Uwaga – rosyjskie boty!

Uwaga – rosyjskie boty!

15. października 2026 Marek Wojcik world-scam/uwaga-rosyjskie-boty

Co to takiego te straszne boty? Do tego jeszcze rosyjskie? Zaznajomieni w tym wątku mogą spokojnie pominąć czytanie następnego akapitu. Jest on przeznaczony dla tych osób, dla których słowo „boty” kojarzy się z obuwiem, a dokładniej z butami.

Są to po prostu komputery umieszczone z reguły w budynku zwanym potocznie centrum danych. Jeśli szukałeś kiedyś przy pomocy wyszukiwarki internetowej np. Google, to korzystałeś nieświadomie z efektów pracy tych botów. Dokładniej – przeszukują one wszystkie ponad miliard stron internetowych i analizują głównie tekst oraz wpisują do banku danych słowa kluczowe. Jest to niezbędne, żeby szukając na przykład „imperium barbarzyństwa” (z użyciem cudzysłowie), wyszukiwarka znalazła artykuł opublikowany kilka dni temu na tym blogu. Jest jeszcze drugie znaczenie bota: fikcyjne konto na platformie społecznościowej założone przez pozorowaną inteligencję – w skrócie SI. To drugie znaczenie jest tematem tego artykułu.

———————————————————————–

Alternatywna strona internetowa z mediami ma mnóstwo odsłon? O nie, serwer, na którym jest przechowywana, został zainfekowany przez sztuczną inteligencję i musi zostać tymczasowo odizolowany! „Rosyjskie boty” idealnie się do tego nadają, łącząc „sztuczna inteligencja jest zła”, „Rosja jest zła” i „dezinformacja jest zła” w zgrabnym koktajlu. Jak w przypadku lekarstwa Mary Poppins, każdy dostaje smak, jaki chce.
To jest dokładnie ten rodzaj absurdalnej historii, która może posłużyć do usprawiedliwienia tego procesu w przyszłości.

Fragment z wtorkowego artykułu na off-guardian.org: „Rosyjskie boty”, podpalające centra danych i dzielące internet. Źródło.

Boty zniszczone – koniec z rosyjską propagandą!
Kolejna dezinformacja jedynie słusznej zachodniej prawdy.

Także Polsatnews.pl napisał na ten temat. Schemat działania jest zawsze ten sam. Nieważne, czy pisze się o „ratujących życie szczepionkach”, globalnym ociepleniu, misji Apollo, zabójstwie Kennedy’ego, niedobrym Putinie, czy ataku Al-Kaidy na WTC – zawsze rzuca się gołosłowne twierdzenia oparte na medialnych kłamstwach powtarzanych do znudzenia.

Argumenty w dyskusji? To jest archaizm! Dzisiaj podaje się najważniejszy argument: tak jest, bo ja tak twierdzę! Uważasz inaczej – to jesteś głupi.

Wizja Orwella to jedynie przedsionek do świata planowanej totalitarnej technokratycznej kontroli.

Technokracja to przekonanie, że społeczeństwem powinni zarządzać eksperci techniczni, tacy jak inżynierowie, naukowcy i ekonomiści, a nie wybierani urzędnicy. Termin ten został ukuty w 1919 roku przez inżyniera Williama Henry’ego Smytha. Został on następnie spopularyzowany w latach 30. XX wieku przez ruch Technocracy Inc., który proponował zastąpienie polityków inżynierami i pieniędzy kredytami energetycznymi. Źródło.

Wszelka władza w ręce inżynierów! Tak powinienem zakrzyknąć na wzór bolszewików, skoro jestem inżynierem. Owszem, jestem. Jednak brzydzę się totalitaryzmem i walczę z nim już od ponad 40 lat. Dlatego nie popieram technokracji. Niektórzy pewnie w ten sposób wytłumaczą sobie moje motywy pisania tego blogu. Zawiść, że moi koledzy będą rządzić światem, a nie ja. Nic bardziej mylnego – nie mam ambicji zostania kolejną marionetką szarych eminencji, czyli politykiem.

Technokraci małpują jedynie naturę.

A rosyjskie boty? To jedynie słowa mające wywoływać strach: rosyjskie, bo tak nas się programuje, byśmy bali się wszystkiego, co z Rosji pochodzi zaś boty, to metafizyka językowa – fachowe określenie celowo wprowadzane, by utrudnić zrozumienie sensu przekazu. Podobnym celom służą „rosyjskie drony”. Strach. Mamy bać się pustych słów wykreowanych przez wielbicieli wojny z Rosją.

Rosyjscy trolle i boty zostały ponownie uruchomione „niczym komórki uśpione”, by atakować Demokratów: raport.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com