OD NOWEGO IZRAELA DO CHRZEŚCIJAŃSKIEGO SYJONIZMU

PROF. JACEK BARTYZEL: OD NOWEGO IZRAELA DO CHRZEŚCIJAŃSKIEGO SYJONIZMU

,24 maja 2026

Jak wykazał w swojej nowej nauce polityki Eric Voegelin,  rewolucja purytańska, bo właściwie tak ją można określić, była nawet pod wieloma względami prefiguracją rewolucji bolszewickiej, a na pewno czasem osiowym przejścia od religijnej do świeckiej wersji gnostycyzmu.

Wszakże protestantyzm w ogóle jest w dużej mierze re-judaizacją chrześcijaństwa, a purytanizm jest nią w takim stopniu, że można uznać, że cywilizacyjnie należy już do cywilizacji żydowskiej. W Anglii, już w epoce Szekspira, trzymających się całkowicie sformalizowanej etyki Purytanów nazywano Żydami Nowego Testamentu.

(…) chrześcijański syjonizm w Stanach Zjednoczonych  wywodzi się z tych nurtów protestantyzmu,  które tam się zakorzeniły na czele z kalwinistycznym Purytanizmem, a w Stanach Południowych baptyzmem. Współcześnie stał się on doktryną tzw. ruchów ewangelikalnych oraz zielonoświątkowców…

Sednem poglądów chrześcijańskich syjonistów jest przekonanie, że należy walczyć o odzyskanie dla Żydów całej Ziemi Obiecanej, przez co należy rozumieć obszar od Synaju aż po Eufrat, a zatem ziemie należące do państw sąsiadujących dziś z Erec Izrael, czyli państwem Izrael.

Ideologia tak zwanego mandatu siedmiu gór

głoszącą przejęcie kontroli nad siedmioma,  to metafora oczywiście, górami społecznymi,  czyli to jest: rodziną, religią, edukacją, mediami, rozrywką, biznesem i rządem, aby ustanowić Królestwo Boże na ziemi.

Wierzymy, a pokazuje nam to historia i pismo, że Bóg mierzy narody miarą ich stosunku do Izraela

Chrześcijańscy syjoniści popierają także projekt  ortodoksów żydowskich odbudowania,  po spełnieniu pewnych rytualnych warunków, III świątyni. Na miejscu dwóch poprzednich, w którym, jak wiadomo, obecnie stoją muzułmański meczet Al-Aqsa i Kopuła na Skale,  których zburzenie rozpętałoby zapewne świętą wojnę całego świata islamskiego.

Ewangelikalni chrześcijańscy syjoniści  spoglądają na problem Izraela z punktu widzenia  apokaliptyki chrześcijańskiej, oczywiście tak,  jak oni ją pojmują, czyli w wypaczony sposób.

Można rzec, że chrześcijańskim syjonistom obce jest, tak istotne dla katolików, podejście katechoniczne,  czyli oparta na wyjaśnieniach też świętego Pawła Wiara w to,  iż rzeczy ostateczne, które rozpoczną się przecież od pojawienia się antychrysta, człowieka grzechu  i zwiedzenia przezeń wielu, są odwlekane. I historia świata może toczyć się dalej, dopóki nie ustąpi siła go powstrzymująca, czyli katechon, z drugiego listu do Tesaloniczan [2,9].