O Jakubie Wiechu; kwestia kryminalna.

Upadek „klimatycznego autorytetu”? Tomasz Sommer bezlitośnie o Jakubie Wiechu [VIDEO]

3.10.2026 nczas/upadek-klimatycznego-autorytetu-tomasz-sommer-bezlitosnie-o-jakubie-wiechu

======================

Za plagiat jako przestępstwo kryminalne grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub kara pozbawienia wolności do lat trzech

tomasz sommer jakub wiech
NCZAS.INFO | Tomasz Sommer i Jakub Wiech. / Fot. PAP (kolaż)

Odmowa nadania tytułu doktora przez komisję uniwersytecką oraz zarzuty Ośrodka Studiów Wschodnich dotyczące dosłownego przepisania treści bez podania źródła pogrążyły Jakuba Wiecha. – Jesteśmy świadkami upadku „klimatycznego autorytetu” – stwierdził Tomasz Sommer i przypomniał lata kreowania Wiecha na czołowego komentatora tzw. transformacji energetycznej w największych polskich mediach.

Ze szczegółami nieudanej obrony doktoratu przez Wiecha mogą zapoznać się państwo w artykule Jakub Wiech nie obronił doktoratu na UW. Poważne zarzuty.

Potem doszły kolejne zarzuty o plagiat za sprawą oświadczenia Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW). Wprost zarzucono Wiechowi przejęcie cudzych treści.

„Przyjrzeliśmy się pracy doktorskiej pana Jakuba Wiecha zawiera duże fragmenty skopiowane z analiz Ośrodka Studiów Wschodnich bez zmian i podania źródła. Łącznie to 2,5% jego pracy” – czytamy w oświadczeniu.

Zdaniem Sommera, sprawa przestała być jedynie akademickim potknięciem, a jej konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż brak dyplomu. W programie na kanale Biblioteka Wolności, redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” zwrócił uwagę na polskie przepisy prawa autorskiego.

– Szanowni państwo, ja natychmiast napisałem, że w tym momencie to już nie jest kwestia doktoratu, to jest kwestia kryminalna. Zgodnie z polskim prawem za plagiat jako przestępstwo kryminalne grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub kara pozbawienia wolności do lat trzech – przypomniał.

Sommer ocenił zaistniałą sytuację jako spektakularny „upadek klimatycznego autorytetu”. Skierował przy tym gorzkie słowa w stronę mediów i polityków, którzy przez lata bezkrytycznie promowali Wiecha w przestrzeni publicznej.

– Przez wiele lat ten pan głosił różne kontrowersyjne tezy nie tylko o mamutach. A ponieważ tezy, tak się przez przypadkiem złożyło, były zgodne z polityką i rządu Platformy, i rządu PiS, i rządu Koalicji Obywatelskiej i Uśmiechniętych, to w telewizji państwowej, TVNach, Polsatach pan występował. I teraz jest pytanie, czy tym wszystkim ludziom, którzy przez tyle lat go promowali, nie jest zwyczajnie po ludzku wstyd – zastanawia się Sommer.

Przypomniał także specyficzne teorie głoszone wcześniej przez Wiecha, w tym wypowiedź o mamutach mających rzekomo walczyć z globalnym ociepleniem. Odniósł się również do prób obrony podejmowanych przez autora pracy doktorskiej.

Pełną analizę sprawy oraz szczegółowy komentarz Tomasza Sommera można obejrzeć w materiale na kanale Biblioteka Wolności.

„Doktorat” Jakuba Wiecha. Balon samo-uwielbienia i hucpy pękł. Smród się rozszedł.

Sześć godzin bronił doktorat.

Coś poszło nie tak.

Jakub Wiech ogłosił swoją „decyzję„

niezalezna/goraco-podczas-publicznej-obrony-rozprawy-doktorskiej-jakub-wiech-w-krzyzowym-ogrniu-pytan

Aż sześć godzin trwała obrona rozprawy doktorskiej samozwańczego „eksperta ds. energetyki” Jakuba Wiecha. Wiech bronił się wobec licznej publiki w atmosferze kontrowersji, które pojawiły się po dogłębnej analizie jego dysertacji. Choć pojawiły się wątpliwości, niedoszły doktor uznał, że najlepiej wybroni się podczas publicznej obrony. Coś poszło jednak raczej nie po jego myśli… „Mógłbym wobec tego apelować do Rady Dyscypliny, do której należy teraz decyzja w sprawie nadania stopnia doktora czy też odwoływać się do Rady Doskonałości Naukowej. Ale w takiej sytuacji – nie mam zamiaru” – oświadczył Wiech na X po obronie.

Autor: Joanna Grabarczyk Kopiuj link

Obrona publiczna rozprawy doktorskiej Jakuba Wiechax.com/@anna_ak2023 – x.com Obrona publiczna rozprawy doktorskiej Jakuba Wiecha

Równo w południe 21 września znany w mediach orędownik odnawialnych źródeł energii i samozwańczy ekspert ds. energetyki, Jakub Wiech, przystąpił do obrony rozprawy doktorskiej. Wydarzeniu towarzyszyło rzadko spotykane w takich przypadkach zainteresowanie opinii publicznej. Jakub Wiech przygotował opracowanie nt. wpływu instytucji i prawa Unii Europejskiej na bezpieczeństwo rynku gazu ziemnego w Polsce w latach 2004-2019.

