicznego. Wszystko to prawda, przynajmniej w teorii.

Jednak po roku 2020 teoria już nie wystarcza. Każdy nowy strach związany ze zdrowiem należy rozpatrywać w kontekście konkretnego precedensu: sytuacja kryzysowa, tłumienie sprzeciwu, narzucanie konsensusu przez media, medykalizacja życia publicznego, kryminalizacja pytań, rozwiązanie farmaceutyczne przedstawiane jako jedyna racjonalna droga.

Fakt, którego nikt z niczym nie łączy

W raportach po dopuszczeniu do obrotu dotyczących szczepionek przeciwko COVID-19 pojawia się również pozycja „Hantavirus pulmonary infection”. Zgłoszenie farmakologiczne nie oznacza automatycznie dowodu na związek przyczynowy. Jednak fakt pozostaje faktem: ta sama dolegliwość, którą dziś przedstawia się w mediach jako nowy powód do strachu, była już wcześniej odnotowana wśród zgłoszeń zebranych w dokumentacji po dopuszczeniu do obrotu szczepionek przeciwko COVID-19.

Czy jest to nieistotny szczegół techniczny? – Zwykły zbieg okoliczności? – Dane biurokratyczne, które należy zignorować? – A może jest to właśnie ten rodzaj informacji, który wolne dziennikarstwo powinno ujawnić?

Trzy fakty.

Po pierwsze: GAVI już w 2021 roku mówiła o hantawirusie jako o potencjalnej „kolejnej pandemii”.

Po drugie: trwają już prace nad platformami szczepionkowymi i genetycznymi.

Po trzecie: hasło „Hantavirus pulmonary infection” pojawia się w dokumentacji po dopuszczeniu do obrotu szczepionek przeciwko Covid.

Rozpatrywane osobno, elementy te można wyjaśnić. Połączone razem stają się pytaniem natury politycznej.

Ile czynników musi się zbiec, zanim pytanie stanie się uzasadnione?

Kiedy media głównego nurtu robią to, co potrafią najlepiej – szerzą panikę pod postacią informacji – obywatel powinien już rozpoznać tę metodę. Nigdy nie pojawia się wszystko naraz. Dzieje się to stopniowo: jeden przypadek, dwa nagłówki, ekspert, „monitorowanie”, ryzyko niskie, ale nie zerowe, konieczność przygotowania się, gotowa technologia. W końcu obywatel po raz kolejny staje przed wyborem między posłuszeństwem a podejrzliwością.

Czy naprawdę musimy znów dać się na to nabrać?

Czy musimy pozwolić, by ten sam mechanizm został ponownie uruchomiony pod inną nazwą, z innym wirusem, innym statkiem, ale z tą samą reżyserią komunikacyjną?

Nie trzeba wierzyć we wszystko, by zrozumieć, że coś tu nie gra. Wystarczy przypomnieć sobie. Wystarczy zestawić daty. Wystarczy przeczytać dokumenty. Wystarczy obserwować, kto mówi, kto zarabia, kto przygotowuje rozwiązania i kto kieruje strachem.

Problem nie polega na istnieniu hantawirusa.

Problem polega na tym, że strach pojawia się, gdy scenariusz techniczny wydaje się być gotowy.

Ostateczne pytanie nie brzmi, czy hantawirus rzeczywiście będzie kolejną pandemią. Pytanie jest inne: Dlaczego hantawirus został wcześniej uznany za zagrożenie pandemiczne, włączony do programu szczepień, odnotowany w dokumentacji związanej z COVID-19, a teraz propagowany przez media jako nowe zagrożenie zdrowotne?

Jest to nagła sytuacja kryzysowa czy scenariusz napisany z góry?

Po roku 2020 ten, kto nie zadaje pytań, nie jest osobą ostrożną. Jest wytresowany.

INFO: laveritarendeliberi.it/pandemia-programmata-hantavirus-vaccini-covid