Biblia o homoseksualizmie

Biblia o homoseksualizmie

Jacek Salij OP 17 października 2023, idziemy.pl/wiara/biblia-o-homoseksualizmie

Próby relatywizowania praktyk homoseksualnych, także w niektórych środowiskach kościelnych, skłaniają nas do szukania odpowiedzi u źródeł: w Piśmie Świętym i Katechizmie Kościoła Katolickiego.

„Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą – to jest obrzydliwość”. Jednoznaczny sens tego zapisu Księgi Kapłańskiej (18, 22) współcześni sofiści próbują zrelatywizować twierdzeniem, że nie jest to zakaz moralny, ale jedynie obrzędowy. Obrzędowe zaś przepisy Starego Testamentu, jak wiadomo, w Nowym Testamencie już nie obowiązują. Twierdzenie to łatwo poprzeć cytatami z Pisma Świętego, gdzie obrzydliwością nazwane jest jedzenie żab, ślimaków czy wieprzowiny (np. Kpł 11, 9-42).

Przerzucanie się cytatami biblijnymi po to, żeby postawić na swoim, jest typowo sekciarską metodą posługiwania się Pismem Świętym. Kto chce naprawdę usłyszeć zawarte w Biblii Słowo Boże, stara się badany przez siebie temat zobaczyć w Piśmie Świętym całościowo. Stara się też pamiętać o tym – jak napisał apostoł Piotr – „że żadne proroctwo Pisma nie jest do prywatnego wyjaśniania” (2 P 1, 20), toteż należy je czytać w Kościele i razem z Kościołem.

Jeżeli zatem chcemy rzetelnie wiedzieć, co na temat czynów homoseksualnych mówi Pismo Święte, trzeba sobie postawić i szukać odpowiedzi na trzy następujące pytania. Po pierwsze: Czy argument, że czegoś nie wolno, gdyż to jest obrzydliwość, dotyczy jedynie zakazów obrzędowych? Po wtóre: Czy temat homoseksualizmu obecny jest na kartach Nowego Testamentu? I wreszcie po trzecie: Skoro Kościół został ustanowiony przez Boga „filarem i podporą prawdy” (1 Tm 3, 15), nie może nas nie obchodzić pytanie, jaka jest nauka Kościoła na ten temat.


MORALNOŚĆ, NIE OBRZĘDOWOŚĆ

Jeśli chodzi o pytanie pierwsze, dość przypomnieć fragment Księgi Powtórzonego Prawa (18, 9-11), w którym obrzydliwością nazwano cały szereg niewątpliwie ciężkich grzechów, m.in. zabijanie w ofierze dla bożków swojego własnego dziecka. Zatem powiedzmy krótko: to naprawdę karkołomna i kompletnie bezwartościowa interpretacja, ażeby na tej podstawie, że zachowania homoseksualne są w Biblii nazwane obrzydliwością, wnioskować, jakoby były one zakazane jedynie na mocy prawa obrzędowego. Chyba że również dzieciobójstwo nie było w Starym Testamencie zabronione prawem moralnym, ale było zakazane jedynie na mocy przemijalnego prawa obrzędowego…

Pytanie drugie: Co na temat homoseksualizmu mówi się w Nowym Testamencie? Dwa razy wśród ludzi popełniających najcięższe grzechy wymienieni są „mężczyźni współżyjący z sobą” (1 Kor 6, 9; 1 Tm 1, 10). Grecki termin użyty w obu tych tekstach – arsenokoitai, co w staropolskim przekładzie ks. Jakuba Wujka oddano dosłownie jako „mężołożcy” – precyzyjnie wskazuje, że nie chodzi tu o ludzi mających skłonności homoseksualne, ale o osoby, które dopuszczają się homoseksualnych czynów.

Szczególnie obszerny wywód na ten temat znajduje się w pierwszym rozdziale Listu do Rzymian.

Apostoł Paweł wyjaśnia tam, że ludzie uznający Boga dlatego podejmują zachowania homoseksualne, że nie potrafią samych siebie do końca zawierzyć Bogu, lecz faktycznie stali się bałwochwalcami: „Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. Podając się za mądrych, stali się głupimi. I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów. Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi” (Rz 1, 19-28).

