Spójrzcie prawdzie w oczy!
Bogdan Morkisz
Polacy! Rodacy! Spójrzcie prawdzie w oczy!
To, co przez dekady wmawiano nam jako „cud gospodarczy”, było w rzeczywistości największym rozbiorem ekonomicznym w historii naszego narodu! Pod płaszczykiem „transformacji” i „modernizacji” dokonano systematycznej, bezwzględnej likwidacji Państwa Polskiego. Majątek wypracowany krwią, potem i wyrzeczeniami kilku pokoleń naszych ojców i dziadków został rozszarpany, rozkradziony i oddany w obce ręce za bezcen!
Architekci naszej nędzy i ich bezkarność. Sprawcy tego sabotażu uchodzą dziś za ludzi sukcesu. Bławaty salonów, bywalcy mediów głównego nurtu, samozwańcze „autorytety”! Mają milionowe i miliardowe majątki, konta w zagranicznych bankach i zabezpieczony byt dla swoich potomków po wieczne czasy. [aaale… inflacja lub głupota im zeżre.. md]

Podczas gdy oni pławią się w luksusach, bezczelnie kpią z tradycji, gardzą zwykłym człowiekiem i powołując się na wieczny „kryzys”, bezwstydnie wzywają nas do zaciskania pasa! Cieszą się pełną wolnością w tym karykaturze „demokratycznego” kraju, chronieni przez system, w którym sądy i prokuratury okazują się „niezawisłe” wyłącznie od sprawiedliwości!
Kronika Narodowej Grabieży. Liczby nie kłamią – one krzyczą! Od 1990 roku bezwzględna machina urzędnicza objęła tzw. przekształceniami własnościowymi niemal 6 tysięcy państwowych przedsiębiorstw! Ponad połowa potęgi gospodarczej kraju poszła pod młotek.
Grzech założycielski: Uwłaszczenie nomenklatury (1988–1989). Zanim naród zdążył odetchnąć wolnością, komunistyczni dyrektorzy, aparatczycy i agenci służb specjalnych założyli 12 tysięcy spółek. Wysysali soki z państwowych firm, budując pierwsze, zbrukane fortuny na plecach robotników.
Doktryna Balcerowicza, czyli wyprzedaż na klęczkach. Polski wicepremier stał się gorliwym wykonawcą poleceń obcych doradców, spekulantów i międzynarodowych bankierów. Każdego, kto odważył się bronić polskich fabryk, wyzywano od demagogów i szkodników! Era „Aferałów”. Rządy liberałów jawnie ogłosiły światu, że „pierwszy milion trzeba ukraść”. Obiecywali „milion nowych miejsc pracy”, a przynieśli milion nowych afer!
Hańba Wyprzedaży: Oddani za półdarmo! Czy można milczeć, widząc jak potężne zakłady oddawano za ułamek ich realnej wartości? To nie była prywatyzacja, to był akt kapitulacji gospodarczej! Zakłady Papiernicze w Kostrzynie: Sprzedane za nędzne 80 złotych, podczas gdy zagraniczna firma doradcza za samą „wycenę” skasowała 80 tysięcy dolarów! Celuloza w Kwidzynie: Nowoczesny gigant produkujący większość papieru w kraju oddany za 120 mln dolarów. Wybudowanie takiego zakładu od zera kosztowałoby ponad pół miliarda! Elektrownia Połaniec: Oddana Belgom za 250 mln dolarów – blisko siedmiokrotnie poniżej cen rynkowych! Polskie Huty Stali: Przejęte przez hinduski koncern za śmieszne 6 mln złotych, po czym państwo polskie dopłaciło nowemu właścicielowi miliardy w pomocy publicznej! Kupowano nasze cementownie i zakłady elektrotechniczne nie po to, by je rozwijać, ale by je zwyczajnie zniszczyć, zamknąć i zlikwidować konkurencję dla zachodnich rynków! Pozbawieni Suwerenności: Oddaliśmy Banki i Stocznie.
Dziś jesteśmy pariasami we własnym domu. Oddaliśmy ponad 80 procent sektora bankowego w obce ręce! Kraje takie jak Niemcy czy Francja strzegą swoich banków, nie dopuszczając obcych do więcej niż 10% rynku. My oddaliśmy Pekao SA, BZ WBK i akcje PZU za bezcen, pozbawiając się kontroli nad własnym pieniądzem! Mało tego – dopuszczono do celowego zarżnięcia polskiego przemysłu stoczniowego. Gdy Niemcy potajemnie dotowali swoje stocznie setkami milionów euro, rząd Donalda Tuska potulnie schylił głowę przed Brukselą. Dlaczego? Bo stocznie, a zwłaszcza ta w Gdańsku, były symbolem „Solidarności” i oporu. Likwidując wielkie zakłady pracy, władza likwidowała ogniska buntu wolnego narodu!
Dość Kłamstw!
Wielki „Program Powszechnej Prywatyzacji” okazał się najdroższą porażką i ordynarnym oszustwem III RP. Miliony Polaków dostały ochłapy w postaci świadectw wartych 100 złotych, podczas gdy fundusze NFI bankrutowały, a garstka powiązanych z władzą biznesmenów i lobbystów liczyła zyski. Spełniły się najgorsze prorocze słowa noblisty Miltona Friedmana: „Cudzoziemcy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc Polsce, ale po to, by pomóc sobie”.
To jest nasz protest! Historia wyprzedaży polskiego majątku narodowego poraża skalą celowego niszczenia dobra wspólnego.
Nasze fabryki zaorano! Miliony pracowników wyrzucono na bruk i skazano na strukturalne bezrobocie oraz emigrację!
Winnych tej zdrady ekonomicznej nigdy nie pociągnięto do odpowiedzialności! Nie zapomnimy tego krzywdzącego szabru! Ten manifest to krzyk pamięci o zagrabionej ojczyźnie i wezwanie do obudzenia narodowej dumy. Ziemia i przemysł należą do narodu – nigdy więcej wyprzedaży Polski!
Bogdan Morkisz