Straszny seksista – tenisista… 65 tysięcy euro kary.

Straszny seksista – tenisista… 65 tysięcy euro kary.

MD

Organizatorzy French Open nałożyli na paragwajskiego tenisistę Adolfo Daniela Vallejo grzywnę w wysokości 65 tysięcy euro za seksistowskie uwagi skierowane do sędzi Any Carvalho – ogłosiła w poniedziałek [1 czerwca 2026; md] dyrektor turnieju Amelie Mauresmo.

To jest ewidentnie coś, co jest dla nas, dla turnieju, dla federacji, a nawet poza samym turniejem nie do przyjęcia. Tego rodzaju język nie ma tu miejsca– podkreśliła Mauresmo.

=========================================

A co tak strasznego on powiedział, że nawet nie cytują???

Adolfo Daniel Vallejo (Paragwaj, nr 71 ATP) powiedział m.in.: Takie mecze powinny być sędziowane przez mężczyzn. Jest bardzo trudno dla kobiety to robić.” / „This sort of match needs to be umpired by a man. It’s very difficult for a woman to do it.” sportowefakty.wp.pl

Dodał też, że sędzina Ana Carvalho nie miała wystarczająco siły, by przeciwstawić się hałaśliwej francuskiej publiczności kibicującej Kouamé (i zarzucił przeciwnikowi przeciąganie czasu). rfi.fr

To właśnie te wypowiedzi organizatorzy Roland Garros uznali za seksistowskie i zapowiedzieli „znaczną karę pieniężną”. Vallejo później próbował tłumaczyć, że słowa zostały wyrwane z kontekstu i przepraszał.

Nauczycielka tańca która nie wie, ile jest województw – ministrem. Nie wie też, czym będzie się zajmować. Skąd ten Tusk je bierze?

Skąd ten Tusk je bierze? Nowa wiceminister nie wie, czym będzie się zajmować

27.05.2026 nczas/skad-ten-tusk-je-bierze-nowa-wiceminister-nie-wie-czym-bedzie-sie-zajmowac

Żaneta Cwalina-Śliwowska
NCZAS.INFO | Żaneta Cwalina-Śliwowska. / Fot. PAP

Żaneta Cwalina-Śliwowska została wiceministrem sportu i turystyki w rządzie Donalda Tuska. Jak przyznała, nie wie, czym będzie się zajmować.

W rozmowie z portalem Zero.pl przeprowadzonej bezpośrednio po objęciu stanowiska nowa wiceminister zapytana o zakres swoich przyszłych obowiązków przyznała, że jeszcze ich nie zna.

Jeszcze nie wiem, to będziemy jutro z panem ministrem ustalać – powiedziała Cwalina-Śliwowska dziennikarzowi portalu.

O nowej wiceminister zrobiło się głośno na początku maja. Przed kamerami TVN z rozbrajającą szczerością przyznała, że nie, ile jest w Polsce województw.

Nie liczyłam ich nigdy. Nie potrafię odpowiedzieć – powiedziała. – Ale wiem, że wcześniej było 49 przed reformą. To pamiętam akurat – dodała.

Podział administracyjny na 16 województw obowiązuje w Polsce od 1999 roku.

CZYTAJ TAKŻE: Rządzą nami idioci! Kompromitacja posłów przy najprostszych pytaniach

Podczas rozmowy z Zero.pl Cwalina-Śliwowska zapytana ponownie o liczbę województw odpowiedziała, że „uzupełni tę wiedzę”. Po chwili dodała, że będzie odpowiadać wyłącznie na pytania dotyczące jej działalności w Sejmie.

Żaneta Cwalina-Śliwowska uzyskała mandat poselski w wyborach parlamentarnych w 2023 roku startując z list Trzeciej Drogi. W lutym 2026 roku, po rozpadzie Polski 2050, opowiedziała się po stronie Pauliny Hennig-Kloski i przystąpiła do nowo utworzonego klubu Centrum. Przed wejściem do polityki przez wiele lat była nauczycielką tańca.

