Miliardy płyną na Ukrainę. Polska wydudkana.

Miliardy płyną na Ukrainę.

Rekordowa pomoc w 2025 r.

Agnieszka Łakoma wpolitycemiliardy-plyna-na-ukraine-rekordowa-pomoc-w-2025


Ukraina w ubiegłym roku otrzymała rekordową pomoc z zagranicy – ponad 52 miliardów dol. Choć liderem jest Unia, to jednak USA najskuteczniej zabiegają o swoje interesy gospodarcze.

Bank Centralny Ukrainy poinformował o stanie rezerw walutowych na koniec 2025 roku, wskazując na ich znaczący – ponad 30-procentowy wzrost. W 2026 rok Ukraina weszła z rezerwami w wysokości 57,3 mld dol., o czym informują ukraińskie media. Dzięki zagranicznemu wsparciu obecnie Ukraina ma najwyższe – od czasu odzyskania niepodległości – rezerwy walutowe.

USA głównym rozgrywającym

Tylko w grudniu ubiegłego roku kraj otrzymał 3,9 mld dol. z Banku Światowego i 2,7 mld dol. z Unii Europejskiej. Ponadto zdołał pozyskać niemal 304 mln dol. dzięki emisji obligacji. W całym 2025 roku Ukraina wyemitowała papiery dłużne na kwotę 3,3 mld dol. Bank Centralny poinformował również o rekordowo wysokiej pomocy finansowej, jaką otrzymał kraj w 2025 roku. Głównym źródłem były państwa Unii Europejskiej, które przekazały 32,7 mld dolarów, kolejnym Bank Światowy – 13,2 mld dol., i Międzynarodowy Fundusz Walutowy – 900 mln dol. Znaczące było także zaangażowanie Kanady – 3,4 mld dol. Co ciekawe, Bank Centralny nie wymienił Stanów Zjednoczonych. Unia Europejska najpewniej także w tym roku będzie liderem pomocy finansowej dla Ukrainy. Kraj ten otrzyma bowiem przynajmniej 45 mld euro czyli połowę tzw. pożyczki, o udzieleniu której w grudniu – przy wielu kontrowersjach – zdecydowało 24 z 27 przywódców państw Wspólnoty. Zgodzili się oni na kolejny wspólny unijny dług (w latach 2026-2027) dla Ukrainy w wysokości 95 mld euro, a jego spłatą obciążone zostaną 24 państwa UE, w tym Polska (chyba, że Rosja zapłaci po wojnie Ukrainie reparacje).

Gdy Unia oferuje największą pomoc finansową Ukrainie, to jednak głównym rozgrywającym w rozmowach pokojowych pozostają Stany Zjednoczone. Wspólnota przekazuje bezpośrednią pomoc finansową Kijowowi, ale także zobowiązała się do zakupu na jego rzecz sprzętu wojskowego – w dużej mierze z USA, co  wywołuje spór między Berlinem i Paryżem.

Polski nie widać

Choć niektóre firmy z UE próbują inwestować na Ukrainie, a wiele z zachodniej Europy liczy na lukratywne kontrakty na odbudowę po wojnie, to okazuje się, że w to Amerykanie uzyskać mogą największe korzyści gospodarcze. Do tzw. planu pokojowego, jaki Donald Trump omawia z przedstawicielami Kremla, wpisał bowiem cały szereg projektów zapewniających Stanom Zjednoczonym inwestycje (szczególnie surowcowe) na Ukrainie.

W ostatnich dniach media amerykańskie ujawniły z kolei, że  konsorcjum z USA już przejęło kontrolę nad największym złożem litu na Ukrainie (chodzi o Dobra Lithium Holdings – jest to  joint venture TechMet, firmy zajmującej się wydobyciem surowców z siedzibą w Dublinie, wspieranej przez rząd USA, i The Rock Holdings). Umowa dotyczy inwestycji w złoża Dobra w obwodzie kirowohradzkim. Spółka wygrała latem przetarg ogłoszony przez władze w Kijowie, a jego wartość to minimum 179 mln dol. Według ustaleń NYT, rząd w Kijowie jest bliski zatwierdzenia umowy z tymi partnerami, gwarantującej część zysków także Ukrainie. Umowa ma o tyle szczególny wymiar, że jednym z inwestorów jest Ronald S. Lauder, miliarder i przyjaciel prezydenta Donalda Trumpa. To niezwykle wpływowy biznesmen, który – według medialnych doniesień – miał być jednym tych, którzy „podpowiedzieli” Donaldowi Trumpowi, by zainteresował się Grenlandią.

Przypomnijmy, że w czołówce europejskich państw pomagających Ukrainie jest także Polska, która przyjęła 2 mln Ukraińców i  przekazuje nie tylko finansowe i wojskowe wsparcie, ale stworzyła także główny hub działający na rzecz Kijowa.

Tymczasem jednak nie ma żadnych informacji świadczących o tym, by któraś z polskich firm miała choćby cień szansy na inwestycję w złoża ukraińskie.