Otóż nawet tę wypowiedź, która tak jednoznacznie odrzuca możliwość aprobaty dla zachowań i związków homoseksualnych, niektórzy próbują relatywizować. Przecież – argumentują – apostołowie wypowiadali się krytycznie również o takich zwyczajach, które we współczesnym Kościele raczej nie budzą zastrzeżeń. Apostoł Paweł pisał, że nie wypada, aby „kobieta modliła się z odkrytą głową”, oraz że „dla mężczyzny hańbą jest nosić długie włosy” (1 Kor 11, 13-14). Z kolei apostoł Piotr zachęcał kobiety, żeby ich ozdobą było wnętrze serca, a „nie to, co zewnętrzne: uczesanie włosów i złote pierścienie czy strojenie się w suknie” (1 P 3, 3-4).

Nie sądzę, żeby ludzi, którzy posługują się takimi argumentami, naprawdę interesowało to, co Pismo Święte mówi na temat aktywności homoseksualnej. Im chodzi raczej o to, żeby przekonać siebie albo innych, jakoby w Nowym Testamencie wcale nie była ona potępiona. Nie wierzę, by nie zauważali tego, iż apostoł Paweł otwarcie twierdził, że mężczyźni współżyjący ze sobą „królestwa Bożego nie odziedziczą” (1 Kor 6, 9-10), natomiast twierdzenia, jakoby nie mogła być zbawiona strojnisia czy długowłosy mężczyzna, w Nowym Testamencie nie tylko nie znajdziemy, ale kompletnie kłóciłoby się ono z duchem Nowego Testamentu.

Podświadomie wiedzą to również przeciwnicy moralności biblijnej. Toteż coraz częściej się zdarza, że występując z apologią homoseksualizmu, wypowiadają się z pogardą na temat moralności biblijnej jako takiej, a nieraz nie cofają się nawet przed bluźnieniem samemu Bogu.


ZŁY CZYN, NIE CZŁOWIEK

Na koniec podejmijmy pytanie trzecie: Jaka jest nauka Kościoła na ten temat? Niekiedy wmawia się Kościołowi, jakoby nienawidził homoseksualistów albo miał ich w pogardzie. Trudno udowadniać, że nie jest się wielbłądem. Może jednak warto przypomnieć ten fragment Katechizmu Kościoła Katolickiego, w którym wyraźnie mówi się jedno i drugie: że czyny homoseksualne Kościół uważa za moralnie naganne, natomiast osobom homoseksualnym należy się szacunek, współczucie i delikatność.

Zresztą, oceńmy sami: „Homoseksualizm oznacza relacje między mężczyznami lub kobietami odczuwającymi pociąg płciowy, wyłączny lub dominujący, do osób tej samej płci. Przybierał on bardzo zróżnicowane formy na przestrzeni wieków i w różnych kulturach. Jego psychiczna geneza pozostaje w dużej części niewyjaśniona. Tradycja, opierając się na Piśmie Świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie, zawsze głosiła, że «akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane». Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane” (KKK 2357).

I dalej: „Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i – jeśli są chrześcijanami – do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji. Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one – stopniowo i zdecydowanie – do doskonałości chrześcijańskiej” (KKK 2358-2359).

Jacek Salij OP

BKP: Pismo Święte o grzechu sodomii a Siedlisko duchowego zatrucia sodomią w Archidiecezji Ołomunieckiej 

BKP: Siedlisko duchowego zatrucia sodomią w Archidiecezji Ołomunieckiej 

wideo: https://vkpatriarhat.org/pl/?p=23213  https://youtu.be/S4We3haYi3o

https://bcp-video.org/pl/siedlisko-zatrucia/  https://rumble.com/v6ofzuo-siedlisko-duchowego-zatrucia.html

https://cos.tv/videos/play/59195006299182080  bitchute.com/video/RklKvxsEAB69

Ojciec trójki dzieci pisemnie zwrócił się do sekcji Służby LGBTQ+ dla wiernych Archidiecezji Ołomunieckiej z prośbą o przedstawienie stanowiska Kościoła katolickiego w sprawie homoseksualizmu.

Otrzymał odpowiedź, którą nam udostępnił. Cytujemy:

Cytat księdza Hödla: „… fragmenty Biblii, które są zazwyczaj cytowane w związku ze zjawiskiem homoseksualizmu… nie są stwierdzeniami, które można od razu zrozumieć, a gdybyśmy mieli czytać je dosłownie, przesłanie tych starożytnych tekstów byłoby dla nas niezrozumiałe”.