===================================================

Ministerstwo Sportu i Turystyki

@SPORT_GOV_PL

Żaneta Cwalina-Śliwowska dołącza do kierownictwa Ministerstwa Sportu i Turystyki. Nowa wiceminister odebrała nominację na stanowisko we wtorek, 26 maja. Jej doświadczenie pedagogiczne, działalność społeczna oraz wieloletnie zaangażowanie w sport to ważne wzmocnienie i nowa energia dla ministerstwa. #TworzymyPolskiSport 🇵🇱

@PremierRP

@KubaRutnicki

@ZanetaSliwowska

Zdjęcie

18,5 tys. wyświetleń

Maria Wiernikowska, grzyby, Grzegorz Braun, antysemityzm i szajba „Wyborczej”.

[ Wiernikowska opisała prawdę. I była taką optymistką... To Ania B. została już „pisarką”… Ja ją pamiętam z jej młodości, gdy nijak, mimo wyjaśnień, nie rozróżniała zrabowanych tysięcy od milionów [FOZZ]. Poczytną damą i pisarką została też Madame Bonja z poematu Szpota „Banja w Paryżu”.. md]

Friday Funnies: „I Speak Jive” [MEM-y, nie bój się…]

Friday Funnies: „I Speak Jive”

Exit Stage left – Gruesome Newsom

Dr. Robert W. Malone Feb 27, 2026





[Brag i bragging – oznaczają przechwalanie się. asshat, arsehat – dupek; arogant. md]














Finding good Newsom jokes today is like shooting fish in a barrel!



OK- for those that missed the actual video, here it is! Comedy doesn’t get much better!



The World’s a Stage and Newsom is Front and Center

He doesn’t govern so much as he tours. Every microphone becomes a spotlight, every press appearance a carefully staged scene, while the state he’s supposed to manage simmers on the back burner. Wildfires flare, water systems creak, rolling blackouts hum — but those aren’t cues for him, just background noise to the next photo op. The problem with living under the lights is that they don’t just illuminate, they expose. When you build a career on visibility, every crack shows in high definition. The real work waits in the wings while the roadshow rolls on, polished optics and soundbites front and center. In a world where attention is currency, overexposure is the cost.

He stands in the limelight while backstage, the theater is ablaze.

  • from: Worlds Amiss






Malone News is a reader-supported publication. To receive new posts and support my work, consider becoming a free or paid subscriber.


Thanks for reading Malone News! This post is public so feel free to share it.

Share




MI5, MI6 oraz Komitet Wywiadu: Dla W.Brytanii najgroźniejsze są: lasy deszczowe Amazonii, lasy Kotliny Konga, lodowce himalajskie, lasy borealne i rafy koralowe

Brytyjski wywiad alarmuje: upadek ekosystemów zagraża bezpieczeństwu narodowemu

25/01/2026 brytyjski-wywiad-alarmuje-upadek-ekosystemow-zagraza-bezpieczenstwu-narodowemu

Źródło: AI Generated

Brytyjskie służby wywiadowcze opracowały raport, którego wnioski wywołały poruszenie w kręgach rządowych. Dokument przygotowany przez analityków MI5, MI6 oraz ekspertów Wspólnego Komitetu Wywiadowczego wskazuje, że postępująca degradacja ekosystemów stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii, porównywalne z tradycyjnymi zagrożeniami militarnymi.

Raport, który pierwotnie miał zostać opublikowany jesienią 2025 roku, ujrzał światło dzienne wcześniej, co wywołało spekulacje dotyczące obaw władz o potencjalne reakcje społeczne i polityczne. Wnioski płynące z dokumentu są alarmujące – zniszczenie środowiska naturalnego nie jest już tylko problemem ekologicznym, ale stanowi fundamentalne zagrożenie dla stabilności kraju.

Według brytyjskich ekspertów ds. bezpieczeństwa, kluczowe ekosystemy naszej planety, takie jak lasy deszczowe Amazonii, lasy Kotliny Konga, lodowce himalajskie, lasy borealne czy rafy koralowe Azji Południowo-Wschodniej, stanowią kamień węgielny globalnej stabilności. Ich nieodwracalny upadek, który według prognoz może rozpocząć się już w obecnej dekadzie, doprowadzi do efektu kaskadowego. Naruszenie globalnych wzorców klimatycznych, gwałtowny spadek produkcji żywności oraz zaostrzenie konkurencji o kurczące się zasoby naturalne odbiją się echem w Wielkiej Brytanii, mimo jej geograficznego oddalenia od epicentrów kryzysu.

