Demograficzny dramat na wsi. Dane KRUS są oczywiste
oprac. MCh farmer.pl/demograficzny-dramat-na-wsi-dane-krus-sa-oczywiste
Wieś traci swoją demograficzną przewagę szybciej, niż jeszcze niedawno się wydawało. Najnowsza analiza pokazuje, że dzietność kobiet na obszarach wiejskich spadła do najniższego poziomu w historii, a różnice między wsią a miastem niemal całkowicie się zatarły.
Wieś bez dzieci. Historyczny spadek dzietności
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu to właśnie wieś była demograficznym zapleczem kraju. W latach 60. kobiety mieszkające na obszarach wiejskich rodziły średnio ponad trzy dzieci, a różnica między wsią a miastem była wyraźna i trwała. Wysoka dzietność była naturalną konsekwencją modelu życia opartego na rodzinnych gospodarstwach, pracy wielopokoleniowej i ograniczonej mobilności.
Dziś ten obraz należy już do przeszłości. Współczynnik dzietności kobiet na wsi spadł w 2024 roku do poziomu 1,149 – najniższego w historii pomiarów. Oznacza to nie tylko brak zastępowalności pokoleń, ale wejście obszarów wiejskich w fazę tzw. „najniższej niskiej dzietności”, charakterystycznej dla krajów dotkniętych głębokim kryzysem demograficznym. Wieś, która przez dekady amortyzowała demograficzne problemy miast, przestała pełnić tę funkcję.
Co szczególnie istotne, dzietność na wsi niemal zrównała się z dzietnością w miastach. Przez dziesięciolecia to właśnie różnice między tymi obszarami decydowały o stabilności liczby ludności w Polsce. Dziś ten bufor demograficzny zanikł niemal całkowicie, a wieś znalazła się w tym samym kryzysowym punkcie co aglomeracje miejskie.
Coraz starsze matki, coraz mniej kobiet
Jednym z kluczowych czynników spadku liczby urodzeń jest zmiana struktury wiekowej kobiet mieszkających na wsi. Mediana wieku kobiet w 2024 roku osiągnęła poziom 42,8 roku. Oznacza to, że znaczna część mieszkanek obszarów wiejskich znajduje się już poza wiekiem rozrodczym lub na jego granicy, co w oczywisty sposób ogranicza potencjał urodzeń.
Równolegle gwałtownie spada liczba kobiet ubezpieczonych w KRUS w wieku rozrodczym. W ciągu dwóch dekad ich liczba zmniejszyła się o ponad połowę. To pokazuje, że problemem nie jest wyłącznie decyzja o odkładaniu macierzyństwa, ale także szybkie kurczenie się samej grupy potencjalnych matek na wsi.
Dodatkowym czynnikiem pogłębiającym kryzys jest wyraźna dysproporcja płci. W wielu gminach wiejskich mężczyzn w wieku 20–44 lata jest znacząco więcej niż kobiet. W skrajnych przypadkach przewaga mężczyzn sięga 30–40 proc. Takie proporcje realnie ograniczają możliwość zakładania rodzin, prowadzą do trwałego rozpadu lokalnych społeczności i przyspieszają proces depopulacji.
Odpływ kobiet do miast i zmiana modelu życia
Analiza pokazuje, że młode kobiety coraz częściej opuszczają wieś nie tylko z powodów stricte ekonomicznych, ale również edukacyjnych i społecznych. Miasta oferują szerszy dostęp do edukacji, pracy zgodnej z kwalifikacjami, usług zdrowotnych i instytucjonalnej opieki nad dziećmi. Wieś, mimo poprawy infrastruktury w ostatnich latach, wciąż przegrywa w tej konkurencji.