Słowo Boże na temat homoseksualizmu nie posługuje się niezrozumiałymi stwierdzeniami, ale przedstawia radykalne stanowisko wobec tego obrzydliwego grzechu w wielu miejscach zarówno Starego, jak i Nowego Testamentu. Jeżeli ktoś próbuje interpretować te stwierdzenia w sposób przeciwny, w duchu ateistycznej historyczno-krytycznej metody, a nawet w nieczystym duchu sodomii, to w żaden sposób nie interpretuje poprawnie Pisma Świętego. W Duchu prawdy, mając na celu osiągnięcie życia wiecznego, interpretowali Biblię święci ojcowie i nauczyciele Kościoła. Mieli tego samego Ducha co ewangeliści, apostołowie i prorocy, przez których Bóg przekazywał swoje słowo. Duch Święty jest głównym autorem całego Pisma Świętego. Przedstawia również jego naturę duchową. Liberałowie i homoseksualiści mają innego ducha i zgodnie z tym duchem błędnie interpretują Pismo Święte.

Cytat Hödla: „Wydaje się, że Księga Ksiąg nie zna homoseksualizmu w naszym rozumieniu tego słowa. Zamiast tego potępia zboczenia seksualne i przemoc, często związane z wykorzystywaniem. Dotyczy to przede wszystkim Księgi Rodzaju (rozdział 19), gdzie mowa jest o tzw. grzechu Sodomy. (Podobne poglądy na temat „grzechu Sodomy” wyrażają i List Judy i Drugi List Piotra – 2,6)”.

Niezależnie od tego, czy się to Hödlowi wydaje, czy nie, jest zupełnie jasne, że Księga Ksiąg doskonale zna homoseksualizm w prawdziwym znaczeniu tego słowa. Zna również, jak niszczycielskie mogą być konsekwencje dla ludzi, którzy się jemu otwierają. Chodzi o odrzucenie sumienia, bunt przeciwko Bogu, odrzucenie Bożych praw i postawienie swojego ego i pożądliwych pragnień jako najwyższego standardu. Chodzi o wykorzystywanie innych, rozprzestrzenianie zarazy, która w żaden sposób nie uszczęśliwia tych ludzi. Jeśli odmówią pokuty, po śmierci czeka ich piekło. Bóg za pośrednictwem apostołów Judy i Piotra wyraźnie ostrzega przed sodomią karą wiecznego ognia. To ostrzeżenie jest ponadczasowe i dotyczy również nas.

Cytat Hödla: „Księga Kapłańska potępia mężczyznę, który „leży leżeniem kobiety”. Takie zachowanie uważa za „obrzydliwość”, podobne do noszenia ubrania utkanego z dwóch rodzajów włókien. Ta obrzydliwość jest związana ze starotestamentową koncepcją czystości ceremonialnej i nie można jej postrzegać po prostu jako potępienia moralnego”.

Hödl zniekształca cytat z Biblii, który w rzeczywistości brzmi następująco: „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli” (Kpł 20,13). Jasne stwierdzenie Pisma Świętego Hödl świadomie zastąpił niezrozumiałym stwierdzeniem i manipulując [oszukując md] przesunął nacisk na rytualną nieczystość, aby uniknąć jasnego potępienia sodomii w Piśmie Świętym.

Cytat Hödla: „…apostoł Paweł używa greckiego terminu „arsenokoitai”, który najwyraźniej odnosi się do grecko-rzymskiej praktyki znęcania się nad młodzieńcami. Ważne jest to, że tutaj także, podobnie jak w Sodomii, potępione są przemoc i dominacja. Z całą pewnością nie chodzi tu o akt miłości realizowany za obopólną zgodą. Chodzi o podporządkowanie i wyższość”.

Nie ma dwóch rodzajów homoseksualizmu, tak jakby homoseksualizm za obopólną zgodą nie był już grzechem. To manipulacja Hödla! Jeśli homoseksualizm zostanie zalegalizowany, grzech cudzołóstwa i inne grzechy przeciwko szóstemu i dziewiątemu przykazaniu zostaną tym samym odrzucone. Ale de facto zaprzecza to grzechowi jako takiemu. Konsekwencją tego jest to, że śmierć Chrystusa za nasze grzechy jest bezużyteczna. I to jest wielka herezja!

Cytat Hödla: „Co ciekawe, Biblia w ogóle nie wspomina o homoseksualizmie kobiet”.

Kolejne kłamstwo. W Liście do Rzymian wyraźnie napisano: Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie (atimia)” (Rz 1,26-27).