Szczególny niepokój budzi kwestia bezpieczeństwa żywnościowego. Wielka Brytania importuje około 40% spożywanej żywności, a jej uzależnienie od zagranicznych nawozów, pasz dla zwierząt oraz produktów takich jak olej palmowy czy soja czyni ją wyjątkowo podatną na zakłócenia w globalnym łańcuchu dostaw. Analitycy ostrzegają, że próba osiągnięcia samowystarczalności żywnościowej na obecnych terenach rolniczych wymagałaby radykalnej zmiany nawyków żywieniowych społeczeństwa i doprowadziłaby do drastycznego wzrostu cen.

Utrata bioróżnorodności jest już teraz czynnikiem napędzającym migracje i niestabilność społeczną na świecie. Z wyliczeń zawartych w raporcie wynika, że wzrost braku bezpieczeństwa żywnościowego o 1% prowadzi do niemal 2% wzrostu migracji. Nieurodzaje, susze i powodzie spychają miliony ludzi w ubóstwo, zmuszając ich do opuszczenia domów. Procesy te stwarzają podatny grunt dla rozwoju przestępczości zorganizowanej i terroryzmu, a także konfliktów geopolitycznych, gdy państwa i grupy zbrojne rywalizują o dostęp do wody, ziemi uprawnej i żywności.

„Eksperci” zwracają również uwagę na zwiększone ryzyko pandemii. Degradacja naturalnych siedlisk zwiększa częstotliwość kontaktów między ludźmi a dziką przyrodą, co ułatwia przenoszenie nowych patogenów. Skutki gospodarcze będą również ogromne – systemy naturalne stanowią podstawę dla około 87 miliardów funtów brytyjskiej gospodarki rocznie, co odpowiada około 3% PKB kraju.

Najbardziej niepokojącym wnioskiem z raportu jest stwierdzenie, że świat mógł już przekroczyć niektóre środowiskowe „punkty bez powrotu”. Nawet jeśli katastrofalne konsekwencje nie ujawniły się jeszcze w pełni, niektóre systemy, jak rafy koralowe, mogą być już skazane na zagładę. Autorzy podkreślają, że ochrona i odbudowa przyrody są tańszym, bezpieczniejszym i skuteczniejszym rozwiązaniem niż poleganie na niepewnych technologiach przyszłości.

Publikacja raportu stawia przed społeczeństwem i rządem fundamentalne pytanie: czy są gotowi traktować nadchodzące załamanie środowiskowe jako zagrożenie równe tradycyjnym wyzwaniom militarnym i politycznym, zarówno pod względem skali, jak i pilności działań. Bez natychmiastowych i zdecydowanych kroków, ostrzegają analitycy wywiadu, zniszczenie świata przyrody nie będzie odległą tragedią ekologiczną, lecz bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa, stabilności i codziennego życia obywateli.

Raport ten stanowi bezprecedensowe uznanie przez środowisko wywiadowcze, że kwestie ekologiczne nie są już tylko domeną aktywistów i naukowców, ale stały się centralnym elementem strategii bezpieczeństwa narodowego. Wskazuje to na fundamentalną zmianę w postrzeganiu zagrożeń we współczesnym świecie, gdzie granice między bezpieczeństwem ekologicznym, ekonomicznym i militarnym zacierają się w obliczu globalnych wyzwań środowiskowych.

Źródła:

https://8point9.com/uk-intelligence-chiefs-ecosystem-coll…

https://www.worldoceanobservatory.org/breaking-wave/biodi…

https://www.theguardian.com/environment/2026/jan/20/biodi…

https://www.facebook.com/groups/newlandscorner/posts/2539…

https://www.businessgreen.com/news/4524541/threats-increa…

Putin zaatakuje polskie elektrownie jądrowe? Eksperci-ostrzegają !!

Putin zaatakuje polskie elektrownie jądrowe?

Autor: CzarnaLimuzyna, 23 stycznia 2026

AI

Prawda potrafi zaskoczyć nie tylko drogowców, ale również sztabowców. Jak sobie z nią radzić? Na pomysł wpadł pewien lewicowy periodyk.

