W czasie masakry na Placu Tian’anmen zginęło 10 tysięcy ludzi. To partia dała rozkaz do rozjeżdżania ludzi czołgami “na ciasto”.

To partia dała rozkaz do rozjeżdżania ludzi czołgami

w czasie masakry na Placu Tian’anmen zginęło aż 10 tysięcy ludzi.

Dodano: 7 czerwca 2023,  chinska-masakra-na-placu-tiananmen

Muzeum w Hong Kongu. Zdjęcie z protestów 4 czerwca
Muzeum w Hong Kongu. Zdjęcie z protestów 4 czerwca Źródło: PAP / ALEX HOFFORD

Masakra na placu Tian’anmen, kiedy, jak przyznano później, „czołgi rozjeżdżały ludzi na ciasto”, to wydarzenia, do jakich doszło na Placu Niebiańskiego Spokoju w Pekinie 4 czerwca 1989 roku. W chińskiej historiografii tragedię tę określa się jako „incydent” lub „zawirowania polityczne”. To, co działo się na Placu Tian’anmen pozostaje w Chinach cały czas tematem tabu.

Po śmierci Mao Zedonga Chiny odrzuciły bezsensowną rewolucje kulturalną i zdecydowały się pójść w stronę reform. Jednak pomimo tego, że państwo rozwijało się gospodarczo, był to wciąż kraj komunistyczny, gdzie panowały niezwykle surowe prawa, a ludziom nie wolno było samodzielnie myśleć i wychylać się przed szereg. Każdy, kto okazywał zbyt dużo odwagi albo, co gorsza, domagał się wolności, był surowo karany.

Protesty

17 kwietnia 1989 roku na Placu Niebiańskiego Spokoju (Tian’anmen) w Pekinie odbyła się manifestacja ku pamięci Hu Yaobanga, sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Chin, który zmarł dwa dni wcześniej. Yaobang uznawany był za człowieka skłonnego do głębszych reform państwa. Jego śmierć przekreślała nadzieję na demokratyzację państwa.

Protesty zostały zorganizowane przez studentów, do których wkrótce dołączyli robotnicy. W ciągu kolejnych tygodni na Placu Tian’anmen gromadziły się mniejsze lub większe manifestacje. Ludzie domagali się reform oraz ukrócenia korupcji w szeregach KPCh.

Czołgi na ulicach Pekinu. Zdjęcie wykonane przez amerykańskiego dyplomatę w lipcu 1989 roku
Czołgi na ulicach Pekinu. Zdjęcie wykonane przez amerykańskiego dyplomatę w lipcu 1989 roku / Źródło: Wikimedia Commons

13 maja rozpoczął się strajk głodowy, w którym wzięło udział kilka tysięcy osób. Manifestacje coraz liczniej gromadziły się na Placu, okupowały go. Strajki rozlały się ponadto na wiele chińskich miast.

W tym czasie do Pekinu przybyć miał przywódca ZSRS Michaił Gorbaczow. Jego powitanie miało odbyć się na Placu Tian’anmen, jednak z powodu zablokowania go przez protestujących, pierwsza oficjalna część wizyty odbyła się na lotnisku. Choć podczas wizyty Gorbaczowa nie doszło do żadnych incydentów, dla władz chińskich był to dogodny pretekst, aby wprowadzić wówczas do stolicy 250 tysięcy wojska. To jeszcze bardziej zmobilizowało Chińczyków. Do końca maja na Placu Tian’anmen gromadziło się każdego dnia około milion osób.

Sekretarz generalny KPCh Zhao Ziyang, który przejął władzę po zmarłym Hu Yaobangu wydawał się skłonny do ustępstw i chciał porozumienia ze strajkującymi. Ziyang miał poparcie niektórych członków KPCh, lecz ostatecznie przeważyło stronnictwo, które jedyne rozwiązanie widziało w stłumieniu protestów. Obóz „jastrzębi” poparł ponadto sam przywódca ChRL Deng Xiaoping, który 19 maja spotkał się z protestującymi – odmówili oni jednak zakończenia protestu.

Masakra na placu Tian’anmen

20 maja w Pekinie wprowadzony został stan wyjątkowy. Do pierwszych starć pomiędzy wiecującymi cywilami a wojskiem doszło w nocy z 3 na 4 czerwca. Obyło się bez ofiar. Zgromadzeni na Placu Niebiańskiego Spokoju ludzie nie zamierzali się jednak poddawać i nie opuszczali miejsca zgromadzenia.

Władze Chin postanowiły rozwiązać problem w najbardziej brutalny z możliwych sposobów. 4 czerwca na Plac Tian’anmen wjechały czołgi i wkroczyło więcej wojska. Żołnierze otrzymali rozkaz otwarcia ognia do protestujących ludzi. Doszło do walk. Protestujący próbowali się bronić, lecz nie mieli szans z ostrą amunicją. Kiedy żołnierze zaczęli strzelać do ludzi z broni maszynowej, wiele osób próbowało uciec.

Wtedy na Plac Tian’anmen wjechały czołgi i zaczęły rozjeżdżać uciekających demonstrantów. Pacyfikacja zgromadzeń trwała wiele godzin i zakończyła się dopiero kolejnego dnia.

Hongkong – czuwanie w intencji ofiar masakry na placu Tiananmen
Hongkong – czuwanie w intencji ofiar masakry na placu Tiananmen

Dokładny przebieg wydarzeń oraz liczba ofiar nie są znane z powodu cenzury, jaką władze Chin wprowadziły. Jednak według dokumentu odtajnionego w 2017 roku przez National Archives w Londynie, w czasie masakry na Placu Tian’anmen zginęło aż 10 tysięcy ludzi. Jest to dużo większa liczba, niż wcześniej przypuszczano. Chińskie władze od początku twierdziły natomiast, że w czasie walk zginęło zaledwie 241 osób, w tym żołnierze.

Odtajniony dokument, w którym przytoczono podobno słowa jednego z członków chińskiej Rady Państwa, mówił, że czołgi zostały użyte przez władze Chin umyślnie. Ponadto żołnierze mieli rozkaz wielokrotnego przejeżdżania po ciałach, aby „zrobić z nich ciasto”. Po masakrze szczątki zabitych były zbierane z Placu przez buldożery, a następnie palone.

Jednym z najbardziej przejmujących obrazów masakry na Placu Tian’anmen jest fotografia wykonana przez Jeffa Widenera z Associated Press, na której widoczny jest mężczyzna (jego tożsamość do dziś pozostaje nieznana), który samotnie próbuje zagrodzić drogę kolumnie czołgów.

Wiele osób po protestach na Placu Tian’anmen zostało aresztowanych. Niektórzy siedzą w więzieniach do tej pory. W 2019 roku, w 30. rocznicę, pomimo zakazu władz, liczni mieszkańcy Pekinu zgromadzili się na Placu Tian’anmen dla upamiętnienie ofiar masakry z 1989 roku.

=============================

mail:

o wydarzeniach powie lepiej Adam Machaj 

https://www.facebook.com/Machaj.Adam/?locale=pl_PL

tam było jeszcze ciekawiej