Cytat Hödla: „W krzyżu Chrystusa nie ma już żadnej różnicy między Żydem a Grekiem. Jezus umarł za wszystkich. Paweł podaje długą listę grzechów, aby udowodnić swoim słuchaczom z pogan: Tacy właśnie byliście. Ale to wszystko dzisiaj nic nie znaczy, ponieważ jesteście jedno w Chrystusie”.

Święty Paweł pisze te słowa do chrześcijan, którzy się nawrócili, pokutowali i radykalnie zerwali z pogańskim stylem życia, czyli z grzechami, do których zalicza się i homoseksualizm. Jednak Hödl chce za pomocą manipulacji stworzyć wrażenie, że nie ma żadnej potrzeby pokuty za sodomię i że homoseksualista może żyć w grzechu i rzekomo jednocześnie być w Chrystusie. To wielkie kłamstwo, które przekreśla pokutę i możliwość zbawienia!

Cytat Hödla: „Jeśli jesteśmy chrześcijanami, powinniśmy zadać sobie pytanie, co sam Jezus powiedział na temat homoseksualizmu. To dziwne, ale zachowane kanoniczne ewangelie (Mateusza, Marka, Łukasza i Jana) milczą na ten temat”.

Jezus nie milczał w sprawie nieczystych demonów, ale wprost je wypędzał, uwalniając w ten sposób ludzi. Jezus nie musiał podkreślać, jakim złem jest ta niemoralność, ponieważ wszyscy Izraelici wyraźnie zdawali sobie sprawę, że sodomia to okropny grzech, za który Sodoma poniosła najsurowszą karę. Stwarzanie wrażenia, że Pan Jezus pochwala sodomię, jest podłością. Jezus wspomina o Sodomii, gdy ostrzega miasta Korozain i Betsaidę, które odrzucali pokutę: „Gdyby w Sodomii działy się cuda, które się w tobie dokonały, zostałaby aż do dnia dzisiejszego (Mt 11,23). Jezus chce przez to powiedzieć, żeby mieszkańcy Sodomy pokutowali za swoją niegodziwość.

Cytat Hödla: „Homoseksualizm jako wrodzona skłonność nie może być znana Biblii”.

Kolejne absurdalne twierdzenie! Jest rzeczą oczywistą, że akt homoseksualny, niezależnie od tego, czy jest wynikiem homoseksualizmu odziedziczonego (tzw. wrodzonego), czy nabytego, jest grzechem ciężkim. Osoba, która ma takie skłonności, musi walczyć z tą nienaturalną pożądliwością seksualną, aby zostać zbawiona. Podobnie, każdy człowiek musi walczyć z jakąkolwiek zakazaną namiętnością seksualną. Ale jest różnica między grzeszeniem grzechem ciężkim, na przykład myślą lub uczuciem, i grzeszyć popełnieniem aktu homoseksualnego. Szczytem wszystkiego, a nawet grzechem przeciwko Duchowi Świętemu, jest zaprzeczanie, że homoseksualizm jest grzechem ciężkim, i usprawiedliwianie go twierdzeniem, że dana osoba ma już tzw. wrodzoną dyspozycję. Pismo Święte wyraźnie stwierdza, że każdy grzesznik musi wystrzegać się okazji do popełnienia grzechu i że powinien opierać się grzechowi aż do przelewu krwi (por. Heb 12,4).

Według Hödla Biblia rzekomo nie może znać tzw. wrodzonego homoseksualizmu lub innych orientacji Q+, które mogą być również tzw. wrodzone, takie jak sadomasochizm, pedofilia, zoofilia, nekrofilia, skłonności do morderstw na tle seksualnym itp. W rzeczywistości są to demoniczne więzy, nabyte lub odziedziczone w wyniku przekleństwa do czwartego pokolenia. Jezus te nieczyste Q-demony wypędzał.

Jeszcze raz powtarzam, że homoseksualizm nie jest nigdy wrodzony, ale zyskany. Bądź to homoseksualista czy lesbijka na ten grzech czy demona się sami otworzyli, albo ten nieczysty demon wszedł poprzez przodków, którzy praktykowali okultyzm lub magię. Jeśli tacy ludzie chcą być zbawieni, muszą z tym grzechem walczyć, a poprzez pokutę prosić Boga o oswobodzenie z tej obrzydliwości i od tego ducha.

Cytat Hödla: „Chciałbym również zauważyć, że Urząd nauczycielski najczęściej dyskutuje o homoseksualizmie jako takim, a nie o konkretnych osobach, co jest trochę niefortunne”.