[sprawdziłem: newsweek.pl/polska/polityka/rosyjskie-sluzby-szykuja-uderzenie-w-polski-atom-eksperci-ostrzegaja md]

================================================

Tym, którzy nie traktują zagrożenia ze strony Rosji na poważnie należy zwrócić uwagę na falę putinowskich fake newsów o mroźnej i śnieżnej zimie w Polsce. Siła oddziaływania rosyjskiej propagandy niepokoi. Stosunkowo lekka i znośna zima stała się groźnym narzędziem skrajnej prawicy w politycznej walce z rządem Donalda Tuska.

Newsweek zadaje dramatyczne pytanie:

Co stanie się jeśli Rosja napadnie na Polskę albo Litwę, a USA nie kiwną palcem, by nam pomóc? Odpowiedź brzmi: “Nie obronimy się sami. Potrzebujemy Ukrainy”.

Potrzebujemy Ukrainy, a Ukraina potrzebuje naszych pieniędzy.

Dlatego bardzo cieszy wspólna decyzja KOPiS w sprawie zwiększenia zadłużenia Polski w słusznej sprawie. Jedynym pytaniem, które się nasuwa, jest: dlaczego tak mało?

Tagi:Atak Putina, make fake again, make war again, okradanie Polaków

-Tout va très bien, Madame la Marquise – tłum. na polski.

==========================

===============================

Cały ten zgiełk. Halo, halo, James,

Halo, halo, James,
Co tam nowego, mów mi
już,
Bo zanim wrócę,
Wiedzieć muszę,
Jak dom i włości.
Jakie nowości?
Relację złóż!

Wszystko w porządku,
pani markizo
Wszystko jest świetnie, tylko pech,
Takie głupstewko, nic
wielkiego,
Ot, pani klaczka zdechła
dziś.
Ale poza tym, pani
markizo,
Wszystko w porządku,
Wszystko w porządku
u nas jest.

Halo, halo, Hugo,
Jakie nowości, mów mi
już!
Mój wierny sługo,
Klaczka nie żyje?
Ale dlaczego?
Co stało się?

Och nic takiego, pani
markizo,
Wszystko w porządku
świetnym jest,
To drobiazg, głupstwo,
nic takiego,
Klaczka zginęła, gdyż
pożar był
I strawił stajnie,
Ale poza tym, pani
markizo,
Wszystko jest świetnie,
Wszystko w porządku
u nas jest.

Halo, halo James,
Co dzieje się?
Me stajnie płoną?
Wytłumacz się!

To drobiazg, głupstwo,
pani markizo,
Wszystko w porządku świetnym jest,
Tylko te stajnie.
Spłonąć musiały,
Bo pałac płonął jak suchy
las,
Ale poza tym wszystko
jest dobrze,
Pani markizo, jest OK.

Halo, halo, Lukas,
Co stało się,
Nasz pałac w ruinie?
Cała drżę…
Wytłumacz zaraz się!


Och, nic takiego, pani
markizo,
Gdy mąż twój markiz
otrzymał wieść,
Że jest bankrutem, nie
mogąc znieść
Tej prawdy smutnej,
Palnął se w łeb.
Runął na świecznik
i wzniecił pożar,
Co strawił pałac
od a do zet,
A potem stajnie, bo mocno
wiało,
Więc pani klaczka
spłonęła w mig.
Ale poza tym doprawdy
nic.
Wszystko w porządku,
pani markizo,
Wszystko jest dobrze i OK.

Wyborczy blamaż nieudaczników po Hołowni.

Wyborczy blamaż nieudaczników.

Partia „przyszłosci” nie ogarnęła

problemów technicznych

13.01.2026 wyborczy-blamaz-nieudacznikow

Skarbnik „Polski 2050 Łukasz Osmalak poinformował, że partia zwróci się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w sprawie unieważnionej drugiej tury poniedziałkowych wyborów na przewodniczącego ugrupowania. Jesteśmy przekonani, że ingerował ktoś z zewnątrz – dodał.

Ponad 800 uprawnionych działaczy Polski 2050 wybierało w poniedziałek w II turze liderkę ugrupowania: o stanowisko ubiegały się ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Głosowanie w drugiej wyborów na przewodniczącego Polski 2050 zostało unieważnione – jak wówczas podano – z powodu problemów technicznych.

