Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 17 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow BRONKI i bzdety 15 arrow Szaber w prezydenckiej willi w Klarysewie. Jak naprawdę wygląda majestat Komorowskiego
Tuesday 22 October 2019 05:25:36.27.
migawki
Człowiek, kapłan, który w Ogrodach Watykanu przyjmuje błogosławieństwa szamanek, tańczy i kiwa się wokół „świętego Ognia” czy „śniętego Węża”, nie jest katolikiem, nie jest heretykiem. Jest APOSTATĄ, czyli kapłanem Szatana.
A w Polsce w wielu parafiach obchodzi się "święto kremówki". Nie dziwi więc, że realizacja proroctw, rewolta w Watykanie umyka uwadze owieczek i co głupszych pastuchów. To jest hermeneutyka ciągłości !
 
W Y S Z U K I W A R K A
Szaber w prezydenckiej willi w Klarysewie. Jak naprawdę wygląda majestat Komorowskiego Drukuj Email
Wpisał: Marek Pyza i Marcin Wikło   
15.11.2015.

Szaber w prezydenckiej willi w Klarysewie. Jak naprawdę wygląda „majestat” Komorowskiego i jego świty

 

Ile stracili podatnicy na opróżnieniu budżetu Kancelarii Prezydenta? Ile zyskał Komorowski?

 

 

14 listopada 2015 roku,  wgospodarce

 

- Splądrowana prezydencka willa w Klarysewie. Opróżniona kasa kancelarii. Kadrowo-finansowe machlojki na sam koniec kadencji. Raport otwarcia sporządzony w Kancelarii Prezydenta RP jest już gotowy. Jego publikacja pokaże, jak naprawdę wyglądał „majestat” Bronisława Komorowskiego i jego świty – szaber prezydenckiej willi ujawniają Marek Pyza i Marcin Wikło.

Dziennikarze opisują pierwsze dni urzędowania nowej ekipy w Kancelarii Prezydenta RP.

- Jeden z ministrów Andrzeja Dudy robi obchód w pałacu przy Krakowskim Przedmieściu. Zagląda do pokojów kilku biur, chce się przywitać, poznać pracowników, dowiedzieć się, czym się zajmują. Dla wielu urzędników to nowość. W poprzedniej kadencji w tym korytarzu nigdy nie widziano żadnego ministra – piszą dziennikarze.

Dziennikarze ujawniają ponadto skalę „nicnierobienia” pracowników kancelarii. - W czasie tworzenia raportu otwarcia odkryto, że ogromna liczba pracowników sama wymyślała sobie zajęcia. Szybko się jednak zorientowano, że to tylko powierzchnia bagna, które pozostawił po sobie Bronisław Komorowski – piszą Pyza i Wikło.

Jakież musiało być zdziwienie jednego z urzędników, który w towarzystwie kierowcy pojechał się zapoznać ze stanem prezydenckiej willi w Klarysewie koło Powsina pod Warszawą. Mieli sprawdzić, czy dawno nieużywany obiekt może posłużyć do zorganizowania uroczystości z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy. Spodziewali się, że w środku zastaną być może zakurzone meble i lekki zaduch.

Zaduch, owszem, był. Mebli nie znaleźli. Posiadłość została splądrowana. Brakowało stołów, krzeseł, kanap, regałów, luster, obrazów, dywanów, żyrandoli. Zdemontowano nawet wyposażenie kuchni i łazienek. Wszystkie te przedmioty - blisko 400 - były ponoć w tak fatalnym stanie, że nadawały się tylko do utylizacji – ujawniają dziennikarze, dodając, że - wartość „zutylizowanych” przez administrację Komorowskiego przedmiotów z tego i innych obiektów prezydenckich wyniosła blisko 1,5 mln zł.

Splądrowana rezydencja w Klarysewie i szokujące wyniki kontroli po Komorowskim   - więcej na ten temat w nowym numerze tygodnika „wSieci”, w sprzedaży od 16 listopada br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.