W praktyce duszpasterskiej naszym priorytetem powinno być zbawienie dusz. Właśnie do tego jest Kościół. Zbawienie własnej duszy wiąże się z zaparciem się siebie, czyli z pokutą, bez której nikt nie będzie zbawiony. Pokuta polega na nazwaniu grzechu grzechem, a następnie na stanięciu w wierze pod krzyżem Chrystusa i oddaniu grzechu Jezusowi. Trzeba także prosić o siłę do walki, by nie powrócić do niewoli grzechu. Jednakże Hödl i podobni propagatorzy sodomii nie pozwalają na to.

Cytat Hödla: „W pracy duszpasterskiej jednak najpierw widzimy ludzi i często jesteśmy zdumieni tym, jacy są dobrzy i utalentowani, ludźi z sercami na dłoni…”.

Właśnie dlatego, że w duszpasterstwie widzimy ludzi, musimy przede wszystkim zatroszczyć się o zbawienie ich dusz. Dlatego powinniśmy prowadzić ich do prawdziwej pokuty, a nie legalizować grzech. Hödl celowo ukrywa, z czym wiąże się homoseksualizm i jakie są jego straszne konsekwencje. Jest kojarzony z pedofilią i transseksualizmem, który promuje drastyczne operacje zmiany płci, czyli okaleczanie młodych ludzi. Sodomia jest również ściśle powiązana z kradzieżą dzieci przez wymiar sprawiedliwości dla nieletnich. Zapewnia dzieci do tzw. adopcji wśród homoseksualistów, z których wielu jest również pedofilami. Homoseksualna agenda prowadzi również do dyskryminacji rodziny naturalnej i do ogólnego upadku moralnego, zwłaszcza wśród młodzieży. Zachęca do narkotyków, przestępczości, chorób takich jak AIDS i zakaźne zapalenie wątroby, a nawet morderstw i samobójstw. Ostatecznie homoseksualizm jest jednym z najpotężniejszych narzędzi współczesnej redukcji człowieczeństwa. Z Bożej perspektywy kościelna legalizacja sodomii jest buntem przeciwko Bogu i grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. Świadomy upór, który nie pozwala na prawdziwą pokutę, jest drogą do wiecznego potępienia!

Cytat Hödla: „Staramy się prowadzić z nimi duchowe rozmowy, wspieramy ich życie wewnętrzne i modlitwę, prowadzimy ich do adoracji eucharystycznej”.

Jakie może mieć aktywny homoseksualista czy lesbijka życie wewnętrzne, żyjący w grzechu ciężkim? Cóż za absurdalność – zaprzeczać grzechowi homoseksualizmu, uniemożliwiając w ten sposób pokutę, a jednocześnie twierdzić, że wspiera to życie wewnętrzne!? Życie wewnętrzne jest owocem pokuty i drogą naśladowania Chrystusa.

A jaki stosunek do Eucharystii może mieć aktywny homoseksualista czy lezbijka, który nie pokutuje? Tego dotyczą słowa: bez pokuty „człowiek je i pije dla siebie potępienie”. Duchowe środki Kościoła do zbawienia są nadużywane przez Hödla w celu oszukiwania homoseksualistów i lezbijek i utwierdzania ich na drodze grzechu. Swoim uporem Hödl grzeszy przeciwko Duchowi Świętemu.

Cytat Hödla: „Spotykamy się… w siedzibie Archidiecezjalnej Charity… Nasza Służba w Ołomuńcu ma być dla nich oazą”.

To wstyd, że arcybiskupstwo ołomunieckie pod swoim sztandarem szerzy epidemię niemoralności. Tak zwana Służba LGBTQ+ jest w rzeczywistości pseudo-oazą i moralnym ściekowiskiem.

Cytat Hödla: „W imieniu całego czteroosobowego zespołu Służby dla wierzących LGBTQ+ w Archidiecezji Ołomunieckiej, ks. Pavel Hödl, ksiądz”.

Tę służbę w archidiecezji ołomunieckiej z pewnością popiera arcybiskup Jan Graubner. Zakładamy, że jego następca jak najszybciej zniesie tę pseudo-służbę, w przeciwnym razie i on będzie musiał ponieść straszną odpowiedzialność i surową karę przed Bogiem i Kościołem!

+ Eliasz

Patriarcha Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu

+ Metody OSBMr              + Tymoteusz OSBMr

biskupi-sekretarze

=========================

Z Ekspedyta:

Heinrich Aldegrever:_Lot prevents the Sodomites from violence