Mamy, nie wiadomo skąd, oddanych ponad 26 tysięcy nieuprawnionych głosów. Chcemy, żeby zostało to zbadane – podkreślił Osmalak. – Jesteśmy przekonani, że ktoś z zewnątrz zaingerował, natomiast nie mamy pojęcia, kto, w jaki sposób i dlaczego – dodał.

Wiceminister cyfryzacji, poseł „Polski 2050” Michał Gramatyka poinformował na platformie X, że zarząd partii zdecydował także o zgłoszeniu tej sprawy do Prokuratury Krajowej. „Z posiadanych dokumentów wynika, że partia poprawnie przygotowała wybory – do ingerencji w system doszło podczas głosowania” – podkreślił.

W wydanym we wtorek po południu oświadczeniu zarządu Polski 2050 podkreślono brak zastrzeżeń do działań Krajowej Komisji Wyborczej. Jak zaznaczono, zadziałała ona w sposób modelowy: „szybko, odpowiedzialnie i zgodnie z procedurami, podejmując niezwłocznie decyzję o przerwaniu głosowania i unieważnieniu drugiej tury wyborów bez odczytu wyników”.

Jak poinformowano, przewodniczący ugrupowania Szymon Hołownia podjął decyzję o zwołaniu Rady Krajowej na 16 stycznia 2026 r. co jest najszybszym możliwym terminem statutowym. „Rada Krajowa podejmie decyzję, w jaki sposób proces wyborczy będzie prowadzony dalej: z jednej strony możliwie szybko, z drugiej w sposób w pełni bezpieczny dla organizacji i jej członków. Bezpieczeństwo i wiarygodność procesu są dla nas absolutnym priorytetem” – podkreślono.

„Polska 2050 Szymona Hołowni pozostaje wierna zasadom transparentności, odpowiedzialności i ochrony demokratycznych standardów – zarówno w państwie, jak i we własnych strukturach” – czytamy w oświadczeniu zarządu krajowego partii.

Poniedziałkowe głosowanie w II turze wyborów w Polsce 2050 rozpoczęło się po godz. 16, było przeprowadzone online. Miało się zakończyć o godz. 22, a po tej godzinie planowane było ogłoszenie wyników. Ok. godz. 23.30 wciąż jednak ich nie ujawniono. W mediach pojawiały się informacje o nieprawidłowościach podczas głosowania, w którym uprawnionych było ponad 800 osób.

W nocy biuro prasowe Polski 2050 poinformowało, że z powodu problemów technicznych głosowanie w drugiej turze wyborów na przewodniczącego partii Polska 2050 w dniu 12 stycznia zostało unieważnione. Termin przeprowadzenia drugiej tury wyznaczy niezwłocznie Rada Krajowa partii.

O przywództwo w partii po Szymonie Hołowni ubiegało się pierwotnie pięcioro jej członków, I tura została przeprowadzona w sobotę. Z kolei w sobotę 17 stycznia w Warszawie miała się odbyć Rada Krajowa ugrupowania, na której planowane było pierwsze oficjalne wystąpienie nowej przewodniczącej. Tego samego dnia rada miała wybrać także czterech członków Zarządu Krajowego spośród wszystkich członków Rady Krajowej, która liczy obecnie 57 osób.

Najbogatsze 1% ludzi wyczerpało „budżet węglowy” na 2026 rok w 10 dni

Oxfam: Najbogatsze 1% ludzi

wyczerpało budżet węglowy

na 2026 rok w 10 dni

Artur Kiełbasiński 11.01.2026 zielonagospodraka.pl/najbogatsze-1-ludzi-wyczerpalo-budzet-weglowy-na-2026-rok-w-10-dni

Oxfam: Najbogatsze 1% ludzi wyczerpało budżet węglowy na 2026 rok w 10 dni - ZielonaGospodarka.pl

Najbogatszy 1 % światowej populacji wyczerpał swój roczny przydział emisji dwutlenku węgla zaledwie 10 dni po rozpoczęciu 2026 roku – wynika z badań opublikowanych przez Oxfam 10 stycznia. To „odkrycie” [cudzysłów -md] podkreśla narastające obawy dotyczące nierówności klimatycznych.