Równocześnie zmienił się sam model funkcjonowania obszarów wiejskich. Rolnictwo, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu było głównym źródłem zatrudnienia i utrzymania rodzin, dziś daje pracę znacznie mniejszej liczbie osób. Mechanizacja, specjalizacja i koncentracja gospodarstw ograniczyły zapotrzebowanie na siłę roboczą, a tradycyjny model rodziny rolniczej – łączącej pracę w gospodarstwie z wychowywaniem licznego potomstwa – przestał być dominujący.
W praktyce oznacza to, że młode pokolenie coraz rzadziej widzi na wsi perspektywę stabilnego życia rodzinnego, a decyzja o migracji staje się nie tyle wyborem, co koniecznością.
KRUS kontra ZUS. System, który zniechęca
Jednym z najbardziej praktycznych, a zarazem dotkliwych wniosków płynących z analizy jest wpływ systemu ubezpieczeniowego na decyzje prokreacyjne kobiet. Kobieta ubezpieczona w KRUS otrzymuje zasiłek macierzyński w stałej, relatywnie niskiej kwocie, podczas gdy kobieta pracująca na etacie w systemie ZUS dostaje świadczenie powiązane z jej wcześniejszym wynagrodzeniem.
Różnica ta rośnie wraz z poziomem dochodów i w praktyce oznacza, że macierzyństwo na wsi jest finansowo znacznie słabiej zabezpieczone niż w mieście. Dualizm systemów KRUS i ZUS, który przez lata był postrzegany jako element specyfiki wsi, coraz częściej działa jako czynnik zniechęcający młode kobiety do pozostania na obszarach wiejskich.
W efekcie decyzja o migracji do miasta bywa podejmowana nie tylko ze względu na pracę, ale również w celu uzyskania lepszego zabezpieczenia socjalnego na etapie zakładania rodziny.
Opieka nad dziećmi – problem nie tylko finansowy
Istotnym czynnikiem wpływającym na decyzje o posiadaniu dzieci jest także dostęp do opieki instytucjonalnej. Programy wsparcia dla rodzin w praktyce faworyzują tych, którzy mogą korzystać ze żłobków lub opieki niani. Na wsi, gdzie dostęp do takich usług jest ograniczony lub zerowy, oznacza to realne nierówności.
W wielu gminach kobiety nie mają alternatywy – pozostają w domu z dzieckiem i otrzymują niższe wsparcie niż ich rówieśniczki w miastach. To pogłębia poczucie wykluczenia i wzmacnia migrację młodych kobiet, które poszukują nie tylko pracy, ale też systemowego wsparcia w łączeniu macierzyństwa z aktywnością zawodową.
Depopulacja i jej długofalowe skutki
Ujemny przyrost naturalny stał się na wsi normą. W zdecydowanej większości powiatów liczba zgonów przewyższa liczbę urodzeń. Skutkiem jest wyludnianie się całych obszarów, zamykanie szkół, oddalanie usług publicznych i narastające problemy infrastrukturalne.
Proces ten ma charakter samonapędzający się – im mniej mieszkańców, tym trudniej utrzymać podstawowe usługi, a im trudniej funkcjonować, tym więcej osób decyduje się na wyjazd. Wieś stopniowo traci zdolność do odtwarzania swojej struktury społecznej.
Co dalej? Bez zmiany polityki trend się nie odwróci
Wnioski płynące z analizy są jednoznaczne. Uniwersalne programy prorodzinne, projektowane głównie z myślą o miastach, nie zatrzymają kryzysu demograficznego na wsi. Potrzebna jest polityka terytorialnie zróżnicowana, uwzględniająca specyfikę obszarów wiejskich.
Wśród kluczowych kierunków działań wymienia się wyrównanie świadczeń macierzyńskich w systemach KRUS i ZUS, rozwój dostępnej opieki nad dziećmi do lat trzech oraz tworzenie atrakcyjnych miejsc pracy dla kobiet poza rolnictwem. Bez takich zmian wieś będzie tracić nie tylko mieszkańców, ale także zdolność do biologicznej i społecznej odnowy.