O tym jak Włodzimierz Sołowjow
130 lat temu przewidział
powstanie Unii Europejskiej
pch24/o-tym-jak-wlodzimierz-solowjow-130-lat-temu-przewidzial-powstanie-unii-europejskiej

(S. Sdobnov, )
Włodzimierz Sołowjow (1853-1900) to rosyjski filozof prawosławny (4 lata przed śmiercią wyznał przed księdzem grekokatolickim wiarę katolicką uznając prymat papieża), którego marzeniem było zjednoczenie chrześcijan, a w szczególności włączenie Cerkwi Prawosławnej pod zwierzchnictwo Papieża. Doszedł on w ciągu swego życia do wniosku, że wszyscy chrześcijanie zgadzają się, iż Chrystus założył Kościół, lecz wielu popełnia błędy nie zważając na najistotniejszy tekst ewangeliczny mówiący o tym wprost, wyraźnie i formalnie, więc nieprzyjaciele prawdy mogą jedynie ten konstytucyjny fragment wycinać lub pomijać. Brzmi on następująco: ,,Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr (czyli Skała), i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.
Bóg – człowiek w ten sposób chciał zjednoczyć ze sobą cały rodzaj ludzki moralnie i społecznie. Nie przemówił do każdego z apostołów osobno, nie wspominał o założeniu wielu narodowych kościołów, tylko o jednym wokół którego ludzkość zjednoczona z Bogiem ma tworzyć jedną, silną budowlę społeczną i dla tej jedności znaleźć podwalinę. Kolejnym potwierdzeniem dla władzy św. Piotra na Ziemi było dla Sołowjowa zapytanie Jezusa skierowane do uczniów: ,,Kim mienią być ludzie Syna człowieczego?”.
Odpowiedzi okazały się wszystkie błędnymi, tak więc prawda jest tylko jedna, a opinie na dany temat mogą być mnogie i sprzeczne. Wynika z tego, że Kościół Chrystusowy nie może być oparty na demokracji, tylko na autorytecie Piotra i jego następców. Kolejne pytanie skierowane do
apostołów potwierdza tę tezę: ,,Wy zaś kim mi być powiadacie”? Po tym nastąpiło milczenie, jedenastu uczniów nie wiedziało co powiedzieć, niektórzy z nich bali się wyrazić zdanie. Być może Filip nie pojmował kim jest Jezus, a może Tomasz miał co do Mistrza wątpliwości. Sobór
apostolski oddał głos najmądrzejszemu, bowiem wybranemu z łaski Bożej i Szymon Piotr pewny siebie rzekł: ,,Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego”, nie radząc się przy tym nikogo, poszedł wprost za głosem swego sumienia.
Tymi argumentami rosyjski filozof przekonywał nieskutecznie przez całe życie swych rodaków, przyjmując komunię w Cerkwi nawet po wyznaniu wiary katolickiej. Warto przypomnieć, że w tamtym czasie w Rosji za konwersję z prawosławia na katolicyzm groziła kara od 8 do 12 lat katorgi.
Włodzimierz Sołowjow pisał też o konieczności pojednania się z bratem (Polską) przez złożenie ofiary z narodowego egoizmu na ołtarzu Kościoła powszechnego. Było to według niego niezbędne, żeby utrzymać chrześcijański charakter Rosji. Rusyfikację nazywał nikczemnością, bowiem nie dotyczyła ona już tylko autonomii politycznej, lecz atakowała byt narodowy, samą duszę narodu polskiego. Naród polski według Sołowjowa miał w drugiej połowie XIX wieku wysoko rozwiniętą samoświadomość i prześcignął Rosję w kulturze intelektualnej, a także nie ustępował jej w aktywności naukowej i literackiej. Sołowjow pierwszy raz przybył do Warszawy na kilka dni w 1875 roku, jednak jak wynika z listu do księcia Certelewa potrafił już wtedy czytać polską poezję, więc na pewno spotykał Polaków wcześniej w Rosji. Oto fragment tej korespondencji:
,,Czuję się wspaniale.(…) Dla odpoczynku czytam po polsku Mickiewicza, w którym się absolutnie zakochałem. Musisz koniecznie nauczyć się języka polskiego, choćby dla niego samego, a są także inni”. Zachowało się również przemówienie filozofa pt. ,,Ku pamięci Mickiewicza” wygłoszone w czasie obiadu 27 grudnia 1898 roku, lecz ze względu na jego długość nie będę go przytaczał.