Oxfam ogłosił 10 stycznia „Dniem Plutokratów-Trucicieli” – datą, w której najbogatsi przekroczyli bezpieczne limity emisji niezbędne do utrzymania globalnego ocieplenia poniżej 1,5 stopnia Celsjusza powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej. Analiza, oparta na danych ze Stockholm Environment Institute, wykazała, że najbogatszy 1 procent emituje 75,1 ton dwutlenku węgla na osobę rocznie, czyli 0,206 ton dziennie. Dla kontrastu, osobie z najuboższej połowy globalnej populacji zajęłoby wykorzystanie swojego przysługującego limitu emisji prawie trzy lata.

Najbogatsi przekroczyli ten próg jeszcze szybciej. Najbogatsze 0,1 procenta wyczerpało swój roczny budżet już 3 stycznia, zaledwie trzy dni po rozpoczęciu nowego roku.

​Poza wyborami stylu życia takimi jak prywatne odrzutowce i superjachty, Oxfam stwierdził, że portfele inwestycyjne miliarderów stanowią kluczowy czynnik napędzający przyszłe emisje. Każdy miliarder posiada inwestycje w firmach produkujących średnio 1,9 miliona ton CO2 rocznie, co odpowiada emisjom z około 400 tysięcy samochodów napędzanych benzyną.

Według szacunków Oxfam, emisje generowane przez najbogatszy 1 procent ludności w ciągu jednego roku spowodują do końca stulecia około 1,3 miliona zgonów związanych z upałami. [oczywiste bzdury md]

Skumulowane emisje mogą do 2050 roku wyrządzić szkody ekonomiczne o wartości 44 bilionów dolarów w krajach o niskich i średnio-niskich dochodach.

W samej Wielkiej Brytanii najbogatszy 1 procent generuje w ciągu ośmiu dni więcej zanieczyszczeń węglowych niż najuboższe 50 procent wytwarza w ciągu całego roku.

Oxfam apeluje o wprowadzenie „podatku od zysków bogatych trucicieli” dla 585 firm naftowych, gazowych i węglowych, który mógłby przynieść do 400 miliardów dolarów w pierwszym roku. Organizacja postuluje również specjalne opodatkowanie luksusowych produktów wytwarzających duże ilości dwutlenku węgla oraz zwiększenie podatków od dochodów i majątku super-bogatych.

Przydział emisji na osobę ustalono na podstawie globalnego budżetu węglowego zgodnego z limitem 1,5°C ocieplenia. Oxfam podzieliło szacowany poziom emisji CO2 na 2030 r. (17,8 GtCO2) równo między prognozowaną populacją świata (8,5 mld osób), co daje 2,1 tony CO2 rocznie na osobę.

​Najbogatszy 1% emituje średnio 75,1 tony CO2 rocznie na osobę (dane z 2023 r. ze Stockholm Environment Institute), czyli 0,206 tony dziennie. W 10 dni zużywa 2,06 tony CO2, co przekracza limit 2,1 tony.

Między Szkocją a Islandią grasuje Straż Przybrzeżna USA !!! Rosja wysłała okręty wojenne dla obrony dzielnych matrosów… Кто бумажный тигр? И страшно и смешно

Pościg na Atlantyku. Rosja wysyła okręty wojenne w odpowiedzi na działania USA

7.01.2026 tysol/na-atlantyku-rosja-wysyla-okrety-wojenne-w-odpowiedzi-na-dzialania-usa

Rosja wysłała okręt podwodny i jednostki wojenne, by osłaniały tankowiec ścigany przez amerykańską Straż Przybrzeżną.

Według mediów to bezprecedensowy ruch, który zwiększa ryzyko eskalacji między Waszyngtonem a Moskwą.

Atlantyk

Bezprecedensowy krok Moskwy

Jak informuje The Wall Street Journal”, Rosjanie wysłali okręt podwodny oraz inne jednostki wojenne do eskorty tankowca ściganego przez amerykańską Straż Przybrzeżną na Atlantyku. Dziennik, powołując się na źródła w administracji USA, ocenia te działania jako „bezprecedensowy krok”.

Według ustaleń gazety statek należy do tzw. floty cieni, wykorzystywanej do transportu ropy, w tym rosyjskiej, z pominięciem międzynarodowych sankcji. We wtorek jednostka miała znajdować się między Szkocją a Islandią.