Dysertacja aspirującego doktora najwyraźniej jednak nie przypadła komisji do gustu. Wynik głosowania dał 3 głosy za, 3 głosy przeciw, 4 głosy wstrzymujące się.

Wiech nazwał później „niezrozumiałym”. 

Końcowe głosowanie komisji przebiegło tak: 3 głosy za, 3 głosy przeciw, 4 głosy wstrzymujące się. Mógłbym wobec tego apelować do Rady Dyscypliny, do której należy teraz decyzja w sprawie nadania stopnia doktora czy też odwoływać się do Rady Doskonałości Naukowej. Ale w takiej sytuacji – nie mam zamiaru. Dlaczego? Głównie dlatego, że taki rezultat głosowania komisji uznaję za niezrozumiały.(…) W tym układzie, kiedy największa grupa członków komisji po prostu wstrzymała się od głosu, sprawa jest dla mnie po prostu niezrozumiała. Jeśli 3 recenzje, 6 godzin obrony i 50 pytań nie wystarczą do zajęcia stanowiska „za” lub „przeciw”, to ja nie wiem, co jest w stanie

– ocenił decyzję komisji Jakub Wiech na X.

=============================

Szczątkowe relacje z przebiegu obrony – skrajnie niekorzystne dla Wiecha – pojawiały się w serwisie społecznościowym X na bieżąco. Ponieważ pochodziły z anonimowego konta i nierzadko były dość obelżywe, nie zdecydowaliśmy się ich przytoczyć. Do momentu oddania do publikacji niniejszego tekstu nie uzyskaliśmy również komentarza samego Jakuba Wiecha ani prof. Tomasza Grosse, który zadał mu podczas obrony pytanie o obiecywany w abstrakcie pracy model. Autora rozprawy zapytaliśmy m.in. o obecność plagiatów w jego dysertacji oraz na ile prawdziwa jest relacja, jakoby recenzenci ocenili jego rozprawę jako niechlujną, z ogromną ilością błędów, niestaranną i polityczną. Usiłowaliśmy również zweryfikować, czy to prawda, że obecni na widowni profesorowie jednoznacznie negatywnie komentowali zarówno samą rozprawę, jak i przyjętą linię obrony.

Zamiast komentarza Jakub Wiech wystosował przytoczone wyżej oświadczenie na X. [filmiki z jego „argumentami” i tp można znaleźć w oryginalnym artykule. Ja nie zaśmiecam. MD]

Co dalej w sprawie nadania stopnia doktora? Prof. Ziemowit Miłosz Malecha, badacz w dyscyplinie inżynierii środowiska, górnictwa i energetyki z Politechniki Wrocławskiej, pocieszył Wiecha i zasugerował mu publikację najlepszych fragmentów rozprawy w recenzowanych czasopismach.

Kontrowersje wokół jakości rozprawy doktorskiej

Blisko tydzień przed zaplanowaną na poniedziałek 21 września obroną dysertacji znanego orędownika OZE i samozwańczego eksperta ds. energetyki, Jakuba Wiecha, w portalu społecznościowym X zaczęły pojawiać się głosy krytyczne wobec jego rozprawy. Dysertacja Wiecha, licząca 222 strony, zgodnie z prawem została opublikowana przez Uniwersytet Warszawski do wglądu dla wszystkich zainteresowanych.

Na początku dokładnie przyjrzał się jej Tomasz Swaczyna, prezes Instytutu Analiz i Ekspertyz Gospodarczych. Swaczyna wpisany jest na listę biegłych sądowych w dziedzinach takich jak ekonomia, finanse, wycena i kryptowaluty. 

Przemysław Czarnek

ZOBACZ PODOBNE

Zaiskrzyło na linii Czarnek-Wiech. „W imię czyich interesów wprowadza pan Polaków w błąd?”

==============================

W rezultacie jego analizy powstał liczący sobie kilkanaście stron raport. Ekspert wytknął Wiechowi m. in. plagiat, brak obiecywanego w abstrakcie pracy doktorskiej modelu, oparcie się na nieistniejących źródłach, autoplagiat, wewnętrzne sprzeczności czy stawianie hipotezy, której nie da się obalić.

=====================

Im bliżej obrony, tym więcej komentarzy krytycznych wobec autora pojawiało się w mediach. Jakubowi Wiechowi zarzucano m. in. absolutny brak znajomości procesu wydobycia ropy naftowej czy gazu ziemnego, brak dorobku naukowego pozwalającego o ubieganie się o stopień doktora czy niedostateczny research.

[Opuszczam dużo filmików – komentarzy. MD]

Wisienką na torcie było odkrycie, że Jakub Wiech w portalu społecznościowym LinkedIn, służącym stricte budowaniu i promowaniu swojego wizerunku zawodowego, jeszcze przed publiczną obroną swojej rozprawy przyznał sobie stopień doktora.

=========================

#Jakub Wiech #obrona doktoratu #Uniwersytet Warszawski

Autor: Joanna Grabarczyk