Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 25 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Ewa Działa-Szczepańczyk arrow Znak czasów - wojna totalna wypowiedziana etyce chrześcijańskiej
Friday 13 December 2019 06:30:06.28.
W Y S Z U K I W A R K A
Znak czasów - wojna totalna wypowiedziana etyce chrześcijańskiej Drukuj Email
Wpisał: Ewa Działa-Szczepańczyk   
17.07.2019.

Znak czasów - wojna totalna wypowiedziana etyce chrześcijańskiej


Ewa Działa-Szczepańczyk

Ostatnio w polskich mediach nagłośniono dwa zdarzenia i szeroko dyskutowano na temat „problemów” z nimi związanych. Dywagowano - czy IKEA miała prawo zwolnić pracownika za głoszone przez niego poglądy i czy drukarz miał prawo odmówić druku ulotek promujących LGBT.

Z pozoru wydaje się, że to jakieś sztucznie rozdymane zdarzenia, bez większego znaczenia. Nic podobnego – to elementy – jedne z wielu – ofensywy ideologicznej prowadzonej „na ostro” w naszym kraju. Nie wystarczyła nachalna propaganda i stosowanie miękkiej presji. Wdrażacze neomarksistowskiej ideologii będący na usługach budowniczych „lepszego świata” zwanego w skrócie Nowym Porządkiem Świata (NWO), przechodzą do fazy zastraszania. Wszystko po to, by nikt „nie śmiał śmieć” zanegować jedynie słusznej linii.

I nic nie szkodzi, że argumentacja kierownictwa IKEI była niekonsekwentna (tak nawiasem pisząc założyciele tej firmy mocno umoczeni w wspieraniu hitleryzmu, chcą gorliwie "zamazać"  swoje winy w ten spektakularny sposób), a według jednych drukarz „miał prawo”, a drugich „nie miał prawa” odmawiać usługi. Merytoryczne rozwikłanie tego dylematu tak naprawdę nie jest istotne.

Istotne jest to by polskiemu ludowi tubylczemu pokazać wielki kiwający wskazujący paluch, znaczący nic innego jak: „ spróbujcie nam podskoczyć, a będziemy was ciągać po sądach, stracicie pracę i zafundujemy wam inne niemiłe życiowe zdarzenia”.

Najwyraźniej, kto tego „przesłania” nie zrozumiał sam sobie będzie winny. A tak na marginesie, jak pokrętna jest logika tych „mądrzejszych z definicji”, świadczy to, że według nich raz ludzie mają się kierować etyką chrześcijańską „żeby nie wiem co”, a drugi raz mają się jej wyrzec przedkładając nad nią porządek prawny lub mają ulec terrorowi promocji innej etyki.

Co mam na myśli? Niejednokrotnie wytyka się Polakom, że podczas okupacji nie dość gorliwie ratowali Żydów i na skutek tego wielu z nich zginęło. Przywołuje się wówczas katolickie sumienie, które powinno sprawić, że Polacy masowo mieli narażać życie swoje i swoich bliskich dla ratowania przedstawicieli tej nacji. Inaczej pisząc, nasi rodacy powinni ignorować nieludzkie nakazy narzucone przez okupanta i zachowywać się zgodnie z etyką chrześcijańską (a w zasadzie więcej, bo ona nie wymaga od wyznawcy poświęcenia życia bliskich by ratować innych ludzi). Wyznawane wartości były więc wystawione na próbę i miały wziąć górę nawet w obliczu tak okrutnej opresji okupanta.

Natomiast dzisiaj, wyznawanie tych samych wartości, a zwłaszcza kierowanie się nimi w życiu jest mocno niepożądane. Mało tego, trzeba się z nimi dobrze kryć, by nie zaszkodzić sobie i bliskim. Nasuwa się pytanie: Czemu ma służyć ta „cała zabawa” ? Odpowiedź w największym uproszczeniu brzmi: nosiciel etyki chrześcijańskiej to jednostka uspołeczniona (w założeniu chrześcijanin nie jest egoistą i ma z empatią odnosić się do innych ludzi).

Taka koncepcja człowieka nie przystaje do tej nowo kreowanej. Ludzie mają być egoistycznymi jednostkami na zasadzie „brawo ja”, bez zakotwiczenia w rodzinie i społeczeństwie. Mają funkcjonować niczym zbiór bezwładnych elektronów wzajemnie się obijających, których nic nie łączy. Zbiór ten ma jedną pożądaną przez kreatorów NWO właściwość - można nim sterować do woli.

Zmieniony ( 17.07.2019. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.