Nieudany abordaż i zmiana bandery

„WSJ” podkreśla, że tankowiec nie mógł zawinąć do portów w Wenezueli, by załadować ropę, i obecnie nie przewozi żadnego ładunku. Mimo to USA nie zaprzestały pościgu.

W grudniu załoga statku udaremniła próbę amerykańskiego abordażu. Następnie jednostka wyszła w morze, przemalowała burtę w barwy rosyjskiej flagi oraz zmieniła nazwę i rejestrację na Marinera, wcześniej znaną jako Bella 1, deklarując przynależność do Federacji Rosyjskiej.

Amerykanie szykują operację

Brytyjska stacja BBC zwraca uwagę, że zbliżenie się tankowca do Europy zbiegło się z przylotem na kontynent około dziesięciu amerykańskich samolotów transportowych i śmigłowców.

Dwóch urzędników USA przekazało CBS News, że amerykańskie siły planują abordaż jednostki i że Waszyngton wolałby ją przejąć, niż zatopić.

Tego samego dnia Południowe Dowództwo Sił Zbrojnych USA oświadczyło, że „jest nadal gotowe wspierać partnerów z agencji rządowych USA w działaniach wymierzonych w statki i podmioty objęte sankcjami”.

Nasze służby morskie są czujne, sprawne i gotowe (…). Kiedy nadejdzie wezwanie, będziemy na miejscu – przekazano w komunikacie.

Prawo międzynarodowe i napięcia dyplomatyczne

Amerykańscy urzędnicy, cytowani przez CBS, sugerują, że możliwa byłaby operacja podobna do tej sprzed miesiąca, gdy piechota morska i siły specjalne USA wraz ze Strażą Przybrzeżną przejęły tankowiec The Skipper pływający pod banderą Gujany po wypłynięciu z portu w Wenezueli.

Eksperci przypominają, że zgodnie z prawem międzynarodowym statki podlegają ochronie państwa, którego banderę noszą. Jednocześnie analityk ryzyka morskiego Dimitris Ampatzidis ocenił, że zmiana nazwy i bandery może wywołać „tarcia dyplomatyczne”, ale nie powstrzyma działań egzekucyjnych USA.

Stanowisko Rosji

Rosja twierdzi, że „z niepokojem monitoruje” sytuację. W komunikacie rosyjskiego MSZ podkreślono:

Obecnie nasz statek pływa po wodach międzynarodowych północnego Atlantyku pod banderą państwową Federacji Rosyjskiej, w pełni przestrzegając norm międzynarodowego prawa morskiego.

Z niezrozumiałych dla nas przyczyn rosyjskiemu statkowi poświęcana jest wzmożona i ewidentnie nieproporcjonalna uwaga przez wojska USA i NATO, pomimo jego pokojowego statusu (…). Oczekujemy, że kraje zachodnie, które deklarują swoje zaangażowanie na rzecz wolności żeglugi na pełnym morzu, same zaczną przestrzegać tej zasady – dodano.

Małe królestwa jednopartyjnej stagnacji – edycja sylwestrowa

Małe królestwa jednopartyjnej stagnacji

– edycja sylwestrowa dla kpiarzy!


jaroslawbanas/notka

Ach, te nasze miasteczka, gdzie demokracja kwitnie tak bujnie, że aż się prosi o order za wierność jednemu komitetowi. Rada miasta? Pełna zgoda, zero sprzeciwu – wszyscy radni z jednego nadania, a opozycja to co najwyżej jeden biedak, który czasem wstrzyma się od głosu, żeby nie wyszło, że to już całkiem Korea Północna.

Ile takich perełek? PKW nie liczy, bo po co – i tak wszyscy wiedzą, że w małych gminach poniżej 20 tysięcy dusz jednopartyjny monolit jest częstszy niż dziura w asfalcie po zimie. W dużych miastach trudniej o taki luksus – tam proporcjonalna ordynacja zmusza do koalicji, radni skaczą z klubu do klubu jak żaby po deszczu. Ale w małych królestwach?

Burmistrz to cesarz, rada to dwór klakierów, a spółki miejskie obsadzone według klucza rodzinno-kumoterskiego: wodociągi dla kuzyna, śmieci dla szwagra, żłobki dla ciotki. Wszystko gra, wszystko w rodzinie. Sylwester? Klasyka gatunku. Zamówienie na imprezę leci do firmy, która akurat robiła kampanię „naszym”. Kosztorys taki, że za te pieniądze można by oświetlić całą gminę przez rok ale cóż.