Benedykt XVI w swej książce pt. ,,Jezus z Nazaretu” wydanej w kwietniu 2007 roku odniósł się do najpopularniejszego dzieła Sołowjowa w następujący sposób:
,,Diabeł występuje jako teolog.(…). Włodzimierz Sołowjow wprowadził ten motyw do swej ,,Krótkiej opowieści o Antychryście”: Antychryst otrzymuje na uniwersytecie w Tybindze honorowy tytuł doktora teologii; jest wybitnym biblistą. W ten sposób Sołowjow drastycznie wyraził swój sceptycyzm w stosunku do pewnego typu erudycji biblijnej tamtych czasów. Wykład Pisma Świętego może w rzeczywistości stać się narzędziem Antychrysta. Sołowjow nie jest pierwszym, który to powiedział; jest to wewnętrzna treść samej historii kuszenia”.
Kilka stron dalej Papież znowu wspomina o antychrystusowej egzegezie i teologii:
,,Kusiciel nie jest do tego stopnia nachalny, żeby nam wprost zaproponował adorowanie diabła. Proponuje nam opowiedzenie się za tym, co rozumne, za prymatem świata zaplanowanego od początku do końca zorganizowanego, w którym Bóg może mieć miejsce jako sprawa prywatna, jednak bez możliwości wtrącania się w nasze istotne zamiary. Sołowjow przypisuje Antychrystowi książkę zatytułowaną ,,Otwarta droga do pokoju i dobrobytu świata” – która stanie się nową Biblią, a jej istotną treścią jest wielbienie dobrobytu i rozumnego planowania”.
,,Krótka opowieść o Antychryście” o której wspominał Benedykt XVI została wydana w 1898 roku, ma zaledwie 30 stron i jest również dostępna w wersji do słuchania na youtube. W niej Sołowjow przewidział powstanie zjednoczonej Europy.
Tuż przed napisaniem książki Włodzimierz w czasie pobytu w Egipcie doznał objawień, lecz tym razem były one inne od dwóch dotychczasowych, bowiem zobaczył w nich szatana i przekonał się o ontologicznej realności zła, co streścił następująco w wierszu:
Wszystko się rozpada,
Sen już przykro zwodzi,
Coś się zapowiada
I ktoś już nadchodzi.
Sama zaś ,,Opowieść o Antychryście” również zaczyna się poetycznie:
Choć imię dzikie – panmongolizm!
Mnie jednak mile ucho pieści,
Jakby majestat wzniosłej doli.
Od Boga danej, w nim się mieścił…
Potem pewna dama rozmawia z mnichem Pansofijem, który zaczyna snuć proroczą opowieść o wieku dwudziestym, o epoce wielkich wojen, bratobójczych walk i przewrotów. Po burzliwym XX wieku Europa się zjednoczy, aby dać odpór wzrastającej potędze zjednoczonej Azji.
Oto fragment wizji Rosjanina: ,,(…) stary, tradycyjny ustrój oddzielnych narodów traci powszechnie znaczenie i prawie wszędzie znikają ostatnie pozostałości starych monarchicznych instytucji. Europa w dwudziestym pierwszym wieku stanowi związek mniej lub więcej demokratycznych państw – Europejskie Stany Zjednoczone”.
Kilka stron dalej:
,… miało odbyć się w Berlinie międzynarodowe zgromadzenie założycielskie związku państw europejskich. Związek ten, ustanowiony po szeregu zewnętrznych i domowych wojen…, które poważnie zmieniły mapę Europy, narażony był na niebezpieczeństwo konfliktów – już nie między narodami, ale między politycznymi i społecznymi partiami. Koryfeusze wspólnej polityki europejskiej, należący do potężnego bractwa masońskiego, odczuwali brak wspólnej władzy wykonawczej. Osiągnięta z takim trudem jedność europejska mogła się lada chwila ponownie rozpaść. W radzie związkowej, czyli światowym zarządzie (Comite permanent universel), nie było zgody, ponieważ nie wszystkie miejsca udało się obsadzić prawdziwymi wtajemniczonymi masonami. Niezależni członkowie zarządu zawierali między sobą odrębne porozumienia i cała sytuacja groziła nową wojną. Wówczas ,,wtajemniczeni” postanowili utworzyć jednoosobową władzę wykonawczą z dostatecznym zakresem pełnomocnictw”.
Przypominam, że Włodzimierz Sołowjow napisał ten tekst w 1898 roku i zachęcam do zapoznania się z nim w całości.
Norbert Obara
Bibliografia:
Benedykt XVI, Jezus z Nazaretu, Wydawnictwo Znak, Kraków 2007.
Sołowiow Włodzimierz, Wybór pism, Wydawnictwo W drodze, Poznań 1988.
Sołowjow Sergiusz, Życie i ewolucja twórcza Włodzimierza Sołowjowa, Wydawnictwo W
drodze, Poznań 1986.
Socci Antonio, Kościół czasu antychrysta, Wydawnictwo AA, Kraków 2019.