Fajerwerki z dyskontu – bum z opóźnieniem, strach mają głównie gołębie. Na scenie lokalny zespół disco-polo, który gra ten sam zestaw co w 2015, bo „ludzie lubią sprawdzone hity”. Kiermasz? Oscypki od „zaprzyjaźnionego” górala, grzaniec z baniaka i karuzela, która kręci się wolniej niż burmistrz podejmuje decyzje o odśnieżaniu. Konferansjer wrzeszczy „A teraz lasery!!!” i świeci latarką z Biedronki w niebo. Arcydzieło.

A burmistrz? O, ten to ma fazę na relacje live. Czapka Mikołaja na głowie, ramiona na ramionach radnych, selfie z dyrektorem komunikacji, stories z grzańcem w dłoni. „Jak my się tu bawimy z mieszkańcami, proszę państwa! Integracja level master!”. Dron (wypożyczony od kumpla) filmuje z góry tłum (ten sam co zawsze), a w komentarzach wierna garstka beneficjentów sypie serduszkami: „Panie burmistrzu, rewelacja! Najlepszy sylwester w historii gminy! ”.

Reszta mieszkańców albo nie dociera, bo drogi zasypane, albo siedzi w domu i scrolluje z niedowierzaniem. Nagle pada śnieg. I bum – cała nieudolność na wierzchu. Chodniki jak stok narciarski, babcie robią slalomy z siatami, a główna krajówka przez miasteczko – ta „brama do Europy”, którą burmistrz obiecywał na każdym plakacie – stoi jak mur. Tir w poprzek, autobusy w korku, kierowcy wyją do księżyca.

Jedyny pług z posypywaczką w garażu. Kierowca na urlopie, święta przecież, a zastępca bawi się na imprezie tej samej firmy, co robiła sylwestra.

Reakcja władzy? Arcydzieło. Konferencja prasowa: „To spisek opozycji! Balony z sztucznym śniegiem! Obce satelity! Jak przestaną czarować, to odśnieżymy. Najpóźniej do maja”. Serio.

Miasteczko przypomina w tym momencie typa, który w starej kamienicy zrobił apartament na Booking: liczy się tylko kasa z krótkoterminowego najmu w sylwestra. A że sąsiedzi mają burdy, hałas, wymiociny na klatce i fajerwerki o 4 nad ranem? Trudno. Byle przelew wpłynął, reszta może zdychać w racach.

Młodzi patrzą na to i pakują manatki. Ci z dyszką na miesiąc przenoszą firmy za Ren albo do Holandii, gdzie śnieg znika zanim spadnie. Ci z mniej – jadą za nimi myć naczynia. Bo po co czekać, aż Trump dogada się z Putinem, a Chińczycy otworzą drugi front? Lepiej wyjechać, zanim ktoś serio zaproponuje odtworzenie Unii Polsko-Litewskiej na TikToku.

Na 2026 życzę wam, drodzy kpiarze: mniej relacji z fejkowej radości, mniej serduszek od dworu, więcej prawdziwej opozycji i dróg przejezdnych choćby raz w roku. I żebyście nie musieli emigrować, żeby zobaczyć dyżurnego odśnieżacza w akcji. Bo stagnacja w małych miasteczkach jest wieczna i nieodwracalna. Oby na na kiermaszu nie zostało tylko stoisko z kalendarzami na miniony rok, bo ktoś zapomniał zamówić aktualnych. Szczęśliwego, oby mniej żenującego 2026!

Jarosław Banaś

————————————

Texas1 stycznia 2026, 09:21

Ale to jest wina ludzi zamieszkujących owe miasta, bo się godzą na marnowanie ich przecież pieniędzy.

Znajomych mieszkających w W-wie pytam się, czy nie przeszkadza im np kibel w błocie za kilkaset tysięcy w parku Skaryszewskim, czy kładka przez rzekę za miliony(która od razu wymagała naprawy, ale czekano aż minie gwarancja, żeby zrobić to za kasę miastową), a już całkowitym kuriozum było rzucenie kilkunastu kawałków drewna na placu zabaw dla dzieci za kilkaset tysięcy złotych. O jajku za setki nawet nie wspominam.